Czy SEO jest martwe? SEO umiera według 3 wykresów

Opublikowany: 2022-02-06

Wyszukiwarki, a zwłaszcza Google, służyły dotychczas jako brama do świata online.

Nikt nie mógł znaleźć niczego w sieci bez wcześniejszej znajomości domeny lub dostępu do wyszukiwarki.

Tradycyjne reklamy mogą pomóc w uzyskaniu opinii publicznej nazwy firmy i adresu URL witryny, ale jedynym sposobem na pozyskanie ruchu od odwiedzających witrynę, którzy o tobie nie słyszeli, było umieszczenie w Google konkurencyjnej pozycji.

Ale czy SEO jest martwe i umierające?

Dostępność i różnorodność technologii internetowych i mobilnych zaczyna osłabiać dominację wyszukiwarek w zachowaniach online.

Oczywiście nadal korzystamy z wyszukiwarek, inaczej Google i Bing już by zniknęły, ale ich wpływ zaczyna słabnąć w odpowiedzi na ważne trendy i wydarzenia.

Spis treści

eCommerce (tj. Amazon)

Poniższe wykresy „pokazują” lepiej, niż mógłbym „odpowiedzieć”.

amazon bije google w wyszukiwarce

Amazon nadal zjada dominację rynkową Google w wyszukiwaniu rok do roku.

amazon rośnie, czy google spadnie w dominacji udziału w wyszukiwarkach

Amazon kontynuuje swój marsz do przodu, zwiększając swój udział w przychodach w porównaniu z Google.

Ponad 50% wyszukiwań produktów rozpoczyna się w Amazon, a nie w Google.

To duży problem dla Google. Jeśli jesteś firmą produktową lub eCommerce zajmującą się SEO i nie optymalizujesz wyszukiwania w Amazon, tracisz ponad połowę możliwości generowania przychodów online.

Wszechobecność mediów społecznościowych

Facebook (obecnie Meta) zrobił dla platform mediów społecznościowych to, co Google zrobił dla wyszukiwarek — był niekwestionowanym królem.

Do czasu TikTok przekraczał zarówno Google, jak i Facebooka pod względem ogólnego ruchu.

tiktok ma większy ruch niż google

Konsumenci są zmienni i chętnie przechodzą do innych mediów w celu rozrywki i konsumpcji.

Sam Facebook sprawia, że ​​wyszukiwarka Google jest mniej trafna, ponieważ działa na rzecz utrzymania użytkowników na swojej platformie jako źródła wiadomości i informacji.

Rozważ artykuły błyskawiczne na Facebooku, które umożliwiają niektórym wydawcom publikowanie pełnych wersji swoich artykułów do przeczytania przez użytkowników Facebooka, bez wcześniejszego publikowania ich na zewnętrznej stronie. Pomysł ten wziął się z faktu, że więcej osób widzi określone artykuły na Facebooku niż widzi je na stronie oryginalnego wydawcy. To nie jedyna funkcja, którą Facebook dodał ostatnio, z nową zbiorczą funkcjonalnością komunikatora, przyciskami „kup” dla reklamodawców i automatycznym odtwarzaniem filmów, które tylko zarysowują powierzchnię tego, co zostało wprowadzone.

Celem Facebooka jest zaprezentowanie swoim użytkownikom kompleksowego doświadczenia online , zapobiegając konieczności znajdowania artykułów lub wyświetlania treści przez wyszukiwarkę. Planuje nawet wydanie własnego asystenta cyfrowego i własnej wyszukiwarki, dostępnych w całości w samej aplikacji. Inne platformy mediów społecznościowych prawdopodobnie zauważą zmianę Facebooka, wprowadzając nowe funkcje i własne dodatki, aż praktycznie każda witryna społecznościowa stanie się kompleksowym doświadczeniem online.

Funkcjonalność aplikacji

Na koniec zastanów się, jak zmieniło się doświadczenie online przeciętnego użytkownika w ciągu ostatniej dekady.

