Gdybym miał zacząć biznes online od zera, zrobiłbym to

Opublikowany: 2019-04-02

Mężczyzna trzymający znak startu

Wersja podcastu

Lubię wiele e-maili, które otrzymuję od czytelników Fat Stacks. Wiele z nich pochodzi od osób rozpoczynających działalność online. Wygląda na to, że wczoraj dowiedziałem się o blogowaniu, SEO i witrynach niszowych. Wskoczyłem, nie mając pojęcia, co robię.

Każdy e-mail od nowicjusza sprawia, że ​​zastanawiam się, co bym zrobił na ich miejscu, zwłaszcza osób, które mają rodzinę, pracę i inne czasochłonne obowiązki.

Kiedy zaczynałem, nie miałem dzieci. Miałem wymagającą pracę, ale brak dzieci ułatwiał mi pracę. Wiem, że skoro mam teraz dzieci i wiem, że ciężko byłoby założyć bloga z pracą i dziećmi.

Czy jednak zacząłbym już teraz korzystać z Internetu, a jeśli tak, jaki model biznesowy online bym wybrał?

Spędziłem kilka tygodni zastanawiając się nad tym tematem i składając ten post na kawałki. Oto jest.

Spis treści

  • Wersja wideo
  • Wersja podcastu
  • Sytuacja hipotetyczna
  • Jaki rodzaj biznesu online?
  • Istniejąca a nowa witryna
  • Outsourcing vs. napisz sam
  • Miej realistyczne oczekiwania
  • Skoncentruj się na publikowaniu treści
  • Zainwestuj ponownie każdą otrzymaną pięciocentówkę
  • Wybierz niszę, którą znam
  • Zachować anonimowość
  • Trzymaj się jednej strony
  • Unikaj krótkoterminowych taktyk
  • Czy zbuduję linki, aby przyspieszyć proces?
  • Utrzymuj oszczędny styl życia
  • Czy byłoby warto?
  • Streszczenie
  • WAŻNY:

Wersja wideo

Wersja podcastu

Sytuacja hipotetyczna

Przejdę przez hipotetyczne „co bym zrobił, gdybym zaczął od nowa”, zakładając, że:

  • Żonaty, ma dwoje małych dzieci.
  • Mieć wymagającą pracę, która jest dość dobrze płatna (nie jest bogata, ale jest w stanie opłacić rachunki i żyć na dość dobrym poziomie życia).
  • Miej bardzo mało dodatkowego czasu ze względu na obowiązki rodzinne i zawodowe.
  • Nie chciałbym poświęcać dużo czasu małym dzieciom na założenie bloga. Dzieciaki są kiedyś młode.

Chociaż nie wszyscy, którzy to czytają, odnoszą się do tego scenariusza, wiem, że wiele osób czytających tego bloga to robi.

Jaki rodzaj biznesu online?

Istnieją różne rodzaje firm internetowych. Oto krótka lista głównych:

  • Oferuj usługi jako freelancer
  • Rozwijaj bloga: przez blog mam na myśli osobisty blog, który koncentruje się na budowaniu listy e-mailowej.
  • Zbuduj biznes związany z witryną niszową: przez witrynę niszową mam na myśli markę korporacyjną (tj. Moje imię i nazwisko nie jest dołączone) i zarabiaj na niej za pomocą reklam i / lub ofert partnerskich.
  • Sklep e-commerce
  • Sprzedawaj oprogramowanie

Który model bym wybrał?

Wybrałbym niszową witrynę zarabiającą na reklamach i promocjach partnerskich. To mój główny model biznesowy dzisiaj i to ten, do którego dążyłbym, gdybym zaczynał od nowa. Jestem stronniczy, bo to wiem, lubię i robię najlepiej.

Istniejąca a nowa witryna

Kupiłbym istniejącą witrynę, jeśli:

  • Miałem dobrze płatną pracę i kilka dodatkowych tysięcy do zainwestowania. Przez kilka dodatkowych tysięcy mam na myśli pieniądze, z którymi mógłbym się rozstać i których nie przegapić.
  • Dobra istniejąca witryna była dostępna do sprzedaży.

Najprawdopodobniej założyłbym nową witrynę, ponieważ nie byłbym wystarczająco pewny, aby umieścić kilka tysięcy na stronie. Co więcej, zakładam, że nie miałbym zbyt wielu dodatkowych pieniędzy. Wszelkie dodatkowe pieniądze, które posiadam, zostaną zainwestowane w nową zawartość.

Outsourcing vs. napisz sam

Zleciłbym tyle, ile mogłem ze względu na ograniczenia czasowe. Problem polega na tym, ile dodatkowych pieniędzy będę miał co miesiąc na outsourcing? Odpowiedź na to zależy od dochodu, jaki bym miał i stopnia wsparcia mojej żony.

Mam szczęście, że moja żona od pierwszego dnia w pełni wspierała moje wysiłki online. Ale wiem, że nie wszyscy mają tyle szczęścia.

