Alexa Peters o unikalnych kątach raportowania i branży konopi indyjskich (pytania i odpowiedzi)
Opublikowany: 2019-11-06Content Crafters to seria wywiadów, w której dekonstruujemy narzędzia, wskazówki i taktyki, których używają najlepsi blogerzy, aby wykonać tak wiele pracy. odejdziesz w ciągu zaledwie kilku minut z praktycznymi daniami na wynos, które możesz wypróbować od razu. Zanurzmy się!
Alexa Peters jest niezależną pisarką i redaktorką mieszkającą w Seattle w stanie Waszyngton.
Jej praca skupia się głównie na tematyce związanej ze sztuką i kulturą, wellness oraz podróżami/turystyką. Prace Alexy ukazały się w The Seattle Times, The Washington Post, Leafly, Thrillist, Smart Girls Amy Poehler i wielu innych publikacjach.
W tym wywiadzie omówimy jej pochodzenie, wpływy i przemyślenia na temat content marketingu, a także jej zainteresowanie niszą pisania o marihuanie oraz kilka wskazówek dla przyszłych pisarzy.
Możesz ją znaleźć na Twitterze pod adresem @itsallwritebyme lub na jej stronie internetowej tutaj.

Jak zacząłeś pisać jako freelancer? Jaka jest twoja historia pochodzenia?
Zawsze czułem się powołany do pisania. Od najmłodszych lat robiłam z przyjaciółmi małe, znakowane kredkami ziny, prowadziłam kilka dzienników i zapisywałam się na wszystkie zajęcia z wyróżnieniem i AP z języka angielskiego, jakie tylko mogłam. Tak więc, kiedy dotarłem na uniwersytet, nie było dla nikogo zaskoczeniem, że ogłosiłem mój kierunek kreatywnego pisania i nigdy go nie zmieniłem.
Ukończyłem magna cum laude z tytułem licencjata kreatywnego pisania w 2014 roku, ale kiedy byłem jeszcze na Western Washington University, stworzyłem prostą stronę internetową dla siebie jako pisarza i zacząłem prezentować każdy magazyn, jaki można sobie wyobrazić.
Dopiero zaczynałem rzucać dużą ilością spaghetti w ścianę z nadzieją, że się przyklei. Smart Girls Amy Poehler i poprosiła mnie o napisanie felietonu o muzykach i artystkach, które mnie zainspirowały. Od tego momentu nauczyłem się raportowania, czytając innych i doskonaląc swoje umiejętności przeprowadzania wywiadów i pisania metodą prób i błędów.

To było osiem lat temu. Od tego czasu publikowałem artykuły w Seattle Magazine, No Depression, Leafly, Paste Magazine, Thrillist, The Seattle Times i The Washington Post, a także w wielu innych wysokiej jakości publikacjach drukowanych i internetowych.
Zróżnicowałem swój biznes pisarski i zacząłem omawiać tematy związane z konopiami indyjskimi, podróżami / turystyką i stylem życia, a także sztuką. Zacząłem pracować jako freelancer na pełny etat i płacę rachunki!
Jeśli chodzi o marketing treści — kilka lat po studiach zwróciłem uwagę na niewielką, ale znakomitą firmę zajmującą się reklamą muzyczną w Shoreline w stanie Waszyngton, o nazwie Hearth PR i zaproponowano mi tam występ jako publicysta w niepełnym wymiarze godzin. Podjąłem tę pracę, aby uzupełnić pisanie dziennikarskie i odkryłem, że w świecie marketingu można się wiele nauczyć.
Chociaż nadal wolę pozostać po stronie dziennikarskiej, to doświadczenie przygotowało mnie do świetnych koncertów content marketingowych z Visit Seattle, Seattle Magazine i niektórymi indywidualnymi artystami i muzykami.
I pomimo jęków wielu dziennikarzy starej szkoły, którzy uważają, że okrakiem na świat PR i dziennikarstwo jest nieetyczne, odkryłem, że biegłość w obu rodzajach pisania jest atutem – pod warunkiem, że jestem przejrzysty w kwestii mojej roli dla czytelnik.
Czy jest coś szczególnego w Twoim pochodzeniu, osobowości lub zestawie umiejętności, co czyni Cię świetnym content marketingowcem/pisarzem?
Mój tata jest zawodowym muzykiem jazzowym i samodzielnym nauczycielem muzyki. To było kluczowe dla mojego rozwoju jako przedsiębiorcy piszącego, ponieważ pokazało mi, że mogę wyjść na własną rękę i rozwijać się, że zarabianie na życie z mojej sztuki jest możliwe i że jeśli będziesz nad czymś pracował, to się opłaci.

