2013 Link Building Success – 50 ekspertów dzieli się swoimi historiami
Opublikowany: 2021-10-08Uwaga redaktora: Linkarati od tego czasu uruchomiło edycję tego posta z 2014 roku. Jeśli szukasz najnowszej listy skutecznych strategii, taktyk i kreatywnych zwrotów akcji w budowaniu linków, koniecznie sprawdź!
Witamy w Linkarati!
Aby rozpocząć uruchomienie bloga Linkarati, na którym będziemy omawiać wszystkie kwestie związane z budowaniem linków, chcieliśmy zebrać jak najwięcej ekspertów, wpływowych twórców linków. A czy jest lepszy sposób na zebranie budowniczych linków niż opowiedzenie im historii budowania linków z 2013 roku?
Chciałbym podziękować każdej z przedstawionych tutaj osób za hojność poświęconą czasowi i doświadczeniu. Jako firma SEO byliśmy absolutnie zaskoczeni takim wybuchem reakcji ze strony społeczności SEO.
Mamy nadzieję, że czytanie tego tekstu sprawi wam o połowę mniej, niż nam się spodobało składanie go w całość.
(Do diabła z listą współtwórców, po prostu zabierz mnie do cholernego postu!)
Współtwórcy (w kolejności otrzymania wkładu)
- Teresa Lopez
- James Agat
- Takeshi Young
- Steve Morgan
- Roger Montti
- Simon Penson
- Jayson DeMers
- Julie Joyce
- Jon Ball
- Brian Dean
- Bill Sebald
- Todd McDonald
- Spencer Haws
- Giuseppe Pastore
- Paweł Teitelman
- Tampon Venchito
- Dan Petrovic
- Casie Gillette
- Jason Acidre
- Niełuskany Moogan
- Dan Kern
- Mateusz Green
- Matt Gratt
- Sprzedawcy Lewisa
- Don Rhoades
- Słoneczne Minoryki
- Piotr Attia
- Kyle Sanders
- Danny Ashton
- Marek Johnstone
- Wiep Knol
- Adam Heitzman
- Gisele Navarro
- Anthony D. Nelson
- Sanket Patel
- Max Prokell
- Steve Martin
- Stacey Cavanagh
- Cody Cahill
- Richard Marriot
- Dana Loiz
- Patrick Hathaway
- Peter van der Graaf
- Russ Jones
- Oliver Mason
- Joel Chudleigh
- Rohit Palit
- James Norquay
- Ken Lyons
- Pratik Dholakija
Więc bez zbędnych ceregieli przejdźmy do odpowiedzi:
Jaką udaną historię budowania linków możesz podzielić się z 2013 roku?

Najlepszy link, jaki kiedykolwiek stworzyłem, pochodził z pracy z magazynem lifestylowym Real Simple nad poście o prostym i niedrogim wyglądzie ślubnym. Zaczęłam pracować z Kate z The Small Things Blog nad świetnym samouczkiem dla narzeczonych szukających niedrogich fryzur ślubnych z użyciem spinek do włosów. Miała wspaniałe doświadczenie w pracy z nami, a jej społeczność odpowiedziała z ogromnym zaangażowaniem.
Okazuje się, że Kate współpracuje z Real Simple i szukali łatwych stylizacji ślubnych do pisania. Wysłaliśmy jej jeszcze jedną fryzurę i ostatecznie opublikowali mój post. Ten post był ogromny dla świadomości marki i nadal jest umieszczony w widocznym miejscu na ich stronie.

Kiedy zasięg wymyka się spod kontroli
Otrzymujemy wiele fajnych linków dla naszych klientów i jestem pewien, że inne osoby przyczyniające się do tego artykułu dostarczą wiele dobrych historii o tym, jak zdobyli świetne linki dla siebie lub swoich klientów.
Jednak moja ulubiona historia budowania linków służy raczej jako przestroga. Mogę teraz spojrzeć wstecz i śmiać się z tego, ale wtedy byłem poważnie sfrustrowany całą sprawą…
W 2012 roku miałem klienta, któremu pomagałem nawiązać kontakt z wydawcami sportu i aktywności na świeżym powietrzu. Istotność była tam iw zasadzie reakcja była pozytywna (i bardzo skuteczna).
Był jednak jeden wydawca, od którego naprawdę chciałem uzyskać link, ponieważ wiedziałem, że klient będzie wdzięczny za bycie polecanym i prawie na pewno będzie jakiś ciągły ruch polecający.
Ten wydawca miał siedzibę w USA, ale relacjonował swój sport na arenie międzynarodowej. Teraz wiedziałem, że w pewnym stopniu staram się o rękę, oferując artykuł na ich stronie internetowej (i magazynie) o wydarzeniach w tym sporcie lokalnym dla mnie, ponieważ z pewnością nie byłem biegły w tym sporcie, ALE byłem lokalny i zorientowałem się Mógłbym zbadać resztę i nadal dostarczać w ten sposób wartość.
Pierwsza odpowiedź na mój e-mail z kontaktami była pozytywna. Byli zachwyceni, że się z nami skontaktowałem i chcieli, żebym napisał wstępną relację z nadchodzącego wydarzenia, które odbywało się około godziny ode mnie. A oni oferowali, że mi za to zapłacą.
Odepchnąłem się, czując się jak najmądrzejszy facet w pokoju; „Zdobędę link dla tego klienta, a potem nawet nie będę musiał go obciążać, ponieważ wydawca mi zapłaci”. Zatrzymałem się, sprawdziłem dwukrotnie, a następnie trzykrotnie sprawdziłem, czy wydawca chętnie dołączyłby szczegóły klienta, w imieniu którego pracowałem, ponieważ uważałem, że jest to zdecydowanie istotne – zgodzili się.
Dokumenty dotarły, a także przepustki na samo wydarzenie, pomyślałem: „Och, załatwili mi odznakę medialną czy coś”… Nie, to była odznaka wejściowa uczestnika. Najwyraźniej zgoda na opisanie wydarzenia oznaczała, że zamierzam wziąć w nim udział i później to opisać.
Pomyślałem, że to dobry link, płacą mi, będzie trochę fajnie i szczerze, zaszedłem tak daleko. Jak trudne może być to wydarzenie?
Teraz jestem wysportowanym i zdrowym facetem, ale powiem ci, że prawie mnie to zabiło.
Wydarzenie obejmuje dystans około 400 mil i oczywiście jest podzielone na różne etapy, w których różni członkowie zespołu mierzą się z różnymi wyzwaniami.
To było brutalne.
W każdym razie skończyliśmy, napisałem przygodę i przesłałem artykuł. Wydaje mi się, że miała się ukazać około miesiąc później. Wysłali mi egzemplarz magazynu. Ani jednej wzmianki o kliencie. Musiałem przeczytać artykuł ponownie 10 razy, aby sprawdzić, czy niczego nie przegapiłem, nawet cofnąłem się do tyłu, aby zobaczyć, czy jest wzmianka gdzie indziej. Nada.
Później w tym samym tygodniu dostałem e-mail z informacją, że został on również usunięty z harmonogramu publikacji online z powodu braku miejsca (czy strony internetowe mają ustaloną ilość miejsca na redakcję?!!). Wypatroszony.
Czy próbowali mnie pieprzyć? Wcale nie. Zapłacili zgodnie z ustaleniami, miałem trochę zabawy, dostali swój kawałek i tak po prostu pracują wydawcy starej szkoły, sprawy się kończą, osoba, z którą masz do czynienia, niekoniecznie ma uprawnienia do zatwierdzania twoich próśb i taka jest natura bestii.
Niech to posłuży jako przestroga, ale kiedy wybierasz duże linki, rozmawiasz z „prawdziwymi” wydawcami, dynamika jest zupełnie inna – nie zawsze rozumieją, co próbujesz osiągnąć, a wielu wie, że trzymają karty ponieważ grasz w ich królestwie.
Nie zniechęciło mnie to sięgania po tego rodzaju publikacje lub zachęcania do tego mojego zespołu, ale bądź BARDZO ostrożny, na co się zapisujesz!

Oto jedna z moich ulubionych taktyk budowania linków:
Google+ to teraz bomba możliwości budowania linków. W szczególności społeczności Google+ sprawiają, że NAPRAWDĘ łatwo jest uzyskać linki dofollow ze stron o wysokim autorytecie. Wiele najpopularniejszych społeczności ma wysoki PageRank, w przedziale 5 lub 6, więc są to znaczące linki.
Teraz możesz po prostu opublikować swój link do tych społeczności, ale wiele z nich jest mocno moderowanych i marszczy brwi na osoby, które upuszczają linki zewnętrzne. Zamiast tego możesz znaleźć społeczności o wysokim autorytecie i regularnie w nich publikować. Wiele najpopularniejszych Społeczności (listę najpopularniejszych Społeczności można znaleźć na stronie circlecount.com) dotyczy obrazów i humoru, więc może to być tak proste, jak regularne udostępnianie swoich ulubionych memów w tych Społecznościach.
Za każdym razem, gdy publikujesz, otrzymujesz link dofollow z powrotem do swojego profilu Google+, a za każdym razem, gdy ta treść jest udostępniana przez inne osoby, otrzymujesz również link zwrotny. Można to zrobić jako indywidualny profil lub za pomocą strony Google+. Z biegiem czasu Twoja strona lub profil uzyska mnóstwo PageRank, w którym możesz opublikować, co chcesz, aby uzyskać natychmiastowy link zwrotny.
Zrobiliśmy to w zeszłym roku z naszą stroną firmową, publikując śmieszne obrazki i gify w odpowiednich społecznościach, a w ciągu kilku miesięcy udało nam się zwiększyć poziom naszej strony Google+ do PR4. Teraz możemy publikować linki, kiedy tylko chcemy na naszej stronie, aby uzyskać natychmiastowy sok linków!

Kilka miesięcy temu spróbowałem mojej pierwszej prośby o połączenie przez telefon, co… zawiodło dość spektakularnie i przezabawnie. W tym czasie obiecałem, że nigdy więcej tego nie zrobię.
Jednak kilka miesięcy później znalazłem okazję dla mojego klienta, który jest optykiem. Zdałem sobie sprawę, że niektórzy optycy mieli linki do swoich stron ze strony internetowej NHS Direct Wales, ponieważ behemot DA94 połączył się z lokalnymi służbami zdrowia. Zostały one wymienione bez linku, a nawet to wymagało aktualizacji (ponieważ nadal pokazywała ich starą nazwę sprzed zmiany marki).
Były opcje formularza kontaktowego, ale wszystkie były bardzo mylące i nie pasowały do tego, o co pytałem. Jedyny numer telefonu, jaki udało mi się znaleźć, dotyczył wszystkich ogólnych zapytań, więc niechętnie podniosłem telefon, myśląc, że załatwienie sprawy będzie koszmarem i że natychmiast zmyliłbym operatora, który prawdopodobnie oczekuje, że ludzie będą zadawać pytania dotyczące zdrowia kiedy facet dzwoni w sprawie linku na stronie…! Na szczęście dla mnie dokładnie wiedziała, o czym mówię, poprosiła o zmiany/dodatki, powiedziała, że przekaże je odpowiednim osobom i powiedziała, że będzie na żywo w ciągu kilku godzin. Wliczając czas oczekiwania, byłem na telefonie w mniej niż 10 minut. I chociaż nie pojawił się w ciągu kilku godzin, pojawił się następnego dnia. Dodatkową premią – oprócz uzyskania linku – było uporządkowanie cytatu, co pomogłoby w ich wysiłkach lokalnego SEO, ponieważ wpisy na mapach są bardzo ważne dla ich słów kluczowych.
Powodem, dla którego jest to mój ulubiony link roku, jest to, że nie jest to łatwo oczywiste łącze (nie zdawałem sobie sprawy, że NHS Direct Wales wymienia lokalnych optyków), ale był to link wysokiej jakości z wiarygodnej witryny, a mimo to naprawdę łatwy do wdrożenia.

