AMA z Google Search SMX 2015: Danny Sullivan i Gary Illyes
Opublikowany: 2021-10-08Witam wszystkich - mam przyjemność być na targach SMX Advanced 2015.
Kilka tysięcy słów później z powodzeniem napisałem na żywo AMA, którą przedstawili nam Danny Sullivan i Gary Illyes z Google. Raczej. Wybacz mi, że przegapiłem sporadyczne przekomarzanie się między punktami, ale treść wiadomości znajduje się poniżej.
W zeszłym roku omówiliśmy Keynote Matta Cuttsa z Dannym Sullivanem. W tym roku znów do tego wracamy.
Źródło obrazu: http://searchengineland.com/ama-google-search-live-blog-222206Matt McGee z Search Engine Land również blogował na żywo z wydarzenia, jeśli chcesz zobaczyć ich relację.
Rozmowa była szybka, pełna humoru i niezwykle wnikliwa. Zrobiłem co w mojej mocy, aby uchwycić całą rozmowę tak, jak się wydarzyła. Aby ułatwić sobie zrozumienie tej rozmowy, podzieliłem każdy temat pytania bezpośrednio przed jego omówieniem.
Chciałbym również zauważyć, że Danny i Gary sporo żartowali tam iz powrotem. Próbowałem to odnotować podczas całej rozmowy.
Mam nadzieję, że Ci się spodoba, a jeśli masz jakieś pytania, zostaw je poniżej lub napisz do mnie na Twitterze.
Pozdrawiam!
Pełny zapis Gary Illyes AMA na SMX 2015
Uwaga: wydarzenie rozpoczęło się pamiątką RIP Matt Cutts. Danny wspomina, że nie będzie nowego Matta Cuttsa.
Pytanie 1: Nowy Matt Cutts
Sullivan: Więc na początek, jak to jest być nowym Mattem Cuttsem?
Illyes: Jak powiedziałeś kilka chwil temu – pewnie się starzejesz czy coś – nie ma nowego Matta Cuttsa. Jego rolę przejmuje zespół, a nie jedna osoba PR. Jest osoba kierująca zespołem spamu internetowego i zespołem zajmującym się PR. 12 lat doświadczenia „prowadzący zespoły”, genialny inżynier, nie chce wychodzić i rozmawiać z ludźmi. Co całkowicie rozumiemy. Jest niesamowitym facetem i jestem pewien, że zrobi niesamowite rzeczy ze swoim zespołem.
Pytanie 2: Panda i Pingwin - Aktualizacja i odświeżenie statusu
Sullivan: Ponieważ jesteś nowy na scenie SMX, pomyślałem, że zaczniemy od czegoś łatwego. O co chodzi z Pandą i Pingwinem? Najpierw dowiadujemy się, że są regularnie odświeżane, a następnie wymagają ręcznej aktualizacji itp.
Illyes: Nasza definicja „łatwego” jest inna. Panda – co 3-4 tygodnie będzie aktualizacja Pandy. Za kilka tygodni nastąpi odświeżenie danych. Nie chcę dokładnie powiedzieć kiedy, ponieważ prawdopodobnie postawiłbym oczekiwanie dla zespołu, którego nie mogą spełnić, a to po prostu źle by wyglądało. Trwa odświeżanie danych.
Pingwin. Pingwin, to trudne. Pracujemy nad ciągłym aktualizowaniem go i brakiem aktualizacji danych, ale to za kilka miesięcy. To ogromna praca. Musimy zmienić wiele rzeczy, wiele, wiele ogromnych rzeczy roboczych. Wiele miesięcy.
Sullivan: Więc Panda, nadal wydaje się, że dążymy do miesiąca, 2 miesięcy, 3 miesięcy?
Illyes: Naszym celem jest częstsze odświeżanie. Jeśli się nad tym zastanowisz, jeśli nie będziemy go regularnie aktualizować, szkodzi to naszej jakości wyszukiwania. Ale, uh, tak. Zbyt częste odświeżanie Pandy nie jest takie proste. Musimy pobrać nasze dane, aby je odświeżyć i czasami jest ich mało, albo pojawił się jakiś szum, albo coś poszło nie tak z danymi i musimy poczekać jeszcze miesiąc lub dwa. Żmudny proces. Naszym celem jest częstsze aktualizowanie, ponieważ obniża to jakość wyszukiwania.
Sullivan: Więc celem jest częstsze aktualizowanie obu, ale czy Panda częściej niż Penguin?
Illyes: Celem Pingwina jest posiadanie czasu rzeczywistego. Ale nas tam nie ma.
Sullivan: Więc mówisz, że Panda zawsze będzie comiesięczna, a Pingwin, celem jest bycie w czasie rzeczywistym, ale to nie jest teraz [w czasie rzeczywistym] i nie jest nawet blisko.
