12 Rewolucyjnych praktyk blogowania „Aha”, które przeniosły moją niszową działalność wydawniczą na wyższy poziom
Opublikowany: 2018-10-22
Nienawidzę ci tego zdradzać, ale publikowanie niszowych witryn i blogów wiąże się z mnóstwem nudnej, przyziemnej pracy.
To samo dotyczy prac SEO.
Moje dni nie są ekscytujące. Rozdrabniam to, starając się, aby moja flota witryn była każdego dnia odrobinę lepsza.
Ale od czasu do czasu mam chwile „aha”. Są to chwile, w których klika coś, co nie tylko pomaga mi ulepszyć moje witryny. To chwile, w których jestem w stanie przenieść swój biznes na wyższy poziom.
Poniżej przedstawiam 12 momentów „aha”, które odegrały kluczową rolę w planowaniu, uruchamianiu i rozwijaniu moich blogów.
Spis treści
- 1. Zaktualizuj starą zawartość
- 2. Skoncentruj się na słowach kluczowych z długim ogonem
- 3. Omów tematy z niekonwencjonalnego punktu widzenia
- 4. Skoncentruj się na zadaniach generujących dochód
- 5. Spraw, aby nudne tematy były interesujące
- 6. Reklamy displayowe do zarabiania mogą być niesamowite
- 7. Wyeliminuj niepotrzebne wydatki
- 8. Popraw wskaźniki na stronie i wrażenia użytkownika
- 9. Szukaj udanych wzorców
- 10. Konsekwentne, stopniowe ulepszenia mogą przynieść duże rezultaty na dłuższą metę
- 11. Replikuj
- 12. Rób, nie „ucz się”
1. Zaktualizuj starą zawartość
Aktualizowanie starszych treści w celu zwiększenia SEO jest dobrze zachwalaną praktyką w kręgach blogerów i SEO.
Na początku oparłem się tej koncepcji, ponieważ uwielbiam tworzyć nowe treści. Nie chciałem tracić czasu na stare treści.
To trochę jak wędrówka szlakiem i powrót tą samą drogą. Nie lubię tego robić. Wolałbym wędrować po kręgu. Dostaję „bezużyteczny” klimat powracający tak samo, jak poszedłem. To samo z aktualizacją starych treści.
Tak było, aż pewnego dnia przyjaciel, który ma bardzo udaną witrynę, powiedział mi o sukcesie, jaki odniósł w aktualizowaniu starych treści. Jego ruch rósł lepiej niż od lat. Skupił 80% swojego czasu i zasobów na aktualizowaniu starych treści zamiast na publikowaniu nowych treści.
Za każdym razem, gdy aktualizował treści, robił kolejną rundę promocji w mediach społecznościowych i zasięg. Powiedział, że z każdą aktualizacją do jego treści pojawiało się coraz więcej linków.
I właśnie wtedy, dzięki niemu, przeżyłem moment „aha”. Powinienem też wiedzieć lepiej, ponieważ wiem, że treści, które są w rankingu i przyciągają ruch, w naturalny sposób przyciągają linki. Te linki dodatkowo zwiększają rankingi (i rankingi dla większej liczby słów kluczowych), co z kolei przyciąga więcej linków.
Kiedy aktualizujesz treść w znaczący sposób, dzięki czemu jest ona lepiej obsługiwana przez niektóre promocje, dodaje linki przychodzące do istniejącego profilu linków znacznie łatwiej niż publikowanie nowych treści.
Innymi słowy, aktualizuj już udane treści, które mają linki przychodzące… ponieważ istnieje duża szansa, że przyciągną więcej linków. Nie ma takiego prawdopodobieństwa nowych linków do nowych treści.
2. Skoncentruj się na słowach kluczowych z długim ogonem
Kiedyś byłem bardzo niechlujny w badaniu słów kluczowych, ponieważ tak naprawdę tego nie robiłem. Poszedłem za szalenie konkurencyjnymi słowami kluczowymi, które zrobili wszyscy inni. To było bez sensu.
