Sekrety marketingu treści zapożyczone od pisarzy beletrystycznych
Opublikowany: 2018-08-07Skłonność do słuchania historii jest zakodowana w naszych genach. W książce The Storytelling Animal Jonathan Gottschall (uczony specjalizujący się w literaturze i ewolucji) popiera pogląd, że ludzie są naturalnymi gawędziarzami. Jedną z głównych tajemnic content marketingu jest to, że dobre historie sprawiają, że oczekujemy czegoś ekscytującego i właśnie to sprawia, że słuchamy.
Marketingowcy treści rozumieją siłę opowiadania. Nic dziwnego, dlaczego na blogach kulinarnych widzimy historię na weekend spędzony z rodziną, zanim przejdziemy do przepisu. Jeśli chcesz zaangażować odbiorców, musisz opowiedzieć historię. To sztuczka, której nauczyliśmy się od pisarzy beletrystyki. Wiesz co? To nie jedyna metoda, którą możemy pożyczyć.
Marketingowcy treści mają wiele sekretów content marketingu, których mogą nauczyć się od pisarzy beletrystyki! Zaczniemy odliczanie?
9 sekretów content marketingu, których można się nauczyć od powieściopisarzy
Twoja wiadomość jest bardziej skuteczna, gdy używasz słów działania
„Pamiętam trzepotanie i łomotanie ogonem, łamanie ławki i odgłos pałkowania. Pamiętam, jak rzuciłeś mnie na dziób, gdzie były mokre, zwinięte liny, i poczułeś, jak cała łódź drży, i odgłos, gdy go uderzasz, jak ścinanie drzewa, i słodki zapach krwi na mnie.
Ten cytat pochodzi z The Old Man and the Sea Hemingwaya. Hemingway nie stał się sławny z powodu jakiejś „relaksującej” lub „ładnej” literatury. O nie! Nadal jest jednym z najbardziej lubianych pisarzy, ponieważ jego twórczość jest potężna. Książki są pełne akcji i zauważysz to samo, jeśli raz jeszcze przeczytasz powyższy cytat.
Uderzanie, łomotanie, łamanie, maczuwanie, rzucanie, drżenie, rąbanie… wszystkie te słowa są czasownikami czynności . Nie ma dla nich złożonej definicji: słowa akcji to słowa opisujące działania. Z drugiej strony czasowniki nieczynne oznaczają sens, opinię lub potrzebę. Pamiętaj, na przykład, to czasownik nie będący działaniem.
Teraz pomyślisz: no cóż, Hemingway też pamiętał. Oczywiście używał także czasowników niebędących czynnościami. Powyższe zdanie opiera się jednak na działaniu i właśnie to sprawia, że jest ono tak potężne. Można praktycznie zwizualizować scenę, którą opisuje autor.
Użyj swoich czasowników akcji! Zamiast pisać „ Jak przetrwać zły dzień? ” możesz napisać o wiele mocniejsze zdanie, takie jak „ Jak przetrwać dzień, w którym szef złapał gumę i teraz krzyczy na wszystkich w biurze? Jak przetrwać dzień, który rozpoczął się rozlaniem kawy, zjedzeniem kiepskiego śniadania i oblaniem błotem przez przejeżdżający samochód? ”
Zobaczysz? Kiedy angażujesz się w pisanie więcej akcji, od razu sprawia to, że treść staje się bardziej interesująca do czytania. Dzięki Hemingway!
Dodaj więcej szczegółów
„ Nad Kolochą, w Borodino i po obu jego stronach, zwłaszcza po lewej stronie, gdzie Voyna płynąca między jej bagnistymi brzegami wpada do Kolochy, rozpostarła się mgła, która zdawała się topić, rozpuszczać i stawać się półprzezroczysta, gdy genialny słońce pojawiło się i magicznie pokolorowało i zarysowało wszystko. ”
To zdanie z Wojny i pokoju Tołstoja. To książka licząca prawie 3 tys. stron. Jest pełen opisów. Ale wiesz co? To działa! Tołstoj przyciąga uwagę czytelnika i maluje obraz. Właśnie te szczegóły sprawiają, że ta książka jest tak wrażliwa. Praktycznie widać przed oczami pole bitwy.
