Perspektywy dotyczące prawa eCommerce w 2021 r.
Opublikowany: 2021-08-08Jest to artykuł gościnny Sandry May , liderki zespołu ds. treści prawnych w Handlerbund, na temat prawa eCommerce w 2021 roku .
Rok 2021 będzie bardzo ekscytujący dla handlu elektronicznego, zarówno z prawnego, jak i politycznego punktu widzenia . Oprócz kilku ustaw, które mają zostać zmienione w tym roku, torowana jest również droga do 2022 r. Jednak najpierw spójrzmy wstecz na 2020 r.:
Tak było (sytuacja prawna eCommerce w) 2020 roku!
Rok 2020 można podsumować jednym słowem: uch! Miniony rok został zdominowany przez pandemię koronawirusa i związane z nią blokady. Niemniej jednak było też wiele wydarzeń, które będą nadal kształtować handel online, niezależnie od pandemii.
Ustawa o promocji uczciwej konkurencji
Po dwóch latach długo oczekiwana ustawa o promocji uczciwej konkurencji w końcu weszła w życie na początku grudnia. Ustawa ma na celu zmniejszenie bodźca ekonomicznego do wydawania ogłoszeń ostrzegawczych . Zasadniczo jest to dobra rzecz – to powiedziawszy, ustawa spotyka się z dużą krytyką. Na przykład stowarzyszenia takie jak Ido-Verband, grupa lobbingowa zajmująca się doradztwem prawnym i finansowym niemieckich firm internetowych, mogą działać prawie dokładnie tak, jak dotychczas. To, czy ustawa faktycznie zmniejszy liczbę wydawanych płatnych ostrzeżeń, okaże się w nadchodzącym roku.
Federalny Wysoki Trybunał Sprawiedliwości w sprawie odpowiedzialności za opinie klientów
Punktem wyjścia sporu była wypowiedź klienta w recenzji Amazona. Klient twierdził, że zakupiona przez niego taśma kinezjologiczna pomogła w jego stanie. Były to stwierdzenia, na które sprzedawcy nigdy nie zezwolono, ponieważ były one objęte tzw. oświadczeniami zdrowotnymi . Spowodowało to wydanie ostrzeżenia. Federalny Wysoki Trybunał Sprawiedliwości musiał wyjaśnić, czy sprzedawcy detaliczni są odpowiedzialni za oświadczenia zawarte w opiniach klientów. Sędziowie odpowiedzieli na to pytanie przecząco , ponieważ treść recenzji na Amazon jest wyświetlana w obszarze wyraźnie oddzielonym od oferty sprzedawcy, a zatem jasne jest, że wypowiedzi tam zawarte nie pochodzą od sprzedawcy.
Czego z prawnego i politycznego punktu widzenia oczekują sprzedawcy internetowi w 2021 roku?
Kluczowe pytanie w tym roku brzmi: czy w handlu internetowym zostanie wprowadzony podatek od pakietów?
Od kilku lat, jeśli nie dziesięcioleci, za śmierć centrum miasta odpowiada handel internetowy. Dwie blokady tylko podsyciły płomień w odniesieniu do tej debaty. “Nie kupuj online!” , było prośba wielu polityków, przy czym wysuwano również szereg konkretnych postulatów.
Niezależnie od tego, czy chodzi o podatek internetowy, czy podatek od pakietów – pomysły przybierają wiele różnych nazw, jednak cel i cel są takie same: ponieważ handel internetowy również korzystał z infrastruktury śródmiejskiej, powinien za ten przywilej płacić dodatkowo. Zebrane w ten sposób środki należy następnie przeznaczyć na inwestycje w centrach miast, aby przywrócić ich atrakcyjność konsumencką. Zobaczymy w tym roku, czy taki zapis faktycznie zostanie przyjęty. Pewne jest to, że druga, trwalsza blokada bez wątpienia dostarcza paliwa do ognia w dyskusji.
Nowe etykiety efektywności energetycznej
Widzieliśmy, że ta zmiana nadchodzi… Od kilku lat wydawało się, że coraz więcej korzyści przypisuje się klasie efektywności energetycznej A . Jednak w tym roku zakończy się to wraz z wprowadzeniem nowej klasyfikacji. W związku z tym urządzenie, które jest obecnie sklasyfikowane w klasie A+++, może w przyszłości znaleźć się w klasach C, D lub E.