Najlepszy scenariusz byłby w stanie zlecić na zewnątrz od 300 do 500 USD miesięcznie. To dużo dodatkowych pieniędzy na zainwestowanie w ryzykowne przedsięwzięcie. Nie każdy ma taki rozporządzalny dochód, który może przelać na bloga.

Gdybym nie miał dodatkowych pieniędzy na outsourcing, podejrzewam, że najlepsze, co mógłbym zrobić, to publikować od jednego do dwóch artykułów tygodniowo. Pracowałam nad tym w nocy, kiedy dzieci pójdą spać. Zamiast oglądać od jednej do dwóch godzin telewizji, pracowałbym nad stroną internetową.

Miej realistyczne oczekiwania

To jest ważna część.

Gdy masz bardzo ograniczony czas i zasoby, niezwykle ważne jest, aby mieć realistyczne oczekiwania. Brałbym to powoli i stabilnie, spodziewając się bardzo niewielkich wyników w pierwszych dwóch latach. Musiałoby to być bardziej hobby niż biznes.

Hobbystyczne nastawienie byłoby dobre, jeśli mi się to podoba, zrobię to pomimo braku zarobków.

Nastawienie hobby pomaga również zminimalizować frustrację, ponieważ nie czułbym się pospieszny, aby szybko zarobić. Presja nie byłaby tak silna.

Skoncentruj się na publikowaniu treści

Przez pierwszy rok skupiłbym się w 100% na publikowaniu doskonałych treści. Otóż ​​to.

Nie bawiłbym się z wymyślnymi promocjami w mediach społecznościowych, zasięgiem, budowaniem linków, wymyślnym projektowaniem stron internetowych lub zbyt dużym majsterkowaniem przy zarabianiu. Są to czasochłonne, które nie przynoszą rezultatów. Gdy osiągnę 30 000 odsłon miesięcznie, poświęciłbym trochę czasu na maksymalizację przychodów, ale to wszystko. Powodem tego jest to, że każdy przychodzący dolar może zostać ponownie zainwestowany, aby wspomóc wzrost.

Byłabym maniakiem treści – zarówno jakości, jak i ilości.

Jeśli chodzi o wybór tematów, zrobiłbym to, co robię teraz, czyli szukam słów kluczowych o niskiej konkurencji i piszę artykuły na bardziej niejasne tematy. Zagłębiłbym się w te tematy. Takie podejście oferuje 2 korzyści.

Po pierwsze, znacznie łatwiej jest szybko ustawić pozycję słów kluczowych o niskiej konkurencji niż słów kluczowych o wysokiej konkurencji.

Po drugie, zauważyłem, że kiedy omawiam temat na kilku innych stronach internetowych, przyciąga to trochę linków. Podobnie, jako wydawca, kiedy zamieszczam link do dodatkowych zasobów, zwykle odsyłam do jakiegoś niejasnego podtematu związanego z publikowanym artykułem.

W dalszej części, gdy moja witryna dojrzeje i będzie miała dużo linków przychodzących, będę szukać bardziej konkurencyjnych słów kluczowych z większą liczbą wyszukiwań.

Zainwestuj ponownie każdą otrzymaną pięciocentówkę

Obecnie, jako pełnoetatowy niszowy wydawca witryn, nie mogę ponownie zainwestować wszystkich przychodów. Moja rodzina i ja musimy jeść.

Ale gdybym miał pracę na pełen etat, która płaci rachunki, zainwestowałbym ponownie każdą otrzymaną pięciocentówkę w zawartość.

Wybierz niszę, którą znam

Znajomość swojej niszy ogromnie pomaga zarówno pod względem jakości, jak i ilości treści. Chociaż może nie jest to najbardziej ekscytująca nisza, dałaby mi przewagę i mam nadzieję, że miałabym przewagę nad konkurencją.

Kiedy dobrze znasz niszę, możesz znacznie szybciej publikować zniuansowane, pełne informacji treści. To jest to, czego potrzeba, aby odnieść sukces w witrynach niszowych.

Zachować anonimowość

Nie dołączyłbym swojego nazwiska do bloga lub strony internetowej, gdybym nadal pracował, zwłaszcza jeśli w firmie lub pracy zawodowej. Nie chciałbym narażać pozycji ani dezorientować klientów. Nie chciałbym też dawać pracodawcom uprzedzeń, że mam dodatkowy koncert, który sprawiałby wrażenie, że nie jestem w pełni zaangażowany w swoją karierę (co byłoby w przypadku, ale nie chciałbym, aby pracodawcy i szefowie wiedzieli że).

Trzymaj się jednej strony

Ponieważ robię to na pełny etat i mam zasoby, mogę próbować rozwijać wiele witryn niszowych (mam 9 witryn, które rozwijam - niektóre wolniej, inne szybciej). Może się to okazać złą decyzją strategiczną.

Gdybym jednak miał bardzo ograniczony czas i zasoby, skupiłbym się tylko na jednej witrynie. Rozpoczęcie drugiej lub trzeciej byłoby strasznym, rozpraszającym błędem. Skupiłem się na jednej stronie, dopóki nie stała się rentownym biznesem, zarabiającym wystarczający dochód, z którego mogłem rzucić pracę.

