Ustalanie właściwych oczekiwań dotyczących budowania linków i e-maili

Opublikowany: 2021-03-24

W dzisiejszych czasach wszyscy mają bzika na punkcie budowania linków i działań informacyjnych, i to nie bez powodu!

Zrób to dobrze, a będzie to miało ogromny wpływ na Twój biznes.

Zwiększasz ruch w witrynie, poprawiasz SEO i zwiększasz świadomość marki. Co więcej, poszerzasz swoją sieć w swojej niszy i rozwijasz długoterminowe relacje biznesowe.

To świetna strategia, bez względu na to, jak na to patrzysz. Ponadto wyższa popularność zapewni Twojej marce lepszą wiarygodność i reputację.

Specjaliści sprawiają, że budowanie linków i e-maile wydają się magią. Ale przy wystarczających badaniach i planowaniu jest to całkiem proste.

Jednak zanim zaczniesz z niego korzystać, bardzo ważne jest ustalenie odpowiednich oczekiwań. Łatwo się zniechęcić, jeśli nie wiesz, w co się pakujesz.

Mając to na uwadze, przygotowaliśmy krótką listę przydatnych wskazówek, o których będziemy rozmawiać:

  • Ile e-maili musisz wysłać?
  • Jakich odpowiedzi powinieneś się spodziewać?
  • Jaki jest dobry współczynnik otwarć/odpowiedzi?

Więc zacznijmy!

Zasięg e-maili to gra liczb

Jak każda inna kampania marketingowa, zasięg jest w dużej mierze grą liczbową.

Dlatego nie powinieneś się zniechęcać, jeśli otrzymasz 0 odpowiedzi na 10 wysłanych e-maili.

Pamiętaj, że to niekoniecznie twoja wina.

W większości przypadków, nawet jeśli ludzie widzą wiadomość e-mail, którą są zainteresowani, prawdopodobnie są tak zajęci, że zapominają odpowiedzieć. I tu w grę wchodzi sztuka śledzenia.

Ogólnie rzecz biorąc, im więcej osób dotrzesz, tym większe są szanse, że otrzymasz od nich odpowiedź.

Jednak zawsze powinieneś sprawdzić swoją inwestycję czasową i przekonać się, czy to wszystko jest tego warte.

Jeśli w jakikolwiek sposób czujesz, że ręczne wyszukiwanie leadów staje się problemem, to czas przemyśleć swoją strategię.

Zapoznaj się z oprogramowaniem lub technologią, która może pomóc uprościć ten proces i zwiększyć jego wydajność.

Czas to pieniądz, więc dlaczego nie oszczędzić obu?

Jaka jest różnica między zwykłym a niezwykłym?

Oczywiście wkładając trochę „dodatków”!

Kiedy nie wiesz, co robisz, może być kuszące użycie szablonu wiadomości e-mail do prezentacji promocyjnych.

Jeśli uważasz, że nikt nie zauważy Twojego szablonu, a mimo to zdecydujesz się go wysłać, możesz mieć niemiłą niespodziankę.

Ponieważ jest to bardzo zauważalne.

Prawda jest taka, że ​​wiele e-maili typu outreach ma podobny format (mniej więcej), więc korzystanie z nich może przynieść złe rezultaty.

„Mam nadzieję, że twój tydzień mija dobrze. Chciałem się z nami skontaktować, ponieważ…”

„Naprawdę podobał mi się twój artykuł”

Nie wszyscy chcą tego samego, więc po co w ogóle oferować im prezentację typu „kopiuj-wklej”?

Staraj się zadziwić odbiorców unikalnym i spersonalizowanym e-mailem, który pokaże, że włożyłeś trochę wysiłku w swój e-mail i masz coś wartościowego do zaoferowania.

Wybierz mądrze swoje plemię

Imponowanie i zadowolenie wszystkich jest niemożliwe.

Dlatego zamiast kierować reklamy do wszystkich, spróbuj ograniczyć kampanię tylko do tych osób, które są dla Ciebie istotne. W przeciwnym razie sprawy mogą przybrać zły, nieoczekiwany obrót.

Mówiąc najprościej, jeśli influencer bez autorytetu w Twojej niszy nagle zacznie promować Twoją firmę, ich odbiorcy to odczują. I są szanse, że im się to nie spodoba.

Ponadto będą kwestionować zarówno integralność influencera, jak i jakość Twoich usług.