Illyes: Tak. Panda zawsze będzie musiała zbierać dane i odświeżać je co miesiąc.
Pytanie 3: Czy pracownicy Google mogą zobaczyć, które algorytmy wpływają na witrynę?
Sullivan: Czy John Mueller może stwierdzić, czy witryna jest algorytmem, czy ręczna?
Illyes: Tak – widzimy jakąkolwiek karę dla każdej strony.
Sullivan: Czy możemy to zobaczyć?
Illyes: Nie.
Pytanie 4: Algorytmiczne filtry raportowania Google, większa przejrzystość
Sullivan: Czy jest jakaś nadzieja, że Google w końcu powie nam – skoro masz taką zdolność – jakie główne kary algorytmiczne lub działania zostały podjęte przeciwko nam? Jeśli zdarzy się to w ciągu 3 miesięcy i aktualizacji kilku rzeczy, Pandy, Pingwina itp., a potem zostanie to ogłoszone, skąd możemy wiedzieć, co naprawić?
Illyes: Nie, nie wydaje mi się, żeby miało to nastąpić w najbliższym czasie. Nie rób sobie nadziei. Jednak to, nad czym pracujemy, stara się być bardziej przejrzystym w kwestii tego, co uruchamiamy. Jakiś czas temu w Inside Search pojawił się post na blogu przedstawiający premiery, które mieliśmy w zeszłym miesiącu, czy coś w tym stylu. Próbowaliśmy tam wyrzucić prawie wszystko i z mojego doświadczenia wynikało, że wyrządziło to więcej szkody niż pożytku.
Sullivan: Och, pamiętam, to było świetne, wymieniłeś około 40 rzeczy i ukryte wokół 10 i 11 na liście były ważne rzeczy, które miałbyś nadzieję, że wszyscy przeoczą.
Illyes: Ci ludzie rozkładali na części to, co powiedzieliśmy, i próbowali przechytrzyć algorytmy. To, co staramy się zrobić, jest czymś podobnym do aktualizacji przyjaznej dla urządzeń mobilnych. Lub mobilegeddon, jak to nazywasz.
Sullivan: Technicznie rzecz biorąc, do czasu premiery nazwaliśmy to aktualizacją przyjazną dla urządzeń mobilnych, a dniem premiery był mobilegeddon. Następnym filmem będzie San Andreas – przyjazna dla urządzeń mobilnych aktualizacja II. Nazwałbym to dziobakiem.
Założę się, że następnym razem, gdy wymienisz aktualizację, nie zostawisz tego nam. Nazwiemy go „kotek”.
Illyes: W przypadku Pigeon to było tak, że jeśli czegoś nie nazwiesz, nazwiemy go „Titanic”.
(Ciągłe przekomarzanie się na temat nazywania mobilegeddon, społeczności SEO podsycającej strach itp.)
Sullivan: Chwileczkę, jakie pytanie ci zadałem? Zmyliłeś mnie?
Illyes: To właśnie próbowałem zrobić.
Sullivan: Ach, w interesie przejrzystości.
Illyes: Haha. Ale poważnie, staramy się zapewnić większą przejrzystość. Rzeczy takie jak wpis na blogu, który zapowiadał mobilegeddon. Mam na myśli aktualizację przyjazną dla urządzeń mobilnych. Planujemy zrobić coś z zaatakowanymi witrynami.
Sullivan: Czyli nadchodzi aktualizacja „strony hakerskiej”?
Illyes: Nie. Staramy się zachować większą przejrzystość, powiadamiając webmasterów, gdy stwierdzimy, że ich witryna została zhakowana. Webmasterom łatwo jest stwierdzić, czy ich witryna została zaatakowana przez hakerów, więc nie ma powodu, abyśmy nie ujawniali tego w sposób przejrzysty. Podobnie istnieją inni dobrzy „kandydaci” na większą przejrzystość.
Sullivan: To miłe, ponieważ kiedyś mieliśmy tego rodzaju prognozy pogody, obiecujemy, że nie będziemy umieszczać „-geddon” na końcu wszystkiego. Tak więc w zeszłym miesiącu mieliśmy aktualizację jakości. Powiedzieliśmy, czy coś się stało zeszłej nocy? Google powiedział nie. Jesteśmy jak jesteś pewien? Ponieważ wiele osób myśli, że oberwało ich Panda. "Oh…. Pomyśleliśmy, że chodzi ci o coś złego, po prostu dostosowaliśmy sposób, w jaki identyfikujemy jakość witryny itp. ”
Illyes: Moim zdaniem był to zły błąd PR. Zespół PR zakłada, że Barry pyta o Pandę, Pingwina itp., gdy pyta, czy była aktualizacja. Powiedzieli więc, że nie… Ale w rzeczywistości nastąpiła aktualizacja jakości.
