Zrozumienie zakłóceń w łańcuchu dostaw: dlaczego to się dzieje, jak długo to potrwa i co robią z tym właściciele e-commerce

Opublikowany: 2022-01-13

Nie ma wątpliwości, że warunki ekonomiczne po wybuchu pandemii COVID-19 były bezprecedensowe: nigdy wcześniej nie było więcej globalnych niedoborów, zamknięć i ograniczeń w podróżowaniu, które miały miejsce jednocześnie, niszcząc społeczności i firmy. Jednym z tak poważnych skutków tych wydarzeń jest zakłócenie globalnego łańcucha dostaw.

Jednak w tym kryzysie rozkwitła jedna branża: e-commerce. Według Biura Spisu Ludności Departamentu Handlu sprzedaż e-commerce B2C w USA w trzecim kwartale 2021 r. wyniosła ponad 200 miliardów dolarów. Przewiduje się, że sprzedaż e-commerce w USA w 2022 r. przekroczy 1 bilion dolarów . Ponieważ ludzie robią wszystko, co w ich mocy, aby uniknąć ryzyka zakupów osobistych, a jednocześnie nadal potrzebują zarówno artykułów pierwszej potrzeby, jak i produktów, aby zaspokoić zachcianki kupujących, konsumenci zwrócili się do e -commerce. -handel, aby zamówić wszystko, od artykułów spożywczych po samochody.

Wzrost e-commerce

Zgodnie z niedawną analizą Adobe Digital Economy Index, przyspieszenie spowodowane pandemią prawdopodobnie się utrzyma, a sprzedaż online w USA do końca 2022 r. osiągnie 1 bilion dolarów w sprzedaży internetowej. Teraz jesteśmy przyzwyczajeni do wygody dostarczania swoich produktów do swoich domów i często równie łatwo zwracają, klienci uważają, że sprzedaż detaliczna osobiście jest o wiele bardziej nowością niż wymogiem. Konsumenci chcą szybko swoje przedmioty i nie chcą robić wszystkiego, aby je zdobyć.

Pomimo tego wzrostu rynek e-commerce nie jest odporny na zakłócenia łańcucha dostaw, które wstrząsają resztą rynku. Ale co spowodowało te problemy? I, co ciekawsze, w jaki sposób firmy e-commerce zdołały się rozwijać pomimo nich?

Co napędza problemy z łańcuchem dostaw ?

Model zapasów „Just in Time”, zapoczątkowany przez Toyotę, odegrał rolę w załamaniu łańcucha dostaw. Japoński producent samochodów wprowadził tę technikę do swojej produkcji pojazdów z wielkim sukcesem: zamawiając tylko dostawy „Just in Time” dla ich potrzeb, dynamo samochodowe było w stanie obniżyć koszty magazynowania i zmniejszyć ryzyko ogólnych lepszych marż. Ta metoda została zastosowana przez wszystkich, od innych producentów samochodów po szpitale, restauracje, sprzedawców eCommerce i nie tylko. Gdy podaż działa z maksymalną wydajnością, ten model jest optymalny.

Kiedy fabryki, zwłaszcza te w Azji Wschodniej, gdzie koncentruje się wiele zakładów produkcyjnych, zostały zamknięte z powodu pandemii, model ten miał negatywne konsekwencje.

Jednak Just in Time nie jest jedynym czynnikiem, który odgrywa rolę: awarie dostaw przyczyniły się również do zakłóceń w globalnym łańcuchu dostaw. Chociaż wąskie gardła w łańcuchu dostaw były częściowo spowodowane niewystarczającymi zapasami, w niektórych przypadkach problem po prostu niemożności przemieszczania towarów wzdłuż łańcucha dostaw spowodował wstrzymanie. Podczas gdy branża transportowa już przed pandemią zmagała się z niedoborem 61 500 kierowców , liczba ta wzrosła o 30% w miarę szalejącego COVID-19. Ustawa o infrastrukturze międzypartyjnej, która jest obecnie opracowywana, ma na celu dodanie 3000 napędów do tej liczby, umożliwiając osobom w wieku od 18 do 21 lat jazdę ciągnikiem z przyczepą przez granice stanowe. Obecne przepisy zezwalają na to tylko osobom powyżej 21 roku życia, ale wątpliwe jest, jak dużą różnicę mogą zrobić ci młodzi kierowcy w obliczu tak zniechęcającego niedoboru.

Niedobór kierowców ciężarówek, dodatkowo napędzając zakłócenia w globalnym łańcuchu dostaw, pogłębił zaległości w portach żeglugowych na całym świecie. Największy port żeglugowy w Ameryce Północnej w Los Angeles w październiku 2021 r. miał do czynienia z zaległościami w zakresie kontenerów o wartości 200 000 kontenerów , a warunki nie wykazują oznak poprawy, nawet po wskazówkach Białego Domu, aby port w Los Angeles działał w trybie 24/7.