Internet bezprzewodowy jest dostępny niemal wszędzie, a urządzenia mobilne stanowią większość wszystkich działań marketingowych w Internecie. Użytkownicy nie są już uzależnieni od dedykowanych urządzeń, połączeń przewodowych i przeglądarek internetowych, aby znaleźć informacje lub funkcje, których potrzebują w danej sytuacji.

Jeśli potrzebują gdzieś podwieźć, mogą skorzystać z aplikacji Uber. Jeśli chcą zidentyfikować piosenkę, mogą skorzystać z aplikacji Shazam.

Wyobraź sobie przez chwilę, że masz w telefonie aplikację do obsługi wszystkich informacji lub funkcji, których możesz potrzebować w Internecie. Czy w takim momencie wróciłbyś kiedyś do tradycyjnych stron internetowych lub wyszukiwarek? Szanse są nikłe. Aplikacje powoli niszczą „tradycyjne” doświadczenia online, w tym wyszukiwarki, chociaż nadal istnieją możliwości przetrwania wyszukiwania w kontekście tych aplikacji (lub w procesie znajdowania ich do pobrania).

Asystenci cyfrowi

W pewnym sensie asystenci cyfrowi to tylko wyszukiwarki, które opierają się na zapytaniach głosowych, a nie na wpisywanych słowach kluczowych. Ale stają się coraz bardziej skomplikowane, bardziej zróżnicowane pod względem funkcjonalności i są używane na wiele różnych sposobów.

Weźmy na przykład Siri i Cortanę. Wydani odpowiednio przez Apple i Microsoft, asystenci ci wznoszą semantyczne poszukiwania na nowy poziom, rozszyfrowując intencje stojące za zapytaniem użytkownika, badając przeszłe zachowania i ostatecznie personalizując ostatecznie wyświetlane wyniki. Wyniki te mogą mieć postać plików offline, witryn internetowych, surowych informacji lub kombinacji tych trzech. Zabijają tradycyjną wyszukiwarkę, ponieważ można uzyskać do nich dostęp z niemal każdego urządzenia , bez konkretnej przeglądarki internetowej, a za pomocą prostego zapytania mogą prezentować wszelkiego rodzaju istotne informacje. Po sprzedaży tego aktywowanego głosem asystenta, przeciętny użytkownik ma trudności z powrotem do metody typu i znajdź.

Inne formy cyfrowych asystentów zagrażają wyszukiwarkom ze względu na ich czystą wydajność; Aplikacje z natychmiastową odpowiedzią, takie jak Graf wiedzy Google, przyjmują zapytania użytkownika i algorytmicznie znajdują natychmiast najistotniejsze informacje. Na przykład, jeśli wyszukasz film w Google, Graf wiedzy natychmiast wygeneruje podstawowe informacje o tym filmie, takie jak rok debiutu, główni aktorzy i nagrody, które mógł zdobyć. Dzięki tym informacjom użytkownicy mają mniej powodów do przechodzenia do rzeczywistych witryn, co ogranicza potencjalny ruch, jaki witryna może generować dzięki wysokiej pozycji w rankingu dla danego zapytania. W ten sposób Google stopniowo kształtuje zachowanie użytkowników w kierunku nowego rodzaju wyszukiwania — i nowych oczekiwań dotyczących wyników.

Wniosek

Sama wyszukiwarka nie umiera: zamiast tego sposób, w jaki korzystamy z wyszukiwania, zaczyna się zmieniać, a media, w których konsumenci uzyskują dostęp do informacji, są zawsze w stanie płynnym.

Konwencjonalna forma pojedynczego wpisu opartego na typie, która generuje strony z potencjalnymi możliwościami pozyskania linków, zaczyna zanikać na rzecz bardziej złożonych algorytmów, bardziej ogólnych form wyszukiwania, które łączą online i offline, nowych rodzajów doświadczeń online i nowych platform, które możemy zrobić wszystko, czego potrzebujemy w jednym miejscu. Jeśli zainwestowałeś kilka ostatnich lat swojego życia w zabójczą kampanię SEO, niekoniecznie masz powód do zmartwień — po prostu bądź czujny na nadchodzące zmiany i bądź gotów dostosować się do tego nowego środowiska.