Happy Campers: Hallam Devs Get Philosophical na WordCamp Europe 2018

Opublikowany: 2021-07-19

Programista Hallam, Alex Walker, relacjonuje zmieniające życie doświadczenie zespołu programistów podczas konferencji WordCamp Europe 2018 w Belgradzie w Serbii.

Programiści Hallam na WordCamp Europe 2018
Zespół programistów Hallam na WordCamp Europe 2018

Nawet jeśli jesteś programistą, projektantem, strategiem treści lub marketerem, który na co dzień pracuje z WordPressem, wybaczono ci myśl, że dwudniowa konferencja na temat CMS może być – pomijając wieczorne piwo – trochę wytrawna.

Na pewno nie spodziewałbyś się, że będzie to doświadczenie zmieniające życie, nie mówiąc już o takim, które doprowadzi niektórych uczestników do łez.

Ale kiedy zespół programistów Hallama udał się do Serbii na tegoroczne wydarzenie WordCamp Europe, dokładnie tak było.

Nie zrozum mnie źle, nie było to całkiem na tyle wysokie, że spędziłem rok na nauce z tybetańskimi mnichami lub medytowaniu w hinduskim aśramie. Ale na przykład wróciłem z innym spojrzeniem na WordPressa, moją karierę i ogólnie życie.

Praca społeczna

Zanim zmieni się to w Jedz, módl się, koduj , cofnijmy się na chwilę.

„WordCamp” to nazwa nadawana głównym spotkaniom ludzi, którzy w kreatywny sposób używają WordPressa. Pierwsza z nich odbyła się w San Francisco w 2006 roku i została zorganizowana przez współtwórcę WordPressa Matta Mullenwega, ale od tego czasu kilkaset niezależnych, organizowanych przez społeczność wydarzeń na całym świecie podąża za tym samym modelem w różnej skali.

Kluczowym słowem w ostatnim zdaniu jest „społeczność”. WordPress to oprogramowanie oparte na społeczności, polegające na programistach i projektantach – często pracujących bez wynagrodzenia – do tworzenia nie tylko gamy wtyczek i motywów, z którymi większość jest zaznajomiona, ale także samego podstawowego kodu. Kiedy pracujesz na co dzień z WordPressem w agencji handlowej lub jako freelancer (jak mam od dziesięciu lat), łatwo o tym zapomnieć. Zaczynasz myśleć o WordPressie jako o kolejnym narzędziu handlu obok Slack, BitBucket, Basecamp lub innych platform, z których korzysta Twoje biuro.

Dzień otwarcia WordCamp Europe nazywany jest „Dzień Współtwórcy” i obejmuje uczestników pracujących indywidualnie i w grupach nad tworzeniem kodu, który równie dobrze mógłby znaleźć się w przyszłej wersji WordPressa. Przegapiliśmy Dzień Współtwórcy, ale kiedy usłyszałem, jak ludzie o tym mówią, musiałem się nad tym zastanowić: wyobraź sobie, że idziesz na konferencję Microsoft, gdzie pierwszą rzeczą, o którą jesteś proszony, jest odpalenie laptopa i wykonanie darmowej pracy dla im…

Idea „darmowej pracy” jest niezbędna do sukcesu WordPressa, zarówno jako systemu CMS, jak i centralnego punktu społeczności międzynarodowej. Bez dobrowolnego wkładu tysięcy projektantów, programistów i testerów, 15-letni w tym roku WordPress nie istniałby tak, jak dzisiaj. A bez WordPressa nie mielibyśmy systemu zarządzania treścią o niemal nieograniczonych możliwościach wykorzystania w naszych projektach i oferowaniu naszym klientom, a tym bardziej dostępnego całkowicie za darmo i bez haczyków.

Symbiotyczna relacja między „właścicielami” (Fundacja WordPressa) a społecznością WordPressa jest głównym przesłaniem wydarzeń WordCamp. Wydarzenie, w którym uczestniczyliśmy w Belgradzie, odbyło się w Sava Centre, ogromnym centrum konferencyjno-kulturalnym z dwiema ogromnymi salami wykładowymi i licznymi przestrzeniami do warsztatów, networkingu i spotkań towarzyskich. Przez cały dzień było darmowe jedzenie i picie, a wszystkim uczestnikom rozdawano darmowe upominki. Oczywiście wszystko to zostało opłacone przez sponsorów (przede wszystkim WooCommerce, Jetpack i Google), którzy oczywiście mieli interes komercyjny w byciu tam. Ale nawet bez hojnych sponsorów WordCamps nadal by się odbywały, w razie potrzeby finansowane przez uczestników. Rzeczywiście, wiele grup, które przyjechały z całej Europy, aby tam być, spotkało się na znacznie mniejszych – i głównie samowystarczalnych – lokalnych spotkaniach. Sponsorzy sprawili, że całość była wygodniejsza, ale to społeczność sprawiła, że ​​wydarzenie się wydarzyło, tak jak dzięki nim stało się WordPress.

