Najskuteczniejsi marketerzy na świecie robią te 8 rzeczy
Opublikowany: 2021-03-01Świat marketingu zmienił się, zmienił i zmienił się ponownie w ciągu piętnastu lat, kiedy w nim byłem.
Ale kilka rzeczy pozostało niezmienionych, a jedną z nich jest sposób myślenia wielkich marketerów.
Światowej klasy marketerzy mają kilka cech wspólnych - w tym fakt, że wszyscy mają te osiem wzorców myślowych. Chciałbym rzeczywiście iść tak daleko, aby powiedzieć, że powodem ci ludzie są na szczycie swojej gry właśnie z powodu tych czynników.
Oto kilka kluczowych cech i nawyków, których możesz się nauczyć od osób, które odniosły znaczący sukces.
1. Nie boją się próbować nowych lub szalonych rzeczy
Pewnym sposobem na bycie nudnym jest robienie tego, co robią wszyscy inni - ponieważ jeśli zrobisz to, co robią wszyscy inni, prawdopodobnie osiągniesz to, co wszyscy inni. Który z definicji jest średni.
Nie jestem fanem nudy.
Kiedy założyłem WordStream, niektórzy mogli pomyśleć, że jestem wariatem. Oczywiście, miałem pomysły, ale czy były to dobre czy złe pomysły? Nie wiem, bo pomysłów nie oceniam jakościowo. Oceniam je ilościowo. A niektóre z tych pomysłów sprawdziły się naprawdę dobrze.
Pomysły - nowe, szalone, szokujące, niekonwencjonalne, nieszablonowe, cokolwiek - są pożywką marketingową. Musisz po prostu wyjść i ich wypróbować.
Jak wpadłeś na te pomysły?
Faktem jest, że po prostu się zdarzają. Ale musisz też być na nie otwarty.
Oto kilka moich pomysłów:
- W środku 14-godzinnego dnia pracy, kiedy mój mózg jest całkowicie usmażony
- Podczas zabawy z dziećmi na podwórku
- W moim Uberze w drodze do biura
- Podczas spania
Liczy się gotowość twojego mózgu do zaakceptowania tego szalonego i wypróbowania go - co prowadzi nas do następnej rzeczy, którą robią wielcy marketerzy.
2. Kultywują testujący sposób myślenia
Chcesz wiedzieć, jak zmarnować mnóstwo czasu i pieniędzy? Działaj w marketingu bez testowania wyników swoich wysiłków.
Nie przychodzi mi do głowy nic bardziej głupiego i marnotrawnego niż marketing bez testów. Jest powód, dla którego cała kariera koncentruje się na danych i testowaniu w marketingu. Jest powód, dla którego WordStream zatrudnia analityków danych, a ja zatrudniam naukowców zajmujących się danymi.
Kiedy wpadniesz na swój pomysł marketingowy, natychmiast go zrealizuj, a następnie zmierz wyniki.
Powtarzam: zmierz wyniki .
Wzdrygam się, kiedy słyszę powody, dla których marketerzy nie testują.

Albo zobacz, jak rzadko testują marketerzy.

Albo jak tandetne są niektóre z ich testów.

Jeśli testowanie brzmi onieśmielająco, spróbuję uczynić go nieco przyjemniejszym. Nie potrzebujesz analityka danych z wyższym stopniem naukowym, wielorękiej platformy testowej bandytów ani niczego skomplikowanego.
Wszystko, co musisz zrobić, to przyjrzeć się swoim liczbom - niezależnie od tego, czy jest to Google Analytics, czy inna platforma.
Na przykład, niektóre z najprostszych „testów”, jakie przeprowadziłem, to po prostu przyjrzenie się wskaźnikowi sukcesu kampanii kroplowej.

