10 niepokojących znaków, że zamierzasz zatrudnić niewłaściwego niezależnego pisarza
Opublikowany: 2016-12-20Opublikowałeś ofertę pracy i zgłosiło się tylu kandydatów. Po przejściu wszystkich znalazłeś idealnego partnera i zatrudniłeś go.
Komunikacja była świetna, zgodził się na wszystkie Twoje warunki i przyjął Twoją ofertę. Obiecał też dostarczyć pierwszy artykuł za kilka godzin.
A teraz czekasz, myśląc: „Ten będzie świetny”.
Pisarz prawdopodobnie tak nie myśli.

Ale, zgodnie z obietnicą, Twój artykuł jest tutaj szybszy niż oczekiwano. I masz nadzieję, że po przeczytaniu ten freelancer będzie Twoim kolejnym pisarzem numer jeden.
Oto pierwsze zdanie:
„Pokolenie liderów, jak za pierwszym razem, gdy widzisz, że wspaniały nieznajomy macha do ciebie z tłumu.”
Och, to tylko literówka. Przeczytajmy trochę więcej.
„Konsole do gier to świetny sposób na pozbycie się przytłaczającej nudy, która może Cię przytłoczyć podczas długiej podróży.”
W tym momencie zdajesz sobie sprawę, że ten artykuł był stratą twojego czasu i nie ma przyszłości z tym pisarzem.
Ale nie martw się, zawsze może być gorzej. Pokażę ci tylko małą część (nie mogłeś sobie z tym poradzić) tego, co otrzymałem od „pisarza” z oceną 4,75 i 75% sukcesu w pracy:
„Pranie, słowo, które przychodzi na myśl, uświadamiaj sobie bałagan i wypaczenia wokół nas. Sortowanie ubrań w pralni może być żmudnym zadaniem i wymaga do tego specjalnego wysiłku. Aby pozbyć się bałaganu z ubrań w Pralnia, zainwestuj w kosze. Staraj się mieć osobny kosz na każdy pokój oraz na ciemne i jasne ubrania. W ten sposób wykonasz swoją połowę pracy przed wejściem do pralni.”
I tak, Pralnia była pisana wielką literą.
Dobrze, że wszystkie artykuły przechodzą przez nasz zespół redakcyjny, zanim wyślemy je klientowi do korekty. Wyobraź sobie katastrofę, gdyby było inaczej.
Jak zauważyłeś, konsekwencje zatrudniania złego pisarza mogą być bardzo złe lub zabawne, jeśli masz tendencję do patrzenia na sprawy z jaśniejszej strony.
Prawdopodobieństwo, że twój pisarz będzie zły, jest większe, jeśli nie:
- Spójrz na profil – możesz się wiele dowiedzieć z samego profilu. Możesz powiedzieć, czy dana osoba jest zorganizowana, poważna i dba o szczegóły.
- Wygoogluj nazwę – freelancerzy zwykle mają profile w więcej niż jednym miejscu pracy online, więc tam też możesz sprawdzić ich profile. Jeśli szukasz pisarzy do pracy przy większych i ważniejszych projektach, możesz również sprawdzić ich profile społecznościowe. Nie sądzę, że powinieneś węszyć w ich osobistych profilach, ale profile zawodowe to świetne miejsce, aby dowiedzieć się więcej. Dobrymi miejscami do obejrzenia są LinkedIn i Quora. Na LinkedIn ludzie uwielbiają chwalić się swoim sukcesem zawodowym, dzięki czemu możesz dowiedzieć się więcej o ich doświadczeniu. Quora jest również dobrym miejscem, jeśli Twój potencjalny pisarz używa go w celach zawodowych. Możesz dowiedzieć się, jakie są ich zainteresowania i ile o nich wiedzą. Możesz także sprawdzić ich styl pisania i sprawdzić, czy pasuje do Twoich potrzeb.
- Przeczytaj recenzje – jeśli freelancer ma 50 recenzji, prawdopodobnie spojrzysz na kilka pierwszych z nich, a jeśli są dla Ciebie dobre, prawdopodobnie go zatrudnisz. Jeśli spojrzysz na kilka pierwszych recenzji, ta wygląda na całkiem dobrego pisarza.