Ludzie uciekają ze strachu, ponieważ Matt Cutts powiedział, że wstawia widelec w blogach gościnnych w poszukiwaniu linków. Niektórzy radzą, że najlepszym rozwiązaniem jest zbudowanie marki i bycie niesamowitym. Cóż, to jest dane. To są frazesy, a nie rady. Aktywnie buduję i promuję własne strony od 1999 roku. Od 2003 roku jestem moderatorem Forum Budowania Linków w WebmasterWorld.com. Nie jestem agencją, więc nie obchodzi mnie, czy spalę technikę. Podzielę się kilkoma prawdziwymi radami z mojego rzeczywistego doświadczenia. To nie jest teoria ani coś, co czytam. To coś, co robię.
Podstawowa strategia, którą zamierzam się podzielić, zaczyna się od zrozumienia, że budowanie linków jest powszechnie rozumiane jako działanie SEO. ROI jest w rankingu lepiej. Następnym krokiem jest odłożenie tego na bok, ponieważ budowanie linków ma więcej zalet niż ranking. Gdy odrzucisz pomysł budowania linków dla rankingu i przestaniesz się martwić, że link nie jest obserwowany, możesz wykorzystać szeroki zakres możliwości budowania świadomości swojego produktu, budowania mindshare, umieszczania większego ruchu na Twój lejek sprzedaży, aby krążyć w koszyku sprzedaży.
To działa. Najlepszym przykładem jest wydawca oprogramowania B2B, którego ruch związany ze słowami kluczowymi był trywialny. Nic dziwnego, że sprzedaż z ich kanału internetowego była bardzo niska, ponieważ ruch ze słów kluczowych był niski. Jak zbudować ruch z wyszukiwarki w witrynie, której najtrafniejsze słowa kluczowe są rzadko wyszukiwane? Ty nie. Odłożyłem ruch z wyszukiwarek i skupiłem się na ruchu w sieci. Zrobiłem to budując świadomość i mindshare, bez względu na to, czy link został przekierowany lub ukryty za pomocą JavaScript i absolutnie nie prosiłem o żaden konkretny tekst kotwicy. Proces obejmował identyfikację kupujących, wpływowych osób i badaczy produktu B2B, a następnie określenie, gdzie w Internecie można znaleźć te same osoby, tworząc listę rodzajów witryn, które prawdopodobnie odwiedzą.
W 2005 roku zauważyłem, że facet zarabiał tysiące dolarów miesięcznie sprzedając produkty związane z jego witryną wirusową. Odszukałem go i przeprowadziłem z nim wywiad. Jego sekret? Rozpowszechniaj swoją propagandę. Zachęcaj do jego rozpowszechniania. Rozłóż go daleko i szeroko. Przepalał 40 gigabajtów ruchu dziennie, w większości przez obrazy z hotlinkami. Zauważył, że podczas gdy inni odradzali to, on w rzeczywistości zachęcał do hotlinkowania, ponieważ taki był jego plan: szerzyć propagandę. Innymi słowy, buduj świadomość. Dokładnie ta sama strategia, z którą odnosiłem wiele sukcesów.
Przewińmy do roku 2014. Nic się nie zmieniło. Link building dla ruchu i prac sprzedażowych. Musisz tylko przejść przez ideę, że budowanie linków służy wyłącznie do celów rankingowych. Gdy już to przekroczysz, odkryjesz niesamowite możliwości rozwoju Twojej firmy, ponieważ nie jesteś już skrępowany względami SEO, takimi jak tekst kotwicy, PageRank, czy link jest śledzony, czy przekierowywany. Jeśli zamkniesz się w polu SEO, nie będziesz w stanie dostrzec możliwości, jak facet, z którym rozmawiałem w 2005 roku.
Budowanie linków, które jest całkowicie poza SEO, ma ogromne znaczenie promocyjne. Wspaniałą rzeczą w tym podejściu jest to, że buduje mindshare, buduje autorytet, buduje ruch i ostatecznie zachęca do 100% naturalnych linków przychodzących. Dobre dla rankingu. 100% naturalny.
Budowanie linków nie jest martwe. Ale chciałem nagłośnić to podejście, ponieważ jest przydatne. Mój biuletyn dotyczący zaawansowanego budowania linków omawia gotowe strategie budowania linków. Jeśli podobało Ci się to i ma to dla Ciebie sens, spodoba Ci się mój biuletyn dotyczący zaawansowanego budowania linków.

To naprawdę trudne do wyboru, ponieważ podobało nam się kilka, ale ta, która naprawdę wystartowała, byłaby częścią pracy, którą wykonaliśmy dla sprzedawcy e-commerce, z którym współpracujemy, który wprowadził na rynek innowacyjny nowy produkt, który zasadniczo wykorzystywał technologię smartfonów do animacji odzież. Ponieważ wielu z naszego zespołu to byli dziennikarze, od razu dostrzegli wartość tego dla PR i pogrzebali nieco głębiej.
Te badania ujawniły jeszcze większą historię; że „wynalazcą” technologii był w rzeczywistości były naukowiec NASA. Następnie reklama popularyzacyjna napisała się sama i była dowodem, jeśli kiedykolwiek było to potrzebne, że jakość treści i ich ekskluzywność są krytycznymi atutami każdej kampanii.
Sprzedaż centralna była wywiadem lub możliwością przeprowadzenia wywiadu z wynalazcą NASA, podczas gdy próbki recenzji były również wysyłane natychmiast po pierwszych rozmowach telefonicznych. I to zadziałało jak uczta…
Ponieważ historia była tak mocna, „sprzedaż” była w rzeczywistości dość prosta i przepracowaliśmy nasz zwykły proces cyfrowego PR, aby opracować persony dystrybucji, listę docelowych nisz i witryn, a także nasz ekskluzywny bank historii. W rezultacie powstało mnóstwo imponujących relacji z takich publikacji, jak CNET, Mashable, The Next Web, Telegraph, Metro, Express, Huffington Post, różne lokalne serwisy informacyjne i serwisy z nowymi technologiami.

Moim zdaniem ważniejsze od budowania linków w dzisiejszych czasach jest budowanie marki. Świetnym sposobem na zbudowanie marki jest dopasowanie jej do już ugruntowanych i szanowanych. W 2013 roku miałem szczęście zostać współpracownikiem kilku głównych wydawców internetowych, takich jak Forbes i Entrepreneur.com. Ta ekspozycja była wspaniała zarówno dla mojej marki osobistej, jak i mojej firmy. I tak się składa, że bycie współpracownikiem w takich miejscach, jak te, buduje linki przychodzące. Naturalne budowanie linków w najlepszym wydaniu, nawet nie próbując. To jest to, co uważam za prawdziwe zwycięstwo i to, do czego właściciele firm powinni dążyć jako swój cel.

Mój największy sukces w budowaniu linków w zeszłym roku był osobisty i nadal dobrze sobie radził jako agencja po zmniejszeniu z powodu utraty naszego największego klienta. Nie straciliśmy żadnych innych klientów i zyskaliśmy kilku małych, ale nie musieliśmy zamykać sklepu, z czego jestem bardzo dumny i bardzo wdzięczny moim pracownikom i klientom, którzy zostali z nami podczas duże przejście. Dodaliśmy niesamowite nowe systemy wewnętrzne, które przyspieszyły nasze działania i pod pewnymi względami było to trudne dostosowanie, ale mimo to zakończyliśmy rok bardzo dobrze. Mój poziom stresu jest teraz inny, ale jestem o wiele szczęśliwszy zarządzając małą grupą, niż będąc bez kontaktu, próbując zarządzać menedżerem, który zarządzał dużą grupą. Jestem również niezwykle dumny z tego, że robimy to samo, co zawsze, aby budować więzi i że nie musieliśmy całkowicie zmieniać kierunku.

Zwykle pracujemy nad bardzo konkurencyjnymi krajowymi hasłami wyszukiwania i nieustannie staramy się przesuwać granice, czym jest budowanie linków i co może zdziałać. Budowanie linków jest naprawdę trudne i czasami może być trochę zniechęcające przy przesuwaniu się w górę SERPS.
Zostaliśmy zatrudnieni przez lokalną firmę usługową w San Diego na początku 2013 r., a nasz zespół świetnie się bawił przekopując się do lokalnych katalogów biznesowych i znajdując dla naszego klienta proste stare linki lokalne. W ciągu 6 tygodni zajęli solidne pierwsze miejsce, a prawie dziewięć miesięcy później nadal zajmują pierwsze miejsce. Wspaniale było zobaczyć, jak prosta, bezpośrednia kampania budowania linków tak dobrze się opłaca.
To naprawdę przypomniało nam, jak potężne jest budowanie linków.

Do tej pory post wygenerował setki linków ma PA 58:
Pomysł na post pojawił się, gdy szukałem czegoś WIELKIEGO do opublikowania.
W tym czasie moja witryna miała prawie zero czytelników i zdałem sobie sprawę, że opublikowanie „5 wskazówek dotyczących budowania linków” nigdzie mnie nie zaprowadzi.
Rozejrzałem się więc, aby zobaczyć, jakie treści w przestrzeni SEO zrobiły naprawdę dobrze. Wtedy natknąłem się na ten poradnik autorstwa Vaughns-1-pagers.com. Próbował udokumentować 200 czynników rankingowych Google. Zbliżyło się do 122… ale wiedziałem, że ktoś może zrobić lepiej.
Ktoś jak ja
Po około 6 galonach kawy i wielu nieprzespanych nocach, w końcu zebrałem 200 sygnałów rankingowych, w tym zrzuty ekranu, referencje i wyjaśnienia dla każdego z nich. To była jedna z najbardziej wyczerpujących rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem.
Po około sygnale rankingowym 175 znalezienie kolejnego zajęło mi 30-45 minut. Nawet wtedy wiele z nich okazało się BS, więc musiałem je wyrzucić.
Kiedy to się skończyło, wiedziałem, że mam coś dużego. Tak duży, że wystarczyło tylko nacisnąć przycisk publikowania…
Ale kiedy obudziłem się następnego ranka, aby wystawić na medialny blitz, byłem zszokowany, widząc 8 tweetów (w tym mój własny), 1 komentarz i zero linków. Auć.
Wtedy zdałem sobie sprawę, że muszę zrobić DUŻO działań zewnętrznych. Wysłałem więc e-maile do około 160 osób, które zalinkowały do przewodnika Vaughna, aby poinformować ich, że stworzyłem coś znacznie lepszego.
Otrzymałem 17 wysokiej jakości linków (w tym jeden ze strony PR5) z tej kampanii kłusowniczej linków. Użyłem tych treści również w ramach ponad 500 e-mailowej kampanii budowania uszkodzonych linków, która dała mi kolejne 50 lub więcej linków.
Co ważniejsze, mój organiczny ruch w wyszukiwarce wzrósł ponad dwukrotnie w porównaniu z tą pierwszą kampanią.
Ogólnie rzecz biorąc, post był wart obłędnej ilości pracy włożonej w jego stworzenie i promocję.

