Instagram pracuje nad nową opcją płatności „bonusami”, aby zachęcić twórców bębnów

Opublikowany: 2022-04-08

Wygląda na to, że Facebook wciąż czerpie inspirację z innych platform, ponieważ ma udaremnić szybki wzrost TikTok.

W listopadzie ubiegłego roku Snapchat zaprezentował trend wideo w krótkich formach, zwany Spotlight, który jest kanałem krótkich, podobnych do TikTok klipów wideo, które znajdują się na dedykowanej karcie w aplikacji Snapchat.

Wyróżnienie Snapchata

Format jest bardzo znajomy, a Instagram należący do Facebooka ma już Reels, aby ukryć ten element. Ale kluczowym wyróżnikiem Spotlight jest fakt, że Snap wypłaca również milion dolarów dziennie najlepszym twórcom Spotlight, aby jeszcze bardziej zwiększyć zainteresowanie opcją.

To było skuteczne podejście, ponieważ Spotlight jest teraz odwiedzane co miesiąc przez 125 milionów Snapchatów, a niektórzy twórcy zarabiają duże pieniądze na swoich klipach Spotlight.

To było tak skuteczne, że wygląda na to, że Instagram chce teraz wprowadzić podobny program płatności, a badacz aplikacji Alessandro Paluzzi zauważył ten ekran ogłoszenia w kodzie zaplecza aplikacji.

Bonusy na Instagramie

Jak widać tutaj, wygląda na to, że Instagram testuje nowy program „bonusów”, który byłby skoncentrowany na promocji Kołowrotków.

Jak w pierwszym punkcie powyżej, program umożliwiłby użytkownikom „zarabianie bonusów z Instagrama”, gdy udostępniają nowe treści Reels. Wygląda na to, że musiałbyś wtedy osiągnąć określone progi premii, aby odebrać „zarobki” z programu, podczas gdy twórcom byłyby również dostępne zmienne premie.

Notatki wyjaśniające nie mówią konkretnie, że użytkownicy będą zarabiać w gotówce z programu, ale wydaje się, że jest to zgodne z podejściem Snapchat Spotlight, płacąc wybranym twórcom za ich wkład w Reels – choć najwyraźniej na podstawie ilości przesyłanych plików, a nie zaangażowania / jakości .

Co tak naprawdę nie jest zbyt zaskakujące.

Poradnik rozwoju produktów Facebooka w ciągu ostatnich pięciu lat sprowadza się w zasadzie do dwóch prostych elementów – „CTRL C” i „CTRL V”. Za każdym razem, gdy platforma uruchamia coś skutecznego, jest to tylko gra polegająca na czekaniu, aby zobaczyć, kiedy Facebook to skopiuje, a dzięki niezrównanej skali zapewniającej ostateczną przynętę, generalnie jest w stanie zanegować i / lub osłabić konkurencję dzięki temu podejściu.

Mam na myśli to, że jeśli to działa, nie ma powodu, aby Facebook przestał to robić – ale z drugiej strony, konkretnie w przypadku TikTok, Facebook do tej pory nie był w stanie spowolnić swojego tempa, z należącym do Chin skrótem tworzą aplikację wideo, odrzucając różne replikacje i blokady na drodze Facebooka, aby kontynuować swoją drogę do stania się kolejną platformą społecznościową dla miliardów użytkowników.

A Facebook zdecydowanie próbował:

  • Facebook uruchomił swój pierwszy klon TikTok o nazwie „Lasso” w 2018 roku, koncentrując się na rynkach, na których TikTok nie miał jeszcze odbiorców. Projekt nigdy się nie przyjął, a Facebook na dobre zamknął Lasso w lipcu zeszłego roku.
  • Facebook odniósł znacznie większy sukces dzięki najbardziej bezpośredniemu atakowi na TikTok w Instagram Reels, które Facebook uruchomił w Indiach zaledwie kilka dni po tym, jak TikTok został zbanowany w regionie. Instagram wciąż zastanawia się, jak zmaksymalizować Reels, a szef IG Adam Mosseri zgłasza stały postęp w tej opcji.
  • Wraz z uruchomieniem Reels Facebook zaoferował również niektórym z najlepszych twórców TikTok duże pieniądze, aby zamiast tego publikować je wyłącznie na Reels. Nie jest jasne, jak skutecznie zwiększyło to zainteresowanie Kołowrotkami
  • Facebook uruchomił również kilka eksperymentalnych aplikacji podobnych do TikTok za pośrednictwem swojego zespołu NPE, w tym aplikację do współpracy muzycznej „Collab” i skoncentrowane na rapie „Bars”, z których oba skupiają się na krótkich klipach wideo.

