Ci wielcy wydawcy niszowi NIE przeprowadzają badań słów kluczowych i całkowicie zabijają je za pomocą SEO
Opublikowany: 2018-11-30
Kilka lat temu byłem w Seattle na zjeździe studenckim. Porozmawiaj o kilku świetnych dniach. W rzeczywistości jesteśmy spóźnieni na kolejny.
Wypożyczyłem samochód z GPS. Nie byłem wtedy przyzwyczajony do GPS, ale w ogóle nie znałem centrum Seattle, więc polegałem na nim (przynajmniej starając się na nim polegać).
Podobnie jak większość obszarów śródmiejskich dużych miast, w tym miejscu znajdują się drogi, pasy, skrzyżowania i mosty.
W pewnym momencie próbując wydostać się z centrum i udać się do Airbnb, który wypożyczyliśmy, GPS powiedział, aby skręcić w prawo. Problem polegał na tym, że po prawej stronie były dwie drogi bardzo blisko siebie. Było ciemno i padało, więc nie widziałem znaków drogowych. Musiałem zgadywać. Okazało się, że wybrałem zły dobro. Po kilku pauzach „przeliczania” GPS i kilku zakrętach, znalazłem się na właściwym torze i dotarłem do domu.
Od tego czasu miałem podobne problemy z GPS, nawet po zapoznaniu się z nim. Tak bardzo skupiam się na tym, co sugeruje ekran GPS, że tak naprawdę nie zwracam uwagi na to, co się dzieje. W końcu robię złe zakręty, kiedy tylko spojrzałem na znaki, byłbym w porządku.
Narzędzia mogą być świetną pomocą i nie zamierzam w najbliższym czasie pozbywać się mojego GPS, ale czasami narzędzia, zwłaszcza narzędzia programowe, powodują, że las znika z drzew.
Oprogramowanie do badania słów kluczowych może to zrobić.
Mogę być tak zajęty szukaniem słów kluczowych w oparciu o pewien zestaw parametrów, które narzucam, że tęsknię za świetnymi tematami, które należą do mojej witryny, aby uczynić ją bardziej kompletną witryną dla niszy, w której się znajduje.
Chociaż nie rezygnuję z badania słów kluczowych, pomyślałem, że pokazanie szeregu różnych udanych witryn, które stosują różne poziomy i intensywność badania słów kluczowych, od NO badań słów kluczowych po szeroko zakrojone badania słów kluczowych, byłoby odświeżające. Tutaj są.
1. Przykłady udanych witryn niszowych, które nie są wynikiem badania słów kluczowych
Dlatego uważam, że ci faceci są naprawdę orzeźwiający. Mam wielki szacunek do wszystkiego, co robią. Nic dziwnego, że tak dobrze radzą sobie z różnymi niszowymi witrynami.
Są też szalenie przezroczyste; bardziej niż ja. Chyba mam paranoję, ale nie oni. Dobrze na nich.
Oto kilka zrzutów ekranu ruchu z ich niszowych witryn dzięki uprzejmości Ahrefs:



W każdym razie, jedną rzeczą, której uczą i robią, jest NIE używanie drogich narzędzi do tworzenia słów kluczowych, takich jak SEMRush i Ahrefs, ani żadnego oprogramowania do badania słów kluczowych.
Zamiast tego, ci faceci znają swoje nisze i wykorzystują swój mózg i autosugestię Google, aby wymyślić tematy artykułów. Otóż to.
I kończą na kierowaniu na tematy i słowa kluczowe, które przenoszą organiczny ruch wyszukiwania do ich niszowych witryn.
Innym powodem, dla którego podoba mi się ich podejście, jest to, że nie tworzą linków. Zamiast tego publikują dobre treści, ufając, że inne witryny będą do nich odsyłać. To działa. Ich niszowe witryny mają mnóstwo naturalnych linków.
Właściwie wszystkie przykłady witryn niszowych w tym poście nie służą do budowania linków. Wszyscy po prostu publikują treści. Jedyne różnice to podejście do badania słów kluczowych.
2. Drugi koniec spektrum badań nad słowami kluczowymi… szeroko zakrojone badanie słów kluczowych
Znam innego faceta, który zarabia wysokie sześć cyfr rocznie na jednej niszowej witrynie, który przeprowadza obszerne badania słów kluczowych dla każdego artykułu. Jest fanatykiem danych i analiz.
Działa dla niego jak gangsterzy. Jego analiza due diligence słów kluczowych dla każdego nowego fragmentu treści, a także przy aktualizacji istniejących treści, jest wyczerpująca. To się opłaca.
Sprawdź rozwój swojej witryny:

3. Środek podejścia do drogi
I jest też inny facet, którego znam, robi blisko pół miliona rocznie z niszowych witryn, który przeprowadza podstawowe badania słów kluczowych za pomocą Ahrefs, ale wystarczy, aby wymyślić tematy.