Takie podejście sprawdza się również w content marketingu. Nie; nie oznacza to, że powinieneś pisać post na blogu zawierający strony 3K. Nikt by tego nie przeczytał. Nadal musisz trzymać treść prosto na sedno, ale powinieneś podać czytelnikom wszystkie potrzebne szczegóły, aby mogli w pełni zrozumieć Twoją wiadomość. I to jest jeden z najfajniejszych sekretów content marketingu.
Sprawdźmy dobry post na blogu, który udowadnia, jak skuteczne są szczegóły. Czy możesz pomyśleć o lepszym przedstawicielu „szkoły szczegółów” niż Neil Patel? Jego posty na blogu dają ci wszystko, czego potrzebujesz, zanim zaczną szczegółowo informować cię o konkretnym temacie. Jako konkretny przykład spójrzmy na ten post: Wszystko, czego Cię nauczyłem o SEO, było nie tak.
To dość długa forma wpisu na blogu. Ale Patel przyciąga i utrzymuje uwagę czytelnika, przedstawiając odpowiednie szczegóły, które potwierdzają jego rację.
Lekcja do nauczenia się? Po prostu podaj szczegóły! Zamiast mówić „ to bardzo dobry produkt ”, wyjaśnij, jak naprawdę jest wspaniały. Wykorzystaj tajniki content marketingu, dodaj praktyczne doświadczenia i podawaj szczegóły dotyczące wszystkich aspektów produktu, aby odbiorcy mogli porównać go z konkurencyjnymi ofertami, zanim podejmą decyzję.
Dzięki szczegółom nie musisz mówić o rzeczach oczywistych. Dzięki takiemu podejściu będziesz pokazywać zamiast mówić.
Użyj swoich numerów
Weźmy ponownie jako przykład Tołstoja i jego Wojnę i pokój. Poda ci liczbę osób, które zginęły w każdej bitwie. Kiedy czytasz o wojnach, jesteś po prostu świadomy brutalnej rzeczywistości, która uderzyła w tych ludzi. Tołstoj daje do zrozumienia, że to byli zwykli ludzie, tacy jak ty i ja. A kiedy mówi ci, ilu z nich straciło życie na wojnie, rzeczywistość mocno cię uderza.
Kiedy wielcy pisarze piszą swoją fikcję, wiedzą, że nie mogą przekonać czytelnika, by w coś uwierzył, chyba że uczynią ten pomysł tak wiarygodnym, jak to tylko możliwe.
Wiedzą o tym również świetni specjaliści od marketingu treści. Wystarczy spojrzeć na treść Neila Patela. Znajdziesz liczne przykłady, wartości procentowe i liczby, które dowodzą każdego punktu, który zdobywa. Jeśli nie może znaleźć odpowiedniego studium przypadku, po prostu przeprowadzi ankietę, aby uzyskać swoje liczby.
To podejście do tajemnic content marketingu działa!
Nie używaj wypełniaczy
Cień odsiedział trzy lata w więzieniu. Był wystarczająco duży i wyglądał, jakby nie zadzierał ze mną na tyle, że jego największym problemem było zabicie czasu. Utrzymywał więc formę, nauczył się sztuczek z monetami i dużo myślał o tym, jak bardzo kochał swoją żonę. ”
Tak zaczyna się „Amerykańscy bogowie” Neila Gaimana. To jedno z najskuteczniejszych wstępów we współczesnej literaturze. To świetnie, bo od tej postaci wiele się uczymy w zaledwie trzech zdaniach. Gaiman nie tracił czasu na opisanie sceny otwierającej i przedstawienie nam tła. Przechodzi od razu do sedna i od razu spotykamy jednego z głównych bohaterów opowieści.
