8 sposobów na szybszy rozwój niszowych stron internetowych (dobre i złe wiadomości)
Opublikowany: 2019-03-06
2 tygodnie temu natknąłem się na kopalnię złota… chyba.
Jestem typem faceta do połowy pełnego szkła, więc każda nowa rzecz to kopalnia złota. To delikatnie mówiąc. Jestem dziko i czasami lekkomyślnie optymistyczny.
Bawiłem się w Ahrefs, badając słowa kluczowe. Analizowałem, na jakie słowa kluczowe była pozycjonowana moja witryna. Szczególnie słowa kluczowe, w których byłem na dole strony 1 i gdziekolwiek na stronie 2 Google (są to dobre okazje do poprawy i uzyskania większego ruchu).
Natknąłem się w szczególności na jedno słowo kluczowe, dla którego byłem w rankingu na stronie 2. Było to świetne znalezisko z 3 powodów:
- Nie zamierzałem uszeregować dla tego słowa kluczowego. To był przypadek – tylko konsekwencja publikowania treści;
- Według Ahrefs to słowo kluczowe jest wyszukiwane 7500 razy w miesiącu; oraz
- Miał dość niski poziom trudności słowa kluczowego wynoszący 9.
Najlepszą częścią tego słowa kluczowego jest to, że był to pomysł, który skłonił mnie do wymyślenia 65 innych słów kluczowych, wszystkie z dużą liczbą wyszukiwań, niskim poziomem trudności słów kluczowych i idealnie pasują do mojej niszy.
Co więcej, wiedziałem dokładnie, jak podejść do tej całej serii artykułów. To będzie główne centrum w mojej niszowej witrynie.
Od tego czasu opublikowałem już 4 artykuły, każdy z 6 do 10 artykułami pomocniczymi.
Minusem jest to, że ukończenie tej serii zajmie 24 miesiące, ponieważ każde z tych 65 słów kluczowych będzie artykułami podstawowymi z 10 do 30 artykułami pomocniczymi.
Kiedy dym się rozwinie, w tym gnieździe będzie około 1000 artykułów. To będzie dużo pracy. Potencjalny zwrot i dodatkowy ruch powinny być bardzo dobre.
Poniżej przedstawiam dobre i złe wieści dotyczące budowania niszowych stron internetowych.
Zacznijmy od złych wiadomości.
Spis treści
- ZŁA wiadomość: to wymaga czasu
- To zniechęcające
- Kawałki wielkości ugryzienia
- 2 lata to niedługo w tej branży (ani żadnej innej)
- Potrzebujesz długoterminowej perspektywy
- DOBRA wiadomość: istnieje 7 sposobów na przyspieszenie procesu blogowania
- 1. Buduj linki
- 2. Docelowe słowa kluczowe z długim ogonem
- 3. Kup starą witrynę
- 4. Outsourcing produkcji treści
- 5. Kup ruch
- 6. Pinterest
- 7. Ucz się na odpowiednich kursach
- 8. Zoptymalizuj monetyzację
- WSKAZÓWKA: Utrzymuj koszty ogólne na jak najniższym poziomie
ZŁA wiadomość: to wymaga czasu
To zniechęcające
Wpatrywanie się w lufę centrum zawierającego 1000 artykułów to trudne zadanie. To dużo pracy, w dużej mierze nużącej. Zlecę sporą część tego, ale będę bardzo zaangażowany.
W niektóre dni, kiedy dostaję 2 artykuły uzupełniające, myślę sobie „ten projekt nigdy się nie skończy”.
Jest to zasadniczo to samo, co budowanie dużej witryny niszowej w witrynie niszowej.
To jest powolne.
Wyniki potrwają miesiące.
Po drugie, czasami zgaduję, że projekt.
Rozpraszają mnie inne rzeczy.
Jednak, gdy pojawia się wątpliwość lub robię mniej ważne zadania, wyrywam się z tego.
Nadszedł czas, aby się ubrać, pokazać i dalej odpryskiwać.
To jak bieganie w maratonie. Krok po kroku (nie żebym przebiegł maraton).
Kawałki wielkości ugryzienia
Jestem osobą niecierpliwą. Kiedy wymyślę pomysły, lubię je zrealizować najwyżej w tydzień.