Unikaj krótkoterminowych taktyk

Na początku byłem niecierpliwy. Korzystałem ze skrótów, które były przede wszystkim skrótami do budowania linków. Nie robię tego już od czasu pierwszego Google Penguin w 2012 roku. Te krótkoterminowe taktyki dużo mnie kosztowały. Gdybym właśnie opublikował niesamowite treści, byłbym o wiele dalej do przodu. Straciłem wiele treści, które napisałem.

Gdybym zaczynał od nowa, skoncentrowałbym się na dłuższej perspektywie i unikałem wszystkich krótkoterminowych taktyk, które nie przeszły testu wąchania. Innymi słowy, przestrzegałbym warunków korzystania z usługi wyszukiwania Google. Wiem, że brzmię jak jakiś dobry-dwa buty, ale to tylko dlatego, że zostałem ugryziony przez potężnego Pingwina Google.

Czy zbuduję linki, aby przyspieszyć proces?

Nie, nie sądzę. Kusiłoby mnie, ale nie. Zrobię co w mojej mocy, aby być cierpliwym i skupić się na jakości treści, aby przyciągnąć linki.

Pracuję z facetem, który uruchomił swoją pierwszą niszową stronę w grudniu 2018 roku. Buduje niesamowitą stronę. Wierzę, że będzie to ogromny sukces. Odkąd uruchomił witrynę, jego zawartość przyciągnęła 20 linków przychodzących, z których wiele pochodzi z przyzwoitych witryn. Gdyby zapłacił za 20 linków tej jakości za pośrednictwem informacji o zasięgu i postów gości, kosztowałoby to tysiące dolarów. Zamiast tego koncentruje się na publikowaniu naprawdę dobrych treści i naturalnie przyciąga linki. Ponieważ jego strona ma dopiero 3 miesiące, ruch nie zaczął jeszcze napływać, ale z linkami przychodzącymi napływającymi szybko i wściekle, spodziewam się, że po upływie 6 do 12 miesięcy jego strona będzie rosła bardzo szybko.

Utrzymuj oszczędny styl życia

Nawet jeśli trafisz w dziesiątkę i zaczniesz zgarniać dolce, zaoszczędź tyle, ile możesz. Dochody online są zmienne.

Moje oszczędności pomogły mi w chudych czasach. Kiedy czasy są dobre, wypycham tyle, ile mogę.

Jeśli pracujesz i Twoja witryna zarabia, możesz to wszystko ponownie zainwestować lub trochę zaoszczędzić. Nie zepsuj wszystkiego, gdy nadejdzie. Nadejdą deszczowe dni i chcesz być w stanie je przetrwać.

Czy byłoby warto?

Zacząłem biznes online, zanim założyłem rodzinę. Podczas gdy miałem pełnoetatową, wymagającą pracę, każdą minutę poza tą pracą mogłem poświęcić na budowanie niszowych witryn.

W dzisiejszych czasach z małymi dziećmi czas jest bardziej ograniczony. Czy zrobiłbym to?

Myślę, że zrobiłbym to tylko z jednego powodu, a to dlatego, że to lubię. Jeśli nie podobało mi się to bardziej niż moja praca, nie ma sensu. Nie zrobiłbym tego, żeby móc pracować w domu, albo żeby mieć większą autonomię. Chociaż są to dodatkowe korzyści, nie są one wystarczającymi korzyściami, aby mnie do tego zmotywować.

Dlaczego musi być silniejszy. Potrzeba przyjemności z tego procesu. Ponieważ lubię tę pracę, wierzę, że gdybym dziś dowiedział się o tego rodzaju biznesie, prawdopodobnie dałbym mu szansę.

Streszczenie

Muszę przyznać, że rozpoczęcie działalności wydawniczej online od podstaw to dużo pracy. Zajmuję się tym od lat. To zajmuje dużo czasu. Czy było warto? Tak, zdecydowanie było warto, ale w tym momencie łatwo powiedzieć.

Podsumowując, wybrałbym zbudowanie firmy podobnej do mojej, ale musiałbym być cierpliwy. Nie miałbym też luksusu majsterkowania, testowania czy grzebania. Wymagałoby to 100% skupienia się na treści.

Gdyby mi powiedziano, że jeśli będę w stanie zarabiać na życie, publikując niszowe witryny i blogi w ciągu 5 lat, zrobiłbym to. 5 lat mija szybko, a spłata jest tego warta.

WAŻNY:

Myśląc o odejściu z pracy, zwłaszcza dobrej pracy, należy wziąć pod uwagę wiele kwestii. Nawet jeśli uda Ci się zbudować biznes online, który zarabia tyle samo lub więcej niż Twoja praca, istnieją inne korzyści z pracy, których nie masz w biznesie online. Te inne korzyści obejmują:

  • Emerytura
  • Opieka zdrowotna
  • Stabilny dochód
  • Szansa na awans

Kiedy rezygnujesz z pracy, natychmiast rezygnujesz z tego wszystkiego, bez żadnej gwarancji.

Zrezygnowałem z kariery dla tego biznesu, ale nie było i nadal nie jest bez ryzyka.