Na początku 2013 roku zrobiliśmy kilka taktycznych rzeczy, z których byliśmy dumni, a także kilka większych strategicznych rzeczy dla niektórych klientów, ale mój ulubiony sukces w budowaniu linków był również jednym z moich największych. Opracowałem taktykę, grając na złamanym link buildingu, którą z powodzeniem stosowałem dla klientów. Wtedy zdałem sobie sprawę, że chciałbym mieć narzędzie do tej taktyki, które idealnie mogłoby wyciąć kilka kroków w Google. Fajny prosty pomysł, który później przekształcił się w nieaktualną wyszukiwarkę treści. Zadzwoniłem do mojego przyjaciela Mike'a Angstadta, który zbudował go w mgnieniu oka.
Myśląc więc, że coś znalazłem, poprosiłem o informację zwrotną wśród moich rówieśników. Zalecono kilka świetnych dodatkowych funkcji. Mike następnie zakodował kilka z nich w wersji 2. Ta wersja dojrzała do wartości narzędzia i okazała się tym, czym naprawdę interesowali się SEO. To z kolei pomogło produktowi w końcu uzyskać trochę ciepła. Trochę naciskałem, z własnymi postami z SEMrush i Search Engine Journal, ale byłem zachwycony, gdy zaczęły pojawiać się wzmianki z Moz, Search Engine Land i innych świetnych witryn SEO. Byłem bardzo podekscytowany, siedząc wśród publiczności Mozcon, gdy Ross Hudgens wyciągnął go na jednym ze swoich slajdów. To wszystko pokazało mi, że ludziom podobała się ta taktyka, znaleźli wartość w narzędziu i wiele z tego zawdzięczam świetnym informacjom zwrotnym, jakie otrzymałem. Oddanie czegoś użytecznego społeczności SEO było tak dumnym momentem, co z kolei pomogło zwiększyć ruch i zwiększyć moje DA.
Taki mały przykład, ale pokazuje, że nawet niewielkie badanie rynku może pomóc w ukształtowaniu (i ulepszeniu) istniejącego pomysłu i sprawić, że Twoje aktywa staną się wirusowe. W niektórych niszach nawet najmniejszy pomysł (i inwestycja) może mieć pewną moc, jeśli potrafisz określić, że jest to coś, czego naprawdę chcą Twoi odbiorcy.

Chociaż w 2013 roku widziałem, jak różne taktyki działają, aby zdobyć wysokiej jakości, trafne linki, mój największy sukces pochodził z wykorzystania taktyki zepsutego budowania linków, która zyskała na popularności w ciągu ostatnich kilku lat.
Ściśle współpracowałem ze społecznością ogrodniczą, która ma mocne, wysokiej jakości treści i ma na celu być źródłem informacji dla ogrodników na wszystkich poziomach umiejętności. Chociaż większość ich treści jest warta linków i mają ekspertów, którzy zdobyli linki od PR, byliśmy w stanie ponownie wykorzystać niektóre treści, które zostały zlikwidowane, na kilku rządowych stronach internetowych dotyczących gospodarki wodnej.
Korzystając z Wayback Machine, pobraliśmy stare wersje treści, przerobiliśmy je i odpowiednio zacytowaliśmy, a następnie dodaliśmy do witryny sekcję, która została rozliczona jako zbiór ważnych informacji ogrodniczych z sieci, które przeminęły (ale czuliśmy, że warto było zachować).
Następnie wykorzystaliśmy OSE, Majestic SEO i Ahrefs, aby pobrać linki wsteczne do tych wygasłych stron .gov i znaleźliśmy wiele wysokiej jakości blogów, organizacji non-profit, witryn biznesowych i rządowych, z którymi mogliśmy się skontaktować, aby powiadomić ich, że ich linki są teraz martwe. i gdzie mogliby je zaktualizować. Żadne kłamstwo / naginanie prawdy nie było konieczne, ponieważ treść była naprawdę cenna i z przyjemnością podaliśmy źródła, jednocześnie informując inne strony, kim jesteśmy!
Nasze wysiłki owocują nowymi kontaktami, wieloma linkami .gov z ODPOWIEDNICH stron/witryn, wieloma linkami do blogów i wieloma linkami z architektury krajobrazu i innych firm. Ogólnie rzecz biorąc, świetna kampania, która skutecznie przyniosła kilka bardzo autorytatywnych linków do mniejszej witryny o niższej rozpoznawalności marki. Byliśmy również bardzo podekscytowani nowymi kontaktami, ponieważ otworzyły one drzwi dla nowych możliwości publikowania WYSOKIEJ JAKOŚCI postów gości (nie tylko dla linków) i łączenia się z innymi w sprawie nowych pomysłów na rozwój naszej witryny. Połączenie autorytatywnych powiązań, wydajnego rozwoju i świetnych nowych połączeń sprawiło, że był to najlepszy, w jaki byłem zaangażowany w 2013 roku.

Jednym z największych sukcesów w budowaniu linków było wykorzystanie wygasłych sieci domen. Możliwość kontrolowania własnych linków i treści jest bardzo cenna. Nie mam konkretnego przykładu do udostępnienia, poza stwierdzeniem, że korzystanie z prywatnych linków sieciowych ogromnie pomogło moim witrynom w 2013 roku.
Ta praktyka korzystania z sieci prywatnej zbudowanej na wygasłych domenach działa teraz dobrze i planuję wykorzystać ją znacznie częściej w 2014 roku.

Jeśli chodzi o budowanie linków, powiedziałbym, że mój rok 2013 był dobry, ponieważ udało mi się dodać kilka fajnych spinów do taktyki, którą wszyscy znamy, a jest to Broken Link Building. Już w 2012 roku pisałem o jednej z możliwości rozszerzenia pojęcia „zepsuty” na szerszą kategorię poprawy doświadczenia użytkownika, badając to, co nazwałem Hacked Link Building. W takim przypadku zamiast polować na uszkodzone linki, chcesz znaleźć linki prowadzące do zhakowanych porzuconych domen i poprosić webmastera o zmianę ich w kierunku Twojej witryny. Ten pomysł skłonił mnie w ciągu ostatniego roku do wypróbowania innych nowych odmian BLB: najpierw bawiłem się Spamed Link Building (szukasz witryn linkujących do stron zawierających spam w komentarzach), a ostatnio zdefiniowałem Dropped Link Building, aby docelowe strony z linkami do domen, które wygasły i są teraz zaparkowane lub przekierowane lub zmieniły swoją zawartość. Jak widać, wychodząc od pojęcia „zepsuty” rozszerzyłem je, aby objąć większą liczbę sytuacji, w których link nie zapewnia dobrego doświadczenia użytkownikom, którzy go klikną, więc webmaster może być zainteresowany w zamianie go na sugerowany przez ciebie. Możliwości jest mnóstwo, wystarczy je rozpoznać…

Jedną z największych zmian w 2013 roku było to, że zamiast polować na dobre linki, musiała pomóc wielu nowym klientom w polowaniu na ZŁE linki! Nigdy w poprzednich latach SEO/link buildingu nie doświadczyłem tak drastycznej zmiany w sposobie, w jaki Google ocenia linki. Największą wygraną w roku była pomoc firmie w usunięciu ręcznej kary po tym, jak ich stary dostawca (ogromna firma SEO w Kanadzie) nie zdołał jej usunąć po dwóch osobnych próbach i w zasadzie stracił nadzieję.
W ciągu kilku dni pracy udało mi się znaleźć, wyśledzić i ocenić setki wątpliwych linków za pomocą kilku programów do analizy SEO/linków zwrotnych (tylko używanie GWT jest dla amatorów!). Usunęliśmy tyle, ile się dało, a resztę wyrzekłem się. Czułem się świetnie, gdy klient zadzwonił do mnie zachwycony, gdy otrzymał powiadomienie przez GWT, że ręczna kara została usunięta.

Przez 10 miesięcy ulepszania zasobów treści na moim blogu odniosłem sukces w moim zeszłorocznym podsumowującym poście na temat najbardziej przydatnej wskazówki dotyczącej budowania linków. Post miał około 3000 wizyt, które zajęły tylko 4 godziny (nie licząc czasu na odpowiedź na każdą wiadomość od współtwórców).
Jak stworzyć udany wywiad grupowy?
- Wybierz temat, który ludzie chcieliby poznać, a na pewno nauczą się najwięcej. W moim przypadku wybrałem temat: najbardziej użyteczna wskazówka dotycząca budowania linków, biorąc pod uwagę, że ludzie w przestrzeni budowania linków zawsze szukają porad od najlepszych ekspertów w zakresie budowania linków. Przed opublikowaniem posta wiedziałem, że wiele osób z chęcią go przeczyta i udostępni.
- Zawsze obserwuj osoby, które nie odpowiedziały podczas pierwszego kontaktu. Albo przeoczyli twoją wiadomość, albo byli zajęci, kiedy wysyłałeś im e-maile. Z mojego doświadczenia wynika, że odpowiedzi z dalszych działań byłyby znacznie wyższe niż odpowiedzi z początkowego zasięgu.
- Połącz wszystkie wypowiedzi w jeden duży post i skontaktuj się ze wszystkimi współtwórcami i zapytaj, czy mogliby udostępnić wywiad swoim obserwatorom.
- Poszukaj linków do stron związanych z tematem (np. budowanie linków). Istnieje kilka stron z zasobami, które zawierają listę wywiadów i wskazówek dotyczących budowania linków. Skontaktuj się z webmasterami i poproś o wzmiankę (ja użyłem słowa wzmianka, a nie link).
Ten rodzaj treści ma zastosowanie w każdej branży (zwłaszcza jeśli społeczność w Twojej niszy potrzebuje praktycznych porad ekspertów – np. jak kupić dom).

Mam wiele ekscytujących, a nawet przerażających historii o kreatywnym zdobywaniu linków, ale najskuteczniejsza taktyka nie była bardziej ryzykowna niż sprawdzanie mojej skrzynki odbiorczej raz dziennie. Oceniam to zarówno po liczbie i jakości linków, jak i tym, że wszystkie są organiczne.
Pliki dziennika serwera gromadzą ogromne ilości danych o ruchu, w tym ruch odsyłający do stron, obrazów i dokumentów. Obserwuję je na co dzień szukając możliwości. Oprócz tego ustrukturyzowałem zapytanie w Google, które zwraca wszelkie wzmianki o moim imieniu i nazwisku, adresie URL lub marce w ciągu ostatnich 24 godzin. Łącząc te dwa jestem w stanie znaleźć:
- Nowe linki (dowolne adresy URL, które przyciągnęły co najmniej jednego użytkownika, w tym boty)
- Hotlink do obrazu/dokumentu, w tym nasze logo
- Wzmianki i cytaty
Z powyższego buduję bazę danych aktywów i możliwości. Pomoże mi to śledzić najbardziej udane adresy URL i zdecydować, o czym więcej pisać. Do każdego wpisu linku dołączona jest osoba kontaktowa wraz z wszelkimi uwagami lub instrukcjami. Jeśli link zniknie lub zmieni się w nofollow, mogę skontaktować się z webmasterem, aby zobaczyć, co się stało. Od czasu do czasu natrafiam na złośliwą próbę, a codzienne sprawdzanie linków pomaga podjąć szybkie działania.
Średnio widzę około 30-50 linków organicznych dziennie (np. nie prosiłem o nie), z czego 2-5 określiłbym jako cytaty wysokiej jakości. To są te, którymi jestem naprawdę podekscytowany i które każdego ranka sprowadzają mnie do narzędzia.

