Czy witryny niszowe powinny mieć stronę Google Moja Firma (dla korzyści SEO)?

Opublikowany: 2019-05-18

Google Moja Firma w telefonie komórkowym

Wersja podcastu

Niedawno rozmawiałem z 2 kolegami przez Skype i obaj poruszyli kwestię tworzenia/odbierania stron Google Moja Firma (GMB) dla witryn niszowych. Okazuje się, że jest to coś, co robią niektórzy niszowi wydawcy witryn.

Moi koledzy jeszcze tego nie zrobili, ale słyszeli, że sugeruje to, że jest to jeden ze sposobów na poinformowanie Google, że Twoje niszowe witryny są legalne. Innymi słowy, ma na celu przekazanie zaufania do Google w następstwie masakry aktualizacji Medic. Ostatecznie jedynym celem są rankingi SEO.

Ponieważ lubię ruch z wyszukiwarek, postanowiłem zbadać go dokładniej i zastanowić się nad tym podejściem.

Rozważam tę taktykę od dwóch dni, ale nie mogę przestać uważać, że to zły pomysł.

Doszedłem do tego wniosku z perspektywy kogoś, kto używa Google Moja Firma do informacji o lokalnej firmie, a nie jako niszowy wydawca witryny.

Rozważ następujący scenariusz:

Załóżmy, że chcę znaleźć lokalny sklep sprzedający rowery górskie.

Szukam w Google i pojawia się strona „Ultimate Mountain Bike Rider” GMB z informacją, że znajduje się blisko mnie. Widzę, że adres jest niedaleko mojego domu. Ma 50 doskonałych recenzji. Wygląda na zwycięzcę.

Klikam, odwiedzam stronę, ale widzę tylko recenzje rowerów górskich. Kręcę się po serwisie w poszukiwaniu rowerów górskich na sprzedaż. Nie znajduję żadnego. Wchodzę na stronę kontaktową i widzę adres. Wskakuję do samochodu, kieruję się pod adres tylko po to, by dowiedzieć się, że to dom na ulicy mieszkalnej.

Podchodzę do drzwi, myśląc, że może, tylko może, sprzedają rowery górskie z domu. W końcu jestem optymistą, ale w tym momencie nie wygląda to dobrze.

Dzwonię dzwonkiem. Facet wystrojony w rower górski odpowiada na pytania, wyglądając na zakłopotanego, zastanawiając się, kim do cholery jestem.

Mówię „hej, przyszedłem kupić rower górski. Znalazłem Twój adres jako sklepu z rowerami górskimi na stronach Google. Czy mogę sprawdzić rowery, które masz na sprzedaż?”

Facet chichocze i mówi „przepraszam stary, moja strona internetowa zawiera recenzje rowerów górskich. Nie sprzedaję ich. Przepraszam za zamieszanie."

Dziękuję mu i wracam do domu… ​​bez nowego roweru górskiego.

Myślę, że zgodzisz się ze mną, że to wielka strata czasu. Myślę, że zgodzisz się również ze mną, że Google nie zamierza, aby tak się działo w swoich lokalnych wykazach.

Co prowadzi mnie do wniosku, że tworzenie stron GMB dla witryn niszowych, pomimo zamiaru poinformowania Google, że jesteś legalną firmą, nie jest najlepszym sposobem na to.

Na marginesie, wiesz, że witryny niszowe, które to robią, mają więcej i lepsze recenzje niż wszystkie inne lokalne firmy. Domyśl. Marketerzy będą marketerami.

Jednak może moje myślenie o tym jest błędne. Myliłem się wcześniej. Znowu się mylę.

Sięgnąłem po drugie opinie w tej sprawie. Oto kilka opinii na temat tego, czy strony GMB są dobrym pomysłem na niszowe witryny.

2. Opinie

Tyler Bishop w Ezoic:

Nie postrzegam tego jako coś innego niż niesprawdzony hack. Jak wspomniałeś, nie jest to intencją wykazów/stron GMB.