Nie ma mowy, żeby można było to zrobić w tydzień. Bardziej jak 1 rok.
Moim rozwiązaniem jest rozbicie go na kawałki wielkości kęsa.
Aby ukończyć 1000 artykułów w dwa lata, muszę publikować 1,5 dziennie. To mogę zrobić. W dobry dzień mogę zrobić 3. Zrobiłbym więcej, ale publikuję też inne treści. Ten projekt to tylko część serwisu.
Mając w ręku plan gry, o wiele przyjemniej jest pracować nad tym projektem każdego dnia/tygodnia. W danym tygodniu wydaje się, że nie robię dużych postępów. Ale wiedząc, że jeśli będę trzymać się planu i konsekwentnie publikować 1,5 dziennie, projekt zrealizuję w 2 lata.
2 lata to niedługo w tej branży (ani żadnej innej)
Chociaż 2 lata wydają się długim okresem, tak nie jest. W rzeczywistości 2 lata to krótki czas dla każdej firmy.
Wskoczyłem do mojej firmy na pełen etat pod koniec 2011 roku. To było około 7 lat temu. Czas płynie szybko.
Powodem numer jeden, dla którego udało mi się rozwinąć moje niszowe witryny do obecnego poziomu i nadal jestem w biznesie, jest to, że jestem konsekwentny.
Przychodzę od poniedziałku do piątku. Włóż od 6 do 8 godzin jak w zegarku. Każdego dnia nie robię zbyt wiele, ale z biegiem czasu daje to dużo.
Potrzebujesz długoterminowej perspektywy
Wiem, że wiele osób czytających tego bloga jest na początkowych etapach uruchamiania bloga lub niszowej witryny.
Zrozumiałe jest, że chcesz, aby był to duży biznes, który szybko zarabia góry.
Chodzi o to, że ten model biznesowy, jak większość, wymaga czasu i dużo konsekwentnego wysiłku.
Jeśli dopiero zaczynasz, 3 miesiące tego nie zrobią. 6 miesięcy też tego nie zrobi. Po 12 miesiącach możesz zacząć widzieć pewne wyniki. Wyniki stają się ekscytujące w wieku od 18 do 24 miesięcy.
Tak, niektórzy robią to szybciej. Doświadczeni blogerzy mogą szybciej osiągnąć rezultaty. Ale kiedy są nowe, bez względu na to, ile kursów kupisz, wyniki wymagają czasu.
Postanów ubrać się, pokazać i konsekwentnie się starać.
Chociaż powyższe nie jest tym, co chcesz usłyszeć, to rzeczywistość.
Ale są też dobre wieści. Istnieje 7 sposobów na przyspieszenie procesu. Przejdźmy do tego.
DOBRA wiadomość: istnieje 7 sposobów na przyspieszenie procesu blogowania
To nie tylko zguba i mrok.
Istnieje kilka sposobów na przyspieszenie procesu blogowania i tworzenia witryn niszowych. Proszę, nie zrozum mnie źle; te 7 wskazówek nie przyniesie rezultatów z dnia na dzień. Po prostu przyspieszają proces. Są to:
1. Buduj linki
Nie ma wątpliwości, że budowanie linków do Twojej witryny przyspiesza wzrost ruchu organicznego. Nie buduję linków, ponieważ nie lubię ryzyka i zadań, które się z tym wiążą, ale przyznaję, że dobrze wykonane, jest bardzo skuteczne.
Zamiast tego wolę przyciągać linki, co całkiem dobrze radzę sobie z grafiką, wykresami i targetowaniem słów kluczowych z długiego ogona, publikując szczegółowe, bardzo konkretne artykuły w moich niszach.
Gdybym miał budować linki, skupiłbym się na publikowaniu wysokiej jakości postów gościnnych na stronach o przyzwoitym ruchu. Zrobiłbym to powoli i stabilnie, ale wydaje mi się, że jest to najmniej ryzykowne podejście.