Mój klient działa w branży budownictwa modułowego i w zeszłym roku zaczął wkładać więcej wysiłku w marketing internetowy. Nie mieli zbyt dużej widoczności poza Massachusetts i nie zrobili wiele, aby budować relacje online z innymi firmami budowlanymi modułowymi lub liderami branży. Projekt był dość mały, ale naszym głównym celem było pomóc im zwiększyć widoczność i zwiększyć liczbę potencjalnych klientów.
Głównym elementem tego projektu była poprawa ich widoczności w Internecie poprzez budowanie linków. Od miesięcy wysyłaliśmy sugestie, jak nawiązać kontakt z konkretnymi autorami i liderami myśli w branży. Czasami byłby to komentarz do wpisu na blogu, tweet lub odpowiedź na LinkedIn. Napisaliśmy nawet kilka postów na blogu na stronie klienta, które przedstawiały konkretne miejsca/osoby w celu przyciągnięcia ich uwagi.
Jednym z tych celów był najlepszy blog o budowie modułowej, a naszym celem było uzyskanie klienta przed autorem, zbudowanie zaufania i umieszczenie witryny na jego blogu. Po kilku miesiącach robienia tego i wielu rozmowach online między naszym klientem a autorem, blog klienta pojawił się nie tylko na stronie, ale także w jego biuletynie. Co więcej, dodatkowe posty pojawiały się w kolejnych biuletynach.
Myślę, że jest to mój ulubiony tylko dlatego, że pokazuje, że chociaż nawiązanie odpowiednich połączeń może zająć trochę czasu, to naprawdę może się opłacić. Dodatkowo klient był super podekscytowany!

Moim największym zwycięstwem w zeszłym roku, jeśli chodzi o marketing marki, był wywiad z BBC.
Chociaż ten wywiad tak naprawdę nie doprowadził do linku, ponieważ historia, w której podzieliłem się moimi spostrzeżeniami na temat etycznych kwestii mediów społecznościowych na Filipinach, była tylko transmitowana w telewizji (związana ze śmiercią Paula Walkera i tym, jak lokalny praktyk mediów społecznościowych wykorzystał popularność tematu, aby uzyskać więcej kliknięć reklam swojego filmu).
O tym, jak dostałem możliwość rozmowy kwalifikacyjnej:
Uważam, że jest to spowodowane zbiorowym wysiłkiem, jaki włożyłem w ciągu ostatnich kilku lat, aby zbudować moją markę jako marketer online. Na szczęście szukali źródła opartego na miejscu, w którym koncentruje się historia, nad którą pracują (czyli na Filipinach).
Rzeczy, których się nauczyłem:
- Oprócz optymalizacji lub ustanowienia marki jako autorytetu w określonej niszy, ważne jest również, aby Twoja marka była najlepsza w lokalizacji, w której się znajdujesz.
- Gdy zostaniesz wyróżniony w wysoce autorytatywnej witrynie z wiadomościami, znacznie łatwiej będzie Ci promować lub stać się źródłem wiadomości dla innych witryn z wiadomościami z listą.

Chociaż nie mogę pochwalić się bezpośrednim uznaniem dla tego, chciałem podkreślić, że jest to sukces, który Distilled odniósł w 2013 roku. 100 lat Rocka było dziełem, nad którym pracował nasz zespół kreatywny, a nasze zespoły zajmujące się zasięgiem i PR pomogły promować. Skończyło się bardzo dobrze społecznie, ale do tej pory otrzymał linki z ponad 400 domen według Majestic SEO. Wiele z nich nie zostało zapytanych, co jest świetne do zobaczenia i pokazuje, że treść miała wystarczająco dobry kąt, aby samodzielnie przyciągać linki. Dużo pracy włożono w te treści, ale okazało się to wielkim sukcesem i czymś, z czego my (i klient) jesteśmy dumni.

In 2013, I began experimenting with the hot new trend known as the “Skyscraper” technique. Essentially it took the preexisting “egobait” technique and blew it up to a much bigger scale. The technique involves creating a piece of content around a topic that has potential to go viral within particular niche (or community), interview as many of the most influential people possible within that niche by asking them each one simple question about the topic focus of the content, publishing their responses in the form of an article of sorts, and then leveraging each of the influential contributors' to help promote to their own audiences. The end result is a very compelling piece of content for the end reader, and a huge spike in social shares, referral traffic and potentially links. I've done a couple on my guitar blog:
- Best Guitar Pedals? 24 Builders Choose Favorites
- Electric Guitar Setup Secrets from 12 Luthier
The number of contributors for the post about guitar pedals is twice that of the guitar setup secrets post. Czemu? I was more persistent with my outreach. I reached out to 60 potential contributors three times before publishing the post, and then again after the post was published to get some last minute contributors. I got lazy with the guitar setup secrets post (only reached out twice), and the contributor count suffered as a result. Also, guitar pedals are a more interesting topic than the guitar setup advice for guitarists, so the post about guitar pedals also attracted much more social shares and resulting links.
This skyscraper technique is really getting overused in the SEO niche, so I'm working on a few off-the-beaten-path skyscraper ideas for my Kern Media site where I interview SEOs about topics unrelated to content marketing, link building or anything of the sorts. Keep an eye out!

My most interesting link building success story is not actually my doing at all, but it still teaches a good lesson, and I'm happy to take credit for it.
We have a client who is a criminal defense lawyer in New York. Drug crime is one of his key practice areas. He created great resources on his site which go in-depth on both New York and Federal drug laws for various types of drugs (meth, crack, ecstasy, etc.). These pages are optimized for queries like “Federal cocaine laws”, and rank really well.
As a result, publishers who are researching these laws on Google, find our client's site first, and they end up linking to the resource. The best link we have seen thus far is from Vice.com (DA of 91!):
http://www.vice.com/read/congresss-drug-problem (anchor text = “under federal law”)

My answer isn't really 'manual link building based', but I can tell you about a couple:
– Without a doubt, the best link we got this year was from the New York Times. (http://www.nytimes.com/2013/04/04/business/smallbusiness/owners-assess-customer-relationship-software.html?pagewanted=all&_r=1&)
– How did this happen? One of our customers, Grasshopper, has an 'Ambassador of Buzz', a marketer who's supposed to get people talking about Grasshopper's awesome custom telephone number service for entrepreneurs. Part of this role is doing media outreach, and whenever possible, they plug not only but themselves but their customers. Taylor Aldredge, Grasshopper's current Ambassador of Buzz, is an awesome BuzzStream customer, and helped a reporter with a story on CRM software. It ended up in the New York Times.
So the answer is build relationships, network, help customers and friends whenever you can, and that will come back to you and your site 100 fold.

The link I was most proud of from 2013 was for an article based on Moz about Google Penalty Removal. Over the past 12 months, I've written three articles for YouMoz. Two of them have been promoted to the main blog where they receive a much larger readership. The article can be found here – moz.com/blog/ultimate-guide-to-google-penalty-removal.
The latest penalty removal article I wrote has received in excess of 22,900 views and over 1500 social media shares. The main reason I am proud of this is due to the length of time it took to write the article and the additional opportunities it's opened up. I didn't set out to write this article for any type of SEO benefit. I wanted to help people who were suffering with penalties and try to establish myself in the industry as someone who would be able to handle penalty removal services for clients. We've also been working on system (http://www.peelapp.co) in the background which is intended to help people who've received penalties. This will be launching later in the year so this was almost part of the initial marketing to establish things.
After writing 10,000+ words and editing it down to a mere 8,500 words(!!), I decided to publish it to Moz. The response to the article was fantastic and the added benefit of the links are a bonus too. After writing the article, I received emails from many other webmasters and bloggers inviting me to write great content for their website. It's nothing something I offer to do on a regular basis, but the added benefit for promoting ourselves on sites where you can't normally acquire natural links is a huge bonus. We've also started working with some new clients on content creating and writing large pieces of content as part of their SEO strategy, something which I personally love doing. 2014 is certainly looking like a great year for content as far as our agency Pinpoint Designs is concerned!

One success was making good on my promise not to disavow nor remove any links. There's plenty of growth to be had in it, but not for me. I find this to be a gross waste of time unless there is already a severe manual penalty lodged against the site. Even if a majority of the site's links are from low quality sources, there's a good chance many SERP competitors are worse off than they are. The more competitive link analysis I look at, the more I see patterns of aggressive manipulation in competitors' link profiles. In most cases it was fairly easy enough to just stomp over the crap links with a select few new ones that added traffic value and carried supreme value for the space in which they were operating. We made sure the on-page content came correct and the page load speeds were acceptable. Then we would drive a link velocity that was slower than a stoner on Sunday and turn out a high yield of traffic and authority. Without removing any links, we were able to hold on to top 2 positions for several market defining keywords and make gains from top 100 to top 8.
Część tego sukcesu pochodziła z edukacji pracowników PR i ich kontaktów w mediach, aby korzystali wyłącznie z kotwic marki lub nagich linków. Wokół linku może znajdować się kontekst intencji komercyjnych, ale nigdy nie wolno było zezwalać na jakiekolwiek wzmianki prasowe z kotwicami innymi niż coś, co Google uznałoby za naturalne. „Kliknij tutaj”, „strona internetowa” i ogólne kotwice były w porządku, ale jeśli otrzymaliśmy wzmiankę prasową lub umieszczoną reklamę, miała to być kotwica marki, jeśli w ogóle. Pokazałem ludziom PR z nowej szkoły kilka przykładów, w których kontakty z mediami były zmęczone jakimś zasięgiem i jak niektóre z nich spaliły kontakt. Ci menedżerowie konta byli na tyle mądrzy, by zastosować się do nich, ponieważ starali się zwiększyć swoją wartość dla klienta, agencji i kontaktu. Starej szkoły PR-owcy byli edukowani, dlaczego komunikat prasowy nie powinien mieć zakotwiczenia długich zdań lub akapitów. Pokazałem im przykłady tego, w jaki sposób linki są najcenniejszą rzeczą, jaką mogą zapewnić klientowi pod względem kapitału marketingu cyfrowego i jak link z małego rynku regionalnego może zapewnić więcej wizyt niż publikacja krajowa. W obu przypadkach klienci byli pod dobrą opieką tej części agencji.

Mam klienta, dla którego tworzenie powiązań jest dość trudne, biorąc pod uwagę charakter firmy. Byłem na koncie od jakiegoś czasu i nie odniosłem tak wielkiego sukcesu… aż w końcu znalazłem niszę, do której mogłem sięgnąć, która była niewykorzystana i byłam całkowicie związana z – kocimi blogerami!
Początkowym pomysłem było skontaktowanie się z blogerami o zwierzętach domowych, ale większość pozytywnych odpowiedzi pochodziła od blogerów kotów. Nie miałem pojęcia, że świat jest ich tak pełen, a sam będąc szaloną kocią damą (CCL), łapałem (rozumiesz?) każdy blog, który znalazłem.
I oto zacząłem kontaktować się i zbudowałem 10 linków w miesiącu dla tego klienta, wszystkie oferując bezpłatne usługi, z którymi mogli dzielić się swoimi doświadczeniami na swoich blogach. To może wydawać się małe, ale dla tego klienta i tej usługi jest to bardzo ekscytujące! Ta technika była tak skuteczna, a większość komentarzy i zaangażowania w posty była tak pozytywna, że zbudowałem całą listę kontaktów do budowania linków z jednego posta. Wciąż buduję linki z tej kampanii i pierwszych kilku postów, które dostałem, na podstawie komentarzy.
Do tej pory mam 13 linków w mniej niż 2 miesiące od tego, a nawet poproszono nas o udział w konkursie od blogera, który naprawdę to wszystko zaczął. Blogerzy uwielbiają czytać wzajemne recenzje i dzielić się własnymi doświadczeniami, ponieważ jest to silna społeczność miłośników kotów, którzy naprawdę interesują się sobą (i swoimi kotami).

