Jeden przedsiębiorca dzieli się swoim doświadczeniem w zdobywaniu udanej witryny z treścią; Wskazówki oparte na jego pierwszym biznesie Bootstrapped
Opublikowany: 2022-02-17
John Culotta przez lata nosił wiele kapeluszy. Wchodził i wychodził z własnej firmy, zajmował się również sprzedażą, branżą budowlaną, usługami przebudowy domów, a nawet muzyką na pełny etat. Jego długie CV dało mu bogatą wiedzę i doświadczenie w świecie biznesu. Dzięki swoim sukcesom i porażkom zebrał wiele informacji, którymi mógł się podzielić z innymi początkującymi przedsiębiorcami.
John usiadł z nami, aby omówić przejęcie Line25 , witryny zawierającej treści, która zawiera wskazówki i cenne zasoby dla grafików i projektantów stron internetowych.
Co skłoniło go do zostania przedsiębiorcą?
John uważa się za wysoce niezależną jednostkę, przynajmniej jeśli chodzi o jego pracę. „Zawsze miałem taki sposób myślenia: lubię tworzyć projekty i znajdować rozwiązania problemów, ale nie jestem mikrozarządzany”.
Jego wiele ruchów w karierze ostatecznie miało na celu osiągnięcie pożądanego celu końcowego (jak wielu innych przedsiębiorców), bycia własnym szefem. Jak sam to ujął: „Lepiej rozwijam się w takim środowisku. Zamiast mieć kogoś, no wiesz, ciągle zaglądał mi przez ramię i mówił mi, co powinienem zrobić, a czego nie”.
Jest typem człowieka, który lubi swobodnie rządzić, być tak kreatywnym, jak chce, rozwiązywać problemy na swój sposób iw swoim czasie. Chociaż zdaje sobie sprawę, że jego własne metody nie zawsze działają zgodnie z założeniami, rozkoszuje się możliwością samodzielnego eksperymentowania metodą prób i błędów.
„Więc to był mój pierwszy wzorzec myślowy lub proces — próbować wejść w posiadanie własnych firm” — mówi John. „I to działało dla mnie przez lata”.
Jednak, jak ze wszystkim, potrzeba dużo pracy i uczenia się na własnych błędach, aby dostać się tam, gdzie się chce.
Dlaczego jego biznes e-commerce nie wyszedł?
Niestety, pierwsza próba prowadzenia przez Johna własnego biznesu bootstrapowego nie przyniosła sukcesu, którego szukał. AutoClubHero, założona w 2013 r., była usługą opartą na subskrypcji, która miała „pomóc właścicielom samochodów w odzyskaniu luzu, w zasadzie tam, gdzie ubezpieczenie i gwarancje są niewystarczające… [i] znaleźć sposoby na uzyskanie zwrotu kosztów za rzeczy, których nie obejmuje ubezpieczenie i gwarancje ”.
Później zaczął sprzedawać kilka produktów, aby zwiększyć ogólny strumień przychodów, ale, jak sam przyznaje, „nie szło dobrze”. Chociaż rozwój produktów AutoClubHero rozrósł się i John twierdzi, że mogli naciskać na generowanie sprzedaży floty, model cenowy oparty na subskrypcji ostatecznie utrudnił firmie.
„Postanowiliśmy na razie nie inwestować więcej czasu ani pieniędzy w AutoClubHero” — mówi John. Wydał w sumie 75 000 dolarów na to przedsięwzięcie, z których żadnej nie był w stanie odzyskać. Po sprzedaniu domu, on i jego żona byli w stanie wrócić i stanąć na nogi.
Gdy AutoClubHero zostało zawieszone, John stwierdził, że nadal ma spory zapas produktów sprzedawanych za pośrednictwem tej witryny. Więc miał pomysł.
„Stworzyłem zestaw ratunkowy dla pojazdów”, mówi, „i był to największy i najbardziej zapakowany zestaw, jaki można dostać na Amazon. To również było najdroższe, ale w pierwszym roku sprzedaż wzrosła z 25 000 USD do ponad 100 000 USD. Po prostu wystartowało jak szalone.
Jednak nawet ten względny sukces miał swoją przeszkodę w postaci zmian w systemie recenzji Amazona. Według Johna „moje rankingi radziły sobie naprawdę dobrze i miałem autentyczne, autentyczne recenzje, ale wycięli ponad połowę z nich, ponieważ ich algorytm wychwytywał słowa kluczowe i frazy, które uważali za nieprawdziwe. Tak więc natychmiast, z dnia na dzień, straciłem połowę sprzedaży”.
Następnie przeszedł do sprzedaży flotowej, sprzedając tysiące swoich zestawów klientom, takim jak FAA i Nevada Emergency Division.
Lekcje wyciągnięte w przestrzeni e-commerce
Pomimo niepowodzeń, jakie napotkał podczas prowadzenia swojej firmy, John jest wdzięczny za lekcje. Jego głównym wnioskiem było to, że wskakiwanie na głęboką część rynku, którego do końca nie rozumiesz, zwykle nie jest mądre i może narazić Cię na porażkę. „Zagłębiłem się w coś, myśląc, że będę się w tym wszystkim uczyć”, mówi, „ale niestety nie nauczyłem się wyciągać wniosków – co robię teraz – i uzyskiwać dobre, mądre rady od ludzi którzy już tam byli.”
Odkrył, że część jego witryny dotycząca członkostwa była czymś, czego nie znał wystarczająco dobrze, aby odnieść sukces. W rezultacie jego próby marketingu zarówno tradycyjnego, jak i w mediach społecznościowych nie powiodły się. „Nie docierałem do właściwej publiczności. A więc to były jedne z największych rzeczy, o których mógłbym się nauczyć lepiej. Teraz docieram do ludzi, którzy wiedzieli, co robią”.
