Decyzja Sri Lanki o zablokowaniu mediów społecznościowych podkreśla rosnące obawy rządów
Opublikowany: 2021-03-01W ostatnich latach media społecznościowe zostały poddane intensywnej kontroli w odniesieniu do sposobu, w jaki platformy społecznościowe mogą być wykorzystywane i niewłaściwie wykorzystywane do rozpowszechniania dezinformacji i wpływania na opinię w dużych i wpływowych liczbach.
Najbardziej znanym przypadkiem w krajach zachodnich były wybory prezydenckie w USA w 2016 r., W których - jak potwierdził ostatni raport Muellera - rosyjscy agenci używali platform mediów społecznościowych do wpływania na opinię wyborców. Rzeczywisty wpływ tych działań jest niejasny, ale stało się oczywiste, że platformy społecznościowe mogą odgrywać rolę w zmianie opinii i odgrywają tę rolę. A to może mieć szereg negatywnych skutków.
Rzeczywiście, niedawne badanie przeprowadzone w Niemczech wykazało, że wyższe wskaźniki korzystania z Facebooka korelują ze zwiększonymi atakami na uchodźców, YouTube został uznany za kluczową platformę dla `` truterów '' płaskiej ziemi i innych zmian antynaukowych, podczas gdy sam Facebook wdrożył kroki w celu podjąć działania przeciwko postom antyszczepionkowym, kolejnemu ruchowi, który nabrał rozpędu za pośrednictwem sieci społecznościowych.
Biorąc pod uwagę, że większość ludzi otrzymuje teraz przynajmniej część swoich wiadomości z mediów społecznościowych, a media społecznościowe stały się tak widoczne w naszym szerszym interaktywnym krajobrazie, linki są bardzo jasne. Dodaj do tego algorytmy sortowania, które pokazują więcej tego, co chcesz zobaczyć (tj. Się z tym zgadzasz), a mniej tego, czego nie chcesz, a potencjalny zakres problemu budzi alarm. A teraz, pośród tych rosnących obaw, same rządy podejmują działania.
Sri Lanka podejmuje proaktywny ruch
W tym tygodniu Sri Lanka podjęła niezwykły krok polegający na całkowitym zakazaniu mediów społecznościowych w następstwie serii ataków terrorystycznych, w których zginęły setki ludzi w całym kraju. W obawie przed rozprzestrzenianiem się dezinformacji i złości Sri Lanka zdecydowała się odciąć dostęp do Facebooka, WhatsApp, YouTube'a, Instagrama, Snapchata i Viber dla wszystkich obywateli.
Oczywiście nie jest to pierwszy raz, kiedy jakiś naród zablokował media społecznościowe, a nawet pierwszy dla samej Sri Lanki, ale sposób, w jaki ten zakaz został wprowadzony, podkreśla zwiększone obawy związane z takimi skutkami.
Jak donosi The New York Times:
„Decyzja Sri Lanki o zablokowaniu mediów społecznościowych w niedzielę była niezwykła, ponieważ rząd zablokował dostęp, zanim zdarzyła się jakakolwiek przemoc inspirowana mediami społecznościowymi. Posunięcie to sugeruje, że nie tylko urzędnicy obawiają się, że media społecznościowe stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego w niektórych momentach napięć narodowych, ale także ich nieufności co do zdolności firm do zarządzania odpowiedzialnymi platformami ”.
Rząd Sri Lanki wcześniej wezwał Facebooka do lepszego nadzorowania swojej platformy i szybkiego usuwania potencjalnie niebezpiecznych treści. Według NYT dopiero w zeszłym roku rząd przeniósł się do blokowania sieci społecznościowych „po wirusowych plotkach i wezwaniach do przemocy, krążących głównie na Facebooku, sprowokowały falę anty-muzułmańskich zamieszek i linczów”. Po wdrożeniu krótkiego bloku Facebook zgodził się na zatrudnienie większej liczby pracowników, aby zaspokoić takie potrzeby.