Aktualizacje jakościowe, których zazwyczaj nie potwierdzamy, ponieważ niewiele możemy o nich powiedzieć. Byłoby to przeciekanie rzeczy, które mogłyby nas skrzywdzić, krótko- lub długoterminowe. Jedną rzeczą, którą chcę zmienić również w tym przypadku, jest potwierdzenie „aktualizacji jakości”. Na przykład, jeśli Barry zapyta, czy jest aktualizacja, powiedzielibyśmy: „no cóż, nie było aktualizacji spamu internetowego, ale może moglibyśmy powiedzieć, że jest aktualizacja podstawowego rankingu, aktualizacja jakości itp.” Ale nie możemy powiedzieć, do czego zmierza. Napisałem to do naszych potencjalnych klientów zajmujących się jakością wyszukiwania i nie byli zbyt podekscytowani udostępnianiem tych informacji.
Pytanie 5: Sygnały rankingowe Google i współczynnik klikalności
Sullivan: Dobra… Czy możesz szczegółowo określić, jakich sygnałów rankingowych używa Google?
Illyes: Tak. Dziś rano obudziłem się i zdecydowałem: „Chcę stracić pracę”.
Sullivan: Cóż… trafiłeś we właściwe miejsce. Zabierzmy Cię z hukiem!
W porządku. Co powiesz na współczynnik klikalności? Wiemy, że mierzysz liczbę kliknięć. Czy to część algorytmu?
Illyes: Więc… Używamy… kliknięć… na kilka różnych sposobów. Główne rzeczy, których używamy na kliknięciach, to ocena i eksperymenty. To są dwie główne rzeczy. Istnieje wiele osób, które starają się wywołać hałas w kliknięciach. Jednym z nich byłby Rand Fishkin. Używanie tych kliknięć bezpośrednio w rankingu byłoby ładne...
Sullivan: czy Rand po prostu klika rzeczy, żeby coś zepsuć?
Illyes: Myślę, że to, co robi, to zatrudnianie ludzi do klikania i innych rzeczy, eksperymentowania itp. Używanie kliknięć bezpośrednio w rankingu nie miałoby zbyt wiele sensu z tym szumem.
Sullivan: Ale czy używasz go w ogóle?
Illyes: Dobra, tak. W szczególnych przypadkach. Dobra, podam przykład. W niektórych przypadkach warto używać bezpośrednio kliknięć. Na przykład, jeśli masz spersonalizowane wyniki i szukasz jabłka, przy pierwszym wyszukiwaniu jabłka najprawdopodobniej wyświetlimy Ci pole ujednoznaczniające. Masz na myśli firmę, czy owoc? Jeśli w przeszłości kliknąłeś firmę Apple, wiemy, że najprawdopodobniej interesujesz się firmą Apple. Za drugim razem, gdy klikniesz na firmę Apple, stajemy się bardziej przekonani, że tego właśnie szukasz.
Jeśli jesteś programistą, po kilku wyszukiwaniach Twoje wyszukiwania zostaną zdominowane przez wyniki języka programowania.
Sullivan: Więc używasz go do personalizacji?
Illyes: Dokładnie tak, chodzi o [wskaźniki klikalności] personalizację, jeśli chcesz zepsuć własne wyniki wyszukiwania losowo klikając na rzeczy, śmiało.
Sullivan: Jeśli muszę przeszukać własne treści, zobacz mój artykuł, zrobię to w trybie incognito, aby nie odbijać.
Illyes: Mówisz poważnie? To nie ma znaczenia.
Sullivan: Nie obchodzi mnie to. Nadal to zrobię. Trzymam kciuki. Czy to ma znaczenie?
Pytanie 6: Przyjazna dla urządzeń mobilnych aktualizacja Google i Mobilegeddon
Sullivan: Dobra, więc jak idzie Mobilegeddon?
Illyes: Nie mam pojęcia. Aktualizacja przyjazna dla urządzeń mobilnych okazała się jednak całkowitym sukcesem.
Sullivan: Niektórzy uważali, że to się nie stało, inni uważali, że to dla nich dramatyczne…?
Illyes: Są tam dwie rzeczy. Niektórzy ludzie nie rozumieli, co oznaczało to uderzenie. Powiedziałem, że „jego wpływ jest większy niż łącznie Panda/Pingwin”. Ponieważ to było.
Sullivan: Tak. Stąd geddon.
Illyes: Dobra... uh... uspokój się. Wiesz co? Pomijając publiczność: Ostatni SMX miał obsesję na punkcie przycisków. Chciał mieć przyciski w narzędziach dla webmasterów, w wynikach wyszukiwania, co jeszcze?