Polityka COVID-19 w Chinach sprawia, że ​​ich porty zatrzymują się w martwym punkcie w obliczu jakiejkolwiek lokalnej epidemii, paraliżując eksport, zanim zdążą dotrzeć do doków. W Wielkiej Brytanii Brexit spowodował niedobór kierowców ciężarówek, którego nie widziano w poprzednich latach, pozostawiając kontenery utknięte przez wiele tygodni, niezdolne do przeniesienia przez załogi, które nie istnieją. Cena wysłania 40-stopowego kontenera z Chin do Los Angeles wynosi teraz do 17 377 dolarów, czyli dziesięciokrotnie więcej niż przed pandemią. Zakłócenie globalnego łańcucha dostaw jest naprawdę takie – ma zasięg globalny i jest w dużej mierze wymuszone przez te nieprawdopodobne warunki wysyłki.

Brak siły roboczej to nie tylko uszczypnięcie branży logistycznej: pracownicy są trudnym towarem w prawie każdej dziedzinie pracy fizycznej.

Wpływ trendów konsumenckich

Zakłócenie globalnego łańcucha dostaw jest teraz dodatkowo pogłębiane przez trendy konsumenckie wychodzące z pandemii, które nie były ani przewidywane, ani odpowiednio przygotowane. Gdy blokady zelżały, popyt konsumpcyjny uderzył w rynek z dzikością, na którą ani siła robocza, ani produkcja nie były przygotowane. Po zamknięciu w domu przez długie miesiące, w niektórych przypadkach z dodatkowymi dochodami i ograniczonymi możliwościami ich wydawania, konsumenci okazywali się gotowi do wydawania. Indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł o 6,2% ze względu na to, że popyt na tle niewystarczającej podaży – największy skok, jaki widzieliśmy od ponad 30 lat. Jednak nawet gdy ceny rosły, popyt był, aby im sprostać: FedEx odnotował w tym sezonie 10-procentowy wzrost dostaw paczek wakacyjnych, ustanawiając rekord dla przewoźnika.

Czy widać koniec problemów związanych z łańcuchem dostaw? Według niedawnego badania 62% konsumentów spodziewa się, że zakłócenia łańcucha dostaw i problemy, które spowodował, będą kontynuowane w 2022 roku. Chociaż nigdy wcześniej nie widziano ogólnogospodarczego charakteru tego zakłócenia łańcucha dostaw, podobne awarie widzieliśmy w przeszłości. Osoby pijące kawę mogą przypominać sobie cykl strat w uprawach na początku XXI wieku, które tymczasowo spowodowały niestabilność cen, ale wraz ze stabilizacją podaży ustabilizował się również łańcuch dostaw. To samo można powiedzieć o niedoborach jaj podczas ptasiej grypy, a nawet papieru toaletowego we wczesnej pandemii. Producenci zareagowali na te wyzwania i rozwiązali je, powiedział Biały Dom, a zapasy ponownie wróciły do ​​​​normalnego poziomu. Według trzech regionalnych banków Rezerwy Federalnej, ankieta przeprowadzona wśród wielu producentów wykazała, że ​​wskaźniki czasu dostawy są najwyższe w historii, ale przewidywane na przyszłość czasy są w przybliżeniu średnie. „W sumie dane sugerują, że producenci przewidują, że obecne problemy w łańcuchu dostaw ustąpią w ciągu około sześciu miesięcy”, mówi Biały Dom.

W międzyczasie detaliści znajdują coraz bardziej kreatywne rozwiązania istniejących problemów.

Jak właściciele handlu elektronicznego mogą radzić sobie z problemami w łańcuchu dostaw?

Materiały opakowaniowe, wykonane z papieru, plastiku i drewna, stały się znacznie droższe i trudniejsze do zdobycia. Jedno rozwiązanie? Według New York Times, plastikowe palety łagodzą niedobór drewna. Podczas gdy plastik jest bardziej szkodliwy dla środowiska, posiadanie palet, które można ponownie wykorzystać i poddać recyklingowi, może obniżyć koszty wejściowe. Co więcej, wiele marek odczuwa obecnie presję, by zaspokoić wieloletnie zapotrzebowanie konsumentów i zmienić swoje opakowania na bardziej zrównoważone produkty pokonsumenckie. Przed pandemią opakowania te były często droższe, ale zakłócenia w łańcuchu dostaw sprawiły, że dla wielu towary te stały się bardziej ekonomiczną opcją.

Podczas gdy praca zlecona była kiedyś najtańszym sposobem na szybką produkcję towarów, niebotyczne koszty wysyłki odwróciły losy starego modelu. Krajowy, aw wielu przypadkach lokalny wzrost produkcji pomógł wielu markom poprawić swoje zapasy w obliczu zakłóceń łańcucha dostaw. 65% detalistów założyło lub rozszerzyło istniejące krajowe operacje produkcyjne podczas pandemii, omijając wąskie gardła w portach i zmniejszając zapotrzebowanie na siłę roboczą na żądanie, po prostu zbliżając towary do miejsc docelowych.