Po pewnym czasie zauważyłem, że uszeregowałem kilka słów kluczowych z długim ogonem. Chociaż byli długimi ogonami, ciągnęli w przyzwoitym ruchu. Tymczasem moje treści kierowane na konkurencyjne słowa kluczowe przyniosły bardzo mały ruch.
Moją dawną preferencją do podążania za dużymi słowami kluczowymi jest moja skłonność do huśtania się na płotach. Cieszy mnie perspektywa ogromnej wygranej.
3. Omawiaj tematy z niekonwencjonalnego punktu widzenia

To było naprawdę przełomowe odkrycie. Zamiast omawiać tematy w ten sam sposób, w jaki robią to inne strony, myślę o sposobach omówienia ich w nowatorski sposób, aby się wyróżniały.
Przykład:
Wiele serwisów publikuje recenzje produktów. Jest to popularne podejście i dlatego jest konkurencyjne. Co więcej, witryny e-commerce szukają słów kluczowych „recenzja” w swoich recenzjach klientów online.
Dlatego, przynajmniej w przypadku produktów fizycznych, nie jestem wielkim wydawcą „recenzyjnym”. Jasne, publikuję jednorazowe recenzje, jeśli posiadam produkt i go kocham, ale nie robię ich co tydzień.
Zamiast tego opublikuję listę „Top 5” lub „Top 10”. Tak, nie jestem jedynym wydawcą, który to robi, ale w przypadku niejasnych linii produktów mogą sobie radzić naprawdę dobrze. To tylko jeden z wielu przykładów. Więcej nie zdradzę, bo nie potrzebuję konkurencji.
4. Skoncentruj się na zadaniach generujących dochód
W tym biznesie łatwo jest tracić czas na robienie rzeczy, które nie pomogą Twojej witrynie zarobić jak najwięcej.
Na przykład niektórzy blogerzy marnują czas na nieistotne poprawki projektowe. Chociaż testowanie różnych projektów może być dobre, jeśli masz miliony odwiedzających miesięcznie, zwykle jest to strata czasu.
Jeśli zarabiasz na reklamach displayowych, musisz poświęcić większość czasu na zwiększenie ruchu w witrynie i zwiększenie przychodów z reklam.
Jeśli zarabiasz dzięki biuletynowi e-mail, musisz skupić się na pozyskiwaniu większej liczby potencjalnych klientów i opłacalności biuletynu e-mail.
Robienie rzeczy takich jak:
- oglądanie niekończących się filmów instruktażowych na YouTube lub czytanie podobnych artykułów,
- nieskończone uczestnictwo w grupach lub forach na Facebooku,
- grzebanie w kreatorach stron WordPress dla regularnych postów na blogu,
- niekończące się testowanie „narzędzi zwiększających produktywność”, takich jak oprogramowanie do tworzenia list „do zrobienia”,
- obsesję na punkcie struktury serwisu,
- nadmierna analiza nieistotnych decyzji (przykład – w tym poście szukałem „aha moment” prezentujących obrazy w Shutterstock. W Shutterstock pojawiła się dobra liczba. Mógłbym poświęcić 25 minut na debatę, która byłaby najlepsza. To byłoby strata czasu, zamiast tego poświęcam 26 sekund na wybór obrazu.
- spędzanie zbyt dużej ilości czasu na badaniu nominalnie ważnych narzędzi, takich jak wtyczki,
aby wymienić tylko kilka.
FYI, jestem winny, że padłem ofiarą każdej czynności, która marnuje czas powyżej. To łatwa pułapka. Uważaj na to; unikaj wszystkiego, co nie jest najskuteczniejszym zadaniem generującym przychody.
5. Spraw, aby nudne tematy były interesujące
Niezależnie od tego, czy sam piszę artykuł, czy zlecam go na zewnątrz, zwykle staram się, aby był ciekawszy za pomocą faktów, danych, osobistej anegdoty… czegoś, co sprawi, że będzie więcej niż tylko informacyjny.

Moim ulubionym podejściem jest uczynienie tego osobistym; włączyć osobisty związek lub historię z artykułem i przez cały czas.
