Testament o złej treści – 6 skutecznych sposobów na to, by czytelnicy cię nienawidzili
Opublikowany: 2019-11-04Pozwólcie, że opowiem o jednej z najnowszych mody w domenie internetowej — „generowaniu złych treści”. Jest to oparte wyłącznie na liczbie artykułów, które przeglądam każdego dnia. Twórcy treści dokładają ogromnych starań, aby zmniejszyć ruch na blogach, zabijając zainteresowania swoich czytelników. Chociaż powód dążenia do takiego „świętego celu” jest nieznany, jedno jest niezaprzeczalne, a mianowicie: „być złym projektantem treści wymaga rzadkiego wyróżnienia”.
Najlepsze w tworzeniu kiepskich treści — “ wymaga Twojej uwagi tak samo, jak dobre treści. Będziesz musiał uważać, aby w ogóle nie zwracać na to uwagi. Niewielka uwaga na to może okazać się katastrofalna dla twojego celu. I nie chcesz zabić swojej aspiracji bycia najgorszym producentem treści. Prawidłowy? ”
Tak więc, aby podążać za trendem, opracowałem kilka przekonujących sposobów na odstraszenie czytelników. Kiedy myślisz, że osiągnąłeś etykietę najgorszego twórcy treści, możesz o wiele więcej eksperymentować ze swoimi postami, aby wyglądały okropnie — wystarczająco okropnie, by Twoi czytelnicy zniknęli w mgnieniu oka. Więc chłopaki i dziewczęta, usiądźcie wygodnie, zapnijcie pasy, trzymajcie konie, a jeśli szczerze chcecie zmniejszyć ruch na blogu, przejrzyjcie moją zwięzłą perłę mądrości — mądrość wystarczająco dobrą, by zmienić was w najgorszego blogera na najwyższym poziomie.
Krótko mówiąc, jeśli czytałeś artykuły o pisaniu dobrych treści, wyrzuć informacje do kosza na śmieci i czytaj dalej, aby zrozumieć proces tworzenia treści śmieci.
1. PIEKŁO Z NAGŁÓWKAMI (Brama do Złych Treści)
Nagłówek jest tym, co najpierw przyciąga czytelników. Czy to e-mail czy blog, jego subtelność decyduje o tym, czy czytelnik byłby „zaintrygowany ciałem”, czy „nie zwracaj na to uwagi”.
To margines pomiędzy „powinienem przejść przez e-mail” a „nie, to kolejny nudny”. Ale jeśli uważasz, że zbyt wymyślne rzeczy wystarczą w twoim nagłówku, aby wywołać odrażające uczucie, zaufaj mi, masz ograniczoną wiedzę na temat bycia drugorzędnym, złym autorem treści.
„Musisz mieć wiele środków naprawczych, aby naprawić błąd w robieniu rzeczy dobrze” Zdezorientowany? Eee, to był jedyny motyw — pomylić cię z moim stwierdzeniem. Możesz podobnie zmylić czytelników, będąc irracjonalnymi od samego początku. W końcu irytujący i irracjonalny nagłówek byłby idealną mieszanką czegoś gorszego — czegoś, co prowadzi do naszego końcowego celu: złej treści.
Jednym ze sposobów na stworzenie dobrego nagłówka jest bycie dowcipnym, sarkastycznym i zwięzłym. Trzymać się! Nie mówimy o sensu w tym artykule. Omawiamy skuteczne sposoby tworzenia złego posta. Przepraszam, że wprowadzam cię w błąd. Ale poczekaj chwilę, możesz wyciągnąć z tego coś wspaniałego. Możesz wprowadzić swoich czytelników w błąd (tak jak ja, mając sens), całkowicie oddzielając nagłówek od treści.
Postój!
Czy jest sposób, w jaki mogę ci zademonstrować „jak być złym twórcą treści, PRAKTYCZNIE?” Tak, jeśli uczynię ten artykuł na tyle żałosnym, że porzucisz go, rzucając okiem na nagłówek. Ale ironia skoczyłaby z klifu, gdybyś przeczytał ten artykuł, „który mówi o tym, jak odbić się od czytelników”. To znowu pokonałoby cel i zakwestionowało moją niezdolność do zdenerwowania cię. Dla mnie, aby zademonstrować ci złą umiejętność pisania, powinieneś porzucić ten artykuł z samego tytułu, a jeśli tego nie zrobisz… przegram.