Jeśli ma szczególnie wysoki wskaźnik odczytów lub odpowiedzi, jestem zadowolony. Generalnie szukam wartości odstających, rzeczy, które są 2-3 razy lepsze niż średnia.
3. Używają umiejętności, które mają, i pożyczają umiejętności, których nie mają
Wszechświat marketingu obejmuje szeroki zakres ról i procesów - od menedżera mediów społecznościowych po programistę front-end i nie tylko.
Jeden marketer może spędzać całe dnie na dostosowywaniu stawek w kampanii RLSA, inny będzie badał strategię błękitnego oceanu, a ktoś inny napisze artykuł o najlepszej karmie dla Twojego jeża.
Widzisz, ile różnych rzeczy może obejmować „marketing”?
Chodzi mi o to - aby odnieść sukces jako marketer, nie możesz z powodzeniem zrobić wszystkiego, co wiąże się z marketingiem. Zamiast tego musisz pożyczyć mózgi, umiejętności i strategie innych.
To kwestia znajomości swoich słabości, więc możesz zatrudnić lub zlecić na zewnątrz, aby uzupełnić swoje najlepsze mocne strony marketingowe.
4. Są wczesnymi użytkownikami
Słyszałeś o przewadze pierwszego gracza (FMA), prawda?
To koncepcja, że jeśli jesteś wcześnie na rynku, koncepcji, zasobach lub technologii, masz przewagę nad konkurentami.
Równoległa koncepcja przewagi pierwszego gracza to przewaga tego, który wcześnie wdrożył.
Najlepsi marketerzy to pierwsi użytkownicy.

Jeśli byłeś jednym z pierwszych użytkowników Twittera, prawdopodobnie zdobyłeś świetny uchwyt na Twitterze, zacząłeś budować lojalne plemię i stałeś się bardziej autorytatywny niż 321 milionów użytkowników, którzy dołączyli po tobie.
Jeśli byłeś jednym z pierwszych użytkowników marketingu treści, mogłeś wcześnie czerpać korzyści z ruchu, budowania sygnału marki i siły SEO w linkach.
Kiedy zobaczysz coś obiecującego w świecie marketingu, wskocz na to. Możesz się zwolnić za kaucją, jeśli musisz, ale warto przynajmniej spróbować tego.
5. Odeszli - szybko
Nie ma żadnego wstydu w rzucaniu palenia. Gdy tylko coś przestanie działać, przestań to robić.
Mówię to, oczywiście, przy założeniu, że masz badań, które taktykę, koncepcji, praktyk lub kanał. Podejmij decyzję o rzuceniu palenia na podstawie danych, a nie obrzydzenia lub zniecierpliwienia.
Uwaga: niektóre kanały potrzebują trochę czasu, aby nabrać pary. Na przykład budowanie linków SEO wymaga miesięcy pracy. Zbudowanie karmy Reddit wymaga czasu.

We wstępie do tego artykułu trzykrotnie użyłem terminu „zmieniony”, aby wskazać, że marketing ... no cóż, zmienił się.
Gdybym używał niektórych hacków marketingowych, których używałem dzisiaj w 2003 roku, śmiałbyś się mi w twarz - i zasłużyłbym na to.
Weźmy na przykład SEO. Pamiętasz koła łączone?

Wygląda fajnie i kwantowo. Ale to już nie jest rzecz.
Musisz ewoluować wraz ze zmianami w marketingu.
Wyrzuć rzeczy, które nie działają. Zakończ, kiedy potrzebujesz.
6. Są w kształcie litery „T” lub „M” lub dowolnej litery alfabetu, którą wybierzesz
Kilka lat temu modne było mówienie o marketerze w kształcie litery T.

Niektórzy ludzie stworzyli jeszcze grubszego marketera w kształcie litery T.

Wtedy ktoś pomyślał, że poprawią to dzięki marketerowi w kształcie litery M.

Inni zdecydowali się na grekę i stworzyli marketera w kształcie pi.

Nawet ja wskoczyłem na modę i wymyśliłem marketera w kształcie jednorożca.

Spójrz, nie chodzi o literę, język ani zwierzę. Chodzi o to, że każdy marketer powinien być dobry w kilku różnych rzeczach.
Powodem dywersyfikacji jest nie tylko posiadanie dodatkowej umiejętności, którą można sprzedać, nawet jeśli jest to świetne. Ważne jest również ulepszanie i poszerzanie różnorodności pomysłów marketingowych.
Jeśli robisz PPC przez cały dzień, codziennie, cały czas, wszędzie, to dobrze. Będziesz świetnym marketerem PPC. Ale jeśli uzupełnisz tę umiejętność o wiedzę z zakresu marketingu na Facebooku, marketingu wideo, SEO i Instagrama, będziesz miał przepis na jeszcze lepsze podejście do marketingu PPC.
7. Bezwstydnie kradną świetne pomysły
Prawdopodobnie słyszałeś wyrażenie „dobrzy artyści kopiują, wielcy artyści kradną”.
Niektórzy twierdzą, że Pablo Picasso powiedział to pierwszy. Może tak. Może nie zrobił.

