Plusy i minusy codziennego publikowania treści (i DUŻO)

Opublikowany: 2018-04-21

Plusy i minusy publikowania codziennych treści jako bloger
Niektórzy blogerzy sugerują zasadę 80/20, jeśli chodzi o publikowanie treści i promocję. Poświęć 20% swojego czasu/zasobów na treści i 80% na promocję.

Działa świetnie dla niektórych blogerów w niektórych niszach.

Weźmy jako przykład nisze takie jak „jak zarabiać w Internecie” lub „SEO”; wiesz, typowe blogi marketingowe, które wszyscy czytamy. Publikowanie epickich przewodników ma sens, ponieważ jest konkurencyjny, a kilka udanych artykułów może zapewnić środki do życia.

Chociaż nie przyjmuję takiego podejścia tutaj, mógłbym i prawdopodobnie zrobiłbym to lepiej z tym blogiem niż ja. Nie przejmuję się, ponieważ na razie ta strona jest bardziej dla zabawy niż cokolwiek innego, więc po prostu robię to, na co mam ochotę.

Ale podejście publikuj mniej, promuj więcej nie jest najlepszym podejściem we wszystkich niszach.

W niektórych niszach publikowanie większej ilości treści, nawet krótszych, ma sens.

Weźmy na przykład strony z wiadomościami. Tworzą treści, w większości krótkie, ponieważ przekazują wiadomości. Ich publiczność chce wiadomości.

Innym przykładem jest każdy bloger lub wydawca witryny, który koncentruje się na bardzo konkretnych tematach kierowanych na słowa kluczowe z długiego ogona. Ta treść jest przeznaczona do rankingu z niewielką lub żadną promocją. Zamiast promocji strategia polega na publikowaniu dużej ilości treści.

Pamiętaj jednak, że publikowanie dużej ilości treści nie oznacza, że ​​są one złe. Treść musi dostarczać i zadowolić odbiorców, w przeciwnym razie jest bezwartościowa.

A potem jest podejście hybrydowe. Podejście hybrydowe to takie, w którym niektóre treści nie są promowane, a niektóre są. Poniekąd wpadam w takie podejście. Istnieje (niewiele) treści, które promuję.

Ponieważ jestem dość dużym wydawcą (od 3 do 7 artykułów dziennie vs. 1 na tydzień lub miesiąc*), jestem dobrze zorientowany w zaletach i wadach. Tutaj są.

Spis treści

  • A. Zalety publikowania większej ilości treści
  • B. Wady publikowania częstych treści:
  • C. Jaki jest sens tej dyskusji?
  • D. Co powinieneś zrobić?

A. Zalety publikowania większej ilości treści

1. Kieruj więcej słów kluczowych z długim ogonem:

To ma sens, prawda? Im więcej artykułów i słów opublikujesz, tym więcej słów kluczowych nakierujesz i potencjalnie uszeregujesz. Te słowa kluczowe mogą nie mieć dużej liczby wyszukiwań, ale zsumowane mogą dać przyzwoitą liczbę wyszukiwań.

2. Zasięg i promocja mniej ważne:

Ponieważ koncentrujesz się na dużej ilości treści i długich słów kluczowych (tj. ustalaj pozycję i uzyskuj ruch bez zbytniej promocji), nie musisz robić tak dużego zasięgu, promocji i/lub budowania linków. Oczywiście możesz, jeśli chcesz, ale ruch nie jest od tego zależny. To powiedziawszy, nie każdy publikowany przez Ciebie fragment treści sam będzie generował ruch z wyszukiwarek, więc może być wymagana promocja.

3. Uzyskaj więcej badań słów kluczowych:

Uwielbiam robić badania słów kluczowych. Porównuję to do wydobycia złota lub dzikiego poszukiwania ropy (nie, żebym kiedykolwiek wykonywał którąkolwiek z tych dwóch czynności). Jednak świetne słowa kluczowe to złoto lub czarne złoto. Publikując więcej treści dziennie, musisz mieć długą i rosnącą listę słów kluczowych i tematów do omówienia, co oznacza przeprowadzanie większej liczby badań słów kluczowych.