Sullivan: Pozwól, że przedstawię ci to inaczej.
Illyes: Czekaj, czekaj, czekaj. Liczba dotkniętych adresów URL była znacznie większa niż łącznie Panda i Penguin. Liczba zapytań [dotkniętych] również była znacznie większa. Myślę, że powinniśmy to powiedzieć, a nie zostawiać ludziom interpretację tego, co powiedzieliśmy.
Sullivan: Potencjalny wpływ był większy niż te, które mogłyby uderzyć, ale potem ludzie postrzegali go jako stosunkowo niewielki, mimo że dotyczył większej liczby stron?
Illyes: Inną rzeczą było to, że witryny faktycznie zmieniły się tuż przed 21 kwietnia [wydaniem aktualizacji] na przyjazną dla urządzeń mobilnych i to była świetna rzecz. Spodziewaliśmy ~ 50% wpływ na wyniki, które zmniejszyły się o 17% od 21 kwietnia po wielu ludzi włączony do telefonów przyjaznych ustawień przed 21 kwietnia szukać.
Sullivan: Wygląda na to, że z Google docieramy do tego miejsca, gdzie nie ma aplikacji, nie trzeba składać wniosku. Dobrym przykładem jest to, że wyszukuję na telefonie, a indeksowanie aplikacji zasugeruje, czy chcesz zainstalować tę aplikację, wiem, że jej nie masz, czy chcesz? W przeciwieństwie do tego, gdy szukamy witryny, nie otrzymujemy małego pola rejestracji e-mail, które pojawia się obok witryny, czy chcesz się zarejestrować? Lub przycisk udostępniania na Facebooku w SERP, który sugeruje udostępnienie adresu URL itp.
Illyes: Czasami trzeba stworzyć aplikację, ale nie jest ona dla wszystkich. Jeśli masz stronę informacyjną, może nie jest ona dla wszystkich. Jeśli masz salon samochodowy, oczywiście powinieneś mieć aplikację, aby ludzie mogli przeszukiwać Twoje akcje. Ale wracając do twojego punktu, mamy różne uniwersalne wyniki. Na przykład mamy uniwersalne wyniki dla obrazów lub wiadomości, aplikacje będą właśnie takie. Chcemy zaprezentować użytkownikom inny sposób na konsumowanie treści i jeśli im się spodoba, mogą zainstalować ją z wyników wyszukiwania. Wycofanie się o jeden krok z podróży użytkownika jest w rzeczywistości naprawdę dobrą rzeczą dla użytkownika.
Pytanie 7: Bezpośrednie odpowiedzi i fragmenty funkcji
Sullivan: O co chodzi z bezpośrednimi odpowiedziami? Z biegiem czasu urosły, ostatnim razem, gdy patrzyłem, oszacowali, że pojawi się to przez jeden procent czasu, teraz jest to ponad 30%. Czy zje wszystkie inne wyniki i czy SEO DEAD ?
Illyes: Jak możesz sformułować [powiedz] takie rzeczy?!
Sullivan: Wiesz, ja to mówię, a ty mówisz „tak” i gotowe! Płatne wyszukiwanie i oto jesteśmy!
Illyes: Zdecydowanie nie sądzę, że SEO jest martwe, myślę, że zawsze jest i jest dobre dla użytkowników w ogóle, z wyjątkiem nielicznych przypadków, w których ludzie próbują grać w głupie bzdury.
Sullivan: A co z inteligentnym gównem?
Illyes: Nie wydaje mi się, żeby istniały mądre kości? Ale brzmi fajnie, więc możemy go przedstawić.
Tak, nazywamy je faktycznie fragmentami fabularnymi. Nie geddon, to nudne.
Sullivan: Och, podoba mi się! Zawsze lubię mieć oficjalną definicję, więc mogę wrócić i zaktualizować całą moją witrynę, aby pasowała do niej.
Kiedy wiele osób po raz pierwszy zobaczyło to, co się dzieje, pomyśleli „wow, to dużo fajnych darmowych treści dla Google, co?” Jednak niektórzy ludzie teraz twierdzą, że podoba nam się ruch, który zapewnia nam ten fragment. Jaki ruch mogą uzyskać z nich ludzie?
Illyes: Nie mam liczb, ale teraz patrzy na mnie facet (Eric Enge), lubi je. Zrobił prezentację na temat fragmentów fabularnych na SMX West (i dziś rano, przepraszam).