Świadomość, że nie możesz (i nie powinieneś) atakować wszystkich, jest dość wyzwalająca. Ponieważ tylko wtedy możesz naprawdę skupić się na wysokiej jakości witrynach, które mogą zaoferować Ci wartość pod względem ekspozycji i soku linków.

Właściwi ludzie sprawią, że Twój biznes rozkwitnie i zapewni silną obecność Twojej marki w Internecie.

Dlatego zawęź grupę docelową i spraw, aby Twój e-mail był trafny.

Domyślnie ogólne e-maile są łatwe do wykrycia i zazwyczaj zawierają 1 z 3 wiadomości:

  • nie dbasz zbytnio o klientów
  • nie cenisz swoich partnerów biznesowych
  • nie przeprowadziłeś badań na temat działalności innych osób

Spersonalizuj swoją ofertę i zawsze upewnij się, że zapewniasz wartość w zamian.

Ale jak ty to robisz?

Dobrze…

„Twój pierwszy szkic będzie zły”

Słowa Hemingwaya, nie nasze.

Nawet poezję Charlesa Bukowskiego tysiące razy odrzucano, zanim zainteresował się nią redaktor z małego, niezależnego wydawnictwa.

W pewnym momencie Bukowski radził też ludziom „ nie próbuj ”, ale był pisarzem, a nie biznesmenem.

Możesz się z tego nauczyć dwóch rzeczy:

  1. Nie zniechęcaj się, gdy ktoś Ci nie odpowiada.
  2. Nie korzystaj z porad biznesowych Bukowskiego.

Zamiast tego próbuj dużo i bardzo się staraj. Ale nie czuj się źle tylko dlatego, że twoje pierwsze wyciągi nie są idealne.

Metodą prób i błędów dowiesz się, na co ludzie odpowiadają, jakie oferty są najlepsze dla obu stron i co jest definiowane jako stanowcze „nie”, jeśli chodzi o zbliżanie się do potencjalnych możliwości.

Czy są jakieś konkretne oferty, na które ludzie chętniej odpowiadają?

Czy wydaje się, że określony styl i ton przyciągają więcej odpowiedzi?

Z czasem dowiesz się, co działa najlepiej, a Twój zasięg się poprawi.

Znaczenie kolejnych e-maili

To, że nie odpowiedzieli, nie oznacza, że ​​powinieneś tracić nadzieję. Może się to wydawać nachalną strategią, ale to nie działa w ten sposób.

Ludzie mogą nagle stać się zajęci i mogą zapomnieć o Twojej ofercie biznesowej.

Tak, nawet jeśli brzmi idealnie!

Dlatego każda kontynuacja jest okazją dla Twoich kontaktów, aby zobaczyć i odpowiedzieć na Twój e-mail. Ponadto każdy wysłany e-mail zwiększa szanse na otrzymanie odpowiedzi, więc nie masz nic do stracenia.

Jednak nie lekceważ siły równowagi. Nie śledź tylko raz, ale nie przesadzaj, wysyłając 10 e-maili kontaktowych.

Ogólnie rzecz biorąc, specjaliści zgadzają się, że wysłanie około 2-3 e-maili uzupełniających wystarczy, aby zwiększyć współczynnik otwarć/odpowiedzi. Już więcej i wkraczasz w domenę malejących zwrotów.

Spodziewaj się negatywnych odpowiedzi i nie bierz ich do siebie

Nie dostaniesz wielu odpowiedzi to jedna z rzeczy, których możesz się spodziewać. Drugi to odpowiedzi negatywne.

Najlepiej byłoby, gdyby wszyscy ludzie pozytywnie zareagowali na Twoje e-maile informacyjne.

Ale na pewno złapiesz niektórych ludzi w niewłaściwym czasie. Mogą odpowiedzieć „Nie”, „Anuluj subskrypcję”, „Stop” lub czasami mniej uprzejme słowa.

Od czasu do czasu natkniesz się na kogoś, kto uzna Twój e-mail za zbyt spamerski lub denerwujący. Z ich perspektywy jest to po prostu kolejny e-mail, który prosi o usługi bez niczego dobrego do oddania. Automatycznie myślą, że mają prawo dać ci nauczkę. Są szanse, że ci ludzie powiedzą ci niemiłe, a nawet niegrzeczne rzeczy.

W takich sytuacjach staraj się jak najwięcej nie odpowiadać.

Prawda jest taka, że ​​dowcipne, niegrzeczne lub obraźliwe powroty mogą wyrządzić więcej szkody niż pożytku wizerunkowi Twojej marki. W rzeczywistości statystyki pokazują, że klienci są o 33% bardziej skłonni do zmiany marki po braku szacunku.

