AR/VR: Marketing w trzech wymiarach
Opublikowany: 2022-07-05Czy możesz wchodzić w interakcję ze sprzedawcą lub produktem tak, jakbyś był w tym samym pokoju, nawet jeśli jesteś przy komputerze, gdzie indziej?
Mówimy o wolumetrycznym opowiadaniu historii. Można przyznać, że nigdy wcześniej tak się nie nazywało. Wiąże się to z renderowaniem świata 3D, z którym można wchodzić w interakcję za pośrednictwem komputera, ale musi on zostać dostarczony użytkownikowi. Zabierz ich w świat przez gogle do oglądania (rzeczywistość wirtualna) lub pokaż im obraz tak, jak wyglądałby w ich domu (rzeczywistość rozszerzona).
Ta technologia jest wciąż na etapie „weryfikacji koncepcji”, z pewnymi wstępnymi działaniami marketingowymi. Być może dobrym przykładem wolumetrycznego opowiadania w akcji były holograficzne wystąpienia ukraińskiego prezydenta Wołodymira Zełenskiego na różnych europejskich spotkaniach dyplomatycznych lub niedawny wirtualny koncert ABBY w Londynie.
„Zdefiniowałbym opowiadanie wolumetryczne jako wdrożone w AR lub VR i wykorzystując fotografię 360 stopni do stworzenia modelu 3D wykonanego za pomocą przechwytywania wolumetrycznego lub przechwytywania ruchu”. Wyjaśnił DJ Smith, COO platformy VR i AR The Glimpse Group.
Ale jak się tam dostać?
Układanie w stos wizualnych elementów konstrukcyjnych
Najpierw musisz zacząć od uchwycenia obiektu w 360 stopniach, aby renderować go w 3D. Będzie to obejmować umieszczenie obiektu w centrum szeregu kamer, aby uchwycić obiekt pod każdym kątem. W przypadku wirtualnego koncertu ABBA do sfotografowania czterech członków zespołu potrzeba było 160 kamer.
„Przechwytywanie wolumetryczne nie jest tanie i nie jest lite” – powiedziała Courtney Harding, założycielka i dyrektor generalna agencji VR i AR Friends with Holograms. Technika ta generuje duże pliki, które mogą dławić się podczas dostarczania w wąskich pasmach. Jeśli plik wolumetryczny jest dostarczany przez sieć 5G, to w porządku, ale cokolwiek mniej spowoduje „opóźnione” odtwarzanie, wyjaśniła.
Sesja zdjęciowa 360 stopni ma swoje własne wyzwania do przepracowania. Jak dużo ludzi? Poruszają się czy stoją nieruchomo? Czy oni mówią? Taniec? Żonglerka? Jedna osoba — czy cztery? „Musisz uchwycić wszystkie dane, wszystkich ludzi”. – powiedział Harding. A wideo trzeba zrobić za jednym razem. Jeśli ta scena trwa 15 minut, a ktoś kicha w ciągu ostatnich 30 sekund, utkniesz. Nie ma „odcinania” do innej sceny, więc być może będziesz musiał zrobić to jeszcze raz, powiedziała.
Jak dostarczyć towar?
Opowieść wolumetryczna wymaga platformy, aby ją zobaczyć. Oznacza to wirtualną rzeczywistość (VR) lub rozszerzoną rzeczywistość (AR). Każda metoda ma swoje mocne i słabe strony, a także własną wrażliwość.
Technologia 360 zapewnia „doskonały wgląd w otoczenie, ale nie jest wygodna w goglach VR”, powiedział Smith,
AR zapewnia „unikalne wrażenia, ale odosobnione przypadki użycia i znacznie utrudnione przez wymóg korzystania z telefonów”. Powiedział. „Możliwości znacznie otworzą się dzięki urządzeniom AR do noszenia”. Tutaj Google i Apple przygotowują nowe plany dotyczące inteligentnych okularów przyjaznych dla AR, koncepcji, którą Google wypróbował już wcześniej.