SMXGEDDON. SMX. Brzmi fajnie. On [Eric Enge] zrobił świetną prezentację na temat fragmentów fabularnych i prawie ją zrealizował. Niezwykle pomocne dla witryny może być również posiadanie fragmentów funkcji, ponieważ po pierwsze, może to kierować ruch do Twojej witryny, na przykład gdy nie udzielimy pełnej odpowiedzi, a ludzie muszą kliknąć, aby ją kliknąć. Jako użytkownik masz poczucie, że odpowiedź zostanie udzielona na tej stronie. Kolejna sprawa to branding. Branding jest dość trudny do zmierzenia i to jest jeden z naszych problemów. Naszym ostatecznym celem jest posiadanie danych o fragmentach polecanych również w Narzędziach Google dla webmasterów.

Sullivan: O tak, moglibyśmy mieć przycisk z napisem „Strona z fragmentami polecanymi przez Google”. To może być przycisk. Zrobimy własne.
Czy przy okazji otrzymujemy korzyść, jeśli zostaliśmy wybrani jako fragment funkcji? Czy to znak, że Google nas lubi, że do naszej strony przekazuje się więcej autorytetów niż do innych?
Illyes: Nie. Oznacza to, że Twoja witryna dostarczyła dobrą odpowiedź na zapytanie użytkownika.
Sullivan: …. Mogłeś po prostu skłamać. Uszczęśliwiło nas. A tak przy okazji, czy istnieje możliwość rezygnacji, jeśli ludzie nie chcą być we fragmencie funkcji?
Illyes: Nie, to są fragmenty, które pokazujemy w wynikach wyszukiwania, więc nie.
Sullivan: Och! Więc Moz zrobił coś wspaniałego. Zrobili stronę, zrobili odpowiedź, której nie miałeś, potem zdjęli stronę, ale nadal pamiętałeś odpowiedź.
Illyes: Jeśli strona jest nadal indeksowana, to tak, pokażemy ją nadal.
Sullivan: Ale kiedy otrzymujesz odpowiedzi na te pytania, czy trafiają one do wykresu wiedzy itp.?
Illyes: Nie.
Sullivan: Nawiasem mówiąc, jeśli wpiszesz „król Ameryki”, zostaniemy wyróżnionym fragmentem. To całkiem niesamowite. To Obama. Sprawdź to! Nie łam tego. To całkiem fajne. Nie martw się o to.
Illyes: Nie martw się, gdybyś to zrobił Bing, to byłoby jak… nie wiem!
Pytanie 9: Search Console, wcześniej Narzędzia Google dla webmasterów
Sullivan: Czy zatem w konsoli wyszukiwania pojawi się coś [nowego], czyli stara nazwa Narzędzia Google dla webmasterów, czyli stara nazwa centrum dla webmasterów?
Illyes: To narzędzia dla webmasterów od 10 lat.
Sullivan: W konsoli wyszukiwania powiedziałeś, że możemy dostać coś, co pokazuje nam fragmenty funkcji?
Illyes: Naprawdę mam nadzieję, że zdobędziemy tam trochę danych. Zastanawiamy się, w jaki sposób możemy dostarczyć te dane. Rzecz w tym, że interpretacja danych nie jest łatwa i musielibyśmy podać je w sposób, który nie jest mylący. I jest łatwy do interpretacji. To jak rozpoznawalność marki, jak to śledzić?
Sullivan: Możemy coś wymyślić.
Illyes: Nie, lepiej, że tego nie zrobisz.
Pytanie 10: Zdolność Google do rozpoznawania jednostek
Sullivan: Pozwól, że zapytam cię o byty.
Kiedy Google wie o jakiejś rzeczy, firmie, marce. Zastanawiam się, jak silny jest to sygnał w porównaniu z linkami? Chodzi mi o to, że w przeszłości Google chciało wiedzieć o treści, a także o tym, w jaki sposób było z nią powiązane. Teraz wiemy, że dzięki aktualizacji Pigeon [i] Google wie dużo o firmach, nawet jeśli nie są z nimi powiązane. John Mueller mówił, że prawdopodobnie szukacie encji marki do rankingu stron internetowych, aby zrozumieć, powiedzmy, coś o SEL, ponieważ ktoś powiedział coś o SEL w NYTimes, a NYTimes nie podawał linków do SEL, ponieważ myślą, że linki są niezgodne z prawem… Czy Google wie [o tym połączeniu]?
Illyes: OK, więc większość z tego pochodzi z danych strukturalnych i danych wiki. Jeśli nie ma danych strukturalnych, wyodrębnienie jednostek byłoby dość trudne. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli masz dane strukturalne, możemy dodać dane strukturalne do naszej bazy danych lub coś takiego, ale jeśli nie ma danych strukturalnych, jest to dość trudne. Jednak szukamy [na przykład] rzeczy, które wyglądają jak łącze, ale nie są łączem. Jeśli zobaczymy searchengineland.com, ale nie jest to link, możemy potraktować go jako nofollow [link]. Możemy użyć go do wyszukiwania i powiedzieć, że powinniśmy odwiedzić tę witrynę, ponieważ jest to adres URL z wiarygodnej witryny, ale nie link, ale nie przekażemy PageRank.