Wszystko wliczone w cenę

Przybyliśmy na lotnisko im. Nikoli Tesli w Belgradzie – nazwane w 2006 roku na cześć najsłynniejszego serbskiego naukowca – późno w czwartek wieczorem, więc było już dość ciemno, gdy nasza taksówka minibusem zabrała dziesięciu przedstawicieli Hallam do miasta. Surowe wieżowce z czasów sowieckich, które wznosiły się nad drogami, dramatycznie kontrastowały z zachodnią dekadencją naszego hotelu.

Hyatt Regency to futurystyczny klin ze szkła z zewnątrz i bogaty pałac z marmuru wewnątrz. Młodzi i piękni z Belgradu świętowali na balu na koniec semestru w hotelowej sali balowej, kiedy przyjechaliśmy około 1 w nocy czasu lokalnego, ale chociaż kusiło nas, aby się rozbić, kilka cichych drinków w barze było wszystkim, na co mieliśmy energię , po naszym locie tanich linii lotniczych.

„Idź ciężko albo idź do domu” może być mottem narodowym Serbii – lokalne piwo, które Julio zamówił dla wszystkich, okazało się mieć 9% ABV, jak odkryliśmy w połowie trzeciej rundy.

Pomimo zamglonych oczu następnego ranka, wszyscy udaliśmy się na ucztę w formie bufetu śniadaniowego, naszego pierwszego doświadczenia serbskiego podejścia do kuchni – dobrej jakości, dużego wyboru i znacznie więcej, niż można zjeść.

Nieco naładowani ruszyliśmy na miejsce konferencji, 10 minut spacerem od naszego hotelu. Sava Center znajduje się na skraju dzielnicy handlowej Nowy Belgrad, na zachód od rzeki Sawy, która przecina miasto przed połączeniem się z Dunajem. W świetle dziennym kontrast między brutalistycznymi mieszkaniami a błyszczącymi biurowcami po przeciwnych stronach drogi był jeszcze bardziej widoczny.

Serbia jest jednym z kilku krajów byłego Związku Radzieckiego, które inwestują w sektory technologiczne, aby odbudować swoją gospodarkę. Microsoft, Dell i Intel należą do firm, które uczyniły Belgrad swoją bazą regionalną, a miasto jest siedzibą ponad 7000 firm informatycznych. Siła talentu do rozwoju lokalnego była bez wątpienia jednym z powodów, dla których miasto zostało wybrane na miejsce, w którym w tym roku będzie gospodarzem roamingu WordCamp Europe (w 2019 r. odbędzie się w Berlinie). W wydarzeniu brali udział Serbowie, choć w ciągu weekendu można było zidentyfikować uczestników i delegatów większości narodowości.

Konferencja prowadzona jest w języku angielskim, którym większość mieszkańców Belgradu mówi płynnie. Nacisk kładziony jest również na inkluzywność, przy czym dostęp dla osób niepełnosprawnych jest traktowany bardzo poważnie, a napisy na żywo (w języku angielskim) wyświetlane na dużych ekranach za każdym mówcą. Było to trafne, ponieważ dostępność – zasada tworzenia stron internetowych i aplikacji przydatnych dla osób o różnych umiejętnościach – była głównym tematem całej konferencji. WordPress, jako jeden z niewielu pozostałych w sieci podmiotów o otwartym kodzie źródłowym i prawdziwie opartych na współpracy, powinien opierać się utylitarnemu pokusie skupienia się na większości i zamiast tego dążyć do dostosowania się do mniejszości, argumentowało kilku mówców.

Innym wspólnym tematem było zdrowie psychiczne. Uczestniczyłam w warsztatach prowadzonych przez amerykańską psycholog dr Sherry Walling, która stworzyła specjalistyczną firmę konsultingową wellbeing dla nowoczesnych firm. Dr Walling wcześniej pomagał weteranom radzić sobie z urazami wojennymi, ale teraz jest zwolennikiem osób pracujących w sektorze technologicznym, które są zagrożone z powodu szkodliwego stylu życia. Nikt nie twierdzi, że twórcy stron internetowych cierpią tak samo, jak żołnierze z pierwszej linii, ale mimo to powinniśmy poważnie traktować nasze zdrowie psychiczne i fizyczne, unikać wypalenia i zdawać sobie sprawę ze szczególnych emocjonalnych wyzwań naszej branży.