ALE!
Możesz ponownie wchłonąć jeden ze sposobów odbicia swoich czytelników, tj. obiecując im wybitnie w nagłówku i ujawniając swoją nieskuteczność w rozwiązaniu tego w całej treści, tak jak zrobiłem to w tym artykule, w którym obiecałem, że staniesz się złym projektant treści będąc dobrym.
A wiesz, co jest najlepsze w pisaniu okropnych nagłówków? Nie musisz się martwić o czas wysłania e-maila na adres lub opublikowania swojego posta. Powód? I tak nikt tego nie przeczyta!
2. Ogromny schowek tekstu = udana zła treść
Zgrabny artykuł zachęca do odpowiedniego formatowania, takiego jak marginesy, nagłówki, podzielone na przedziały akapity, zserializowane punkty, infografiki i obrazy, aby zapewnić czytelnikom bardziej prostą i czytelną treść. Ale naszym celem jest, aby nasze treści były poniżej standardów, zgodnie z treścią naszego serca.
To jest to czego chcesz. Będziesz musiał uczynić swój artykuł ciężkim schowkiem tekstu. Powinien to być ocean tekstu, który nie jest zgodny z żadnymi formatami content marketingu. Jak to wyłączyłoby twoich czytelników?
Ogromny schowek tekstu wstrząsa umysł
Ogromny kawałek bloku wymagałby od czytelników użycia mózgu, aby rozgryźć kontekst. Teraz, kto by chciał zastosować dodatkową dźwignię, aby zrozumieć kontekst bloga?
Wynik: nie zawahają się porzucić Twojego artykułu. Hurra! Misja zakończona.
Przeciąża oczy
Artykuł z niewłaściwym formatowaniem z powodzeniem nadwyręży oczy twoich czytelników. Musieliby rozdzielić bloki na podstawie ich przekonania.
Wynik: Jaki jest lepszy sposób na rozdrażnienie czytelników niż wywieranie presji na ich oczach?
Sprawia, że jest niekorzystna dla telefonów komórkowych
Ciężki schowek z tekstem uniemożliwia czytelnikom ocenę semantyki artykułu.
Rezultat: Dałoby ci to ogromny impuls do osiągnięcia celu — potargania piór twoich odbiorców.
Pomaga w spędzaniu mniej czasu w witrynie
Pospiesz się! Naszym celem jest pokonanie rekordu „najmniejszego czasu spędzonego na stronie”. Prawda? Niewłaściwe formatowanie to obietnica, że w ciągu kilku sekund przyciągniesz swoich odbiorców.
Wynik: to zrobi im „Usain Bolt”. Tak szybko zniknęliby z twojej strony, że zostałbyś nagrodzony w kategorii najlepszego mentora polegającej na zmuszenie kogoś do biegu. Nie chcesz wydłużać czasu na stronie i zmuszać ludzi do pozostawania z Tobą, prawda?
Taka jest magia wadliwego formatowania. Nawet jeśli twoja treść ma przydatne punkty, BEZ żadnego punktora skłoni twoich czytelników do rozwodu z twoim artykułem w kilka sekund.
Jeśli w jakiś sposób omyłkowo sformatujesz swój zapis, upewnij się, że nie pozwolisz odejść nadużywaniu formatu. Wypróbuj ten pomysł, w którym nadmiernie sformatujesz swoje dane. Pogrubienie i kursywa CAŁY ARTYKUŁ spowodowałoby nieformalne sformatowanie danych. To znowu zniechęciłoby twój artykuł i ta-dam! Skończyliśmy!
3. Jeśli nie tytuł, zacznij od nieistotnego wstępu, aby zapewnić złe treści
Czasami nawet zły nagłówek nie może powstrzymać naszych czytelników przed czytaniem naszych artykułów. Nie możemy liczyć tylko na tytuły, które odrzucą naszych czytelników. Potrzebujemy alternatywnego planu lub planu B, aby natychmiast wyłączyć naszych czytelników.