Wiem, że nie brzmi to jak wiele linków, ale relacje, które zbudowałem z tymi blogerami, naprawdę mnie zadziwiają. Mój klient nawet skomentował, że naprawdę dobrze się z nimi nawiązuję iz wieloma z nich nadal rozmawiam poza początkowym zasięgiem. (Wiesz, udostępnianie zdjęć kotów i tak dalej ;))

Powiedziałbym, że moim największym sukcesem było zdobycie ogólnokrajowego spotu telewizyjnego w Food Network, jednak zdobycie go było głównie głupim szczęściem. W zasadzie nasza firma, Skinny Limits, rozwijała się dość szybko, a ja poświęcam wiele wysiłku naszym projektom i brandingowi. Otworzyliśmy lokalizację przyczepy z jedzeniem (ponieważ są one tak popularne w Austin) i zatrudniliśmy wysokiej klasy architekta food trucków, aby zrobił przyczepę, która się wyróżnia. Poświęciliśmy mu również dużo czasu za pośrednictwem naszego zespołu projektowego. Ktoś z programu skontaktował się z firmą produkującą jedzenie na zamówienie i zapytał, czy zna dobrego kandydata do programu. Konstruktorzy powiedzieli im, że jesteśmy jedną z najlepiej wyglądających przyczep, nad którymi kiedykolwiek pracowali, i wkrótce skontaktowali się z nami. Skorzystaliśmy z okazji bez wahania.
Otrzymaliśmy kilka linków o wysokim autorytecie i odesłań od ogłoszenia premiery programu, ponieważ nazwa spada na naszą firmę. Zostaliśmy również uwzględnieni w komunikatach prasowych Food Network. Najlepsze jest to, że serial jeszcze nie został wyemitowany. W samym przygotowaniu otrzymujemy wysokiej jakości wzmianki. Kiedy rozmawialiśmy z innymi, którzy zostali przedstawieni w podobny sposób, powiedziano nam, że po emisji liczba ta wzrośnie kilkanaście razy lub więcej.

W zeszłym roku spędziłem sporo czasu, pisząc gościnne artykuły redakcyjne do dość znacznej liczby blogów branżowych. Niektóre skupiły się na SEO, inne na tworzeniu i projektowaniu, a jeszcze inne na rozwoju małych firm. Chociaż z pewnością fajnie było uzyskiwać linki z tych postów, głównym celem było zwiększenie liczby obserwujących w G+ i wzmocnienie profilu autorstwa, co okazało się całkiem udane. Mój ulubiony link z zeszłego roku musi pochodzić z SitePoint – ponieważ jestem stałym czytelnikiem. Przyczyniłem się do BuildMobile (kolejnej domeny, którą są właścicielami) i ostatecznie przekierowali ją wraz z większością lub wszystkimi innymi segmentowanymi właściwościami do SitePoint. Solidna wygrana.

Naszym największym sukcesem w budowaniu linków w zeszłym roku była nasza pierwsza interaktywna infografika – „13 powodów, dla których Twój mózg łaknie infografik”.
Według Majestic ma 414 domen odsyłających, oprócz 3914 linków zwrotnych, a teraz ma nawet umieszczenie na stronie głównej w Google dla terminu „interaktywna infografika”
Chociaż linki są niesamowite – a nasza strona oczywiście skorzystała na zwiększonej ekspozycji organicznej – innym dużym wynikiem tych treści było 287 789 unikalnych użytkowników, którzy odwiedzili tę infografikę i nadal ją odwiedzają.
Jednak, chociaż nadal liczę ten fragment treści jako zwycięstwo dla nas, wciąż jest kilka rzeczy, które z perspektywy czasu mogłem zrobić inaczej. Przede wszystkim w infografice wciąż brakuje znaczników mediów społecznościowych dla Twittera, Facebooka i Pinteresta. Staramy się temu zaradzić w naszych przyszłych utworach, aby kiedy ktoś „przypinał/lubił/tweetował” nasze treści, wyświetlał odpowiedni obraz dla tej konkretnej witryny mediów społecznościowych.
Po drugie – zdejmując czapkę biznesmena – powiedziałbym, że dobrym pomysłem byłoby umieszczenie formularza przechwytywania listy mailingowej na końcu artykułu, w połączeniu z upominkami związanymi z „tworzeniem tej infografiki”, ponieważ pomogłoby to zwiększyć liczbę subskrybentów e-maili.
Jednym z aspektów, z którego jestem zadowolony, było włączenie statystyk, które można tweetować. Chociaż wdrożenie było dość proste, użytkownicy naprawdę się nim zainteresowali i nadal otrzymujemy co najmniej 5-10 tweetów dziennie, co jest świetnym sposobem na promowanie naszej marki na Twitterze i powiązanych mediach społecznościowych.
Biorąc wszystko pod uwagę, jestem przekonany, że przyszłość wizualnego budowania linków leży w ścieżce interaktywnej treści.

W ciągu ostatnich kilku lat udostępniliśmy naszym klientom różne treści z zamiarem uzyskania linków do ich witryny. Jesteśmy szczególnie dumni z pracy, jaką wykonaliśmy z Rasmussenem – ten artykuł otrzymał link do Lifehacker, który wysłał ponad 40 000 wizyt, a ten artykuł wzbudził pewne zdziwienie w organizacji, gdy otrzymał link z magazynu Time. Ale kawałek, który wybrałem do omówienia w tym poście, to wizualizacja iPoda dla hoteli koncertowych.

W zespole kreatywnym w Distilled spróbuj porównać którykolwiek z naszych pomysłów z zasadami dotyczącymi przyklejonych pomysłów opisanych w „Made to Stick” (Proste, Nieoczekiwane, Wiarygodne, Konkretne, Emocjonalne, Opowiadanie). Jak więc ten pomysł ma się do tych 6 zasad?
Proste – zdecydowanie spełnia kryteria. Ile piosenek mieści iPod? Ile płyt zawiera taką samą ilość utworów?
Niespodziewany – ten, którego nie byliśmy tak pewni. Na pewno nikogo nie zaskoczy fakt, że iPod zawiera wiele piosenek, a do przechowywania tej samej liczby piosenek potrzeba by dużo winylu. Jednak zobaczenie dokładnie ILE rekordów zajęłoby, jest prawdopodobnie wciąż nieco nowe (lub nieoczekiwane), podobnie jak ta nowatorska wizualizacja. To powiedziawszy, powiedziałbym, że pomysł tylko częściowo zaznacza to pole, ale w porządku – byliśmy tego świadomi (choć trochę nas to zdenerwowało – to była jedna z większych niewiadomych w tym utworze).
Wiarygodne – obliczenie liczby utworów i liczby płyt było dość proste. Musieliśmy użyć kilku średnich (długości piosenek i liczby piosenek na albumie), ale ogólnie nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł za bardzo podważyć wiarygodność tego utworu.
Beton – absolutnie. To była duża część utworu. 160 GB jest niezwykle abstrakcyjne, podobnie jak 40 000 utworów. Nie możesz tak naprawdę owinąć głowy, co to znaczy. Wzięliśmy te abstrakcyjne liczby i zamieniliśmy je w coś bardziej namacalnego – gigantyczny stos rekordów.
Emocjonalny – ten nie był aż tak czysty. Wiemy, że ludzie pasjonują się winylami i wiemy, że pasjonują się produktami Apple, ale czy komuś nadal zależy na iPodach? Wiele osób używa obecnie swoich telefonów do muzyki. Pojawił się więc mały znak zapytania wokół tego, czy ten utwór uderzy w emocjonalny przycisk. To powiedziawszy, myślę, że w przypadku takiego utworu online może to być po prostu pytanie, czy był wystarczająco zabawny lub zabawny, przez kilka sekund, aby uzasadnić dzielenie się z innymi.
Opowiadanie historii – Czasami może być dość niejednoznaczne, co rozumiemy przez historię. Ale w samym sercu, ten kawałek mówi nam, że iPod może pomieścić tyle piosenek, ile 3180 płyt. Nie była to wiadomość z ostatniej chwili i prawdopodobnie nie zostanie opowiedziana przy wielu ogniskach, ale na podstawowym poziomie tak, to opowiadało historię.
To było ryzyko i wiedzieliśmy, że to bardzo prosty pomysł. Czy ludzie by się tym przejęli? Czy to było wystarczająco zaskakujące? Twórczość zawsze wiąże się z ryzykiem, ale byłam wdzięczna konsultantce (Hannah Smith) i klientowi (Mike z Concert Hotels) za odwagę, by dać pomysłowi szansę i na szczęście zostaliśmy nagrodzeni za podjęcie tego ryzyka , w liczbie 25000 polubień, 2500 tweetów i 197 domen odsyłających.

Moim największym osobistym sukcesem w budowaniu linków w 2013 roku nie był konkretny link, ani nawet wyniki kampanii. Był to klient, który wysłał mi e-maila z prośbą o opinię na temat planowanej kampanii wraz ze swoim działem marketingu, zespołem ds. komunikacji i specjalistami IT. Nakreślili bardzo kreatywną kampanię marketingową, bez pozornie zintegrowaną zarówno online, jak i offline. Przyjazność dla wyszukiwarek odegrała kluczową rolę, aby uzyskać maksymalne wyniki budowania linków z (głównie) kampanii offline. Jednym z moich osobistych sukcesów w budowaniu linków był fakt, że najwyraźniej wykształciłem i przeszkoliłem tego klienta na tyle dobrze, aby mógł wytworzyć świadomość i przekonać resztę swojego zespołu (który składa się głównie z tradycyjnych ludzi marketingu) o znaczeniu budowania linków. ostatni rok.

W 2013 roku skupiliśmy się na współpracy z większą liczbą wydawców premium, takich jak New York Times, Kiplinger i USA Today, aby zdobyć wyróżnienia dla naszych klientów. Widać wyraźnie, że Google zaczyna kłaść większy nacisk na jakość stron internetowych, a nie na ich ilość, i chociaż zawsze był to cel Google, nie jestem pewien, czy do niedawna zbyt wiele firm traktowało to poważnie. Zawsze chodziło o zysk SEO, optymalizację słów kluczowych i różnorodność stron internetowych, aby osiągnąć przewagę. Wiele ruchów, które widzieliśmy w Google w 2013 roku, a także niektóre z ich zapowiedzi w tym roku, pokazały nam, że te dni się kończą.
Morał z tej historii: pisanie pod kątem jakości i widoczności będzie miało większą wagę, jeśli chodzi o rankingi i sukces w wyszukiwarce, więc naszym celem była bliższa współpraca z tymi wydawcami premium, aby zdobywać wzmianki dla naszych klientów zawsze, gdy było to istotne . Byliśmy podekscytowani zdobywaniem linków naszych klientów na niektórych z tych witryn premium i jest to zdecydowanie cel budowania linków, na który zawsze ciężko pracujemy!