Podobnie obywatel świata Paolo Belcastro (Automattic Inc.) podzielił się swoim doświadczeniem koordynowania rozproszonych zespołów (tj. zespołów współpracujących z odległych lokalizacji) ze szczególnym uwzględnieniem zwalczania izolacji i pokonywania barier komunikacyjnych. Jego pierwszy przykład wglądu w zarządzanie ludźmi nie pochodził z jego pracy zawodowej, ale z gry RPG World of Warcraft, w której gracze z całego świata muszą łączyć umiejętności i zasoby, aby pokonać smoki, trolle i bezlitosne armie nieumarłych – niewiele różni się więc od zajmowania się trudnym klientem!

Wrogie przejęcie

Paolo nie był jedynym doświadczonym w kontaktach z trollami. Jego szef, Matt Mullenweg, przyciągnął największą publiczność tego weekendu na swoje przemówienie programowe. Zrelaksowany i entuzjastyczny twórca WordPressa opowiedział o swoim najnowszym dziecku, edytorze treści Gutenberga (wkrótce będzie częścią rdzenia WordPressa i bez wątpienia tematem kilku kolejnych blogów na tej stronie), zanim odpowie na pytania publiczności.

Gdy tylko otwarto parkiet, Matt został poproszony o skomentowanie pogłosek o przejęciu WordPressa przez Google (pogłoski, o których wiedział tylko facet zadający to pytanie).

Pomimo rosnącego śmiechu reszty publiczności, Matt cierpliwie słuchał, jak poszkodowana strona przedstawiała swoje obawy coraz bardziej napiętym głosem, kończąc słowami „Zaufałem ci, GitHub!” (w odniesieniu do niedawnego przejęcia giganta kontroli wersji przez Microsoft). Jak, chciał wiedzieć, Matt mógł go zapewnić, że WordPress nie znajdzie się wkrótce w szponach złej korporacji?

„To dobry sposób, aby podziękować naszym sponsorom”, zaczął Matt, zanim wyjaśnił, że nawet jeśli Google – lub ktokolwiek inny – wykupił Fundację WordPress lub Automattic Inc. (firmę stojącą za WordPress.com), sam WordPress jest już zainstalowany na miliony komputerów i serwerów na całym świecie wraz z dokumentem licencyjnym stwierdzającym, że każdy może go kopiować, rozpowszechniać lub modyfikować. Koń już spłonął. Nawet w najgorszym przypadku, jeśli nie spodobał Ci się WordPress należący do Google, nic nie powstrzymało Cię od stworzenia własnej wersji. „Można to nazwać NotEvilPress” – zasugerował Matt.

Wydawało się dziwne, że ktoś, kto najwyraźniej bardzo pasjonuje się rozwojem WordPressa, mógł tak źle zrozumieć koncepcję oprogramowania open source (którego GitHub z pewnością nie jest, tylko repozytorium takiego kodu) i miejsce WordPressa w politycznym krajobrazie sieci. Ale gdy kontynuował, stało się jasne, że za diatrybą zakłopotanego człowieka krył się fakt, że pull request (sugerowana aktualizacja podstawowego kodu), który niedawno przesłał do WordPressa, został odrzucony. Później zauważyliśmy, że wygłasza na ten sam temat kilku niefortunnych przedstawicieli Google.

Relacjonuję te incydenty nie po to, by kpić z danej osoby, ale by podkreślić głęboki związek, jaki wielu uczestników WordCamps ma z WordPressem i otaczającą go społecznością, nawet jeśli dla niektórych przejawia się to w dzikich teoriach spiskowych. Nie wszyscy wierzą, że Google chce je zdobyć, ale większość byłaby zdruzgotana, gdyby WordPress stał się po prostu kolejnym oprogramowaniem w modelu subskrypcji z aktualizacjami wprowadzanymi okresowo przez anonimową międzynarodową firmę.

Rewelacje

Inny kluczowy innowator w globalnej społeczności WordPressa, Morten Rand-Hendriksen (guru WordPress dla Lynda.com, a na WordCamp Europe promujący jego projekt WP Rig o otwartym kodzie źródłowym) wygłosił prawdopodobnie najbardziej wymowną przemowę tego weekendu – i nie było to nawet naprawdę o WordPressie.

W rzeczywistości sedno jego wykładu „Etyka projektowania stron internetowych” może naprawdę odnosić się do każdej dziedziny lub ścieżki życia. W prezentacji, która była emocjonalnie i intelektualnie nie do odparcia, wezwał wszystkich zaangażowanych w projektowanie do dokonywania etycznych wyborów poprzez przemyślenie konsekwencji tego, co jest wytwarzane. Czy to, że coś jest innowacyjne, fajne lub sprytne, czyni to dobrym? Czy nasza praca będzie miała negatywny wpływ na kogokolwiek, czy tego chcemy, czy nie? A jeśli tak, to co to mówi o nas, jeśli mimo wszystko nadal działamy?

