5 leniwych błędów w pisaniu, które uwielbiają marketerzy (ale muszą przestać jak najszybciej)
Opublikowany: 2021-03-25To jest za łatwe. To zbyt kuszące.
Większość treści online wpada w pułapki leniwego pisania.
Zbędnych słów, wymuszonych przysłówków i dość godnych drzemki wyrażeń, by wprawić nawet najbardziej ambitnych czytelników w oszołomiony, pijacki odrętwienie.
Dobrą wiadomością jest to, że treści biznesowe nie muszą być wypełnione złym tekstem.
Zła wiadomość jest taka, że większość z nich jest niestety.
Nie mówimy tu tylko o czymś tak oczywistym, jak dziury w fabule w książce, ale nawet o najbardziej podstawowych elementach stylu, takich jak zdania w poście na blogu.
Oto pięć doskonałych przykładów tego, jak wygląda leniwe pisanie w większości treści biznesowych lub marketingowych, wraz z dokładnym przepisywaniem i odsysaniem jak najszybciej.

Dowiedz się, jak publikować w kilka sekund, a nie godzin
Zarejestruj się teraz, aby uzyskać wyłączny dostęp do Wordable, a także dowiedzieć się, jak przesyłać, formatować i optymalizować zawartość w ciągu kilku sekund, a nie godzin.
Spis treści
1. Nadmierne wyjaśnianie prostych pojęć za pomocą zbyt wielu słów
2. Poleganie na ogólnych, nadużywanych, pozbawionych znaczenia wyrażeniach
3. Pisanie w tym samym stylu bez względu na tematykę
4. Używać żargonu, a następnie nie podawać kontekstu, aby to wyjaśnić
5. Pisanie o nudnych tematach w nudny sposób
1. Nadmierne wyjaśnianie prostych pojęć za pomocą zbyt wielu słów
Nie myl liczby słów z jakością.
Jeśli cokolwiek
Zdesperowani konsumenci nie wytrzymają ponad 1000 słów, dopóki coś błyszczącego na TikTok lub Instagramie nie przyciągnie ich wzroku.
Ale B2B? Im więcej, tym lepiej. Im bardziej złożony temat i im bardziej frajerami słuchacze, tym więcej będą czytać i czytać i czytać i czytać.
To jest wspaniałe! Oznacza to, że możemy rozpakować trudne lub złożone tematy, nie sprowadzając wszystkiego do prostych dźwięków.
JEDNAKŻE…
Nie oznacza to również, że powinieneś nadpisywać lub stać się zbyt gadatliwym. Ponieważ wtedy szybko się odwróci, powodując, że publiczność się odbije.
Poprawka: powiedz „więcej” za pomocą „mniej”
Zwięzłość (o czym za chwilę ) polega na użyciu jak najmniejszej ilości słów, aby coś wyjaśnić.
Spójrz na wszystkie zaznaczone na żółto słowa tutaj:

Zajmijmy się najpierw tą ostatnią częścią:
- „… tworzenie treści, która służy jako lead magnet”
Kiedy możesz go po prostu skrócić do:
- „magnes ołowiu”
Nie ma potrzeby stosowania dodatkowych, niezgrabnych sformułowań. Bułka z masłem.
Następnie wróć i skup się na pierwszym (bezużytecznym) użytym wyrażeniu.
„Jeden z najlepszych sposobów…” jest tak ogólnie oklepany, że aż boli. A jednak widać to dzisiaj w wielu treściach marketingowych.
Inne ulubione, które należą do tej samej kategorii, to „jak wiesz…” lub „to nie jest tajemnica…” lub „o ile…” lub w zasadzie wszystko, co następuje po „jednym z…”
To prawda, że dodanie dodatkowych słów tu lub tam może pomóc w płynności lub ogólnej narracji.
Tak jak zaczyna się od słowa „Prawda…” w ostatnim zdaniu.
Ale ogólnie wytnij to.
Jeśli czegoś „nie trzeba mówić”, nie mów tego.
Oto ostatni przykład, który powtarza oba błędy:

Uch.
Dla tych, którzy przechowują wynik w domu, to 27 (!) słów używanych, gdy wymagane jest tylko osiem:
- „Logo jest jak skrót do brandingu”.
Masz sedno.
Skaluj produkcję treści. Kliknij tutaj, aby pobrać bezpłatnie szablony konspektu, których używamy do tworzenia ponad 350 elementów treści każdego miesiąca.
2. Poleganie na ogólnych, nadużywanych, pozbawionych znaczenia wyrażeniach
Dlaczego łatwo jest wpaść w pułapkę zbyt rozwlekłości lub „przepisania” wyjaśnień?
Ponieważ próbujesz opowiedzieć ludziom o czymś, zamiast po prostu im pokazywać.
Niematerialne koncepcje lub idee trudno opisać samymi słowami, ponieważ są one… cóż… niematerialne!
Z trudem wyczarujesz właściwe sformułowanie, ponieważ z definicji prawdopodobnie nie jest to właściwy sposób na wyjaśnienie tego.
Większość „wypełniaczy” w dzisiejszych treściach marketingowych jest temu winna.
Weźmy ten pozornie prosty przykład:
- „Tak czy inaczej, freelancing to świetny sposób na budowanie trwałych relacji sieciowych i wypromowanie swojego nazwiska”.
Hmm…
Czy to jest?
Czy ta osoba faktycznie pracowała jako freelancer? Na przykład w pełnym wymiarze godzin? Zawodowo? Na wysokim poziomie?
Bo gdyby tak było, rozpoznaliby problemy:
- Czym dokładnie są „trwałe relacje sieciowe”?
- Jak budować „trwałe relacje sieciowe”?
- Czym dokładnie jest „ujawnianie swojego imienia”?
- Jak ty to robisz?
- Jaki jest sens (lub efekt końcowy, który zapewnia freelancerowi)?
Poprawka: pokaż, nie mów
Zamiast wracać do ogólnych, nadużywanych wyrażeń, takich jak „relacje sieciowe”, pokaż czytelnikowi, co to właściwie oznacza, na przykład:
- „ sześciocyfrowy Rolodex, do którego można się zwrócić o skierowania”
Jest to konkretne („Rolodex”), skupia się na wyniku („sześciocyfrowy”), a także nawiązuje do głównej korzyści („skierowania przychodzące”).
Malujemy tutaj obraz ze słowami, aby pisanie było bardziej interesujące i użyteczne dla czytelnika, którego ostatecznym celem czytanie twoich treści jest zdobycie przychodzących skierowań, które wynikają z sześciocyfrowego Rolodex!
Oto doskonały przykład rozpakowania ogólnego modnego hasła „marża zysku” w konkretne wyjaśnienie, które czytelnikom naprawdę zainteresuje przeczytanie:

Podaj konkretne przykłady tego, o czym mówisz, w przeciwnym razie stracisz czytelnika pod koniec wprowadzenia.
3. Pisanie w tym samym stylu bez względu na tematykę
Istnieją pewne zasady dotyczące pisania w sieci.
Powinieneś pisać krótszymi zdaniami. Powinieneś używać prostszych słów. Powinieneś pisać w krótszych akapitach.
Wszystkie są prawdziwe!
A jednak zawsze są wyjątki od zasad.
Oto Załącznik A:

Ok, przestań.