Sullivan: Czy to oznacza, że będziesz używać sygnałów reputacji, takich jak tweetowanie, obserwowanie społecznościowe, obserwujący itp.?
Illyes: Więc myślę, że teraz nie robimy czegoś takiego. Jesteśmy na wczesnym etapie indeksacji Twittera. W przeszłości było naprawdę ciężko, gdy integrowaliśmy treści z wyszukiwarek społecznościowych w naszych wynikach wyszukiwania treści w czasie rzeczywistym. Nie sądzę, żebyśmy chcieli znowu podążać tą ścieżką. Ponadto, ogólnie rzecz biorąc, chcemy, aby sygnały były stabilne i nie były tak zaszumione. Jak to możliwe, jeśli ktoś zamknie ten wąż strażacki, nasze sygnały po prostu znikną.
Sullivan: Cóż, zawsze masz G+, na którym możesz polegać. Sygnał jest, jest stabilny. Polubienia na Facebooku są ważne, ponieważ pomagają w rankingu.
Illyes: Co?!?!
Sullivan: Tylko test. Nie. Nie.
Illyes: Dobrze. Więc webmasterzy, menedżerowie serwerów, mogliby zrobotyzować [zabronić za pośrednictwem pliku robots.txt] kodu „lubię to” Facebooka, a my bylibyśmy bez tego sygnału. Potrzebujemy sygnałów, które są stabilne w dłuższej perspektywie, w przeciwnym razie nasz ranking byłby zepsuty.
Pytanie 11: Zdolność Google do indeksowania Ajax
Sullivan: Powiedziałeś, że wkrótce zdeprecjonujesz ajax indeksowania. Co się dzieje? Co ludzie będą robić zamiast tego?
Illyes: Powiedziałem, że odrzucamy indeksowanie ajaksu . Ponieważ i tak renderujemy zawartość, schemat indeksowania ajax mówi, że powinieneś renderować zawartość swojej witryny, chcemy tylko cię przed tym uchronić. Bylibyśmy w stanie wyrenderować to po naszej stronie bez robienia tego przez webmastera, ale… (zgubiłem tę część w moich notatkach. Wydawało się, że jest to bardzo techniczna i złożona kwestia, którą Gary musiał wyjaśnić i musiał wracać do swoich wypowiedzi jak je wygłaszał.Złożona kwestia do wyjaśnienia w szybkim przeglądzie) . Chcemy mieć pewność, że rozumiemy wszystkie szalone rzeczy związane z ajaxem, a następnie opublikujemy post na blogu, z którego ludzie będą mogli się uczyć, gdy tylko zrozumiemy go wystarczająco. (Uznałem to za to, że wkrótce Google opublikuje jasny i przejrzysty wpis na blogu, który pomoże webmasterom lepiej zrozumieć niuanse tego wkrótce).
Pytanie 12: Globalne domeny TLD
Sullivan: W miarę wprowadzania coraz większej liczby globalnych domen TLD, w jaki sposób Google weźmie to pod uwagę? I czy zamierzasz zrobić coś specjalnego ze swoimi własnymi rzeczami, takimi jak searchengineland.google, czy dostaniemy wzrost rankingu?
Illyes: Nie, ale jeśli wpiszesz nazwę wartości meta PR = 10, Twój PageRank po prostu wzrośnie. (Od redakcji: żartuje z ludzi, żartuje.)
Z nowymi domenami TLD nic się nie zmienia. Są traktowane jak .com. Brak specjalnych korzyści.
Pytanie 13: Struktura adresów URL w rankingach wyszukiwania
Sullivan: Jak ważna jest struktura adresów URL w dzisiejszym rankingu? Czy obchodzi Cię, że coś jest zakopane na stronie internetowej? Czy potrzebujemy opisowych adresów URL itp.?
Illyes: Długość adresu URL nie ma znaczenia. Nie przekraczaj limitu HTTP. Rodzaj struktury ma znaczenie, ale dla odkrycia nie rankingu. Na przykład, jeśli coś jest daleko od korzenia domeny, to w pewnym sensie sygnalizuje, że jest to mniej ważne dla nas jako właściciela treści niż rzeczy, które są blisko korzenia domeny. Oczywiście prosimy o wypełnienie ich ważnymi słowami kluczowymi (sarkazm) . Na przykład, jeśli łączysz ważne treści ze swojej strony głównej, oznacza to również, że uważasz, że jest to ważne. To jest dla odkrycia, będzie traktowane priorytetowo podczas rankingu.
Sullivan: Więc jeśli mamy 1000 stron, powinniśmy mieć 1000 linków na naszej stronie głównej naszej domeny.