Wszystkie te wysiłki zostały podjęte z myślą o TikTok, jako część strategii Facebooka, która ma spowolnić rozwój aplikacji. Ale najbardziej bezpośredni atak Facebooka na TikTok jest w rzeczywistości rzadko omawiany i prawdopodobnie nie jest nawet znany opinii publicznej.

W 2019 roku dyrektor generalny Facebooka Mark Zuckerberg zorganizował „tajną” kolację z ówczesnym prezydentem USA Donaldem Trumpem, podczas której obaj omawiali wiele wyzwań i możliwości w szerszej sferze technologicznej.

Kluczowym punktem tego spotkania był rzeczywiście rozwój TikTok – jak wyjaśnia The Wall Street Journal:

Pod koniec października podczas prywatnej kolacji w Białym Domu pan Zuckerberg przedstawił prezydentowi Trumpowi, że wzrost liczby chińskich firm internetowych zagraża amerykańskiemu biznesowi i powinien być większym problemem niż hamowanie Facebooka, mówili niektórzy ludzie. "

Odzwierciedla to to samo odczucie, które Zuckerberg podzielił w przemówieniu na Georgetown University tuż przed spotkaniem z Trumpem, w którym Zuckerberg wyjaśnił, że:

Chiny budują własny internet, skoncentrowany na bardzo różnych wartościach, a teraz eksportują swoją wizję Internetu do innych krajów. Do niedawna Internet w prawie każdym kraju poza Chinami był definiowany przez amerykańskie platformy z silnymi wartościami swobody wypowiedzi. nie ma gwarancji, że te wartości zwyciężą”.

Zuckerberg wyraźnie zauważył w swoim przemówieniu, że TikTok cenzurował niektórych użytkowników na polecenie rządu chińskiego, podkreślając rosnące obawy związane z rozszerzeniem zasięgu KPCh za pośrednictwem takich aplikacji.

Co się wtedy stało?

Na początku listopada, dosłownie kilka dni po spotkaniu Zuckerberga z Trumpem, rząd USA ogłosił śledztwo dotyczące bezpieczeństwa narodowego w sprawie TikTok, które ostatecznie doprowadziło do naciskania przez Trumpa na całkowity zakaz korzystania z TikTok w USA, chyba że mógłby zostać sprzedany na własność USA. To ostatecznie upadło, ale elementem, który wielu ludzi przeocza, jest to, że Facebook rozpoczął cały proces – to Facebook zasiał ziarno wątpliwości w rządzie USA, który w końcu zobaczył, że administracja Trumpa prawie zmusiła TikTok do wycofania się z rynku, przynajmniej w takim wiemy to.

Warto również zauważyć w tym kontekście, że Facebook wydał więcej niż którykolwiek z wielkich gigantów technologicznych na lobbing polityczny w 2020 roku, zwiększając swoje wydatki o 17,8% rok do roku do 19,68 miliona dolarów, ponieważ stara się wywierać większy wpływ na decyzje polityczne związane z jej zainteresowaniami.

Facebook robi wszystko, co w jego mocy, aby zmusić TikTok do wycofania się – i chociaż z jednej strony rzeczywiście może skorzystać na rozwoju aplikacji będącej własnością Chińczyków, ponieważ osłabia toczącą się sprawę antymonopolową FTC przeciwko firmie, Facebook również wie że na dłuższą metę może stracić dużo czasu. To oczywiście Facebook pierwotnie uzurpował sobie dominację w mediach społecznościowych MySpace.

Czy TikTok w końcu może być „zabójcą Facebooka”?

Realistycznie rzecz biorąc, prawdopodobnie nie, ale trendy, które utrzymują się w młodszych przedziałach wiekowych, mogą prowadzić do nowych nawykowych zachowań, a ponieważ ludzie podobno spędzają teraz więcej czasu w TikTok niż na Facebooku czy Instagramie, Facebook rzeczywiście ma powody do niepokoju.

Podsumowując, można spodziewać się kontynuacji wysiłków replikacyjnych Facebooka, a ponieważ coraz więcej platform znajdzie nowe sposoby na rozwój i rozszerzenie własnej oferty, Facebook będzie nadal czerpał inspirację z tych pomysłów, jednocześnie naciskając na zwiększenie regulacji rządowych, które działają na jego korzyść .

Taka jest korzyść z bycia największym, najlepiej wyposażonym graczem w kosmosie.