Ogólnie rzecz biorąc, powiedziałbym, że rok 2013 był znakomitym rokiem dla budowania linków. Jeśli jest jeden link, który jest moją dumą i radością, byłby to ten, który umieściłem w Financial Times w ramach kampanii odzyskiwania linków. Wszystko, co musiałem zrobić, to znaleźć odpowiednią osobę do wysłania prośby o korektę + skłonić mojego klienta do stworzenia dedykowanej strony z najnowszą ankietą, w tym dodatkowymi danymi i wersją do pobrania. Był jednak pewien błąd: nie miałem budować tego połączenia.
Normalnie agencje PR współpracujące z moimi klientami wysyłają mi listy nakazów i zakazów budowania więzi i relacji, wypełnione restrykcjami i kontaktami „nie podchodź”. Na początku irytowały mnie ograniczenia, z którymi musiałbym się zmierzyć, ale w pewnym momencie uznałem, że lepiej znaleźć sposób na współpracę z tymi agencjami PR – w końcu nie było powodu, dla którego nie mielibyśmy połączyć sił osiągnięcie większego dobra (czyli ekspozycji marki naszego klienta i późniejszego wzrostu).
Następnym krokiem było zapoznanie się z jednym kontaktem z każdej agencji PR i przeprowadzenie „szybkiego czatu, aby przejrzeć wytyczne i upewnić się, że wszyscy jesteśmy na tej samej stronie”. Moim pomysłem było pokazanie im, że możemy czerpać korzyści ze swoich powiązań bez przekraczania granic. Chociaż nie byłem w stanie ich wszystkich przekonać, miałem okazję współpracować z jednym z nich z fantastycznymi wynikami – jednym z przykładów jest link do FT.
Niektóre z moich największych sukcesów w tym roku to wspieranie kampanii PR offline i bycie na tyle elastycznym, że z jednej strony mogłem znaleźć różne sposoby współpracy z moimi klientami i ich zespołami marketingu i PR, a z drugiej z publikacjami i blogerami. Spróbuj.

Kilka miesięcy temu otrzymaliśmy link, postępując zgodnie z prośbą blogera o końcu posta na naszym własnym blogu. Wiesz, że na końcu posta bloger zwykle próbuje uzyskać komentarze z jakimś zwrotem wezwania do działania, takim jak „co myślisz?”, „czy zrobiłeś podobny projekt?” lub „co byś zrobił inaczej na tym przepisie?”
To rozczarowujące jako bloger, gdy sekcja komentarzy pozostaje pusta, nawet w dobrym poście. Jednak nadal umieszczamy te frazy CTA komentarzy na końcu większości postów.
Blogerzy uwielbiają angażować się w swoje posty, więc zamiast po prostu komentować ich posty, napisaliśmy własny post na blogu, który odpowiadał na ich pytanie. Nie stworzyliśmy krótkiego, cienkiego posta. Poświęciliśmy na to trochę czasu, w końcu to życie na blogu naszego klienta. Następnie zostawiliśmy komentarz i napisaliśmy na Twitterze do autora, aby upewnić się, że znalazł nasz post. Byli bardzo szczęśliwi, widząc naszą wyjątkową formę kontynuacji, a rezultatem było otrzymanie linku do ich zaktualizowanego posta, a także udostępnienie na ich platformach społecznościowych.

Kilka miesięcy temu postanowiłem przeprowadzić ankietę na temat ulubionych wtyczek SEO do przeglądarek znanych ekspertów SEO na całym świecie. Oczywiście zacząłem kontaktować się z ekspertami SEO, aby podzielić się swoimi ulubionymi. Wyniki ankiety można zobaczyć tutaj. W tym poście dowiem się, dlaczego tworzenie przydatnych treści naprawdę może pomóc w szybkim uzyskaniu wysokiej jakości, naturalnych linków do Twojej witryny.
Analizy stojące za tym postem naprawdę opowiadają historię. Pokazują, że wielu blogerów i renomowane strony internetowe zamieszcza do niego linki jako przydatne źródło informacji. Search Engine Land, bardzo popularna witryna, za którą podążają prawie wszyscy w branży SEO, wspomniała o naszym poście tutaj. Uznali to za bardzo interesujące i bardzo cenne źródło, podając nam link w ich renomowanej witrynie.
Tworzenie treści, które przyciągają linki, naprawdę polega na byciu użytecznym. Jeśli tak, ludzie na pewno pomogą Ci w promocji treści.
Co dostaliśmy dzięki temu poście z ankietą:
- 3000+ ruchu organicznego
- Ogromne akcje w różnych kanałach mediów społecznościowych
- Wzmianka na stronach autorytetów
- Opinie ekspertów i ekspozycja naszej marki
- Linki zarobione naturalnie (z Search Engine Land i Problogger)

Po kilku miesiącach pracy z klientem i rozpoczęciu rozumienia jego działalności, opracowaliśmy koncepcję promowania usługi, którą obecnie włączają do swojej oferty produktowej. Największą zaletą usługi jest oszczędność czasu i pieniędzy klientów, więc stworzyliśmy aplikację internetową, aby pokazać, ile czasu i pieniędzy ta usługa zaoszczędzi klientowi każdego roku.
Aplikacja pobiera informacje podane przez użytkownika i oblicza, ile minut i ile pieniędzy na gaz, korzystając z usługi, zaoszczędzi im każdego roku. Wyniki są dość przekonujące, gdy łączne minuty i pieniądze na benzynę są kompilowane w rok, przy przeciętnym użytkowniku oszczędzającym około 3000 minut i 300 dolarów na paliwie.
Ogólna koncepcja tej strategii naprawdę jest zgodna z mantą Page One Power „For the Betterment of Mankind”. Naszym celem było stworzenie czegoś użytecznego i niesamowitego. Aplikacja nie skupia się tak bardzo na naszym kliencie, jak na użytkowniku, a wyniki są świetne. Aplikacja znajduje się na stronie internetowej naszego klienta i naturalnie tworzy linki i udostępnianie społecznościowe, ponieważ jest to coś, czym ludzie po prostu chcą się dzielić.
Udało nam się to zrobić, ponieważ nawiązaliśmy relację z naszym klientem i słuchaliśmy. Słuchając ich i ściśle z nimi współpracując, byliśmy w stanie stworzyć tę koncepcję z powietrza i zachęcić ich do tego. To był naprawdę ekscytujący projekt, nad którym mogliśmy pracować, ponieważ byliśmy w stanie twórczo zastosować naszą wiedzę do czegoś, co nie mieści się w polu typowej strategii budowania linków.

Moim ulubionym budowaniem linków z 2013 roku był artykuł, który napisałem dla Social Media Today, z linkiem do mojej agencji. Początkowo mówiłem o tym, jak okropny jest Google+ i pomyślałem, że jest przeznaczony do statusu miasta duchów. I oto sześć miesięcy później ujrzałem światło i ponownie opublikowałem w Social Media Today, aby wyemitować moją mea culpa, ponownie z linkiem do agencji. Uwielbiam ten link, ponieważ pozwolił mi na szczerość w kwestii moich błędów; pozwoliło mi to uczłowieczyć agencję, w której pracuję i skorygować opinię, którą pierwotnie miałam. Ta historia pozwoliła mi naprawić statek i od tego czasu zbudowałem kilka doskonałych relacji, a wszystko to zawdzięczam jednemu ogniwu.

W 2013 roku przeprowadziłem test dotyczący tworzenia krótkich, słodkich, tanich ankiet, które mogą być warte opublikowania. Jednym z nich była ankieta z przymrużeniem oka, w której poprosiłem 1000 Amerykanów o podanie nazwy brytyjskiego miasta innego niż Londyn – http://blogsession.co.uk/2013/09/british-cities/. W pierwszej dziesiątce odpowiedzi znalazły się Walia i Paryż, co z pewnością było nieoczekiwane. Więc była w tym potencjalnie beztroska historia, którą można było podzielić. Miało to setki tysięcy wyświetleń i zostało omówione przez Buzzfeed, a także serwisy informacyjne, takie jak Wales Online, Mancunian Matters, Nottingham Post i Bristol Culture. Koszt wyniósł 25 USD za dane (poprzez Ankiety konsumenckie Google przy użyciu kodu rabatowego) i kilka godzin mojego czasu. Bardziej szczegółowo omówiłem to w moim przemówieniu SearchLove w zeszłym roku http://www.slideshare.net/DistilledSEO/stacey-cavanaghsearchlove-london-2013.
Ideą przyświecającą temu była ocena, jak łatwo można zrobić wiadomości bez ogromnego budżetu i ogromnej inwestycji czasowej. Następnie zastosowaliśmy tę zasadę (ankieta z jednym pytaniem) do klientów firmy Tecmark i ponownie mieliśmy z niej kilka naprawdę wspaniałych historii sukcesu. Pamiętaj, że to nie zawsze działa! Zawsze możesz liczyć na to, że ludzkość zrujnuje Twoje ankiety swoimi odpowiedziami! Przykład – poprosiliśmy 1000 Brytyjczyków, aby wymienili słynnego Meksykanina (zamiarem było użycie go na stronie podróżniczej). Wypełnienie ankiety miało zająć 3 dni i aż do połowy trzeciego dnia Speedy Gonzalez wychodził na szczyt! To było niesamowite, a my byliśmy w kontakcie ze stronami fanów toonów i kilkoma niesamowitymi osobami z mediów społecznościowych, które przeprowadziły tę ankietę, która sugeruje, że Speedy Gonzalez jest najsłynniejszym Meksykaninem. Ale w ostatniej chwili został zepchnięty na słupek przez Pancho Villa! Na koniec Speedy był tylko garstką głosów za Pancho Villa, ale straciliśmy nasz niesamowity nagłówek, a wraz z nim duże zainteresowanie, jakie wzbudziły nas niektóre z naszych docelowych witryn. Musisz więc być przygotowany na to, że podczas wypróbowywania tych taktyk rzeczy nie potoczą się w sposób najbardziej warty opublikowania.
Gdybym miał podać Ci jeden link, z którego byłem najbardziej zadowolony? Byłby to link do atrybucji wizerunku firmy Tecmark na stronie internetowej rządu Wielkiej Brytanii – https://www.gov.uk/government/news/lord-deighton-meets-manchester-leaders-to-discuss-infrastructure-strategy
Od kilku lat „biernie” zajmujemy się budowaniem linków wizerunkowych tu i tam. Ale dopiero w ciągu ostatnich 18 miesięcy zaczęliśmy być bardziej aktywni w tym temacie, a w 2013 roku było to dla nas duże. Więc to chyba ten, z którego jestem najbardziej dumny!