Ale to dobra koncepcja, zwłaszcza w zastosowaniu do marketingu.
Niektórzy marketerzy są świetni nie dlatego, że wymyślili coś zupełnie nowego, ale dlatego, że ukradli coś, co działało gdzie indziej.
„Kradzież”, o której mówię, nie jest oczywiście nikczemna ani przestępcza. Chodzi o to, że powinieneś uczyć się i powielać zabójcze pomysły marketingowe.
Nie jest tajemnicą, że Facebook przetarł funkcję historii Snapchata.

Niektórzy ludzie płakali paskudnie, ale inni wzruszyli ramionami z poczuciem wdzięczności za to, jak świat ewoluuje dzięki innowacjom.
Nawet koncepcja nagradzanego programu WordStream Google Ads Grader została zainspirowana narzędziem HubSpot Website Grader. Pożyczamy rzeczy, tworzymy rzeczy, inspirujemy się rzeczami.
Jeśli widzisz naprawdę dobry pomysł marketingowy, skopiuj go, ukradnij, pożycz, przedłuż - zrób to.
8. Oceniają działania marketingowe na podstawie wyników i odpowiednio postępują
Marketing staje się naprawdę prosty, gdy zrozumiesz tę koncepcję. Najlepsze taktyki marketingowe to taktyki, które działają - taktyki, które przynoszą rezultaty.
Co to są „wyniki”? Zazwyczaj wyniki mierzy się pod względem CTR, konwersji, a czasem przychodów. Twoje wskaźniki KPI mogą się różnić.
Niektórzy marketerzy lubią mierzyć wkład aby wydać wyrok. Specjalista ds. Marketingu świadomego wkładu może zadawać pytania typu „Jaka była liczba słów? Ile czasu zajęło jej napisanie? ”
Marketingowiec świadomy wyników analizuje dane, aby dowiedzieć się: „Który artykuł miał największy ruch w ciągu ostatnich sześciu miesięcy?
Na przykład lata temu przyjrzeliśmy się ruchowi do ponad 1000 artykułów na blogu WordStream i odkryliśmy, że kilka z nich generowało prawie połowę ruchu w witrynie.

Nazwałam to „Ustawą o mocy marketingowej jednorożca”, ale można by to nazwać zasadą 80/20, zasadą Pareto, prawem nielicznych witalnych lub zasadą rzadkości czynników.
Zasada mówi, że większość wyników pochodzą z niewielkiej liczby twoich wysiłków .

Wyniki mogą nie być ściśle 80/20, ale idea wciąż jest prawdziwa - większość wyników pochodzi z kilku wysiłków.
Przykłady:
- 75% odsłon w witrynie pochodzi z 14% wszystkich stron w witrynie
- 90% Twojej sprzedaży pochodzi od 5% Twoich klientów
- 60% czasu Twojego personelu pomocniczego zajmuje te same 3% klientów
Kiedy zidentyfikujesz te najlepiej działające kanały, taktyki, artykuły, odbiorców, platformy itp., Nadszedł czas, aby jak najlepiej je wykorzystać:
- Zwiększ wydajność swoich wysokowydajnych organicznych postów na Facebooku
- Promuj je krzyżowo za pośrednictwem poczty elektronicznej
- Zamień udane treści niezwiązane z postami w artykuły
- Zawsze sprawdzaj swoje wyniki
Światowej klasy marketerzy ścigają najskuteczniejsze taktyki, a następnie wykorzystują je jak najlepiej. Możesz zrobić to samo. Ustal priorytety działań marketingowych na podstawie tego, co przynosi najlepsze rezultaty.
Więc masz to, niepełna lista niektórych kluczowych taktyk, których przestrzegają najlepsi marketerzy. Oczywiście w grę wchodzi wiele innych elementów i czynników, ale te zasady i praktyki pomogą ulepszyć Twój proces i zapewnić lepsze wyniki.
Wersja tego posta została po raz pierwszy opublikowana na blogu Wordstream.