Poza tym bycie przez cały czas wśród ludzi muzyki i sztuki było naprawdę inspirujące i pozytywne. To zdecydowanie sprawiło, że chciałem zajmować się dziennikarstwem o sztuce i kulturze, a także nauczyło doceniać piękno.
Dodatkowo jestem empatą. To sprawia, że jestem bardzo intuicyjny, jeśli chodzi o nastroje i uczucia rozmówców, co może pomóc mi być bardziej efektywnym ankieterem. Pomaga mi też postawić się w sytuacji potencjalnego czytelnika i spojrzeć na treści z wielu różnych perspektyw.
Jak wybrałeś swoją niszę? Co zainteresowało Cię pisaniem o konopiach/ przemyśle konopnym ?
Rozmawiałem o historii muzyki i grałem z tatą na pianinie jazzowym, odkąd byłem małym dzieckiem. Kiedy więc pomyślałem o pisaniu, zacząłem od tego, co znam i kocham najbardziej – od muzyki.
W związku z tym zaczęłam pisać profile artystek, które kochałam do Smart Girls Amy Poehler, potem zaczęłam robić kilka jazzowych podsumowań dla Paste Magazine i relacjonować muzykę country i Americana dla Fretboard Journal i No Depression Stamtąd zajęłam się innymi formami sztuki które mnie zainteresowały, jak komedia i teatr, i zaciekawiło mnie komentowanie trendów i wzorców kulturowych, które widziałem w sztuce.
W 2017 roku podjąłem pracę w Seattle Times jako nowy asystent w dziale fabularnym, gdzie prowadziłem kalendarz wydarzeń życia nocnego i pisałem o muzyce do 2018 roku. Nadal dużo piszę o sztuce i kulturze w całym kraju, a w Seattle gdzie ja mieszkam.
Jeśli chodzi o pisanie o marihuanie – zielony pośpiech jakby spadł mi na kolana.

W 2016 roku jadłem lunch z utalentowaną niezależną pisarką, Claire Dederer, kiedy opowiedziała mi o stronie informacyjnej o konopiach indyjskich Leafly i zachęciła mnie do ich prezentacji. W tym czasie Leafly szukała pisarzy, a jej mąż, uznany dziennikarz środowiskowy, Bruce Barcott, był tam redaktorem. W końcu wpadł na pomysł, który miałem na temat bluegrass i marihuany, co doprowadziło do świetnej pracy z Leafly, za którą jestem naprawdę wdzięczny — Bruce jest jednym z moich ulubionych redaktorów, z którymi współpracuję.