Największą wygraną roku dla mnie i mojego zespołu było to, że jeden z naszych autorów treści zastosował powolne, uwodzicielskie podejście do zostania współpracownikiem w witrynie o bardzo wysokim autorytecie w niszy programistycznej. Stając się wartościowym członkiem społeczności i zawczasu demonstrując swoją wiedzę, kontakt w imieniu klienta został niezwykle dobrze przyjęty. Takie podejście oczywiście nie jest niczym nowym dla ekspertów ds. budowania linków, ale wyniki w tym przypadku były dość zdumiewające i zapewniły nam długoterminową współpracę z klientem.
Nie tylko dostaliśmy miejsce dla gości, ale także cykliczną kolumnę na tej stronie o wysokim autorytecie. Pierwsza wyprodukowana przez nas sztuka z tej serii otrzymała ponad 3000 akcji społecznościowych. Klient był tym zachwycony, ale było jeszcze lepiej.
Nawiązana relacja sprawiła, że strona skontaktowała się z nami, aby sprawdzić, czy uda nam się umówić na rozmowę z założycielem firmy naszego klienta. Wywiad został opublikowany na stronie i okazał się niesamowitą wygraną w zakresie brandingu i marketingu, a od tego czasu przekształcił się w długoterminowe partnerstwo, które zaowocowało dziesiątkami bezpośrednich leadów.
Nie możesz napisać scenariusza tego typu zakończenia, ani nawet zaplanować, aby coś takiego miało miejsce, ale kiedy podchodzisz do budowania linków z odpowiednią mentalnością, korzyści mogą być o wiele większe niż zwykły link… i oczywiście moc tych linki są wykładniczo większe niż linki zbudowane bez względu na cokolwiek poza wartością SEO.

Zepsuty budynek linków może prowadzić do labiryntu króliczych nor. Nie sposób zgadnąć, dokąd trafisz ani jakie skarby możesz znaleźć w tym procesie.
Możesz skończyć albo ślepym zaułkiem pełnym króliczych odchodów, albo wielką soczystą marchewką z przejściami prowadzącymi do niej ze wszystkich stron.
Po uruchomieniu mojej nowej niszowej witryny pod koniec grudnia 2013 r. przerzuciłem 10 najlepszych adresów URL w rankingu dla docelowego słowa kluczowego (które ma 33 100 wyszukiwań na miesiąc na miesiąc) do OSE i przejrzałem dziesiątki linkujących do nich witryn.
Nie zajęło mi dużo czasu, aby zdać sobie sprawę, że większość linków prowadzących do tych adresów URL o najwyższym rankingu pochodziła głównie z własnych sieci blogów i BARDZO rzadko z witryn o wysokim autorytecie PR, takich jak na przykład The Huffington Post (PR8).
Kiedy więc zauważyłem link z The Huffington Post do artykułu znajdującego się w pierwszej trójce wyników, pojawił się jak królik w świetle reflektorów.
Ze skrzyżowanymi palcami udałem się do artykułu na Huffington Post, aby sprawdzić, czy uda mi się znaleźć jakieś uszkodzone linki. Po szybkim skanowaniu strony za pomocą wtyczki Check My Links w Google Chrome trafiłem w Jackpota.
Na liście zasobów był uszkodzony link do strony Squidoo!
I jest coraz lepiej…
… adres URL strony Squidoo był DOKŁADNYM słowem kluczowym, dla którego próbowałem uszeregować, np. http://www.squidoo.com/the-exact-damn-keyword/
Z jakiegoś powodu Squidoo Monster zjadł starą stronę, a kiedy to zrobi, daje ci szansę na stworzenie nowej (z tym samym adresem URL):
A stworzenie nowej strony było DOKŁADNIE tym, co zrobiłem.
Zebrałem niesamowity zasób, zoptymalizowałem go pod kątem mojego słowa kluczowego i oczywiście podałem link do strony w mojej witrynie, którą chciałem uszeregować.
Upewniłem się, że zawierają linki do innych przydatnych zasobów (aby uniknąć robienia p*ss), a kilka dni później sok z tego „Huffington Post Fueled Juicy Carrot of a Squidoo Page” zmienił mój adres URL z pozycji #43 na # 15 w Google!
Niezły wynik dla jednego bezczelnego linku 

Długoterminowe budowanie linków nie polega na byciu na tyle sprytnym lub innowacyjnym, by nakłonić witryny .edu i .gov do linkowania do Ciebie (to właśnie doprowadziło nas do punktu, w którym nasza taktyka była kwestionowana przez zespół Google ds. zwalczania spamu). Długoterminowe budowanie linków polega na zdobywaniu zaufania ludzi, aby chcieli się z Tobą połączyć.
Budowanie linków powinno dotyczyć budowania relacji.
W zeszłym roku, w 2013 roku, zaczęliśmy regularnie przyjmować posty gości na blogu Advanced Web Ranking i okazało się, że jest to otwarte drzwi do wspaniałych możliwości budowania relacji.
Wkrótce świetni autorzy zaczęli pisać na blogu, pomagając nam promując swoje artykuły i angażując się w naszą publiczność (sytuacja, w której wszyscy wygrywają!). Mieliśmy szansę połączyć siły z niezwykłymi ludźmi i powiększyć naszą rodzinę.
Pomijając oczywistość, doszedłem do innego wniosku: istnieje lepsza, bardziej efektywna droga do sukcesu niż marzenie o zdobyciu puli jacka.
Które to? To właśnie poprzez powolne rozszerzanie swojego zasięgu na tych, którzy są już blisko ciebie i przekonywanie ich, gromadzisz swoich zwolenników i ostatecznie poszerzasz swój zasięg jeszcze bardziej.
Przestań próbować udostępniać swoje posty przez guru w swojej niszy. Nawet jeśli nakłonisz ich do udostępnienia jednego z twoich postów , nie wyciągnie cię to w cudowny sposób z nieznanego i na światło dzienne. O wiele lepszym sposobem wykorzystania czasu i wysiłku jest skupienie się na dostępnej publiczności niż ciągłe polowanie na duże ryby.
Zacznij od tego, co masz i zabierz to stamtąd!
Poza tym, tak jak powiedział Rand Fishkin w tym WBF, twoje szanse na udane nawiązanie kontaktu z influencerem (lub z kimkolwiek w tym względzie) są znacznie większe, jeśli dotrzesz do niego przez wspólnego przyjaciela, niż byłyby, gdybyś zastosował bezpośrednie podejście.
Nie zapomnij też, aby priorytetem było wzmocnienie twoich obecnych kontaktów. Kto połączył się z Tobą raz, połączy się z Tobą ponownie.

Naszym największym sukcesem w 2013 roku był zdecydowanie nasz interaktywny artykuł „Anatomia doskonałej strony internetowej”, w którym rozbijamy wszystkie elementy składające się na stronę internetową – projekt i treść, wezwania do działania, SEO, znaczniki i kod. Przewodnik został zaprojektowany tak, aby można było podzielić się na każdy z tych pięciu głównych tematów, a następnie przejść do dowolnego z 33 podtematów, z przykładami z życia wziętymi, zrzutami ekranu każdego z nich i dalszymi linkami do czytania, aby uzyskać więcej szczegółów.
Osobiście ten utwór okazał się sukcesem, ponieważ udowodnił, że ja i Chris możemy współpracować. W prawdziwym stylu ery cyfrowej Chris zaproponował mi pracę za pośrednictwem Twittera, a ponieważ nigdy się nie spotkaliśmy, Chris pomyślał, że powinniśmy zrobić „projekt testowy”, i zasugerował rodzący się pomysł, który musiał wizualnie przedstawić i opisać tak zwaną „idealną stronę”. Za pomocą e-maili w obie strony uzgodniliśmy koncepcję i zarys projektu, a następnie uzgodniliśmy tematy i przydzieliliśmy nakład pracy.
Pomimo spędzenia ponad 20 godzin na pisaniu, czytaniu i kuratorowaniu tego utworu, nawet gdy wyszedł w maju, nie pracowałem dla Hit Reach. Po uruchomieniu okazał się natychmiastowym sukcesem, z 4000 odsłonami w ciągu dnia i przytłaczającym strumieniem akcji społecznościowych na Twitterze.
Post został wyróżniony (nr 2) w miesięczniku Moz, który wysłał kolejne 5000 odwiedzających i kilka innych akcji. W sumie utwór obejrzano prawie 50 000 razy, miał ponad 3000 udostępnień i przyciągnął ponad 800 linków z prawie 100 linkujących domen głównych. Najprzyjemniejszą statystyką jest czas spędzony na stronie, który pokazuje, że ludzie naprawdę angażują się w treść (robię to około 5000 godzin na stronie!)
Więc tak, ten artykuł dostarczał linków, udostępnień i brandingu – nawet teraz strona zyskuje około 1500 unikalnych elementów miesięcznie. Co ważniejsze jednak, wspólna praca nad projektem udowodniła mi i Chrisowi, że cieszymy się ze współpracy, że praca zdalna nie będzie problemem, że mamy podobne cele i oczekiwania, że oboje mamy wartość do wniesienia i że naprawdę się polubiliśmy! Teraz, kilka miesięcy później, z dumą nazywam Chrisa szefem, kolegą i przyjacielem – więc gdyby ten artykuł był moim „wywiadem”, nazwałbym go całkiem przyzwoitym sukcesem.

Dla kogoś, kto chce budować pełne i naturalne profile linków, budowanie linków w 2013 roku niewiele się zmieniło. Na szczęście niektórzy konkurenci mojego klienta zostali trafieni przez Google Penguin za stosowanie łatwo wykrywalnych sztuczek z kupowaniem linków. Dzięki aktualizacji Penguin łatwiej było przekonać nawet naszych najbardziej korporacyjnych klientów do popierania kreatywnych strategii budowania linków. Dla mnie poniższe działania związane z budową linków były najbardziej udaną strategią zeszłego roku.
Innowacja produktowa
Innowacje produktowe, w celu zwrócenia na siebie uwagi, przyciągają najlepsze trafne linki. W 2013 roku z powodzeniem realizowałem strategię ponad 30 razy. To daje mi świetne przykłady, którymi mogę się podzielić na konferencjach iw tym artykule.
„Innowacja produktu” brzmi jak kosztowne ćwiczenie, ale jako składnik budowania linków nie musi przedstawiać bardzo lukratywnego interesu. Weź produkt i wyszukiwaną frazę, której potrzebuje Twój klient, i pomyśl o większej niż dotychczas wersji. Możesz także dostosować swój zwykły produkt do nieszablonowej grupy docelowej. Ta dziwna innowacja produktu sama w sobie jest warta opublikowania i prawdopodobnie zostanie również odebrana przez wiadomości branżowe i blogi. Ta strategia działa najlepiej, jeśli Twój klient zaczyna sprzedawać ten nowy produkt ze swojej zwykłej witryny, ale w razie potrzeby możesz również przyciągnąć linki do oddzielnej witryny, aby ponownie wykorzystać nabytą wartość linków na wiele alternatywnych sposobów.
Przykładowe przypadki
Na początku 2013 roku odkryłem, że drukowanie 3D jest nadal ściśle powiązane z innowacjami. Samo stworzenie w pełni konfigurowalnej wersji drukowanej w 3D sprawia, że jest to warte opublikowania. Tak długo, jak Twój produkt mieści się w maksymalnym rozmiarze i masz dostęp do taniego modelarza 3D, możesz wydrukować dowolny produkt w lokalnej drukarni. Najbardziej uderzającym przykładem, jaki zrobiliśmy, jest wibrator wydrukowany w 3D, który pozwolił komuś ustawić wszystkie pożądane wymiary i otrzymać wydrukowaną i ukończoną wersję tydzień później. Sprzedajesz coś odpowiedniego do druku 3D?
Kolejną innowacją, która sprawdza się w wielu branżach jest stworzenie niezwykle luksusowej wersji, której nikt nigdy nie kupi. Nie musisz mieć go w magazynie, ale upewnij się, że jesteś w stanie dostarczyć, gdy ktoś naprawdę jest gotów zapłacić wygórowaną cenę. Czy Twój produkt może być wyposażony w złotą powłokę, diamentową wkładkę i ręcznie wykonaną rączkę? A może możesz twierdzić, że chcesz zaoferować swoje usługi, w tym sługę na wezwanie, 50-osobową drużynę lub szalone ubezpieczenie? Produktem, który stworzyliśmy, była pozłacana obudowa i-phone'a z diamentową wkładką, która po roku została faktycznie sprzedana i wyprodukowana dla sułtana w Dubaju. Klient przypadkowo zarobił na czymś, czego nawet nie chciał sprzedać. Pozyskane linki umieściły się na stałej pozycji w pierwszej dziesiątce w Google. Jak drogi możesz wyprodukować swój produkt?
Making a product specifically suited for an audience nobody normally addresses with such products, also attracts a lot of attention and links. During 2013 we were involved in a nikab make up line, a dating site for HIV infected people, bed linen for sex clubs and various other product innovations. These all added up to some great top-10 rankings on heavily competed keywords.
Virals like getting lucky during Virgin flights really required the client to be innovative, but even virals like the drone Delivery viral by Amazon did their job by just claiming they are working on a new product innovation. You can probably think of your own product innovation. Let me know what you created.