Mamy tylko trzy zdania, a już zraziliśmy mniej technicznych czytelników, którzy utknęli drapiąc się po głowach, zastanawiając się:
- Co oznacza „CMS”?
- Co oznacza „dostępny” i jak to działa?
- W jaki sposób adres URL „służy jako adres internetowy” i co TO oznacza?
Zwykle pisanie w Internecie krótkimi, prostymi zdaniami to dobra rzecz. Jednak nie w tym przypadku.
Jeśli już, to pisanie tego zwięźle zaczyna przynosić odwrotny skutek. Dlatego.
Poprawka: długość i kolejność zdań dyktuje tempo (lub jak szybko ludzie czytają i konsumują)
W Internecie piszemy (przeważnie) krótkimi, prostymi zdaniami, ponieważ pomaga to ludziom szybciej przyswajać informacje.
Ludzie wykonują wiele zadań online, mając przed sobą różne okna i powiadomienia, a także wyskakujące okienka i urządzenia. Więc nie rozumieją powoli każdego słowa, jak powieść w bibliotece.
ALE…
Krótkie, proste zdania mogą zmusić ludzi do nietrafienia w sedno, jeśli nie wyjaśnisz w pełni wszystkiego, co chcesz przekazać.
W powyższym przykładzie lepiej byłoby użyć bardziej złożonych zdań, które pomogą w pełni wyjaśnić każdą koncepcję (odpowiednio CMS, dostępność i adresy internetowe) przed przejściem do następnego.
Ponieważ wszystko, co konfigurujesz po tych trzech zdaniach, najpierw będzie wymagało od czytelnika zrozumienia tych pomysłów.
Więc nie spiesz się tutaj. Pisz dłuższe zdania, używając większej liczby słów, aby zmusić czytelników do zwolnienia tempa i dotarcia do celu. Następnie, gdy już je zdobędziesz, posuwaj się do przodu z krótszymi rzeczami, aby utrzymać tempo.
4. Używać żargonu, a następnie nie podawać kontekstu, aby to wyjaśnić
Właśnie widzieliśmy żargon taki jak „CMS” w ostatnim przykładzie.
Ogólnie rzecz biorąc, żargon jest w porządku, gdy ~80% odbiorców już go rozumie. Używanie żargonu w takich przypadkach, gdy rozmawiasz z bardzo konkretnym podzbiorem, może w rzeczywistości pomóc – subtelnie zapewniając czytelnika, że jesteś jednym z nich. To nie jest twoje pierwsze rodeo.
W innych przypadkach żargon należy zwykle rozpakować i wyjaśnić, aby wszyscy byli na tej samej stronie.
Kłopot polega oczywiście na tym, że kuszące jest ogłupianie się podczas wyjaśniania. I to również może się odwrócić, stając się pretensjonalnym i mówiąc do nich, lub powodując, że ludzie przewracają oczami na Kapitana Oczywistego.
Więc oto jak chodzić po linii.
Poprawka: wyjaśnij złożone pomysły bez ogłupiania ich, używając przykładów, które czytelnik natychmiast rozpozna
Weź coś złożonego i technicznego, na przykład Internet rzeczy, i spróbuj to wyjaśnić w prosty sposób.
Zacząć robić. Poczekam.
Albo wpadniesz w jedną z dwóch pułapek:
- Wypełniasz około 500 słów, próbując wyjaśnić tę nieuchwytną koncepcję za pomocą wielu losowych ogólnych wypełniaczy, lub
- Niczego nie wyjaśniasz i masz nadzieję, że czytelnik zrozumie bez kontekstu.
Przykładem tego ostatniego może być:

Widzieć? Niezbyt pomocne.
Najlepszym sposobem na wypełnienie tego środka jest użycie wyrażeń lub przykładów, które Twoi odbiorcy natychmiast rozpoznają.
Spróbujmy więc przepisać powyższe zdanie, mając to na uwadze:
- „To jest problem z urządzeniami Internetu rzeczy (IoT), kamera Nest może pomóc złapać grasującego, ale to samo urządzenie w pokoju Twojego dziecka zamienia hakerów w podglądacze”.
Prawie każdy, kto to czyta, bez względu na twoje zaplecze techniczne, rozumie teraz kilka rzeczy:
- Wiesz, że Nest to znana firma ochroniarska
- Wiesz, że ich aparat z dzwonkiem do drzwi może pomóc uważać na włamywaczy lub piratów na werandzie, i
- Teraz wiesz, że korzystanie z tej technologii niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo, w szczególności WEWNĄTRZ domu
- Że źli aktorzy, tacy jak hakerzy, mogą go użyć do szpiegowania twoich bliskich.
Czytelnik jest więc w stanie wywnioskować skomplikowane koncepcje, takie jak szyfrowanie, nawet nie wspominając o tym ani nie wiedząc, jak to działa.
Wszystko, co musisz wiedzieć, to to, że coś niezaszyfrowanego może zaszkodzić Twoim bliskim, a to ogromny problem, z którym nie czujesz się komfortowo w hazardzie.
5. Pisanie o nudnych tematach w nudny sposób
Bądźmy ze sobą szczerzy przez chwilę:
Większość treści marketingowych jest nudna. Nie ma znaczenia przestrzeń. To nie jest super seksowne. To nie jest takie interesujące. A nasza praca każdego dnia jest jak wyciąganie królika z kapelusza.
Nasza odwieczna walka polega zatem na ciągłym znajdowaniu nowych sposobów opisywania tych samych rzeczy w kółko.
Wyzwaniem jest zrobienie tego.
Jak już zauważyłeś, łatwo jest zacząć wywoływać ogólne, pozbawione znaczenia wyrażenia.
A także kusząco łatwo jest pozwolić, aby nudne tematy pozostały nudnymi tematami z nudnymi opisami. Lubię to:

No chodź. Gdzie jest osobowość? Gdzie jest kaprys? Gdzie jest zabawa?
Poprawka: Używaj ciekawego sformułowania, stylu lub osobowości, aby nawet nudne fragmenty były interesujące do czytania.
Większość marketerów ma niesamowite osobowości.
Co sprawia, że jest to tym bardziej zagadkowe, że pozornie zamykają je, gdy przychodzi czas na przyłożenie długopisu do przysłowiowego papieru.
Zobaczmy to!
Rozwiąż tego sprytnego drania, tego nieprzyzwoitego rogacza, tego patrona świętego, tego dowcipnego błazna dworskiego. Daj nam coś, cokolwiek!
Weź coś bezbożnie nudnego, takiego jak „duża macierzysta firma hostingowa” i daj nam coś, co faktycznie wyciągnie coś ( cokolwiek !) z twojego czytelnika, na przykład:
- „Ta firma jest tylko najnowszą z długiej linii, która została pochłonięta przez ogromny konglomerat hostingowy, Endurance International Group (EIG). Albo, jak wiadomo, gdzie dobrzy gospodarze idą na śmierć”.
Nieco przesadzony?
Prawdopodobnie.
Ale na tyle nieoczekiwane, niezwykłe i interesujące, by zapadać w pamięć?
Niewątpliwie.
Wniosek: leniwe pisanie jest ogólne, nudne, nieefektywne, słabe i nie do zapomnienia. Nie pozwól swoim wpaść w te pułapki.
Wbrew powszechnej opinii pisanie długich postów marketingowych na blogu lub artykułów nie musi przypominać wyrywania zębów.
Tak, szczegóły są ważne na piśmie. Gramatyka musi być czysta. Twoja konfiguracja sceny lub wybór przysłówków lub punkty fabuły i dialogi są wiarygodne.
Ale pod koniec dnia, jeśli czytanie jest do bani , to żadna z tych rzeczy nie ma większego znaczenia.
Dobre pisanie nie zawsze oznacza, że wygrywa najlepiej zorganizowany lub punktualnie poprawny autor.
Zamiast tego częściej odnosi się do tego, jak coś ciekawego lub przyjemnego brzmi.
Czy to poruszyło czytelnika? Czy śmiali się, chichotali, czy wciągali powietrze, czy łapali oddech i cofali się?
Każdy bloger, autor i poeta opowiada o opowiadaniu historii.
Ale nie wystarczy opowiadanie historii, które warto przeczytać .
Nie popełniaj tego samego błędu.