Nowe etykiety mają obowiązywać od 1 marca 2021 roku dla zmywarek, pralek, suszarek bębnowych, lodówek i zamrażarek, a także telewizorów i monitorów . Detaliści otrzymają okres przejściowy do 18 marca 2021 r. W przypadku lamp i opraw oświetleniowych nowe klasy efektywności energetycznej mają obowiązywać od 1 września 2021 r.
UE: zniesienie limitu zwolnienia podatkowego 22 euro i wprowadzenie One-Stop-Shop.
Od dawna narzekano na to, że tzw. małe przesyłki do wartości 22 euro mogą być sprowadzane do UE z krajów trzecich bez podatku. Ten limit zwolnienia z podatku ma zostać zniesiony od 1 lipca 2021 r. Zamiast tego import ma być opodatkowany od pierwszego centa.
Kolejną nowością jest procedura One-Stop-Shop, która wejdzie w życie od 1 lipca . Powinno to sprawić, że rozliczenie podatku za sprzedaż w innych krajach UE będzie prostsze niż dotychczas. Zamiast oddzielnego płacenia podatków w każdym kraju, w przyszłości będą one zgłaszane i opłacane centralnie za pośrednictwem Federalnego Centralnego Urzędu Podatkowego w Niemczech.
Towarzyszyć temu będzie również ujednolicenie progu de minimis do 10 tys. euro .
Zmiany zostały faktycznie zaplanowane na 1 stycznia 2021 r., jednak zostały odsunięte z powodu koronawirusa.
„Internacjonalizacja od A do Z” – sprawdź nasz przewodnik po ekspansji międzynarodowej
TTDSG – własna niemiecka regulacja ePrivacy
Z długim oczekiwaniem na dobrze udokumentowaną regulację ePrivacy , Niemcy przodują i, między innymi, mają nadzieję uregulować korzystanie z plików cookie za pomocą własnej ustawy o ochronie danych telekomunikacyjnych i telekomunikacyjnych (Telekommunikations-Telemedien-Datenschutzgesetz, TTDSG). Oprócz wyrażenia zgody na pliki cookie będzie prawdopodobnie określał również zasady dotyczące urządzeń, takich jak asystenci językowi, których można używać do podsłuchu, a także regulujących wykorzystanie danych o lokalizacji .

Jedno jest już jasne: jeśli chodzi o banery cookie, planowane prawo zapewni większą pewność prawną. Jak dotąd nie jest jasne, jak dokładnie powinien teraz wyglądać prawnie wodoszczelny baner .
Sprzedaż towarów i treści cyfrowych
UE ma w przygotowaniu dwie dyrektywy. Po pierwsze mówi się o dyrektywie w sprawie przepływu towarów , a po drugie o dyrektywie dotyczącej towarów cyfrowych . Niemcy już w styczniu 2021 r. przygotowały projekty ustaw o implementacji obu dyrektyw , które wejdą w życie w handlu w nadchodzącym roku.
Celem dyrektyw jest oczywiście ochrona konsumentów. Na przykład przedawnienie w przypadku istotnej wady przedawnienia ciężaru dowodu należy przedłużyć z poprzedniego sześciomiesięcznego terminu do pełnego roku . Oznacza to, że konsument będzie musiał po prostu udowodnić, że towar ma wadę w ciągu pierwszego roku od zakupu. Zgodnie z prawem usterka ta istniała już w momencie zakupu, a sprzedawca ponosi za nią odpowiedzialność. Jeśli sprzedawca ma inne zdanie, musi udowodnić, że towar był wolny od wad w momencie sprzedaży.
Oczekiwane orzeczenie Federalnego Sądu Najwyższego: do jakiego stopnia sprzedawcy detaliczni mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za gwarancje producenta?
Osoby, które w swoich reklamach wymieniają gwarancje, muszą również podać informacje dotyczące warunków. Jest to również bardzo logiczny krok, ponieważ w przeciwieństwie do gwarancji wystawca gwarancji ma swobodę w określeniu warunków. Na przykład wymagana może być regularna konserwacja .
