Poruszanie igły z SEO – skup się na linkach i treści

Opublikowany: 2020-01-30
SEO to szeroko zakrojona dyscyplina. Istnieją super techniczni SEO, content marketerzy zorientowani na SEO, sprzedaż i zasięgi SEO i wszystko pomiędzy. Biorąc pod uwagę zakres potencjalnych punktów widzenia, które może objąć specjalista ds. optymalizacji wyszukiwarek, w jaki sposób możemy zapewnić, że szukamy odpowiedniego rodzaju optymalizacji, aby poprawić rankingi naszych klientów w celu zwiększenia ruchu organicznego, potencjalnych klientów i konwersji?

Co się liczy najbardziej?

Każdego dnia na blogach pojawia się ogromna liczba artykułów dotyczących wyszukiwania – w Moz, SemRush, Search Engine Land… lista jest długa. Każda z nich oferuje niszowe podejście do działań SEO, które mogą być ważne, ale mogą nie poprawiać rankingu tak bardzo, jak by mogły, gdyby nasz czas zainwestował gdzie indziej. Więc to nasuwa pytanie. Jakie są najważniejsze zadania, które możemy podjąć dla naszych klientów i nad czym powinni mieć obsesję SEO? Czy H1 jest ważny? Czy posiadanie metadanych jest ważne? Czy szybkość strony jest ważna? A co z certyfikatami SSL? Z pewnością wszystko to w jakiś sposób wpłynie na rankingi naszych klientów. Mogą być bardzo skuteczne, jeśli zostaną wykonane prawidłowo, zwłaszcza w niszach o niższej konkurencji, w których Google często może dobrze pozycjonować stronę tylko dzięki dobrym aktualizacjom technicznym. Jednak po zakończeniu tych aktualizacji ciągłe udoskonalanie ich godzinami pracy lub optymalizacja tekstu strony „tak, jak” zgodnie z najnowszym wpisem na blogu SEO może nie dać naszym klientom impulsu, którego potrzebują, aby uzyskać pozytywny zwrot z inwestycji w ich kampanie.

Linki i treści

To może wydawać się oczywiste, ale linki i treść są głównymi czynnikami napędzającymi. Google przyznało nawet, że są to dwa z trzech (ostatni to RankBrain) najważniejsze czynniki rankingowe. I chociaż algorytm rankingu często się zmienia, z 3 szerokimi aktualizacjami rdzenia w ciągu ostatnich 12 miesięcy, linki i treści pozostają na czele sygnałów rankingowych. Z punktu widzenia Google ma to sens. Chcą łączyć użytkowników ze świetnymi treściami, które są pouczające, przydatne i odpowiadają na intencje wyszukiwania. Algorytm wykorzystuje sygnały na stronie, takie jak tekst i metadane, aby nawiązać te połączenia. Następnie wykorzystuje linki zwrotne do „crowdsource” względnej ważności tego dokumentu w porównaniu z innymi, które konkurują o te same słowa kluczowe. Wszystko inne jest równe w świecie Google, im bardziej popularny (pod względem liczby linków zwrotnych) fragment treści, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie miał wysoką pozycję w rankingu. Aby tworzyć świetne kampanie, głównym celem naszych codziennych działań SEO powinno być skupienie się na tych głównych obszarach. Dlaczego więc utknęliśmy w miejscu, martwiąc się nadmiernie o mniejsze problemy?