Na początku 2019 r. redaktor CannabisMD zobaczył część pracy, którą wykonałem z Leafly i poprosił mnie, abym dołączył do nich wkrótce jako pisarz personelu. To tak ekscytujący moment dla branży konopi indyjskich, więc jest to absolutna przyjemność, aby opowiedzieć o tym, co dzieje się teraz w kosmosie.
Jak myślisz, jak ważne jest dla niezależnych pisarzy wybór niszy? Jak pomogło ci to w twojej karierze?
Myślę, że posiadanie niszy jest naprawdę ważne, zwłaszcza jeśli chcesz tworzyć treści w pełnym wymiarze godzin.
Posiadanie niszy lub „beat”, jak mówią w newsroomach, pozwala naprawdę zagłębić się w temat i stać się ekspertem. To sprawia, że stajesz się bardziej rynkowy jako pisarz i, co ważniejsze, pomaga opinii publicznej głębiej zaangażować się w dany temat za pośrednictwem Ciebie.
To powiedziawszy, posiadanie niszy nie oznacza, że nie możesz być elastyczny i pisać o innych rzeczach, które Cię interesują – to też jest dobre. Ale skupienie się na kilku przedmiotach sprawia, że wyglądasz poważniej i profesjonalnie, jak sądzę, i naprawdę satysfakcjonujące może być rozwijanie wiedzy na dany temat i tworzenie społeczności wokół swojej niszy z publicystami, źródłami i innymi pisarzami.
Jak stworzyć treść, która wyróżnia się w zatłoczonej przestrzeni? Jak wygląda wyróżniająca się, niezwykła treść?
Kąt, który wybierasz, jest wszystkim, zwłaszcza jeśli jesteś w zatłoczonej przestrzeni.
Jeśli na przykład wszyscy piszą o finansowym spadku ceł Trumpa, może być coś świeżego do powiedzenia z punktu widzenia interesu środowiskowego lub ludzkiego.
Myślę, że wyróżniające się treści zaczynają się od zupełnie nowego punktu widzenia, a kończą się dokładnymi badaniami, drobiazgowym sprawdzaniem faktów i pomysłowym pisaniem. Niektóre z najlepszych rad, jakie kiedykolwiek otrzymałem, dotyczące znajdowania wyjątkowych kątów, pochodziły z przemówienia wygłoszonego przez genialnego dziennikarza, laureata Pulitzera, Jacqui Banaszyńskiego, który redaguje Nieman Storyboard. Gorąco polecam ten zasób!
I wskazówka, której trudno było mi się nauczyć: głębia twoich badań może sprawić, że twój artykuł się wyróżni. Mam zły nawyk przyspieszania procesu badawczego, więc kiedy czuję, że zebrałem wystarczająco dużo, by zacząć pisać, rzucam sobie wyzwanie, by przynajmniej przez kolejne piętnaście minut kopać wokół mojego tematu. Zdecydowanie wzbogaca utwór.
Jaki jest irytujący trend w content marketingu, który chciałbyś odejść?
Przedruk informacji prasowych. Niewielu je czytało, więc po co się męczyć? Lepiej jest albo poprosić pisarza o napisanie narracji na ten temat, albo całkowicie go pominąć.
I odwrotnie, jaka jest niedoceniana taktyka lub coś, co uważasz za skuteczne, a mało kto jeszcze robi?
Zarabianie na SEO. Myślę, że każdy newsroom lub publikacja powinna mieć specjalistę SEO – a wielu nie.
Jak utrzymujesz dobre umiejętności i kontynuujesz naukę? Jaki jest Twój proces ciągłego doskonalenia w zakresie pisania, marketingu treści, SEO lub innych tematów cyfrowych?
Utrzymuję dobre umiejętności, czytając tak szeroko i konsekwentnie, jak tylko mogę, i tworząc społeczność z innymi pisarzami, takimi jak ja.
Nie możesz wiedzieć, jakie tematy lub punkty widzenia są popularne wśród czytelników, ani jakie strategie content marketingowe naprawdę docierają do konsumentów, chyba że masz pojęcie o tym, jak wygląda krajobraz mediów. Są to informacje, które czerpiesz z czytania i dzielenia się doświadczeniami z innymi znajomymi pisarzami. Jest to teraz ważniejsze niż kiedykolwiek, ponieważ sytuacja w branży medialnej zmienia się bardzo szybko.
Na przykład tylko w ciągu ostatnich 6 miesięcy dwa alternatywne tygodniki Seattle zniknęły, a istniejąca wcześniej publikacja rozszerzyła zakres jego zasięgu. My, pisarze, musimy być gotowi dostosować się do tych zmian i wspierać się nawzajem za ich pośrednictwem.
Ponadto w dyskusjach z innymi pisarzami w tej dziedzinie możesz dowiedzieć się, gdzie musisz poprawić swoje pisanie – co jest bezcenne. Co najmniej dwa razy w miesiącu zabieram innych pisarzy i twórców treści na kawę.
Jaka lekcja z Twojej edukacji w języku angielskim pozostaje w Twojej dzisiejszej karierze i pozostaje użyteczna?
„Pokaż, nie mów”. Innymi słowy, nie mów ludziom, że czajnik cię spalił. Opisz, że masz pokrytą pęcherzami dłoń, dotyk ciepła, zapach przypieczonego mięsa. Użyj zmysłów. Odkryłem, że jest to klucz do potężnego pisania.
Jaka jest twoja rada dla ambitnego juniora zajmującego się marketingiem treści, który chce rozwijać swoją karierę?
Przede wszystkim, kiedy nie masz pojęcia, dokąd idziesz lub jeśli idziesz – idź dalej. Często mówię sfrustrowanym nowym dziennikarzom i twórcom treści, że nie powinni oczekiwać ścieżki, którą należy podążać, ponieważ już jej nie ma. Jak mówimy, w obliczu internetu kształtuje się nowy przemysł medialny. Więc wyjmij swoją maczetę i zacznij wycinać pnącza w dżungli dla siebie.
Pojawi się nowa ścieżka, po prostu idź dalej.
Dobrym sposobem na kontynuowanie jest próba przedstawienia wszystkich zmian i zgiełku jako pozytywnych — ponieważ jest to tak frustrujące, jak to tylko możliwe, ale daje szansę. To ekscytujący czas na obecność w mediach, ponieważ wszyscy uczymy się, jak lepiej wykorzystywać nowe narzędzia technologiczne.
Zachowaj czujność i szukaj sposobów na innowacje. Zabierz innych pisarzy na kawę i posłuchaj ich historii o przetrwaniu. Jak oni to zrobili? Jak oni to robią? Przekonałem się, że tworzenie więzi ponad niepewnością może być źródłem inspiracji i wspólnoty.
Gdybyś nie zajmował się content marketingiem, co byś robił?
Byłbym doradcą. Podoba mi się pomysł pomagania ludziom w pokonywaniu bólu, aby znaleźć spokój i jestem wielkim orędownikiem zdrowia psychicznego i dbania o siebie.
Zaoszczędziłem 2 godziny, przesyłając ten wywiad z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable. Spróbuj sam tutaj.