Statista podał w 2021 r., że konsumenci zapytani o aspekty, które zmieniliby w związku z dostawą zakupów online, prawie połowa (48 procent) kupujących na całym świecie wspomniała o szybkości. Według ankiety przeprowadzonej w 2020 r . 65% Amerykanów oczekuje, że sprzedawcy internetowi dostarczą swoje zakupy w ciągu trzech dni lub krócej. Co mają zrobić sprzedawcy e-commerce w obliczu zakłóceń w łańcuchu dostaw? Wzrost popularności e-commerce jako preferowanej metody zakupów dla większości kupujących stanowi w tym względzie tyle samo rozwiązanie, co dylemat.

Tradycyjnie sklepy detaliczne oceniały swoją przydatność pod względem sprzedaży przy kasie w porównaniu do kosztów operacyjnych. Joe Preston, dyrektor generalny New Balance, mówi, że marki ponownie zastanawiają się nad tym modelem. Ponieważ czas dostawy staje się kluczowym miernikiem zadowolenia konsumentów, a szerokie obszary dystrybucji stwarzają problemy, witryny sklepowe przesuwają się z punktów sprzedaży do centrów dystrybucji.

Oprócz tych kreatywnych rozwiązań istnieje kilka kluczowych strategii , które odnoszą sukcesy firmy zajmujące się handlem elektronicznym, aby obejść zakłócenia w łańcuchu dostaw.

Widoczność

Według Great Blue Yonder zwiększenie widoczności od początku do końca we wszystkich łańcuchach dostaw było kluczowe, zwłaszcza dla marek skoncentrowanych na D2C. Konsumenci chcą wiedzieć, kiedy otrzymają swoje produkty, dlatego ważne jest, aby właściciele firm zajmujących się handlem elektronicznym sami mieli jasne wyobrażenie o tym. Buduj trwałe relacje z dostawcami i partnerami wysyłkowymi, aby zapewnić spójną komunikację po drodze. Wiedza o tym, kiedy otrzymasz zapasy, pozwala na dokładne prognozy dla konsumentów.

Mikrowypełnienie

Centra mikrowypełniania odnotowały również ogromny wzrost popularności wśród sprzedawców e-commerce jako sposób na walkę z długimi czasami wysyłki spowodowanymi zakłóceniami w łańcuchu dostaw na początku 2020 i 2021 r. Centra mikrowypełniania są mniej więcej „mikro” magazyny zlokalizowane w gęściej zaludnionych ośrodkach miejskich, w których można przechowywać niezwykle popularne przedmioty z błyskawiczną dostawą. Centra te są często mocno zautomatyzowane, co pozwala na usprawnienie procesów klientów i szybką rotację zapasów. Jest to doskonałe rozwiązanie dla marki, która nie jest obecna na rynku tradycyjnym lub nie ma go wcale, aby utrzymywać zapasy bliżej konsumentów i dostarczać je im niezależnie od zakłóceń globalnego łańcucha dostaw.

Dla tych marek e-commerce, które dopiero zaczynają działalność, ograniczenia budżetowe związane z tworzeniem tych mniejszych centrów stały się przeszkodą, jeśli chodzi o konkurowanie z gigantami handlu detalicznego, takimi jak Amazon. Wejdź: Micro-fulfillment 3PL. 3PL, czyli firmy zajmujące się logistyką stron trzecich, zawsze były popularnymi opcjami dla firm e-commerce. Korzystanie z 3PL pozwala właścicielom obniżyć koszty magazynowania i usunąć stres związany z zarządzaniem wysyłką z własnych zespołów. Ale 3PL również musiały się zmienić w odpowiedzi na pandemię. Centra mikrofulfilmentacji były kiedyś uważane za standard tylko dla dostaw artykułów spożywczych, ale teraz wiele firm 3PL zaczęło włączać je do swoich sieci dystrybucji. Chociaż tworzenie takich centrów jest bardziej kosztowne, długoterminowe oszczędności na dostawach i pracy na ostatnim etapie z nawiązką rekompensują te wydatki front-end.

Pandemia COVID-19 zmieniła świat w ciągu zaledwie kilku krótkich lat: zamknięto firmy, zamknięto granice, a miliony ludzi straciły zarówno środki do życia, jak i życie. Zakłócenie globalnego łańcucha dostaw było tylko jedną z konsekwencji tej wyniszczającej pandemii, na którą złożyły się takie czynniki, jak niedobory siły roboczej po uwięzienie statków w kanałach.

Ale tam, gdzie pojawiły się problemy nie do przezwyciężenia, ludzkość i duch przedsiębiorczości znalazły przyczółki, aby wyjść poza te problemy. Restrukturyzacja produkcji i przemyślenie dystrybucji pozwoliły detalistom handlu elektronicznego zaspokoić popyt na te przeszkody i być może na zawsze zmieniły sposób myślenia firm o łańcuchu dostaw.