Puste słowa psują fikcję. Czasy nadmiernego używania przymiotników już dawno minęły i nie moglibyśmy być z tego szczęśliwsi.
Nadszedł czas, aby marketerzy treści przestali tę samą lekcję. Śledź sekrety content marketingu i nie próbuj w żadnych okolicznościach przekroczyć limitu 1000 słów. Treści w dłuższej formie są świetne tylko wtedy, gdy są trafne i wciągające od pierwszego do ostatniego zdania.
Polegaj na pracy innych pisarzy
Dopóki nie plagiatujesz, nie ma nic złego w pożyczaniu cudzej pracy, aby zrobić wrażenie. Komiks Woody'ego Allena Zelig oparty jest na Metamorfozie Kafki, która służy jako intertekst. Franz Kafka był pod wrażeniem Braci Karamazow Dostojewskiego i łatwo wyczuć subtelne nawiązania w jego książkach. Albert Camus napisał całą książkę (Rebel) opartą na Braciach Karamazow.
Wielcy pisarze wzajemnie się inspirują. Nikt nie stał się wielki znikąd. Ci pisarze dużo czytali i analizowali, zanim wymyślili własne arcydzieła.
To samo można powiedzieć o sekretach content marketingu i strategiach tworzenia treści.
Musisz zrobić mnóstwo czytania i badań, zanim będziesz mógł skomponować genialny artykuł lub post na blogu. Ludzie nie chcą czytać twoich opinii. Przekonasz ich, że twój punkt widzenia ma sens tylko wtedy, gdy poprzesz go faktami.
Więc czytaj. Zrób swoje badania. Ale nie zapominaj: kiedy polegasz na pracy innych, musisz powiedzieć swoim czytelnikom, skąd pochodzą odniesienia. Bądź bardzo jasny; w przeciwnym razie ryzykujesz, że zostaniesz uznany za plagiatora.

Czy chcesz dowodu, że to działa? Wystarczy sprawdzić blog Jeffa Bullassa. Bullass jest obecnie jednym z najbardziej błyskotliwych content marketerów, więc zdecydowanie jest wart twojego czasu. Po prostu wybiorę losowy post: Poranne procedury sukcesu, które zmienią Twoje życie.
Zobaczysz? Jego opinia nie wystarcza, więc wykorzystuje tajniki content marketingu i wspiera je faktami i odniesieniami.
Napisz o czymś, co wiesz
Hesse to kolejny mistrzowski pisarz, od którego możemy się uczyć. Większość jego prac opiera się na filozofii religijnej Dalekiego Wschodu. Kiedy ludzie czytają Siddharthę, nie traktują tej książki jako lektury relaksacyjnej. Uczą się z tego.
Hesse zainwestował wiele lat swojego życia w poznanie tej filozofii. Jest wielu współczesnych pisarzy inspirowanych tymi samymi koncepcjami (Coelho i Sharma, patrzę na ciebie), ale nie zbliżają się nawet do poziomu doskonałości Hessego. To dlatego, że nie wiedzą wystarczająco dużo, więc ich praca wydaje się być powierzchowna dla prawdziwego konesera.
Oto, co Hesse powiedział o swojej podróży do Indii: „ Podziwiałem Buddę od wielu lat i od najwcześniejszej młodości czytam literaturę indyjską. Później bardziej zaznajomiłem się z Lao Tsu i innym chińskim filozofem. Moja podróż do Indii była tylko małym dodatkiem i ilustracją tych myśli i studiów. ”
Studia. To brzmi poważnie, prawda? Cóż, jeśli chcesz być najlepszym pisarzem, musisz podejść do tego poważnie. Nie ma znaczenia, czy koncentrujesz się na fikcji, czy na marketingu treści; potrzeba uczenia się pozostaje aktualna. A ta funkcja należy do tajemnic content marketingu.