Fakt, że Sri Lanka tym razem tak szybko odcięła Facebooka, pokazuje, że rząd nie wierzy w systemy Facebooka - nie, że Facebook czy ktokolwiek mógłby w rzeczywistości całkowicie powstrzymać rozprzestrzenianie się takich treści w przypadku postów użytkowników. -czas, na tak wielką skalę.

Ale tego domaga się więcej rządów. W Australii rząd federalny niedawno zatwierdził nowe przepisy, które wprowadziłyby wysokie grzywny, a nawet kary więzienia dla kierowników platform społecznościowych, jeśli nie uda im się „szybko usunąć odrażających materiałów zawierających przemoc”. W Wielkiej Brytanii rząd opublikował białą księgę „Szkody online”, w której przedstawiono proponowane nowe podejście do odpowiedzialności w sieciach społecznościowych i jest ona podobna do przepisów australijskich. Faktyczna realizacja takich działań jest złożona, zwłaszcza że odnosi się do definicji `` szybko '' w tym kontekście, ale fakt, że rządy podejmują nawet te kroki, pokazuje, że traktują dystrybucję w mediach społecznościowych poważniej i rozważają jej potencjalne skutki. .
Czy to mogłoby oznaczać więcej zakazów, więcej krajów całkowicie odcinających Facebooka? Nie można tego powiedzieć, ale precedens rośnie. A przywódcy baczniej przyglądają się postępowaniom.
Społeczne zakazy i zmiany
Jak już wspomniano, Sri Lanka nie jest pierwszym krajem, który całkowicie odciął dostęp do aplikacji społecznościowych. Istnieje oczywiście „Wielka zapora ogniowa” w Chinach, gdzie chiński rząd wdraża ścisłą kontrolę nad tym, jakie aplikacje są dostępne w jego granicach.
Różne inne kraje również wprowadziły zakazy mediów społecznościowych w różnym czasie, z różnych powodów, a kilka z nich nigdy nie zezwala na powrót tych aplikacji.

Niedawno Indie wprowadziły nowy zakaz rosnącej aplikacji społecznościowej TikTok ze względu na obawy dotyczące udostępniania treści, które są dla Ciebie ważne. To samo w sobie nie jest wielką niespodzianką, ale znowu Indie od razu skoczyły do zakazu, w przeciwieństwie do ostrzeżenia firmy macierzystej ByteDance lub przepisów wykonawczych. Obawy o zakłócenia w mediach społecznościowych skłaniają do tego typu przyspieszonej reakcji, co, jak zauważono, nie jest dobrym znakiem dla dalszej ekspansji tego typu narzędzi w nowych regionach.
Ze swojej strony Facebook wdrożył nowe sygnały rankingowe News Feed, nową rozprawę z treściami udostępnianymi w grupach prywatnych, wprowadza zaktualizowane warunki zgodnie z wymogami wynikającymi z europejskiego procesu sądowego i chce zapewnić dziennikarzom szkolenie w zakresie umiejętności cyfrowych. aby pomóc im pokonać dezinformację. Potrwa trochę czasu, zanim dowiemy się, czy te środki będą wystarczające, ale pozornie, przynajmniej na tym etapie, tak nie jest. W ostatnich dniach, w trakcie australijskiej kampanii wyborczej, urzędnicy wezwali Facebooka do lepszego nadzorowania udostępniania wprowadzających w błąd treści, które po raz kolejny zyskują na popularności na platformie.
Czy Facebook i inne platformy społecznościowe mogą zrobić więcej na tym froncie? Czy to w ogóle możliwe, biorąc pod uwagę charakter mediów społecznościowych i sposób udostępniania takich materiałów? Prezes Facebooka Mark Zuckerberg już uprzedził wezwania do wprowadzenia regulacji - sam wzywając do ich wprowadzenia - ale nawet wtedy, jak to by zadziałało i co by się z tym wiązało, jest niejasne.
Jest to kluczowy obszar do obserwowania w przestrzeni mediów społecznościowych, który może mieć znaczące konsekwencje w rozwoju.