Kluczem do publikowania przez gości linków są następujące elementy:
- Zastanawiam się, jak to skalować
- Minimalizowanie ryzyka kary za wyszukiwanie w Google
- Utrzymywanie jak najniższego kosztu za łącze
Chociaż NIE poszedłem tą drogą z moimi niszowymi witrynami na dużą skalę, gdybym miał to zrobić, szukałbym witryn w mojej niszy z przyzwoitym ruchem i oferowałby im naprawdę dobre treści.
Cieszę się, że mogę publikować posty gości na moich stronach, gdy treść jest wyjątkowa i pokazuje wiedzę, której nie mogłem zaoferować. Te artykuły przynoszą korzyści moim czytelnikom.
Dlatego oferowałbym innym serwisom jakość, którą bym zaakceptował. Mówię o artykułach od 1800 do 2500 słów, które obejmują coś bardzo konkretnego, co każda witryna w tej niszy chciałaby opublikować.
To nie takie trudne.
Jednak niektóre osoby/agencje, które tworzą linki, utrudniają to. Oto przykład kilku e-maili tam iz powrotem, które miałem z kilkoma osobami, które chciały opublikować na moich stronach.
Szanowny Panie,
Bla, bla, bla… Chętnie wstawię do Twojej witryny artykuł o bardzo wysokiej jakości.
Bla, bla, bla… czekam na Twoją odpowiedź.
Plakat Gość Sally
********************
Moja odpowiedź:
Witam Sally gości plakat,
Dziękuję za zainteresowanie współpracą przy mojej stronie. Akceptuję posty gości. Oto sugerowany temat:
„Najlepszy przewodnik po publikowaniu gości”
Oto wymagania:
3000 do 3500 słów. Musi całkowicie obejmować temat.
Dołącz przykłady z życia wzięte ze zrzutami ekranu.
Użyj odpowiedniej struktury nagłówka (h2, h3 itd.).
Uprzejmie link do wielu odniesień i źródeł.
Możesz umieścić w artykule jeden link dofollow do odpowiedniego fragmentu treści w Twojej witrynie.
Nie mogę się doczekać by z tobą pracować. Uprzejmie potwierdź, że akceptujesz to zadanie.
Jon
********************
Zwykła odpowiedź, którą otrzymuję:
Drogi Jonie,
Dziękuję za to, że do mnie wróciłeś.
Ze względu na nasz budżet mogę zaoferować jedynie post gościnny nie dłuższy niż 600 słów.
Jestem pewien, że 600 słów bardzo dobrze obejmie sugerowany przez Ciebie temat.
Za tydzień wyślę Ci mój niesamowity artykuł.
Sally Guest Blogger
********************
Moja odpowiedź:
Cześć Sally,
Niestety 600 słów tego nie zrobi. Muszę przekazać twoją ofertę.
Jeszcze raz dziękuję za skontaktowanie się ze mną.
Jon
********************
Wytrwała Sally:
Cześć Jonie,
Całkowicie rozumiem. Rozmawiałem z moją szefową i powiedziała, że możemy zaoferować post gościnny na 750 słów.
Nasz artykuł o długości 750 słów będzie epicki.
Dostanę to za tydzień.
Wypad
********************
Ja znowu, jeśli mam ochotę odpowiedzieć (w tym momencie przestań odpowiadać):
Cześć Sally,
Przepraszamy, 750 słów tego nie zrobi.
Muszę zdać. Jestem pewien, że kolejny blog będzie nią zachwycony.
Jon
********************
Jak szalone to jest?
Po całej tej pracy, gościnny bloger detonuje swoją szansę na wejście na stronę o wysokim DA z powodu liczby słów.
Gdybym pisał dla gości i ktoś podał mi temat i podał liczbę słów, doręczyłbym. Ciężkie podnoszenie zostało zakończone. Pozostaje tylko zapłacić 70 dolarów za artykuł. 70 dolarów za artykuł na stronie o wysokim DA to dobra okazja. Prawdopodobnie pobierają od swojego klienta 150 USD+.
2. Docelowe słowa kluczowe z długim ogonem
Jeśli lubisz siedzieć na 86 pozycji w Google, kieruj reklamy na te same słowa kluczowe o dużej liczbie wyszukiwań, co wszyscy.