Illyes: Tak (sarkazm) .
Pytanie 14: Czynniki indeksowania Google
Sullivan: Dobrze. Więc kiedy zaindeksowałem 8k z 10k [stron], następnego dnia jest to tylko 750. Co to znaczy?
Illyes: Tak więc wiemy o ponad 30 tysiącach bilionów adresów URL. Wiem, że oczekuje się zindeksowania ich wszystkich, ale nie mamy wystarczająco dużo miejsca, aby zindeksować zawartość z nich wszystkich. Czasami musimy pozbyć się naszych rzeczy z naszego indeksu, których, jak sądzimy, ludzie nigdy nie będą szukać.
Sullivan: Moje międzynarodowe treści to .com i .com.cn, każda z ponad 100 stronami w ich ojczystych językach. Google Search Console pokazuje 15 tys. dziennie dla .com, ale .cn otrzymuje 150 tys. Dlaczego tak różne?
Illyes: Liczba zindeksowanych adresów URL lub liczba adresów URL, które możemy indeksować dziennie, pochodzi z prawdopodobnie 5 czynników. Najważniejszy jest PageRank z innych zewnętrznych adresów URL. Jest to wskaźnik ważności, więc indeksujemy więcej, ponieważ ludzie do niego linkują. Innym jest rzeczywiste obciążenie hosta, jeśli zauważymy, że możemy indeksować tyle, ile chcemy z serwera, ale przesuwamy serwer do granic możliwości i spowalniamy go, wycofamy się z serwera. Może serwer .cn może obsłużyć większy ruch niż .com. Prawdopodobnie po prostu nie możemy czołgać się tak bardzo, jak chcemy.
Sullivan: Czy Google używa informacji o zachowaniu użytkowników podczas określania indeksowania?
Illyes: To samo, co powiedziałem o rankingach, jest bardzo głośno. Nie jestem pewien, czy ktokolwiek w Google może zrozumieć te dane.
Sullivan: A co z Google Analytics?
Illyes: Nie. Mogę to zrobić – mogę powiedzieć, że nie używamy Google Analytics.
Pytanie 15: Panda i zduplikowana zawartość
Sullivan: Czy kara za duplikat treści Panda wynika tylko z tekstu na stronie, czy z filmu?
Illyes: Nie ma podwójnej kary za zawartość, tylko Panda.
Sullivan: Dobra, a co z karą? Zależy Ci na zawartości wideo osadzonej na stronie?
Illyes: Generalnie nie. Nie do wyszukiwania w sieci. Ale nie możesz zignorować wyszukiwania wideo. Wyszukiwarka wideo spróbuje zindeksować wideo i wyświetlić je użytkownikowi, jeśli zapytanie dotyczy wyszukiwania wideo. Możemy wyświetlać film jako uniwersalny w wyszukiwarce internetowej, jeśli uznamy, że film dobrze pasuje. Jeśli możesz tworzyć filmy, ważne jest, aby odpowiednio je połączyć, odpowiednio ustrukturyzować, mapy witryn IE VIDEO XML . Ponieważ możesz uzyskać całkiem niezły ruch z uniwersalnych wyników wideo.
Pytanie 16: JavaScript a zdolność Google do renderowania treści dynamicznych
Sullivan: Myślę, że poruszyłaś trochę JavaScript, ALE ile możesz pobrać i wyrenderować dynamicznej zawartości?
Illyes: Kiedy otwierasz przeglądarkę i przechodzisz do SEL, to, co widzisz w swojej przeglądarce, widzimy to również w naszym rendererze. Dla nas musimy mieć możliwość indeksowania CSS i JavaScript, jeśli nie pozwolisz nam zindeksować, że możemy źle zrozumieć Twoją stronę.
Pytanie 17: Zduplikowana treść
Sullivan: Pozwolę sobie wrócić do powielania treści, ponieważ jest tam bazlion pytań, prawdopodobnie wszystkie od tej samej osoby. Nie masz podwójnej kary za treść, ale czasami widzisz rzeczy, które są podobne i dzielą różnicę, tylko rangę jeden, ponieważ nie chcesz duplikatów wyników w SERP.
Illyes: OK, gdy masz 3 adresy URL o tej samej treści, chcesz wyświetlać tylko jeden w wynikach wyszukiwania.
Teraz w innych kwestiach masz problemy, gdy dwie różne domeny są podobne, ale nie ma tagu kanonicznego.
Myślę, że nie musisz tego robić, możemy to rozgryźć.
Sullivan: Więc ludzie nie powinni się tym martwić?