4. Codzienni odwiedzający powtarzający się:

Dla mojej największej niszowej witryny publikuję krótki codzienny newsletter. Newsletter przede wszystkim promuje zawartość strony internetowej. Publikując treści codziennie, codziennie mam nowe treści do umieszczenia w newsletterze. Przy 44 000 subskrybentów to niezła część dziennego ruchu i przychodów.

Co więcej, moja największa niszowa strona jest również bardzo popularna w swojej niszy. Według Ahrefs nazwa strony i jej odmiany są wyszukiwane prawie 1000 razy w miesiącu. Oznacza to, że są ludzie, którzy lubią odwiedzać go regularnie, aby uzyskać aktualizacje, ponieważ lubią różnorodność treści.

Zauważyłem to samo w przypadku Fat Stacks… kilka tygodni wchodzę w rutynę masowego publikowania, publikując jeden post na blogu dziennie i codziennie wysyłam e-maile na stronę internetową. Szkoda tylko, że nie miałem więcej czasu na tę stronę, aby czytelnicy mogli stale liczyć na nowe codzienne treści… to naprawdę świetny sposób na uzyskanie bezpłatnego ruchu. Codziennie odwiedzam wiele stron internetowych, ponieważ wiem, że codziennie produkują treści.

5. Treść do codziennych postów w mediach społecznościowych:

Ostatnią korzyścią z publikowania codziennych treści jest to, że otrzymujesz mnóstwo treści do bieżni w mediach społecznościowych, co z kolei oznacza większy dzienny ruch za darmo.

B. Wady publikowania częstych treści:

1. To bieżnia:

Czasami nie mam ochoty recenzować 3 do 7 artykułów i publikować ich, ale robię to, ponieważ to mój model. Sama wywieram presję, aby często publikować. Mój biznes nie ucierpiałby, gdybym pominął kilka dni tu i tam, ale jestem pedantem do standardów, więc naciskam na publikowanie każdego dnia, nawet jeśli nie mam na to ochoty. Moja poranna rutyna przeglądania treści i publikowania ich (od 1 do 3 godzin) jest święta. Jeśli nie robię nic innego na ten dzień, to nie przeszkadza mi to, ponieważ publikowanie treści jest najważniejszą częścią mojego niszowego modelu biznesowego.

Uczucie bieżni to coś więcej niż konieczność codziennego przeglądania i publikowania. Aby publikować od 3 do 7 artykułów dziennie, muszę mieć dużo treści w potoku produkcji treści, który obejmuje mnóstwo słów kluczowych i tematów do omówienia, autorów tworzących treść i upewniając się, że moje VA są sformatowane. Na szczęście mam teraz ogromny spis projektów postów wraz z setkami nienapisanych artykułów opłaconych iw przygotowaniu, ale nie mogę usiąść na laurach. Muszę stale dbać o to, aby potok przepływu pracy był wypełniony i działał do pełna.

2. Wyższe koszty treści:

Oczywiście publikowanie większej ilości treści kosztuje więcej pieniędzy, ponieważ zlecam większość treści. Ale to dobrze; to inwestycja. W rzeczywistości jest to bardziej koszt sprzedanych towarów (COGS), aby użyć terminu księgowego. Bez tego nie mam biznesu.

Pomiń ranking słów kluczowych o dużej liczbie wyszukiwań:

To największa wada mojego podejścia. Wyjaśniłem, że wolę chodzić za słowami kluczowymi i tematami z długim ogonem, zamiast skakać za płotami w przypadku słów kluczowych o dużej liczbie wyszukiwań. Nie zajmuję się promocją treści, więc nie mogę spodziewać się rankingu pod kątem konkurencyjnych słów kluczowych. Jednak chociaż robię to, co robię i to działa dla mnie, byłbym kłamcą, gdybym powiedział, że nie chcę pozycjonować się pod kątem niektórych słów kluczowych o dużej liczbie wyszukiwań. Ranking potwornego słowa kluczowego może przynieść dziesiątki tysięcy dolarów miesięcznie. Po prostu okazuje się, że nie jestem zbyt szalony w kwestii promocji i budowania linków, które są związane z rankingiem potwornych słów kluczowych.