Jako content marketer nie możesz specjalizować się we wszystkim. Musisz wybrać niszę. Jeśli masz już własny blog lub firmę, wiesz, o czym musisz się uczyć. Jeśli jesteś niezależnym pisarzem, możesz pomyśleć, że jest mnóstwo miejsca, aby być elastycznym, ale spójrzmy prawdzie w oczy: napiszesz najlepsze treści, gdy poruszasz tematy, które znasz.
Wybierz swoją niszę. Pracuj nad tą wiedzą. Im więcej wiesz, tym większą wartość dostarczysz swoim czytelnikom.
Konflikt jest dobry
Czy możesz wyobrazić sobie jedno arcydzieło w literaturze, które nie zawiera konfliktu? To integralny aspekt fabuły.
Chcesz przykładu? Pewnie!
Wielki Gatsby byłby dobry! Widzimy, jak Gatsby spędza życie, próbując pokazać, jak bogaty i odnoszący sukcesy. Każdy chce uczestniczyć w jego wyszukanych przyjęciach. Ale jedyna kobieta, którą chce tam zobaczyć, nie pojawia się. Kiedy się pojawia, mamy poważny konflikt: Gatsby kontra Tom Buchanan.
Czy ta książka byłaby tak wspaniała, gdyby Gatsby po prostu przyciągnął Daisy na imprezie i na tym wszystko się skończyło? Pamiętaj: historia kończy się wraz z zakończeniem konfliktu. Więc patrzylibyśmy tam na dość krótką i niezbyt imponującą książkę.
Gdy czytelnik staje w obliczu konfliktu, treść jest bardziej angażująca. To też standardowa zasada w content marketingu.
Załóżmy, że zespół marketingowy firmy zajmującej się pisaniem chce zachęcić więcej studentów do kupowania artykułów online. O czym będą rozmawiać? Konflikt; oczywiście! Wspominają, że nowoczesna edukacja jest zbyt wymagająca. Powiedzą, że profesorowie nie prowadzą studentów przez proces pisania. Z powodu braku instrukcji i zbyt dużej ilości pracy do wykonania w krótkim czasie, uczniowie wyraźnie stoją w obliczu sytuacji konfliktowej. Chcą żyć jak każdy młody człowiek, ale tkwią w projektach.
Świetny content marketingowiec wykorzysta ten konflikt, aby pokazać, jak ważna jest usługa i jak bardzo jej potrzebuje uczeń.
Masz zdjęcie, prawda? Zaintryguj czytelnika prawdziwym problemem, z którym się boryka. Następnie daj im rozwiązania.
Zrób to bez wysiłku
„Kuzynką mojego dziadka – dzięki uprzejmości mojej ciotecznej babci – u której mieszkaliśmy, była matka owej ciotki Leonii, która od śmierci męża (mojego wuja Oktawa) stopniowo odmawiała wyjazdu, najpierw Combray, potem jej dom w Combray, potem w jej sypialni, a na końcu w jej łóżku; i którzy teraz nigdy nie 'zstąpili', ale leżeli w nieskończonym stanie smutku, fizycznego wyczerpania, choroby, obsesji i praktyk religijnych”.
Bądź szczery: przeczytanie i zrozumienie tego zdania wymagało od ciebie wiele wysiłku, prawda? Właściwie to zdanie pochodzi od genialnego pisarza – Marcela Prousta. Ale jeśli będziemy całkowicie szczerzy, to będziemy musieli powiedzieć, że obecnie niewielu ludzi docenia jego pracę. Wiesz dlaczego? To po prostu za dużo.
Można powiedzieć, że włożył wiele wysiłku w każde zdanie. Wyobrażasz sobie go walczącego, próbującego dopracować formę i montaż do perfekcji.