Jeśli nie jest to możliwe, szukam interesujących statystyk pokrewnych, które mogę dodać, aby było ciekawiej.
Przeczytaj moją listę 21 sposobów na uatrakcyjnienie treści dla odwiedzających.
6. Reklamy displayowe do zarabiania mogą być niesamowite
Od lat nie zarabiałem na reklamach displayowych. Użyłem tylko linków afiliacyjnych. To był ogromny błąd.
Nie mam nic przeciwko marketingowi afiliacyjnemu. Robię to intensywnie do dziś. Jednak publikowanie wyłącznie treści afiliacyjnych jest nudne i zbyt restrykcyjne. Uwielbiam zarabiać na dowolnych treściach za pomocą reklam; daje mi to dużą swobodę poruszania dowolnego tematu w ramach niszy.
7. Wyeliminuj niepotrzebne wydatki

Uważaj na rosnące koszty. Nawet jeśli nie musisz wynajmować sklepu ani zatrudniać pracowników, Twoje miesięczne wydatki mogą szybko i zaskakująco wzrosnąć.
Przydarzyło mi się to. Płaciłem za rzeczy, których nie potrzebowałem przez długi czas; Skupiłem się wyłącznie na wzroście i zignorowałem wydatki. To był wielki błąd; taki, którego nie zrobię dalej.
Teraz przeglądam wszystkie miesięczne wydatki. Jeśli nie ma to krytycznego znaczenia dla mojego biznesu, pozbywam się go.
Przeczytaj więcej o moim tygodniu cięcia kosztów tutaj.
8. Popraw wskaźniki na stronie i wrażenia użytkownika
Wydaje mi się, że dłuższy czas spędzony w witrynie, duża liczba powracających użytkowników i duża liczba odsłon strony na odwiedzającego to wskaźniki, które Google wykorzystałby do oceny jakości witryny. Tak, linki redakcyjne są pomocne i nadal są mocno ważone przez Google (tak mi powiedziano).
Gdy Google uzna witrynę za wysoką jakość, prawdopodobnie wyśle do niej większy ruch.
Łatwo jest ugrzęznąć w drobiazgach SEO, takich jak prawie nieistotne techniczne poprawki lub, co gorsza, niesprawdzone taktyki. Chociaż może to pomóc (nigdy nie wiadomo), wydaje mi się, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że dłuższy czas spędzony w witrynie, większa liczba powracających użytkowników i duża liczba odsłon strony na jednego odwiedzającego spowoduje, że Google będzie wyświetlać Twoją witrynę przychylnie.
Dlatego zainwestuj czas i pieniądze, aby poprawić te wskaźniki.
FYI, debatowałem nad włączeniem „wyświetleń strony na odwiedzającego”, ponieważ można to łatwo manipulować za pomocą silnej paginacji, która nigdy nie jest dobrą strukturą dla SEO. Tak, czasami jest to konieczne w przypadku naprawdę długich treści, ale nie jest to konieczne po każdym obrazie z podpisem.
9. Szukaj udanych wzorców
Ma to zastosowanie tylko wtedy, gdy masz witrynę z przyzwoitym ruchem. Kiedy zaczynasz, naprawdę nie wiesz, co zadziała. Z biegiem czasu, gdy pojawi się ruch, szukaj wszelkich wzorców sukcesu. Jeśli znajdziesz wzór, powtórz go.
Jakich wzorów powinieneś szukać?
Różni się w zależności od Twojego modelu online, ale dla mnie szukam wzorców w rodzajach artykułów i tematów, które najlepiej się sprawdzają.
Na przykład, jeśli zauważę, że witryna szczególnie dobrze radzi sobie z artykułami, które obejmują „10 najlepszych X dla Y”, zrobię ich więcej.
10. Konsekwentne, stopniowe ulepszenia mogą przynieść duże rezultaty na dłuższą metę
Tak jak kiedyś miałem tendencję do skakania na płoty, podążając za absurdalnie konkurencyjnymi słowami kluczowymi, ten stary sposób myślenia kazał mi oczekiwać nierealistycznych wyników. Robiłem śmieszne rzeczy, które nigdy by nie zadziałały, mając nadzieję na niemożliwe rezultaty.