The story of 2013, or the one that should be told that most aren't talking about, is that of the slog. While there is always going to be that 1 link that you are so excited about getting (for us it was a front page BuzzFeed), but what really mattered this year – and what is going to matter more and more in the future – is the slog. This is the daily effort put in by your team to acquire links slowly, methodically, and carefully. The link building success story of 2013 isn't mine to tell – it is my team's, who spent literally thousands of hours manually building links through direct outreach, one link at a time. Every day my link builders draw a new trench line with more and better links that puts us in better and better position against our competitors and the advancing algorithms. It is slow and tedious but steady and rewarding. It may being a boring story, but it is the most truthful one.

Two links spring to mind because they're more unusual and different to “the most powerful links you've built”. I'm proud of them because they're slightly awkward. The first is a link from SEOmoz to a gambling client – I wasn't actively tracking mentions like I do now, but while browsing I saw someone else had made use of a screenshot from their website. I got in touch with something fairly cheeky, along the lines of “I wouldn't really be doing my job if I didn't ask for a link here…”, and it worked. I don't think it survived the rebrand.
The other was recently from Trendhunter, for a client selling Adult Toys. This was standard broken linkbuilding – I'd seen that there was a story on the site regarding a certain product, but the source (or, “where to buy”) for this story no longer existed. It took a few emails, but it was a nice first link for that client.

We all know that universities are trusted sites, along with government bodies and other large public and non profit organisations but getting links from these sites has always been tough.
However I recently found that if you look at the core aims of these institutions then opportunities arise.
For example, universities' core role is to prepare people for work. They run many different courses and prepare their students for work in a range of jobs and industries. For one client we contacted 110 universities and asked if they would like us to write a guide for their students on getting into a career in the specific industry that our client works in from an employers perspective.
20 universities responded asking us to write the guide. We delivered all of the guides to them and they shared with their students in different ways. 8 of them published the guide on their sites linking to our client. That is a 7% conversion rate in total which is good for any link building campaign, but we were really excited about achieving 8 university links so quickly.
This strategy is very flexible as it can transfer to any organisation for any client as long as there is an industry based connection. You need to understand the aims of the organisation and where they are struggling, then provide a solution for them.

My biggest link building success of 2013 was a guest posting spree towards the end of the year which saw my blog getting lots of super high quality links along with traffic, the reason I initially wanted to push so many guest posts in such a short period of time in the first place. This is important to note that if I aimed for mainly links instead of traffic and reach, probably the quality of my posts would decline, and they won't be accepted in those sites in the first place.
This is a list of pretty much all the posts (I think?) I did in that period.
- Powered by Search
- Business 2 Community
- Ahrefs blog
- InkThemes Blog
- Elite Strategies
- SEMrush blog
- Dziennik wyszukiwarki
The trick with guest posting is to manage the entire process properly and to be able to scale it according to your needs without sacrificing on quality.

Top link building acquisition of 2013 – A Bonanza of EDU links
One of the best link building acquisitions for 2013 was for a client we have in the education space. The tactic we used to acquire the links were via broken link building. We made use of Screaming Frogs “external” links section. We selected 20 authority sites in one specific industry and crawled the pages of these 20 sites in search for broken links. From the 20 sites we drew up a list of broken link pages in excel and pulled the “who is” details and all social details for the 20 sites.
Next step was to send out a series of targeted emails and communication to site owners which we had targeted. Now for outreach we make all emails as personal as possible and also we use female team members to do the outreach. Personally we have tested the male vs. female outreach to webmasters and it seems time and time again the females come out on top on success rates.
The site in question we targeted was due for a re-design, we made contact and said we had located a series of links on the site. The webmaster was thankful for the research we had completed and said after the re design is complete they will add a link back to our site. Originally we were thinking it might be 1 link on a “partners” page. Instead when the site when live they linked back from their top 14 category level pages which all held high authority, they only linked out to 1 or 2 other sites which was also great. The home page of the site is Domain Authority 76 and the PR is 7 so the category level pages all held high authority. Additional benefits to this were the traffic this link has sent to our clients site it has been quite significant and also the fact that this is a .edu.au domain.
So the biggest link building win from 2013 was probably – 14 x PR 7 edu links from a broken link building campaign (see excel report below for this domain)
Now we have had higher amounts of links to clients content assets in 2013. The reason I feel this was one of the most sucessful acquisitions was because the time spent vs the reward to the domain was so high the time spent on this acquisition was probably under 20 minutes. Some larger link wins we had in 2014 were for content assets we had made, the thing is they can take far higher amounts of time to yield results on content assets, the benefit is you have a long term asset.

We ran an article awards project this past year for one of our affiliate sites where we recognized the best articles in site's industry from the previous year. This campaign worked incredibly well for link building (and more), yet it's a crap ton of work. However, like anything in life (and link building for that matter), the more you put in, the more you get out.
Here's how we structured the project:
- Nasz redaktor przeszukał Internet i nominował artykuły z 10 różnych kategorii/branż w branży/niszy witryny, z około 10 artykułami na kategorię, więc około 100 różnych artykułów zostało nominowanych do nagrody. Przy okazji, nasze motto było tym weselej, ponieważ celem było uzyskanie jak największego udziału, zaangażowania, dystrybucji i zasięgu. Więc im więcej autorów/stron/blogów itd. nominujemy, tym więcej możemy zrobić na dużą skalę.
- Nominacje do artykułów były oparte na zasługach, ale także luźno na podstawie tego, które witryny/autorzy uważaliśmy, że są wielkimi autopromocjami, ponieważ nie tylko chcieliśmy prezentować świetne treści, ale (znowu) chcieliśmy, aby nagrody były jak najszersze. .
- Wysłaliśmy e-maila do każdego nominowanego autora i strony z informacją o nominacji i możliwości głosowania na swoje ulubione artykuły. Tak, dołączyliśmy element głosowania, aby zachęcić do jeszcze większego uczestnictwa i zaangażowania, ponieważ autorzy (i ich pracodawcy) byli zmotywowani do pomocy w dzieleniu się nim i promowaniu.
- Zwyciężyły artykuły z największą liczbą głosów i głosowanie trwało trzy tygodnie. FYI stworzyliśmy całą osobną sekcję strony do przechowywania nagród, artykułów i głosowania.
- W tym czasie promowaliśmy bzdury z nagród w branżowych serwisach informacyjnych, czasopismach, blogerach, notatkach prasowych itp. Nagrody zostały naprawdę dobrze przyjęte i mieliśmy duży zasięg.
- Zadbaliśmy o to, aby skrócić termin „głosowanie wkrótce się kończy”, aby zwiększyć pilność. Ruch na stronie był duży, gdy ogłaszaliśmy nagrody, ale gwałtownie wzrósł, gdy zbliżał się termin i dzień. Otrzymaliśmy tysiące głosów.
- Ogłosiliśmy zwycięzców na stronie, zrobiliśmy kolejny duży komunikat prasowy, dalszą promocję i wysłaliśmy e-maile do wszystkich zwycięzców.
Co z tego wynieśliśmy:
- Linki i tony. Do tej pory kampania wygenerowała linki ze 124 unikalnych domen, co jest zdecydowanie najlepszą kampanią linków, jaką prowadziliśmy dla tej witryny. Otrzymaliśmy linki z wielu różnych źródeł/taktyk, w tym:
- Odznaki nagród: stworzyliśmy odznaki niestandardowe, nominowane, zwycięzców i zwycięzców z osadzonymi elementami HTML. Powiedziałbym, że 40% nominowanych dodało odznaki na swoich stronach.
- Linki redakcyjne: autorzy/nominowani do artykułów i organizacje, dla których pracowali, publikowane posty na blogu i ogłoszenia, w których zabiegają o głosy swoich odbiorców
- Linki społecznościowe: pozyskiwanie głosu przez G+ od nominowanych i ich organizacji
- Linki informacyjne: zdobyliśmy relacje z wielu głośnych pubów i blogów branżowych, gdy ogłosiliśmy nagrody i ogłosiliśmy zwycięzców
- Krótko mówiąc, było to jak ciągła fala powiązań. Biorąc pod uwagę, że ukierunkowaliśmy nagrody branżowe na osoby z branży, linki były bardzo trafne i w 100% naturalne (chociaż linki do plakietek mogą być nieco zagrożone, gdy Google uzna je za publicznego wroga nr 1). Są one w 100% możliwe do obrony, ponieważ nasi konkurenci nie mają czasu ani energii, aby poświęcić się na tego rodzaju kampanię linków.
- Udostępnianie społecznościowe: pochodziło to głównie z Facebooka i Twittera. Wielu nominowanych i organizacji, dla których aktywnie zabiegają o głosy na swoich stronach FB, widzieliśmy mnóstwo ruchu polecającego FB. Stworzyliśmy hashtag Twittera, który był aktywnie wykorzystywany przez nominowanych.
- Sygnały zaangażowania w markę: nagrody i nasza witryna były wymieniane w renomowanych pubach branżowych, zaobserwowaliśmy duże skoki w wyszukiwaniach związanych z marką/nawigacją, silną akceptację użytkowników, powtarzające się wizyty itp.
Tak więc oprócz linków (które były głównym celem), kampania z nagrodami pozwoliła nam wygenerować szereg innych cennych sygnałów, które pomogły nam sprawić, że witryna partnerska wygląda jak prawdziwa marka.

Myślę, że największym sukcesem w budowaniu linków, jaki odnieśliśmy w 2013 roku, była decyzja o publikowaniu wyłącznie wysokiej jakości i pomocnych treści na blogu E2M. Większość postów pomogła nam zdobyć od 1 do 10 linków na post, publikując je ponownie przez innych autorów lub umieszczając posty na blogu w cotygodniowych postach podsumowujących przez platformy takie jak Ahrefs. Wdrażamy tę samą strategię w projektach naszych klientów i również widzimy niesamowite rezultaty.
Jedną z rzeczy, z których jesteśmy bardzo dumni, jest fakt, że nasza infografika o „11 najważniejszych aktualizacjach algorytmów Google w 2013 roku” pojawiła się w Search Engine Land! – To było nasze największe dotychczasowe osiągnięcie, oprócz bycia współtwórcą w MOZ.