Dlaczego zdecydował się przestawić i nabyć witrynę z treścią
Po swoich nieszczęściach w usługach opartych na subskrypcjach John zaczął szukać innych możliwości. Kilka miesięcy przed przejęciem jego witryny z treścią Line25, on i jego żona rozważali zakup magazynu. Mówi: „Przez kilka lat studiowaliśmy magazynowanie własne i miała to być platforma inwestycyjna, w którą chcieliśmy zainwestować pieniądze, czas i wysiłek. Ale nie widzieliśmy zwrotu z inwestycji, jaki widzieliśmy w technologii cyfrowej , zasoby online”.

Nawet poza potencjalnym zwrotem z inwestycji John szukał dziedziny, w której mógłby pozostać jak najbardziej niezależny i uniknąć uzależnienia od innych ludzi. Witryna z treścią, którą mógł sam prowadzić od góry do dołu, stanowiła idealną równowagę między potencjalnymi przychodami a swobodą zawodową.
Czego szukał przed podjęciem decyzji o przejęciu linii25
Oprócz chęci do samodzielnej pracy, John chciał znaleźć firmę w dziedzinie, którą zarówno rozumiał, jak i którą interesował. „Grafika i projektowanie stron internetowych zawsze mnie interesowały”, mówi: „Więc jestem kreatywny. Lubię projektować, tworzyć i wymyślać pomysły. Dlatego pod tym względem przyjrzeliśmy się przestrzeni treści, a konkretnie Line25 i rozwojowi projektowania stron internetowych”.
Następnie powiedział: „Szukałem również czegoś, co miałoby wartość dodaną… w zasadzie czegoś, co wymagało trochę naprawy, [co] musiałem poświęcić trochę czasu, pieniędzy i potu na przeprojektowanie strony, czyszczenie to w górę, budowanie linków zwrotnych, robienie takich rzeczy”.
„To, czego szukaliśmy, to witryna, która miałaby pewien autorytet w swojej przestrzeni i możliwość tworzenia wartości dodanej, z potencjałem zwiększenia przychodów i aktualizacji witryn o lepszy UX lub projektowanie doświadczeń użytkownika; w zasadzie strona, która już została założona”.
Mając na uwadze te kryteria, dzięki współpracy z FE International John był w stanie znaleźć świetne dopasowanie w Line25.
Jego podejście do SEO i podnoszenia linii25
Będąc nowicjuszem w tej dziedzinie, John nie uważa się za profesjonalistę, jeśli chodzi o SEO i prowadzenie witryny z treścią. Idąc za własną radą, zwrócił się o wskazówki do innych bardziej doświadczonych niż on sam. Mówi: „Wciąż się uczę i dużo się nauczyłem. Mam umysł skupiony wokół tego, jak to wszystko działa, czytając i ucząc się. I myślę, że wykonujemy dobrą robotę, ponieważ publikujemy treści, które od razu są zbierane i klasyfikowane na pierwszej stronie Google. Więc jestem z tego bardzo dumny i podekscytowany. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze”.
Porady, jak odnieść sukces w marketingu afiliacyjnym
John przebył długą drogę od swojej pierwszej firmy bootstrap do przejęcia swojej pierwszej witryny z treścią i od tego czasu wiele się nauczył. Zapytany o radę, jaką mógłby udzielić, podkreślił znaczenie tworzenia partnerstw i utrzymywania jasnej komunikacji z partnerami biznesowymi.
Wielkim sukcesem Line25 było partnerstwo z Adobe. „Skontaktowali się ze mną, co było naprawdę fajne. Kultywowałem to przez e-mail i oczywiście zostaliśmy z nimi zarejestrowani i to była naprawdę świetna nowa relacja partnerska, którą udało nam się nawiązać”.
Doradza również prawidłowe kultywowanie linków w witrynie z treścią, upewniając się, że dołączasz linki partnerskie tak często, jak to możliwe. Mówi: „Myślę, że większość ludzi zdaje sobie sprawę, że chodzi o budowanie dobrej wartości w swoich treściach, aby ludzie ufali temu, co mówisz, i klikali link, aby to sprawdzić”.
Wskazówki dla początkujących i innych przedsiębiorców, którzy chcą odnieść sukces w przestrzeni treści
Oprócz wcześniejszych rad dotyczących uczenia się od innych, John sugeruje również, aby ci, którzy chcą włamać się do przestrzeni treści, robią wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć „paraliżu analitycznego” i wykonać ruch, nawet jeśli jest to coś na bardzo małą skalę, zwłaszcza gdy jeden dopiero zaczyna.
Jednocześnie lekcja, której udzielił, której nauczył się na własnej skórze, nie brzmi: „Wchodzić zbyt głęboko i gryźć coś, czego tak naprawdę nie można przeżuć… Zacznij od małych rzeczy, ucz się od innych. Bądź gotów wydać trochę pieniędzy na jakościowe, renomowane porady”.
John mówi z doświadczenia, kiedy mówi, że należy „po prostu mieć odwagę. Jeśli masz zamiar to zrobić, trzymaj się tego. Porażka nie jest upokarzająca. To nie jest zła rzecz. Tak się uczymy”.
Jeśli zastanawiasz się nad przejęciem firmy online, w niezwykłej podróży Johna można znaleźć wiele informacji i wskazówek. Aby zrobić pierwszy krok, przeczytaj nasz post na temat kupowania firmy online .