Ten obowiązek informacyjny ma zastosowanie również wtedy, gdy sprzedawca internetowy podaje informacje dotyczące istniejącej gwarancji producenta. Sprzedawca może wywiązać się z tego obowiązku, udostępniając link do strony internetowej odpowiedniego producenta. Do tej pory nie było jasne, w jakim stopniu detaliści mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności w przypadku dostarczenia przez producenta niewystarczających informacji.
Sprawa, którą Federalny Sąd Najwyższy ma orzec w lutym, musi dokładnie wyjaśnić tę kwestię. Sprzedawca internetowy udostępnił łącze do pliku PDF producenta pod tytułem „Instrukcja obsługi”. Tam producent powołał się również na własną gwarancję; nie zawierał jednak informacji na temat wszystkich aspektów niniejszej gwarancji. W konsekwencji konkurent wystosował pisemne ostrzeżenie do sprzedawcy internetowego.
Sprawa jest ekscytująca, ponieważ zapewni jasność prawną. Wciąż jest nadzieja, że Federalny Sąd Najwyższy podejmie decyzję na korzyść sprzedawcy internetowego. Odwrotna decyzja spowodowałaby, że detaliści musieliby w przyszłości przeprowadzać bardzo szczegółowe kontrole, które materiały informacyjne mogą być wykorzystane przez producenta.
Brexit a umowa o wolnym handlu
Przed przełomem roku porozumienie w sprawie Brexitu wciąż budziło wiele znaków zapytania. Niemniej jednak przywódcy rządów w końcu osiągnęli porozumienie o wolnym handlu, co oznacza, że na razie nie będzie strasznych opłat celnych. Umowa nie zmienia jednak faktu, że kontrole celne będą w przyszłości przeprowadzane na granicach .
Dla niemieckich sprzedawców internetowych może to oznaczać związany z tym wzrost biurokracji, ponieważ konieczne będzie złożenie zgłoszenia celnego . Detaliści, którzy nie mają oddziału w Wielkiej Brytanii, potrzebują w tym celu nawet oficjalnego przedstawiciela celnego .
Ponadto zwolnienie z cła dotyczy tylko produktów z UE . Jeżeli poszczególne komponenty pochodzą z państw trzecich, będą podlegać opłatom celnym.
Podsumowując, nadchodzący rok zapowiada się ciekawie, jeśli chodzi o eksport do Wielkiej Brytanii. Na przykład Brytyjczycy zapowiedzieli, że od lipca 2021 roku znak CE nie będzie już wystarczający do importu produktów. W jego miejsce ma być używana etykieta UKCA . Jednak nie zastąpi to po prostu oznakowania CE, ale raczej może wiązać się z innymi wymaganiami dla poszczególnych grup produktów.
Z prawnego punktu widzenia sprzedaż do Wielkiej Brytanii będzie nieco nieznana: wcześniej sprzedawcy internetowi mogli stosować te same warunki , których używają w handlu w Niemczech. Zmieni się to jednak wraz z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii. W przyszłości ci, którzy chcą sprzedawać do Wielkiej Brytanii, będą zmuszeni zmagać się z brytyjskim prawem. Dotyczy to oczywiście również handlu za pośrednictwem platform, takich jak Amazon.uk.
Handlerbund jest tutaj, aby pomóc!
Zapewnienie prawnej ochrony ich obecności w Internecie wymaga ogromnej pracy dla wielu sprzedawców internetowych. Handlerbund jest do Twojej dyspozycji, jako Twój kompetentny partner w przypadku wszelkich pytań prawnych. Dowiedz się więcej już teraz!
O autorze
Sandra May pisze dla OnlinehandlerNews jako ekspert prawny od września 2018 roku. Podczas studiów specjalizowała się w zakresie prawa konkurencji i prawa autorskiego. Po ukończeniu aplikacji prawniczej zrobiła dość niekonwencjonalny skok w kierunku dziennikarstwa. Wyjaśnianie kwestii prawnych w jasny i zrozumiały dla laika sposób jest na jej ulicy.