W systematycznym artykule dajemy naszym czytelnikom powód do przejrzenia naszego nabazgranego fragmentu, dajemy im powód do troski, popieramy im nasz pomysł i cel w części wprowadzającej. Nadanie im odpowiedniej narracji skutecznie ich zaangażuje.

Ale jak śmiemy mówić o daniu odpowiedniego artykułu wprowadzającego, gdy mamy ochotę na alternatywę, by odepchnąć naszych czytelników?
Tak, potrzebujesz długiego, rozczochranego wstępu, który nie ma związku z nagłówkiem i artykułem. Ta sekcja powinna być tak niezdarna, że nawet najbardziej niezdarny czytelnik powinien być dumny z tego, że jest mniej niezdarny niż twój artykuł.
Jeśli przypadkowo dostarczysz przekonującą narrację, upewnij się, że w ogóle nie odnosi się ona do artykułu. Pomogłoby to twoim czytelnikom zacisnąć sznurowadła.
Kiedy czytelnicy omijają „słaby nagłówek” i nadal próbują czytać Twoje treści, oznacza to, że tymczasowo Ci zaufali. Ale nie tego sobie życzymy. Chcemy dać im możliwość zerwania zaufania na strzępy. A to nie jest możliwe, chyba że masz frustrację w ich umysłach. Możesz zrobić ten „wspaniały akt frustrujący” swoich czytelników przez nieistotne wprowadzenie.
Wskazówka eksperta: przed rozpoczęciem transmisji poćwicz kilka razy pisanie niepowiązanego wprowadzenia. W końcu praktyka czyni człowieka doskonałym. A my pragniemy napisać idealnie niedoskonałą i złą treść. W naszym zawodzie nie powinno być żadnej giętkości.
4. Mów o sobie – bezustannie – aby uzyskać złe treści
Tuż przed modą na tworzenie złych treści często blogowaliśmy, aby promować nasze wartości na platformach społecznościowych. Nadanie wartości blogowi oznaczało znalezienie przyjemniejszego sposobu komunikowania się z naszymi czytelnikami, zidentyfikowanie ich wymaganej niszy i skuteczne przekazanie im naszej wiedzy. Generowanie wartości, której poszukują czytelnicy, czyni z nas zaufaną instytucję przydatnych i istotnych informacji.
Jednak chcemy, by nam ufano za naszą niegodną treść. Pragniemy dać naszym odbiorcom dobry powód, aby nigdy nie wracać na naszą stronę. Właśnie wtedy, gdy nie uda nam się zastosować naszych trzech głównych broni, tj. słabych nagłówków, słabego formatowania i słabego wprowadzenia, aby zneutralizować ich zainteresowanie naszym pisaniem, możemy polegać na innej wnikliwej metodzie. Ta metoda mówi o niekończącym się promowaniu siebie.
Posty na blogu powinny być tak „samocentryczne”, aby całkowicie lekceważyć cel czytelników na stronie. Tryb powinien być całkowicie jednokierunkowy, w którym powinieneś przechwalać się swoimi fragmentami promocyjnymi, a czytelnicy nie powinni znaleźć właściwego powodu do lądowania na Twojej stronie.
Dodatkowo powinieneś strzelać prosto z ramion, że jesteś tutaj w interesach i desperacko szukasz punktów brownie bez budowania relacji z czytelnikami. Nie powinieneś zostawiać żadnego kamienia nietkniętego, aby zniszczyć środek komunikacji z publicznością. To wyjątkowy sposób na zakończenie „błędnie wypracowanego porozumienia”.
5. Bądź wystarczająco pewny siebie, aby nie powiedzieć nic nowego
Ponieważ światowa sieć jest wypełniona treściami i postami na blogu po brzegi, w celu podniesienia jakości, twórca treści musi przejść przez wiele pracy badawczej. Aby rzucić wyzwanie współczesnym twórcom blogów, musielibyśmy rozejrzeć się po konkurencji, stworzyć rzadki schemat treści i tworzyć nieplagiatowane i lepsze treści. Pewność jego rzadkości, masowych atrybutów i dziwacznych kątów pomaga w dodaniu głębi naszym treściom, które determinują nie tylko nasze pozycje w wyszukiwarkach, ale także głos zaufania naszych odbiorców.