Illyes: Myślę, że są lepsze rzeczy, o które można się martwić. Ogólnie możemy określić, który adres URL powinien być wyświetlany w wynikach wyszukiwania. Jeśli nie jesteś zadowolony z naszej decyzji, możesz użyć rel=canonical, aby wpłynąć na tę decyzję.
Pytanie 18: Wolne ładowanie stron oznaczonych w wyszukiwarce
Sullivan: Jakieś plany dotyczące flag takich jak wolne lub nieprzyjazne dla urządzeń mobilnych?
Illyes: Nieprzyjazny dla urządzeń mobilnych, próbowaliśmy, ludziom się to nie podobało. Eksperymenty wykazały, że ludziom się to nie podoba. Przeprowadziliśmy również badania użytkowników i testowaliśmy z wieloma różnymi ikonami i tekstem, jeśli umieścisz tam duży, stary czerwony telefon, ludzie pomyślą, że go klikniesz i zadzwonisz do firmy. Nie to, czego chcieliśmy. W kilku krajach przeprowadzamy eksperyment z transkodowaniem. Myślę, że w tych krajach oznaczamy niektóre witryny tagiem „wolno”… Nie jestem pewien, jaki jest stan eksperymentu.
Pytanie 19: SSL jako czynnik rankingowy
Sullivan: Czy uważasz, że SSL będzie miał większy wpływ na ranking?
Illyes: Mam nadzieję, tak. Dla mnie bezpieczne wyszukiwanie jest bardzo ważne i chcę ulepszyć ten algorytm. Mam kilka pomysłów, ale naprawdę powinienem poświęcić więcej czasu na pracę, aby móc wykonywać rzeczywistą pracę. Tak, mam plany, aby to poprawić i wzmocnić.
Sullivan: Wiele witryn będzie mieć nakładki, czy to problem z rankingiem?
Illyes: W tej chwili nie.
Sullivan: Ale…?
Illyes: Nie. Po prostu idź. [następne pytanie, to było podczas „gromadzenia” Q&A].
Pytanie 20: Ranga autora
Sullivan: Ranking autora, używając go do normalnych wyników wyszukiwania?
Illyes: Nie wiem. Nie chcę powiedzieć czegoś głupiego lub nieprawdziwego. Ale kiedy odrzuciliśmy obrazy autorstwa, nie odrzuciliśmy całej innej koncepcji autorstwa. Wyobrażam sobie, że dane byłyby bardzo cenne dla niektórych innych rzeczy. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że tak, używamy go. (Uwaga autora: To trochę poważna sprawa. Wszyscy wiemy, że obrazy autorstwa zniknęły. Przypuszczaliśmy tylko, że dane są nadal wykorzystywane w inny sposób).
Pytanie 21: Jak Google określa jakość treści?
Sullivan: Skąd wiadomo, „jaka jest jakość treści?”
Illyes: Jeśli idziesz na przykład do SEL, są kolumny. Idziesz do SEMrush, jest tam dobra treść. Coś, co jest cenne. Jeśli jest wartościowy dla użytkownika, jeśli może zaspokoić potrzebę informacyjną, to użytkownicy uwielbiają tę treść, czyli treści wysokiej jakości. Jeśli masz treści wysokiej jakości, użytkownicy będą do nich linkować. Na Facebooku ludziom się spodoba, G+ będzie +1, Twitter udostępni itd. Nie jestem pewien, dlaczego właściwie omawiamy tę kwestię.
Sullivan: Ponieważ każdy chce wiedzieć, czym jest „jakość” w Google.
Illyes: Niepokoi mnie to, ponieważ jest tak oczywiste. Coś, co zaspokaja potrzeby informacyjne użytkowników, czyli jakość. Jeśli ludzie lubią, udostępniaj, łącz swoje treści – to jest treści wysokiej jakości.
Sullivan: Jeśli próbujesz znaleźć odpowiednik jakości, jeśli wiele osób dzieli się Twoimi treściami (a Ty ich nie kupiłeś), to jest to dobry wskaźnik.
Pytanie 22: Emoji w wyszukiwaniu
Sullivan: Ok, szybkie pytanie. Wszystko zależy od Ciebie. Kiedy emotikony znikają w wynikach wyszukiwania?
Illyes: Mam nadzieję, że wkrótce.
Sullivan: Szukaj aktualizacji Panda, mamy małą pandę w naszej!
Illyes: Generalnie o tym myślę, wygląda jak choinka. Zapytałem Zespół ds. Tytułów (Uwaga od autora: fajnie było usłyszeć, jak Gary opowiada o różnych „zespołach” istniejących w Google i ich różnych obowiązkach), a oni odpowiedzieli: „uh… ummm… eh…”.
Sullivan: Dobrze, chcę też więcej emotikonów i animowanych gifów w moich wynikach wyszukiwania.
Illyes: Mamy to! W panelach wiedzy!