Nie szuka LSI lub pokrewnych terminów, używając innych drogich lub darmowych narzędzi, aby wymyślić mega listę terminów i wyrażeń, które można wpleść w jego treść. Zamiast tego znajduje jedno słowo kluczowe dla artykułu i codziennie publikuje wiele dokładnych treści. Wierzy, że dokładne omówienie tematu przy użyciu zdrowego rozsądku, a jego znajomość tematów załatwi sprawę z SERPami.
On też ma rację. Jego metody działają na niego świetnie.
Sprawdź jego zrzuty ekranu ruchu:

Co ja robię?
Co ciekawe, robię wszystkie powyższe.
Oto niektóre z moich zrzutów ekranu ruchu Ahrefs:



Publikuję artykuły na tematy, dla których nie zawracam sobie głowy badaniem słów kluczowych. Jeśli temat jest taki, który chcę poruszyć, ponieważ dobrze pasuje do niszowej witryny, zajmuję się nim.
Publikuję również obszerne, kluczowe treści, dla których wyszukuję słowa kluczowe dla każdej sekcji, szukając jak największej liczby powiązanych i LSI słów, aby upewnić się, że są jak najdokładniejsze.
Wreszcie publikuję wiele treści skupiających się na jednej głównej treści. Ufam, że jeśli dobrze omówię temat, uczynię go interesującym i napiszę naturalnie, wstrzykując tu i ówdzie jakąś osobowość, która będzie miała rangę.
Dla mnie wszystkie trzy podejścia czasami działają.
„Czasami” jest tutaj operacyjnym zwrotem.
Gdybym mógł uderzyć w 100% publikując treści, miałbym 50 milionów odsłon miesięcznie. Nie uderzam w 100%. Żadna strona tego nie robi.
Z każdą treścią robię to, co uważam za najlepsze. Czasami uważam, że najlepszym podejściem jest obszerne, dokładne badanie słów kluczowych. Innym razem po prostu lubię to uskrzydlić i napisać. Te fragmenty treści zwykle piszę i robię, ponieważ chcę je pisać i cieszyć się nimi. Po prostu piszę.
A potem czasami wiem, że jedno główne słowo kluczowe, na które chcę kierować, ma wystarczającą równowagę między liczbą wyszukiwań a niską trudnością słowa kluczowego i zostawiam to. Właśnie publikuję solidny artykuł i mam nadzieję na najlepsze.
Która metoda daje najlepsze rezultaty?
Nie śledziłem tego w szczegółach, ale gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że najlepsze wyniki daje mi podejście do środka drogi. Robię podstawowe badania słów kluczowych, a następnie piszę je (lub przypisuję do napisania), ufając, że jeśli są dokładne i dobre, trafią w koniecznie powiązane słowa kluczowe.
Co powinieneś zrobić?
Oto, gdzie jest to interesujące.
Istnieją wszelkiego rodzaju kursy, posty na blogach, białe księgi i filmy, które pokazują różne metody badania słów kluczowych, teorie, formuły, koncepcje, narzędzia itp., w tym te, które sugerują, aby w ogóle nie zawracać sobie głowy badaniem słów kluczowych.
Częścią budowania udanego biznesu wydawniczego online jest wytyczenie własnej drogi. Na początek ucz się i kopiuj, ale z czasem opracuj własne metody. Może to być hybryda podejść. Może to być ekstremalne podejście, w którym jesteś super analityczny i maniakiem nad badaniem słów kluczowych, lub możesz go skrzywdzić, nie używając w ogóle żadnego oprogramowania (ponieważ masz talent do pisania na tematy i treści, które działają dobrze).
Chodzi o to. Nie ma właściwego sposobu na wymyślenie tematów i słów kluczowych dla treści dla niszowych witryn i blogów. Zamiast tego można to zrobić na wiele sposobów. Bądź elastyczny. Eksperyment. Nie przejmuj się, jeśli nie robisz tego w taki a taki sposób.
Zdecydowanie jestem winny zmiany kursu, gdy coś działa tylko dlatego, że niektórzy mówią, że działa dla nich inny sposób. Zawsze dobrze jest próbować nowych rzeczy, ale dobrze jest też trzymać się tego, co działa dla Ciebie.