Morten Rand-Hendriksen przemawia na WordCamp Europe 2018
„Każdą decyzją projektową budujemy przyszłość” – Morten Rand-Hendriksen przemawiający na WordCamp Europe 2018

„Przy każdej decyzji projektowej budujemy przyszłość dla naszych użytkowników i dla siebie” – powiedział nam Morten (na zdjęciu powyżej). Na początku może to brzmieć jak hiperbola, ale kiedy umieścisz WordPressa w kontekście firm rozpoczynających działalność (zapewniając im potężne narzędzie do publikacji lub e-commerce bez żadnych kosztów), użytkownicy niepełnosprawni (pozwalając im znaleźć kluczowe informacje i produkty za pośrednictwem dostępne i intuicyjne strony internetowe), grupy pozbawione praw (daje im platformę do mówienia i budowania wspierających społeczności) i wiele innych społecznie wartościowych zastosowań, nie możesz nie zaakceptować argumentu Mortena, że ​​ci z nas, którzy współtworzą lub korzystają z WordPressa, powinni to zrobić z zamiarem uczynienia świata nieco lepszym miejscem.

Dzięki dobrze dobranym przykładom technologii rozwijanej bez zastanowienia się nad konsekwencjami (takich jak sztuczna inteligencja, która rzekomo może rozpoznać czyjąś orientację seksualną na podstawie zdjęcia) oraz erudycyjną próbkę poglądów filozoficznych na temat etyki, Morten nakreślił metodologię, za pomocą której projektanci i inżynierowie oprogramowania mogą kwestionować moralne implikacje swojej pracy, a nie tylko zwykłe względy budżetu, harmonogramu, specyfikacji i stałej podaży napojów z kofeiną.

Jako programista bardzo łatwo jest stać się cynicznym i lekceważącym: to tylko kodowanie, jakie to naprawdę ma znaczenie? Ale oprócz całej wiedzy technicznej zdobytej podczas naszych dwóch dni w Belgradzie, WordCamp Europe służył jako istotne przypomnienie, że to, co robimy, jest ważne, wartościowe i znaczące.

Uosobieniem tego był pierwszy członek publiczności, który zbliżył się do mikrofonu po mocnym przemówieniu Mortena. „Nie mam pytania”, powiedział, „chciałem tylko podziękować”. I to było wszystko, co udało mu się zrobić, zanim się rozpłakał.

Mogła to być komiczna scena – nerd płacze z powodu rozmowy o oprogramowaniu. Ale nikt w audytorium się nie śmiał. Wszyscy do pewnego stopnia czuliśmy to samo. Po kilku chwilach mężczyzna opanował się i wyjaśnił, że wiele lat temu studiował psychologię, zanim został programistą. Do tej pory nigdy nie był w stanie pogodzić dwóch rzeczy – jak utożsamiać pragnienie pomagania ludziom w prowadzeniu szczęśliwszego, bardziej satysfakcjonującego życia z pozornie banalną praktyką pisania kodu, który sprawia, że ​​rzeczy pojawiają się na ekranie?

Tego wieczoru, gdy zespół Hallam zebrał się ponownie w hotelowym barze, aby uzyskać więcej serbskiego piwa, nasza trójka, która uczestniczyła w przemówieniu Mortena, była nieco ewangeliczna, gdy opowiadaliśmy o tym naszym kolegom. Inni mogli pomyśleć, że przyłączyliśmy się do sekty. Zrobiłem żartobliwie WWMD – „Co zrobiłby Morten?” – moje motto biurowe.

Ale żartuję tylko częściowo. Nie ma sensu jechać aż do Serbii, aby słuchać wykładów na temat tworzenia stron internetowych, jeśli nie planujesz zabrać tego, co usłyszałeś i wykorzystać w praktyce, niezależnie od tego, czy chodzi o systemy etyczne, techniki dostępności sieci czy podstawy Bloki Gutenberga.

Więc nie przesadzam, kiedy mówię, że konferencja zmieniła życie. Może zmiany nie są tak głębokie, jak sugeruje to załadowane zdanie, ale jeśli WordCamp i społeczność WordPressa uczą nas jednej rzeczy, to jest to: małe zmiany sumują się do dużych różnic.


Jeśli potrzebujesz pomocy w projektowaniu stron internetowych i kreacji, nie wahaj się z nami skontaktować.