Jeśli lubisz umieszczać swoje twierdzenie na pierwszej pozycji w Google, znajdź dobre słowa kluczowe, na które nikt inny nie kieruje. Następnie opublikuj zabójczy artykuł obejmujący to słowo kluczowe. To takie proste.
Nawet jeśli masz tylko 50 odwiedzających miesięcznie, postawiłeś swoje roszczenie i otrzymujesz ruch.
Kiedy dokładnie spłuczesz i powtórzysz proces, ruch się zwiększy.
Wraz ze wzrostem ruchu rosną również linki przychodzące. Z kolei autorytet witryny buduje, dzięki czemu możesz potencjalnie pozycjonować się pod kątem lepszych słów kluczowych.
To jest mój proces.
Jak wspomniano w Tip#1 powyżej, budowanie linków przyspieszy proces (ale zwiększy ryzyko).
Jeśli nie wiesz, jak znaleźć słowa kluczowe z długim ogonem, mój kurs (przed zakupem kursu koniecznie przeczytaj „7. Ucz się na właściwych kursach” poniżej) dobrze go obejmuje, oferując kilka nowatorskich podejść, z których korzystam od lat.
3. Kup starą witrynę
Kiedyś uważałem, że kupowanie stron internetowych to zły pomysł. Moje błędne rozumowanie było takie, dlaczego kupować jeden, skoro mogę go uruchomić w ciągu kilku minut.
Jednak pewnego dnia nacisnąłem spust i upuściłem 10 000 USD na ustaloną witrynę. Nie miałem pojęcia, co z tym zrobię. Trzymałem się tego przez 3 lata, zanim wymyśliłem plan gry.
Kiedy kupiłem tę stronę, miała ona 8 lat, miała ponad 1000 domen odsyłających, mnóstwo dobrej treści i silne DA. Miałem pewność, że witryna nie została ukarana ani nie miała z nią żadnych problemów ze spamem.
Gdy zacząłem realizować swój plan, wyniki były szybkie. Dużo szybciej niż zaczynałem od zera.
W ciągu 5 miesięcy witryna osiągnęła od 1400 do 1800 USD miesięcznie przychodu. W ciągu kilku miesięcy wielokrotnie zwiększałem jego wartość. Nadal rozwijam tę witrynę.
To doświadczenie dało mi korzyść z zakupu przestarzałej witryny, aby przyspieszyć rozwój.
4. Outsourcing produkcji treści
Kiedy zaczynałem online, pisałem wszystko. Pisałem cały dzień. To było dużo pracy. Robiłem to przez lata.
Gdy moje przychody osiągnęły pewien poziom, mogłem zlecić trochę treści na zewnątrz. Zwiększyło to ilość treści, które mogłem publikować każdego miesiąca, co przyspieszyło wzrost.
Z biegiem czasu reinwestowałem zyski w treści (i nadal to robię).
Więcej treści oznacza większy zysk, jeśli chodzi o rodzaje niszowych witryn, które publikuję.
Ponieważ możesz pisać tylko tyle, jedynym sposobem skalowania produkcji treści jest outsourcing.
Przez lata korzystałem z wielu usług pisarskich i źródeł. Obecnie korzystam z tej agencji treści dla większości treści.
Treść to gra liczb
Wiem, że nie każda publikowana przeze mnie treść odniesie sukces finansowy. Ale niektórzy są. To tylko kwestia prób i błędów, aby dowiedzieć się, co działa najlepiej i zrobić więcej.
Kiedy artykuł odnosi sukces, jest bardzo udany. Zbierz ich wystarczająco dużo, a to z nawiązką nadrabia niewypały.
5. Kup ruch
Kupowanie ruchu do witryn z treścią reklamową jest dużo trudniejsze niż 4 lata temu. W dzisiejszych czasach zazwyczaj tracisz pieniądze na witrynach z reklamami. Jeśli prowadzisz sklep e-commerce, kupowanie ruchu nie jest trudne. Ten kurs uczy, jak to zrobić.
Istnieją jednak witryny z treścią reklamową, które nadal kupują ruch, więc jest to możliwe. Wiem, bo klikam reklamy natywne w CNN i innych witrynach. Będziesz musiał zainwestować dużo czasu i ponosić straty, dopóki nie trafisz zwycięzców. Gdy trafisz zwycięzcę lub dwóch, możesz szybko zwiększyć skalę swojej witryny.
