Darren Foong o kodowaniu, zwięzłości i prowadzeniu dwóch blogów jednocześnie

Opublikowany: 2019-07-02

Darren Foong jest obecnie menedżerem ds. wzrostu w firmie ReferralCandy.

Tam rozwija i zarządza blogami ReferralCandy i Candybar poprzez regularne blogowanie, promocję treści i SEO.

Pracował dla kilku firm technologicznych, choć wszedł w tę dziedzinę dzięki stopniowi naukowemu, studiując chemię i biznes.

W tym wywiadzie omówimy jego pochodzenie, wyzwania, przed którymi stoi, próbując rozwijać dwie usługi blogowe, co kocha w marketingu, oraz wskazówki, jak lepiej prowadzić content marketing.

Możesz go znaleźć na Twitterze pod adresem @1darrenf lub na LinkedIn tutaj.

Jak trafiłeś do content marketingu? Jaka jest twoja historia pochodzenia?

Odpowiednio, content marketingiem swoją drogę do content marketingu.

Po ukończeniu studiów bardzo chciałem pracować w branży technologii i marketingu cyfrowego. Nie mogłem znaleźć pracy na podstawie stażu w startupie i stopnia naukowego. Sfrustrowany pisałem o swoich trudnościach i okazało się, że jeden z moich czytelników pracował w agencji PR specjalizującej się w technologii i był pod wrażeniem mojego pisania na tyle, by rozpocząć karierę. Po kilku latach udało mi się sprzedać swoje umiejętności i doświadczenie startupowi i zacząłem content marketing.

Czy jest coś szczególnego w Twoim pochodzeniu, osobowości lub zestawie umiejętności, co czyni Cię świetnym content marketingowcem?

Nie jestem pewien, czy jestem jeszcze świetnym content marketingowcem; im więcej treści czytam, tym bardziej jestem przekonany, że nie umiem dobrze pisać. Połączenie poczucia się jak outsider i syndrom oszusta oznacza, że ​​z radością będę się uczyć, kraść, kopiować i powielać techniki, tropy i cokolwiek, co działa na innych ludzi, bez żadnego ego.

Co jest szczególnie trudne w rozwijaniu dwóch różnych usług blogowych (ReferralCandy i CandyBar)?

Czuję się jak rodzic z dwójką dzieci, oboje na różnych etapach rozwoju, oboje oskarżają mnie o faworyzowanie.

Blog ReferralCandy jest jak dzieciak z college'u, z własnymi zmaganiami, ale ogólnie stabilny, ugruntowany i zdolny do dbania o siebie. Mamy proces tworzenia historii, łączenia, badania, rankingu słów kluczowych i tak dalej.

Blog CandyBar to tylko dzieciak, który cały czas potrzebuje uwagi, ponieważ jeszcze go nie ma. Świętujesz małe sukcesy i kamienie milowe, a może wiesz z doświadczenia, co jest ważne, a co możesz kręcić. Ale zdajemy sobie również sprawę, że CandyBar dorasta w bardziej konkurencyjnym środowisku i branży blogowej, a to, co działało wcześniej, nie działa teraz.

To tak, jakby mieć dwa zestawy różnych problemów.

Gdybyś musiał wyjaśnić komuś spoza przestrzeni treści, co powiedziałbyś, że jest bardziej satysfakcjonującym lub przyjemnym aspektem Twojej pracy w marketingu treści i rozwoju?

Marketing to dosłownie praca, w której zarabia się na wymyślaniu pomysłów, które mogą być interesujące dla innych ludzi. To połączenie organizatora imprez, dowcipnisia i psotnego dzieciaka, który na początku filmu wpędza inne dzieci w kłopoty. To jest pyszne!

Jak myślisz, jakie umiejętności są najbardziej niedoceniane przez content marketerów? Czy znasz jakieś sposoby uczenia się lub doskonalenia tych umiejętności?

Powiedziałbym, że kod nie jest onieśmielający, poza tym, że tak naprawdę jest i jest bardzo skomplikowany. Odkryłem, że jeśli zachowasz pokorę i będziesz rozmawiał z inżynierami tak, jakbyś rozmawiał z czarodziejami i czarodziejami, będą bardziej niż szczęśliwi mogąc cię słuchać, a nawet nauczą cię magii. Albo zareaguj .

Jak myślisz, co autorzy treści mylą w SEO? Jaki jest dla nich najszybszy sposób na nauczenie się właściwego sposobu robienia rzeczy?

To, co działało dla mnie najlepiej, to cofanie się, wyszukiwanie i próba ustalenia, dlaczego Google ignoruje wszystkie moje zmiany lub na co zwraca uwagę Google.

Nie ma właściwego sposobu na robienie rzeczy (poza czytaniem przewodników SEO), ale nie ma lepszego sposobu niż wypróbowanie czegoś, sprawdzenie w Google lub Ahrefs i wypróbowanie czegoś innego.

Na przykład – to dziwne – nasza aplikacja nazywa się CandyBar. Napisałam bloga o dosłownych batonach. Czy to zadziała? Dowiedzmy Się!

Czy są jakieś taktyki w marketingu, które uważasz za przesadzone lub przestarzałe?

Myślę, że content marketing nie rozwiązuje problemów marketingowych, chyba że Twoje treści rozwiązują problemy.

Widziałem zjadliwą recenzję książki, która mówiła: „To powinien być post na blogu”. Czytałem posty na blogu, które powinny być tweetem lub w ogóle nie zostać opublikowane. Widzę wiele artykułów, które są słabo zakamuflowanymi broszurami sprzedażowymi, a kiedyś zaproponowano mi artykuł, który był po prostu kolejnym artykułem ze słowami i wyrażeniami lekko przepisanymi za pomocą synonimów. Czemu? Jeśli treść nie oferuje niczego czytelnikom, po prostu napisałeś słowa, które nie przyniosą żadnego efektu.

Daj mi trzy wskazówki, jak ulepszyć moje pisanie? A raczej trzy wskazówki, które każdy może wykorzystać, aby lepiej pisać.

  1. Czytaj lepszych pisarzy i sam zdecyduj, co oznacza „lepszy”. Przeczytaj wszystkich, od blogera w większej firmie po faceta, który dostał tę pracę, której nie miałeś, po Ryana Holidaya i Neila Patela. Zapytaj, dlaczego piszą lepiej lub dlaczego ludzie wolą ich pisanie od twojego. Przeczytaj Henry'ego Davida Thoreau i zastanów się, czy naprawdę jest to lepsze pisanie, czy godne bycia klasykiem. Nie zgodzisz się z całym tekstem, ale na pewno zaczniesz myśleć o „lepszym pisaniu”. Poza tym przeczytasz mnóstwo tego, co ludzie uważają za dobre pisanie.
  2. Przeczytaj coś, na czym ci nie zależy i zaskocz się tym, czego możesz się nauczyć . Jeden z moich ulubionych pisarzy, sir Terry Pratchett, spędzał czas na czytaniu wszelkiego rodzaju przypadkowych książek, historii i ciekawostek, takich jak Koronkowanie przez wieki, i czerpał inspirację z dziwnych postaci, fabuł i sytuacji, które były dziwne lub warte fabuły, ale faktycznie się wydarzyły . Wyjdź ze swojej komory echa i bańki informacyjnej; zaskocz się czymś, do czego nie miałeś żadnych oczekiwań.
  3. Napisz krócej . Zwięzłość jest duszą dowcipu.

Zaoszczędziłem godzinę, przesyłając ten post z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable. Spróbuj sam tutaj.

obsługiwane przez Typeform