Jeśli chodzi o rzeczywistość wirtualną, ma „niesamowity i transformujący potencjał empiryczny, jednak [jest] utrudniony przez wczesny etap, nieporęczny, drogi sprzęt i brak świetnych treści w wielu różnych gatunkach”. zauważył Smith.
Nawet platforma, na której planujesz wyświetlić plik wolumetryczny, będzie dyktować granice Twojego opowiadania. Smartfon oferuje mały ekran do opowiadania AR. VR jest większe, oferując znacznie szersze pole widzenia, wyjaśnił Harding, ale będzie wyższy poziom złożoności.
„Wdrażanie AR jest bardziej oparte na tematach” – powiedział Smith. Pomyśl o pokazaniu produktu w salonie klienta, oglądanego na smartfonie. „Wirtualna rzeczywistość jest bardziej oparta na środowisku. Zostajesz przeniesiony na scenę wolumetryczną.” powiedział Smith. „VR to maszyna empatii. W środowisku VR użytkownik ma poczucie obecności — czujesz się tak, jakbyś tam był”.
Pokazywanie, a nie tylko opowiadanie historii
To właśnie poczucie obecności jest główną atrakcją wolumetrycznego opowiadania historii. Shlomi Ron, dyrektor generalny Visual Storytelling Institute, porównał to do doświadczenia science fiction, jakim jest teleportacja do innego świata. Prawidłowo przeprowadzone opowiadanie wolumetryczne powinno zapewniać „doświadczenie 3D, pozwalające ludziom na interakcję” z tematem, czy to osobą, czy produktem.
Możliwe jest odtworzenie rzeczywistego otoczenia, pozwalając użytkownikom na telekonferencję w wirtualnym salonie, wyjaśnił Ron. Wyglądałby jak prawdziwy pokój. Użytkownicy mogliby wszystko zobaczyć i chodzić po nim.
Taka technologia byłaby idealna dla marek turystycznych, „tworząc poczucie „bycia tam” podczas sprzedaży wakacji, wyjaśnił Ron. Ta sama technologia może być również wykorzystywana do planowania urbanistycznego, opracowywania produktów i zdalnego szkolenia.
Mimo to twórca musiałby wprowadzić do pokoju inną wrażliwość, tworząc sesję 3D. – Pomyśl o tym jak o tworzeniu gier – powiedział Ron. „Musisz upewnić się, że każdy potencjalny kąt i perspektywa mają jakąś wartość z perspektywy użytkownika”.

Otrzymuj codzienny biuletyn, na którym polegają marketerzy cyfrowi.
Zobacz warunki.
Wciąż to wszystko rozgryzam
Problem z nowymi technologiami polega na tym, że można wykazać ich potencjał, ale ich praktyczne zastosowanie jest trudniejsze do wykazania. Nie ma listy kontrolnej rozsądnych praktyk, które marketer cyfrowy może „odhaczyć” podczas konstruowania kampanii z wykorzystaniem wolumetrycznego storytellingu.
Harding zachęcał ludzi do zakładania słuchawek „i zorientuj się, co jest możliwe”. Jedną z takich treści jest „On the Morning You Wake to the End of the World”, którą Harding przytoczył jako przykład wolumetrycznego opowiadania. Krótki film opowiada o dniu, w którym ludzie na Hawajach obudzili się na alert smartfona o nadchodzących ICBM.
„Zrozum, czym jest dobre opowiadanie historii i co jest możliwe” — powiedział Harding. Wtedy łatwiej będzie zorientować się, co jest dobre dla marki.
„To zależy od marketera, czy zastosuje teleportację do celu” – powiedział Ron.
„Najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić marketerzy cyfrowi, jest uważne obserwowanie wdrożeń w branży, aby zrozumieć potencjał i zacząć eksperymentować z małymi aktywacjami dowodu koncepcji”. powiedział Smith.
Marketerzy powinni zacząć od dostrzegania mocnych i słabych stron techniki wolumetrycznej. Będą musieli opracować własną listę kontrolną najlepszych praktyk w trudny sposób — próbując tego.
Nowość w MarTech