WSKAZÓWKA: Nie uzależniaj się całkowicie od płatnego ruchu. Wydobądź wszystko, co jest warte, ale jednocześnie zoptymalizuj swoją treść i witrynę pod kątem organicznego ruchu z wyników wyszukiwania. Uważam, że kupowanie wysokiej jakości ruchu pomaga SEO. Nie mogę tego udowodnić, ale to ma sens. Większy ruch oznacza więcej udostępnień, ekspozycji i linków. Na dłuższą metę z pewnością pomoże SEO. Musisz jednak również zoptymalizować wyszukiwanie.
6. Pinterest
Pinterest z pewnością nie jest maszyną do natychmiastowego ruchu, ale jest szybszy niż wyszukiwanie organiczne. Jeśli przypniesz coś, co ludzie zapiszą i przypniesz, możesz szybko wygenerować ruch. Przypinanie jest również łatwe i szybkie, więc nakład czasu jest minimalny.
Oczywiście Pinterest najlepiej sprawdza się w niszach wizualnych. To powiedziawszy, dzięki sprytnemu projektowi pinów i tytułom możesz zyskać przyczepność w niszach niewizualnych. Wielu blogerom zajmującym się finansami osobistymi / mamusiami udaje się sprawić, że Pinterest działa bardzo dobrze. Znasz te witryny… budżetowanie, kuponowanie, majsterkowanie itp. Publiczność jest na Pintereście od dawna, więc bardziej przyziemne tematy biznesowe mogą się dobrze sprawdzać.
Ponieważ otrzymuję 10 milionów wyświetleń na Pintereście miesięcznie i 300 000 odsłon miesięcznie z Pinteresta, wiem trochę o marketingu na Pintereście, który również omawiam w moim kursie (przed zakupem kursu koniecznie przeczytaj „7. Ucz się na właściwych kursach” poniżej).
7. Ucz się na odpowiednich kursach
Kupowanie kursów to miecz obosieczny. Z pewnością nie gwarantuje sukcesu i bogactwa. Czasami mogą być szkodliwe. To pochodzi od faceta, który sprzedaje kurs.
Kupiłem dziesiątki, prawdopodobnie setki kursów. W sumie jestem na prowadzeniu, ale zmarnowałem dużo czasu i pieniędzy na śmierdzące lub kursy, które nie pasowały do tego, co robię.
Plusy:
Przyspiesz swój rozwój: jeśli kupisz dobry kurs, który Ci pomoże, jest on wart wiele razy tyle, ile za niego zapłaciłeś. Na przykład, jeśli płacisz 297 USD za kurs i dzięki temu jesteś na dobrej drodze do 3000 USD miesięcznie i więcej, jest to dobra inwestycja. Problem polega na tym, że do tego czasu prawdopodobnie zainwestowałeś w wiele kursów. Ale prawdopodobnie jeszcze przed nami. Wiem że jestem.
Cons:
Rozproszenie: Rozproszenie uwagi i zmiana kierunku w wyniku kursu to największe oszustwo. Rozwijasz swojego bloga, gdy czytasz stronę sprzedaży, która obiecuje natychmiastowe bogactwo. Kupujesz kurs. Przechodzisz przez to i jesteś podekscytowany. Problem polega na tym, że jest to model biznesowy online zupełnie inny niż ten, który budowałeś. Niemniej jednak spędzasz miesiąc pracując nad nowym modelem tylko po to, aby odkryć, że nie działa tak szybko, jak obiecano. Podnosisz ręce z frustracji i wracasz do swojego projektu blogowego. Nie martw się, jeśli ci się to przydarzyło; zdarzyło się to nam wszystkim. Zdarzyło mi się to wiele razy.
Czas i pieniądze: nieprzydatny kurs to strata czasu i pieniędzy. Przejście kursu wymaga czasu. Niektóre kursy trwają dzień lub dwa. Poza tym w dzisiejszych czasach kursy nie są tanie. Możesz łatwo wydać 0+ na kurs, który ma dużo treści.