Po zdrapaniu nieco głębszych rezultaty są zupełnie inne. Wygląda na to, że nie jest to wcale taki dobry pisarz.

- Zapytaj o próbki – to proste, bez próbek – bez doświadczenia. Często otrzymuję kilka próbek ich prac i wszystkie dotyczą tego samego lub podobnego tematu i mniej więcej tej samej długości, około 500 słów. Wiele mówi mi o potencjalnym autorze: nie ma doświadczenia w różnych dziedzinach, nie ma możliwości stworzenia jednego wysokiej jakości, opartego na badaniach artykułu z co najmniej 1500 słowami, o które proszą niektóre strony.
- Przeczytaj zanim zapłacisz – nie płać zaraz po tym, jak pisarz przesłał swoją pracę. Poświęć chwilę na zapoznanie się z artykułem i zapłać tylko wtedy, gdy dostałeś to, o co prosiłeś.
- Poproś o powtórkę – największe „NIE” w artykułach to błędy gramatyczne. Jeśli znajdziesz nawet najmniejszą – poproś o powtórkę. Ponadto, jeśli nie jest napisany zgodnie z Twoimi wytycznymi, masz pełne prawo do odesłania artykułu.
- Zostaw opinię – służy to głównie pomocy innym pracodawcom, Twoja opinia może dla nich wiele znaczyć.
- Miej surowe zasady – publikując ofertę pracy, musisz ustalić ścisłe zasady. Autor musi znać rodzaj i styl artykułu, który zamierza napisać, długość, cenę i wszystko inne, co Twoim zdaniem może być ważne. W ten sposób pisarz będzie wiedział, co robić, a Ty oszczędzisz sobie słyszeć „Myślałem tak…” lub „Miałem to…”.
- Śledź spójność – istnieją pisarze, którzy najpierw czekają, aby zdobyć Twoje zaufanie, dostarczając wysokiej jakości artykuły przez pewien czas. Potem proszą Cię o recenzję i nagle wszystko się pogarsza, od komunikacji po jakość artykułu. Nie zapominaj, że zawsze możesz zostawić więcej recenzji.
- Więź z pisarzem – nie myślę o chodzeniu na kawę czy wspólnej wycieczce. Ale nieformalna rozmowa z nimi może pomóc. Zapytaj ich, jak się miewają, porozmawiaj o nowościach, wydarzeniach i pogodzie. To może być całkiem interesujące, zwłaszcza jeśli jesteś po różnych stronach świata. Jeśli jesteś zadowolony ze swojego pisarza i jego pracy, daj mu znać. Kilka miłych słów może być tym, czego potrzebujesz, aby Twoi pisarze czuli się pewnie i byli zmotywowani.


Znalezienie świetnego pracownika może być prawdziwą udręką, ale znalezienie świetnego freelancera może być jeszcze większe. Więc kiedy zdecydujesz się to zrobić, bądź mądry, zachowaj spokój i nie daj się oszukać. Z mojego doświadczenia – w morzu różnych pisarzy jest też wielu dobrych. Po prostu bądź cierpliwy, a znajdziesz też swojego ukochanego pisarza.
PS Znasz to stare powiedzenie: „Oszukaj mnie raz, wstydź się, oszukaj mnie dwa razy, a napiszę ci złą recenzję”.
- Autor
- Najnowsze posty

- Dlaczego musisz przeprowadzać regularne audyty linków zwrotnych - 8 sierpnia 2018 r.
- Krok po kroku — instrukcja usuwania nienaturalnych linków — 8 sierpnia 2017 r.
- Negatywne studium przypadku SEO: proces rozpoznawania i odzyskiwania - 8 lutego 2017 r.