Na przykład mam dużą liczbę pinów, które napędzają duży ruch. Kiedy zauważyłem te małe wygrane, wykręciłem setki podobnie wyglądających pinezek, spodziewając się 10-krotnie większego ruchu na Pintereście w ciągu nocy.
Tak się nie stało. Chociaż ruch na Pintereście wzrósł, z pewnością nie był ogromny.
11. Replikuj
Umieszczam to na końcu, ponieważ to ostatni moment „aha” w mojej niszowej działalności wydawniczej. Po uruchomieniu kilku udanych witryn nadszedł czas, aby powtórzyć koncepcję i zbudować więcej witryn. To jest dokładnie to, co robię w większej liczbie nisz.
Ostatnio wahałem się, czy dodać witryny do swojego portfolio, ale opracowany przeze mnie system, w tym zespoły piszące, zespół ds. formatowania treści i, co najważniejsze, metody badania słów kluczowych, które odkryłem, pozwalają mi wierzyć, że może wykorzystać to wszystko w bardziej udanych blogach.
Właściwie kilka miesięcy temu rozpocząłem proces replikacji tylko w jednej witrynie i był to duży sukces. Lepiej niż się spodziewałem, więc nadszedł czas, aby wdrożyć metody w większej liczbie witryn.
Chociaż moje metody nie działają w każdej niszy, sprawdzają się w wielu niszach… więcej, niż mogę na razie odpowiednio rozwiązać.
3 kolejne powody, dla których replikuję mój proces:
- Przestarzałe witryny pod ręką: Mam przestarzałe witryny z pewnymi treściami, które trzymam pod ręką właśnie z tego powodu. Mają pewien autorytet i są ładnie postarzani. Równie dobrze mogę ich użyć teraz, kiedy mam solidny plan.
- Czas na dywersyfikację: pociesza mnie posiadanie kilku stron, które odniosły sukces, ponieważ jeśli jedna z nich cierpi, mam inne, które podtrzymują mnie w biznesie. Chociaż istnieją ograniczenia co do tego, ile i jak szybko mogę zdywersyfikować, dodanie kilku kolejnych, miejmy nadzieję, jeszcze bardziej zminimalizuje ryzyko i zwiększy zysk za rok lub dwa.
- Promowanie krzyżowe: Lubię duże, szerokie nisze o szerokim atrakcyjności, dzięki czemu mogę wykorzystać istniejące kanały mediów społecznościowych i moich subskrybentów poczty e-mail, wysyłając ruch do wszystkich moich witryn co tydzień.
- Wykorzystywanie treści: dzięki drobnym poprawkom kątów mogę wykorzystać wiele treści w dwóch lub więcej witrynach.
12. Rób, nie „ucz się”
Musisz zaakceptować fakt, że wiele z tego, co robisz w tej pracy, nie powiedzie się. Wiele treści, które publikuję, nie zarabia. Ale niektóre, które publikuję, bardzo dobrze zarabiają.
Całkowicie rozumiem chęć uniknięcia jakiejkolwiek porażki. Zdecydowanie chcę uniknąć porażki, zarówno dużej, jak i małej. Kiedy to dominuje w moim myśleniu, tracę czas na czytanie i „uczenie się”, mając nadzieję, że jeśli zrozumiem to wszystko, zanim zacznę, odniosę sukces. Czytanie i „uczenie się” nie przyniesie żadnych rezultatów. Tylko robienie daje rezultaty. Gdybym tylko studiował te rzeczy, tylko bym zawiódł.
Chodzi o to, że nigdy nie zrozumiem tego wszystkiego. Pod wieloma względami jest to chaotyczny biznes. Co więcej, nauczyłem się, jak minimalizować szansę na niepowodzenie na podstawie wyników z robienia. Robiąc, otrzymuję wyniki, zarówno dobre, jak i złe, i dzięki tym wynikom mogę podejmować lepsze decyzje.