3. Musi wykonać dużo formatowania treści:

Mam szczęście, ponieważ jestem na etapie, w którym mogę wynająć VA do formatowania treści. Nie będę kłamać; formatowanie treści to prawdziwa przeszkoda. To żmudne, powolne i nudne. Na szczęście to idealne zadanie dla outsourcingu. To powiedziawszy, wciąż formatuję treść od czasu do czasu, gdy wymyślam nowe pomysły na artykuły. Zawsze sam robię prototyp nowego artykułu, więc otrzymuję go dokładnie tak, jak chcę, zanim poinstruuję pisarzy i VA do przyszłej produkcji tego typu treści.

4. Wyniki są trafione i chybione:

Tak jest w przypadku każdej firmy zajmującej się publikowaniem treści. Niektóre treści odniosą spektakularny sukces, inne umiarkowane, a jeszcze inne poniosą sromotną porażkę. Nadal co tydzień publikuję niewypały. Ale to jest problem, czy publikujesz mniej treści, czy więcej treści. To jest ryzyko tego biznesu. Masz tylko nadzieję, że masz wystarczająco dużo udanych treści, aby nadrobić niepowodzenia.

5. Mniejsza ekspozycja:

Ponieważ nie promuję na szeroką skalę (zwłaszcza zasięgiem), nie łączę się z branżą, więc moja witryna nie jest zbyt mocno eksponowana. Tak samo jest z Fat Stacks. Chociaż Fat Stacks jest dość znany, nie jest to marka „gospodarstwa domowego” w społeczności blogerów lub przedsiębiorców. To dlatego, że nie nawiązuję kontaktów, nie chodzę na wydarzenia, nie publikuję postów gości ani nie robię żadnej promocji.

C. Jaki jest sens tej dyskusji?

Chodzi o to, aby pomóc Ci dowiedzieć się, czy strategia dotycząca dużej ilości treści jest dla Ciebie odpowiednia, czy też powinieneś skupić się na publikowaniu mniejszej liczby artykułów i szeroko je promować.

Obie działają. Nie opowiadam się za jednym lub drugim. Byłbym krótkowzroczny, sugerując, że promowanie treści nie jest skuteczne. Jednak nieprawdziwe jest również sugerowanie, że częstsze publikowanie treści, które nie są promowane, jest nieskuteczne. Istnieją bardzo udane przykłady po obu stronach spektrum i oczywiście pomiędzy.

D. Co powinieneś zrobić?

Powinieneś wypróbować obie strategie. Włóż wszystko w jedno i przekonaj się, co lubisz, a czego nie. Szybko się dowiesz. Jeśli boisz się generowania treści, ale ekscytujesz się i czerpiesz energię z budowania linków i docierania do influencerów, zdecydowanie powinieneś publikować rzadziej (ale uczyń to świetnym materiałem) i spędzać więcej czasu na promowaniu.

Jeśli kochasz generowanie treści i zarządzanie przepływem treści, ale nie lubisz dalszej promocji i docierania do odbiorców, lepiej skoncentruj się na publikowaniu wielu bardzo konkretnych treści (przez bardzo konkretne, mam na myśli treści, które są skierowane długo słowa kluczowe ogona).

Jeśli podoba ci się to wszystko, masz szczęście. Zastosuj podejście hybrydowe.

* „Dużo” treści jest względne. Moje partie to grosze w porównaniu z publikacjami z najwyższej półki, które publikują dziesiątki lub setki artykułów dziennie. Mam na myśli mniejszych wydawców internetowych, takich jak ja, którzy mogą zdecydować się na publikację raz w tygodniu, poświęcając resztę czasu na promocję lub poświęcić więcej czasu na publikowanie wielu treści dziennie.