W innych przypadkach ludzie mogą chcieć od ciebie pieniędzy w zamian za post gościa, link zwrotny lub okrzyk.

Posty sponsorowane są jak na kurs i częstym odzewem w niektórych branżach, w których blogerzy są bardziej zawodem niż hobby (np. branża turystyczna). Ostatecznie to, czy przeznaczasz budżet na płatne linki, posty gości lub sponsoring, zależy wyłącznie od Ciebie.

Jakie są najczęstsze wskaźniki otwarć/odpowiedzi?

Cóż, odpowiedź nie jest sztywna.

Badania pokazują, że wskaźniki otwarć/odpowiedzi zazwyczaj zależą od różnych rzeczy:

  • Czy wysłałeś wszystkim podstawowy szablon?
  • Do ilu kontaktów wysłałeś swoją ofertę?
  • Jeśli wysłałeś spersonalizowaną wiadomość e-mail, jak dobrze ją spersonalizowałeś?

Z naszego doświadczenia zauważyliśmy, że nasze wskaźniki różniły się około 35-40% w przypadku współczynnika otwarć i 2-5% w przypadku współczynnika odpowiedzi. A to zależy od tego, jak spersonalizowane są e-maile informacyjne i od prezentacji.

Jak możesz poprawić wskaźnik otwarć/odpowiedzi?

Zawsze powinieneś brać pod uwagę te 3 ważne czynniki:

  • wiersz tematu
  • personalizacja
  • dostarczalność

Na przykład zdecydujmy, że chcesz skontaktować się z maksymalnie 50 potencjalnymi klientami.

Szanse na odpowiedź Twoich kontaktów na zaawansowaną spersonalizowaną wiadomość e-mail są dwa razy większe (18%) niż w przypadku wysłania prostego szablonu (9%).

Nie wspominając o tym, że to samo badanie pokazuje, że dostosowany temat wiadomości zwiększy Twoje szanse na otrzymanie odpowiedzi od potencjalnych klientów o 10%.

To duża różnica, od samego początku.

Uczyń dostarczalność swoim najwyższym priorytetem

Upewnienie się, że e-maile docierają do skrzynek odbiorczych Twoich kontaktów, jest niezbędne dla Twojej kampanii. W przeciwnym razie wszystko, co zrobiłeś, było na nic.

Jeśli nie chronisz swojej domeny wysyłającej, wysyłasz zbyt wiele e-maili lub otrzymujesz zbyt wiele odsyłanych e-maili, trafisz do folderu ze spamem.

Poważne myślenie o dostarczalności wiadomości e-mail jest koniecznością.

Dlatego właśnie powinieneś stopniowo „rozgrzewać” swoją domenę. Nie wysyłaj wszystkich e-maili naraz, ale staraj się zwiększać ich głośność w czasie. Spróbuj także chronić swoją domenę główną, używając subdomeny lub innej domeny wysyłającej. W ten sposób, jeśli Twój e-mail zostanie w jakiś sposób oznaczony jako spam, nie wpłynie to na Twoje główne konta e-mail, z których korzystasz na co dzień.

Biorąc to pod uwagę…

Pamiętaj, że samo podążanie za swoją strategią informacyjną zgodnie z książką nie zapewni ci w magiczny sposób klientów ani linków.

Będziesz także musiał włożyć w ten proces ciężką pracę, przeprowadzić burzę mózgów i poeksperymentować z nowymi technikami.

Zawsze skupiaj się bardziej na wartości, którą oferujesz, a nieco mniej na wartości, którą chcesz.

Ustalenie właściwych oczekiwań pomoże Ci się nie poddawać, jeśli nie zobaczysz oczekiwanych rezultatów.

W końcu w dobre dni pracujesz ciężko, a w złe pracujesz trochę ciężej!

W końcu, jeśli nic nie działa, zawsze masz możliwość zlecić budowanie linków agencji marketingowej i uczyć się od nich.


Ten artykuł został przesłany przez autora gościa

Andy Cabasso jest specjalistą od marketingu cyfrowego, mówcą i prawnikiem. Jest współzałożycielem Postaga, kompleksowej platformy do budowania linków i e-mailowego zasięgu. Zanim zaczął pracę w Postadze, założył, rozwinął się, a następnie z sukcesem sprzedał agencję marketingu cyfrowego.