8. Zoptymalizuj monetyzację
Gdybym miał pięciocentówkę za każdą odwiedzoną witrynę, w której nie zarobiłam pieniędzy, byłbym bogaty.
Właśnie dzisiaj przeczytałem bloga, na którym bloger rozważał wprowadzenie płatnej zastawki w celu zwiększenia przychodów, ponieważ reklamy go nie ograniczały. To jest strona o dużym natężeniu ruchu. Problem polega na tym, że umieszczenie reklamy jest okropne. Żadna strona nie zarabiałaby pieniędzy. To prawda, że nie lubił też zarabiać na reklamach, więc prawdopodobnie celowo ograniczył reklamy do minimum i nie rzucał się w oczy.
Moje myślenie jest krótkowzroczne. Jako gość wolałbym raczej znosić reklamy niż płacić 50 USD miesięcznie (co rozważał). Heck, uderz mnie wyskakującymi okienkami i reklamami wideo – to jest warte, abym zaoszczędził 50 USD. Jego treść jest wyjątkowa i jest to strona, którą odwiedzam regularnie.
Kusiło mnie, żeby skomentować i powiedzieć mu, że zostawia miliony na stole ze swoją nędzną reklamą, ale powstrzymałem się. Pewnie o tym wie. Jego problem polega na tym, że chce mieć ciastko i też je zjeść.
Może otrzymał kilka skarg od czytelników na 2 reklamy na stronie i wziął to do siebie. Zaskakująco nie otrzymuję zbyt wielu skarg na reklamy w moich witrynach, ale raz na jakiś czas to robię. Ignoruję ich i na pewno niczego nie zmieniam, bo kilka osób narzeka. Jeśli 1000 osób złożyło skargę i pojawiła się konkretna reklama, która im się nie spodobała, rozważę usunięcie tej reklamy (nie jestem całkowicie bez serca).
Chodzi o to, że jeśli chcesz się rozwijać, potrzebujesz przychodów. Częścią rosnących przychodów jest optymalizacja przychodów z reklam (lub przychodów podmiotów stowarzyszonych… lub dowolnej metody zarabiania, której używasz).
Jeśli chcesz wiedzieć, moja najlepiej zarabiająca sieć reklamowa to ta.
WSKAZÓWKA: Utrzymuj koszty ogólne na jak najniższym poziomie
Wiele stron z treścią popełnia fatalny błąd zatrudniania zbyt dużej liczby pracowników i płacenia za niepotrzebne dodatki, takie jak wymyślne biura itp. Łatwo wpaść w pułapkę. Ja wolałbym pozostać sklepem jednoosobowym i tak szczupłym, jak to tylko możliwe. Aby uzyskać więcej informacji na ten temat, zapoznaj się z prostą odpowiedzią na pytanie, dlaczego duże witryny z treścią tracą pieniądze: ignorowanie prostej matematyki.
Zastrzeżenie partnera:
Nie lubię problemów prawnych. Poprosiłem mojego prawnika o sporządzenie zrzeczenia się odpowiedzialności stowarzyszonej.
Wysłała mi 500-wyrazowe oświadczenie o partnerstwie, które obejmowałoby wszystkie podstawy.
Płaci za godzinę, więc kto może ją winić za wymyślenie 500 słów.
Problem w tym, że nic z tego nie zrozumiałem. Wysłałem jej e-maila z pytaniem, czy następujące elementy są w porządku: „Pamiętaj, że wszystkie linki w tym poście są linkami partnerskimi. Jeśli klikniesz link i coś kupisz, zarabiam prowizję.”
Odpowiedziała „tak, to zakrywa to. A propos, czy otrzymałeś moją fakturę za świadczone usługi? zastosowałem zniżkę; jesteś mi winien tylko 500 dolarów.
Dla Twojej wiadomości, do tego posta stosuje się następujące zastrzeżenie dla podmiotów stowarzyszonych:
„Pamiętaj, że wszystkie linki w tym e-mailu są linkami partnerskimi. Jeśli klikniesz link i coś kupisz, zarabiam prowizję.”
I nie, nie prosiłem mojego prawnika o sporządzenie oświadczenia o podmiotach stowarzyszonych, ale byłoby ciekawie zobaczyć, co bym otrzymał, gdybym to zrobił.