Z drugiej strony praca Hemingwaya wydawała się znacznie łatwiejsza. Właśnie dlatego wciąż cieszy się popularnością wśród dzisiejszych czytelników.
Spraw, aby Twoje treści były łatwe do zrozumienia dla czytelników. Nie chcesz, żeby wrócili do zdania, bo zgubili cię gdzieś pośrodku. Nikt nie będzie się tym zawracał. Jak uprościć swoje treści? Najważniejszą rzeczą, którą musisz zrobić, to unikać przysłówków i języka biernego. To są winowajcy bałaganu w twoich zdaniach.
Kiedy skończysz pisać, podążaj za sekretami content marketingu i edytuj! Celuj w mniejszą liczbę słów. Jeśli na przykład właśnie napisałeś tekst składający się z 1000 słów, postaraj się wyciąć z niego co najmniej 10% (to byłoby 100%). Oczywiście myślisz, że wszystko jest ważne, ale się mylisz. Pierwsza wersja robocza zawsze staje się lepsza, gdy edytujesz niektóre rzeczy.
Wprowadź napięcie w swoim piśmie
Napięcie to uczucie oczekiwania i niepokoju, które sprawia, że czujesz. Autor daje wskazówki i wiesz, że wydarzy się coś wielkiego, ale nie wiesz dokładnie, czego się spodziewać.
To niezwykle ważny element w kryminałach i akcjach fabularnych. Jeśli chodzi na przykład o Braci Karamazow, napięcie jest tym, co sprawia, że przewracasz te strony, bez względu na to, jak długa wydaje się książka. Autor wciąga cię w historię, a ty obgryzasz paznokcie, czekając, co się wydarzy.
Suspense sprawdza się również w tworzeniu treści i jest jedną z głównych tajemnic content marketingu.
Aby osiągnąć takie poczucie oczekiwania, musisz powiedzieć swoim czytelnikom, że zamierzasz podzielić się bardzo ważną wiadomością. Możesz to zrobić w samym nagłówku, ale nie możesz zamienić tego w przynętę na klik. Kiedy coś obiecujesz, musisz dostarczyć!
Weźmy ten artykuł jako przykład: Jak Warren Buffett i Steven Spielberg wykorzystali relacje strategiczne, aby rozpocząć swoją karierę.
Artykuł od razu sprawia, że oczekujemy jakiegoś rozwiązania konfliktu, który mamy: chcemy rozpocząć karierę, ale nie mamy punktu wyjścia. Widzimy więc, jak wspomina się tych niesamowicie odnoszących sukcesy ludzi, i wyraźnie chcemy wiedzieć, co stanie się dalej. To jest zawieszenie. Twoje artykuły naprawdę mogą to wykorzystać!
Wszystko sprowadza się do jednej rzeczy – pokaż; Nie mów
Podsumowując tajniki content marketingu, oto najważniejsze rzeczy, których content marketingowcy mogą się nauczyć od pisarzy beletrystyki:
- Używaj słów akcji;
- Dodaj więcej szczegółów;
- Uwzględnij liczby;
- Nie używaj wypełniaczy;
- Cytuj innych pisarzy;
- Napisz o czymś, co wiesz;
- Wprowadzić konflikt;
- Zrób to bez wysiłku;
- Dodaj napięcie.
Nie wystarczy po prostu korzystać z narzędzi i praktyk tworzenia treści. Gdybyśmy mogli wyodrębnić jedną wspólną cechę wszystkich tych wskazówek, jest to ta: pokaż; nie mów! Nie potrzebowaliśmy Dostojewskiego, żeby nam powiedział, że ojciec Karamazow jest palantem. Pisarz pokazał to poprzez akcję bohatera.
Nie potrzebujemy Neila Patela, żeby powiedzieć, że coś działa. Pokazuje to poprzez statystyki i przykłady, które przedstawia.
Na tym polega sukces pisania i nie ma znaczenia, czy mówimy o fikcji, czy o content marketingu.