SEO techniczne nie jest nieważne

SEO techniczny przechodzi długą drogę do poprawy zdolności strony do rangi studni. Każda strona internetowa musi przejść audyt techniczny, aby zrozumieć aktualny stan witryny – zarówno czynniki rankingowe na stronie, jak i czynniki rankingowe poza witryną. Spojrzenie na podstawową wydajność i możliwości jej poprawy może rozwiązać wiele błędów przed rozpoczęciem kampanii. Być może istnieje 301 łańcuchów przekierowań lub problemy ze zduplikowaną treścią, które uniemożliwiają wyświetlanie strony w wynikach wyszukiwania. To są bardzo realne problemy, którymi należy się zająć. Ale lista „jednoprocentowych”, które można podjąć na wszystkich etapach kampanii SEO, może wyrosnąć na nieskończoną, obejmującą drobne aktualizacje techniczne, które usuwają ważne działania związane z tworzeniem dobrych treści i zdobywaniem linków zwrotnych. Marki mogą czerpać korzyści z wdrożenia technicznego. Duża firma B2C zajmująca się zdrowiem i dobrym samopoczuciem wprowadziła pewne zmiany na swoich stronach produktów w swojej witrynie w maju 2019 r. Ta zmiana w języku JavaScript oznaczała, że ​​Googlebot nie mógł indeksować H1 ani meta produktu, przez co strony te zostały usunięte z indeksu. Z roku na rok ruch znacznie spadł. Nie mogli nawet znaleźć się w rankingu pod względem nazw marek własnych produktów i stracili udział w rynku na rzecz konkurenta hurtowego. Audyt techniczny witryny zidentyfikował tę zmianę JavaScriptu jako przyczynę i po rozwiązaniu problemu marka zaczęła odreagowywać w lipcu . ruch-organiczny Duża firma B2C zajmująca się zdrowiem i dobrym samopoczuciem, odbicie ruchu organicznego. Po tym jednak ruch uliczny pozostał bez zmian. Podczas gdy techniczne zmiany SEO spowodowały, że strona odzyskała sprawność, ruch pozostał taki sam po przywróceniu jej do oczekiwanego poziomu. Brak strategicznego tworzenia treści i budowania linków oznaczał brak dodatkowego ruchu lub poprawę rankingu . Moc linków i treści, aby pokazać moc linków i treści, rozważ poniższy wykres ruchu od średniej wielkości hurtowego dostawcy wody butelkowanej. ruch-seo-organiczny W lutym 2019 nowo wprowadzona marka nie miała ruchu organicznego, widoczności ani rozpoznawalności marki w wyszukiwarce. Początkowo skonfigurowano treść strony docelowej, aby przedstawić główne produkty i usługi, a także podjęto sygnały na stronie, takie jak metatytuły i linki wewnętrzne. Strategia treści bloga oparta na zainteresowaniach ich potencjalnych klientów zapewniła, że ​​może ona organicznie przyciągnąć ruch i poprawić widoczność na rynku. Aby zachęcić użytkowników do linkowania z powrotem do strony internetowej, zastosowano strategię budowania linków, aby uzyskać ekspozycję marki, rozpoznawalność i autorytet domeny w miarę możliwości w ich niszy. Po przeprowadzeniu wstępnego audytu, który wykazał brak stron z treścią i sygnałów on-page, ponad 80% czasu poświęconego na kampanię poświęcono na optymalizację treści i budowanie linków, wysyłając właściwe sygnały PageRank do właściwych stron, aby wykorzystać wysiłki związane z tworzeniem treści i linków. Efekty tego są widoczne, a ruch na stronie gwałtownie rośnie w drugiej połowie roku i nadal się poprawia do 2020 r.

Skup się, skup się, skup się!

Dzięki łączeniu linków i treści, które tworzą tak potężną siłę rankingową i poprawiającą ruch, SEO może skorzystać z audytu własnych procesów wewnętrznych i zidentyfikować, na czym mogą się koncentrować, co nie generuje pozytywnego zwrotu z inwestycji dla swoich klientów. Sprowadzając SEO z powrotem do dwóch podstawowych filarów treści i linków zwrotnych, możemy skupić się na tym, co naprawdę jest ważne dla naszych klientów, co poprawia skuteczność kampanii i przynosi im więcej możliwości biznesowych. AUTOR Bio Kyle-Douglas- Profesjonalista Search Engine Optimization, bloger, konsultant ds. marketingu stron internetowych i pasjonat gier karcianych. Kyle Douglas, seryjny przedsiębiorca, działa w branży cyfrowej od ponad 7 lat, a teraz tworzy i rozwija wewnętrzne zespoły SEO dla agencji marketingu cyfrowego. Linkedin: https://www.linkedin.com/in/kyledouglas/ E-mail: [email protected]