Google zazwyczaj świetnie radzi sobie z obniżaniem wartości (lub karaniem) działań, które mają na celu oszukanie ich systemów lub niewłaściwe ich użycie. Nie uważam tego za tradycyjną technikę białego kapelusza i myślę, że ostatecznie nie przyniesie to żadnej wartości. Wątpię, czy zostanie to ukarane, ale zajmuje to trochę czasu od tysięcy innych rzeczy, które wydawcy mogą zrobić, aby poprawić swoje SEO. Moim zdaniem wydawcy niszowi nie poświęcają wystarczająco dużo czasu na badanie nowych treści, strukturyzację treści w celu maksymalizacji wyników lub ulepszanie istniejących treści w oparciu o dane z popularnych narzędzi SEO.

Andrej w Alphainvestors.com:

Całkowicie się z Tobą zgadzam, że niszowe strony nie powinny tworzyć tych profili, ale i tak to robię (pieniądze na głowie) :I. Osobiście tworzę około 100 cytatów (w tym GMB) dla każdej mojej witryny z treścią. Głównymi powodami tego jest uzyskanie początkowej „wiarygodności” w oczach Google, przyspieszenie indeksowania i wypełnienie profilu tekstu kotwicy markowymi kotwicami, aby móc się z nim bawić później, gdy nadejdzie czas.

Spencer Haws w niszowych poszukiwaniach:

Nigdy nie brałem pod uwagę tego [tj. zgłaszania i publikowania stron Google Moja Firma dla witryn niszowych], ponieważ czułem, że tak naprawdę nie o to chodziło w tej usłudze. To ciekawa strategia, nad którą nie myślałem zbyt wiele. W tym momencie nie planuję tego robić.

Doug Cunnington w projekcie Niche Site:

Nie, nie zrobię tego. W 100% zgadzam się z Twoją oceną ducha GMB. O ile nie jest to istotne dla serwisu i lokalnej społeczności, wtedy postrzegam to jako próbę oszukania systemu, czego staram się unikać. Wiem, że zaufanie wiąże się z posiadaniem fizycznego adresu na stronie, a zaufanie jest ważne. Wybieram budowanie zaufania za pomocą dowodu społecznego zamiast umieszczania adresu. Dlatego lubię umieszczać baner typu „polecane na”, aby odwiedzający mogli zobaczyć, że inne witryny uważają, że moje niszowe witryny są wartościowe i godne zaufania. Uważam, że Google postrzega linki z autorytatywnych witryn jako dowód zaufania.

Wygląda na to, że istnieje całkiem niezła zgoda, że ​​strony GMB dla witryn niszowych nie są tym, co zamierza Google, ale rzeczywiście jest to hack (na razie).

Nawet jeśli 10 osób powiedziało mi, że to najlepszy pomysł i gwałtownie rośnie w rankingach w wyszukiwarce Google, nie mogę wejść na tę imprezę z powodu scenariusza, który przedstawiłem powyżej. Witryny niszowe umieszczane w katalogu, który jest naprawdę lokalnym katalogiem, nie jest tym, co zamierza Google.

Jakieś wyjątki?

Jasne, zawsze są wyjątki.

Jeśli faktycznie sprzedajesz lub świadczysz usługi określone na swojej stronie GMB w połączeniu z prowadzeniem witryny niszowej, takiej jak witryna partnerska Amazon, to w porządku.

Na przykład, jeśli blogujesz o modelach pociągów, ale także je kupujesz i sprzedajesz, strona GMB może mieć sens. Dopóki masz coś do sprzedania lub oferujesz usługi, takie jak naprawa modeli pociągów, strona GMB jest w porządku.

Test lakmusowy polega na tym, że jeśli ktoś pojawi się pod podanym adresem firmy, czy możesz dostarczyć to, co mówi strona Google Moja Firma?

Jesteś takim Google ssać Jon, co daje?

Haha, masz rację. Lepiej dmuchać na zimne. Jestem ofiarą pierwszego wdrożenia Penguin. Minęło 7 lat (od ostatniego miesiąca BTW) i nie zapomniałem.

Więc tak, trzymam się linii. Nie jest to dla mnie decyzja moralna, etyczna ani prawna. Jeśli granie w rankingi wyszukiwania miałoby sens biznesowy, zrobiłbym to w mgnieniu oka.

Jednak odkąd 7 lat temu zdecydowałem się podporządkować sobie linię, udało mi się zbudować całkiem dobry biznes wydawniczy online. Zostanę kursem.

Co myślisz?