ALE!
Zła treść nas napędza, a zła treść odstrasza naszych czytelników. Co więcej, złe treści z zerową wartością konwersacji dałyby im istotne powody, by przeskoczyć Twoją witrynę. Musisz być na tyle pewny siebie, by nie mówić nic nowego. Trzeba ciągle powtarzać kasety z tym, o czym mówiono od wieków. W tym celu poświęciliby „niepodzielną uwagę w ignorowaniu cię”. Przynajmniej zdobylibyśmy trochę uwagi, nie wygrywając żadnego.
Powinieneś mówić na tematy, na które możesz udawać erudytę. Możesz także podać wszystkie ziemskie fakty i nie uda ci się podać jednego sensownego rozwiązania dotyczącego tego tematu. To powiększyłoby Twój repertuar i uniemożliwiłoby czytelnikom udostępnianie treści.
Wybór głównego tematu poglądu i moralnego agnostycyzmu, tj. poglądy bez niezależnej opinii i niuansów służą pozostałym potrzebującym. Lub, dając perspektywę innych, odnowione w formie „twoje ekskluzywne poglądy” może w mgnieniu oka rozłączyć zaangażowanie czytelnika.
6. Kieruj reklamy na wszystkich innych niż Twoi odbiorcy
Najlepszą jakością prawdziwych blogerów jest to, że są skierowani do niszowych odbiorców. W rzeczywistości wybierają niszę z myślą o czytelniku, podobnie jak projektując stronę internetową dla konkretnego użytkownika, np. żeńskiej publiczności. Treść jest tak dobrze zweryfikowana, że daje jasny obraz odbiorców, do których dąży, z samego tytułu.
Zamiast tego chcesz przesłonić ich pomysły chmurami wątpliwości. Dążysz do potwierdzenia czytelników, że fałszywie wylądowali na Twojej stronie i niczego z niej nie wyciągną. Można to zrobić, czyniąc treść przyjazną do czytania dla każdej grupy demograficznej bez odpowiedniego stanowiska.
Możesz również nieśmiało podchodzić do naszych treści, pozostawiając je z otwartą interpretacją. To wymagałoby od różnych kategorii odbiorców interpretacji bloga w oparciu o ich racjonalność. Wow, to brzmi jak film Christophera Nolana.
7. Bonus: nigdy nie używaj wizualizacji
Wizualizacje mogą zwiększyć czytelność, wydłużyć czas sesji i zmniejszyć współczynnik odrzuceń. Co więcej, mogą tworzyć treści, które można udostępniać. A tego właśnie nie chcemy. Dlatego nigdy nie używaj elementów wizualnych — wiem, że nie przestrzegałem tej zasady w tym artykule, ale nie zamierzam korygować ani edytować, ponieważ doprowadzi to do lepszej treści, a to jest sprzeczne z naszym celem.
Więc zatrzymajmy się tutaj.
Zła treść – wniosek
Pomimo tego długiego opisu, jeśli nie jesteś zainteresowany przyciąganiem ruchu do swojej witryny za pomocą fascynujących treści, nie zasługujesz na mój blog, ty nędzny twórca blogów. Po prostu graj przeciwnie do tego, co poleciłem tutaj jako koneserowi pisania.
Tworzenie unikalnych treści odgrywa kluczową rolę jako naczynie do dotarcia do nieba w sieci. A jeśli przez pomyłkę tworzysz ładniejsze treści i nadal masz ochotę zniesmaczyć swoich czytelników, przełącz się na skuteczne metody, o których wspomniałem, wraz z fenomenalnymi błędami gramatycznymi, brakiem linków do źródeł i wyłączeniem sekcji komentarzy.
PS Saurav Agarwal i ja współtworzyliśmy tę piękność siedząc w przestrzeni coworkingowej.
