Jak złamałem 6-miesięczny plateau SEO (wykres osi czasu)

Opublikowany: 2019-03-19
Krajobraz płaskowyżu Vale do Capao z Morro do Pai Inacio, Chapada Diamantina, Bahia, Brazylia

Ekspert SEO mówi do klienta: „Mam dobre i złe wieści”.

Nieco zaniepokojony klient odpowiada „najpierw przekaż mi złe wieści”.

Ekspert SEO: „ruch w Twojej witrynie nie wzrósł od 6 miesięcy”.

Klient: „To jest do bani. Jaka jest dobra wiadomość?”

Ekspert SEO: „Twój ruch nie spadł”.

Częste są płaskowyże ruchu związanego z wyszukiwaniem.

Chociaż wszyscy kochalibyśmy wzrost ruchu na kije hokejowe każdego miesiąca, to na dłuższą metę nie działa to w ten sposób.

Płaskowyże mogą być frustrujące. Dodajesz nowe treści i pracujesz nad witryną dzień po dniu, ale ruch nie drga.

Plusem jest to, że ruch nie spada. Srebrna podszewka, prawda?

Od początku lipca 2018 do końca grudnia 2018 miałam stabilizację ruchu SEO. Przez cały ten czas opublikowałem wiele nowych treści. Powód dyktowałby, że dodając nowe treści, ruch będzie rósł. A przynajmniej tak myślałem, ale nie drgnął.

Na szczęście trzymałem się tego. Miałem już wcześniej plateau.

W styczniu 2019 r. przełamałem plateau i od tego czasu osiągnąłem kilka rekordowych poziomów wyszukiwania. Trajektoria w górę trwa, ale jestem pewien, że w tym roku znów wpadnę na płaskowyż.

Spis treści

  • Oto, co zrobiłem przed przerwaniem plateau ruchu wyszukiwania
  • Kalendarium głównych wydarzeń
    • 1. Kontynuacja publikowania nowych treści
    • 2. Rozpoczął ulepszanie/aktualizowanie starszych treści
    • 3. Zaostrzona struktura witryny
    • 4. Zatrudnił nową agencję contentową
    • 5. Przeniesiono witrynę mobilną do Progressive Web App (PWA)
    • 6. Większe przychody z reklam
    • 7. Porzuciłem trochę cienkiej zawartości
    • 8. Odnowiłem moje wysiłki w mediach społecznościowych
  • Oto czego nie zrobiłem
    • 1. Zbudowane linki
    • 2. Przestałem pracować na stronie
    • 3. Wdrożone aktualizacje automatyczne
    • 4. Zmieniony hosting (lub coś tak drastycznego)
    • 5. Zatrudniłem drogiego SEO
    • 6. Sprzedaj witrynę
    • 7. Drastycznie zmieniona strategia
  • Co właściwie złamało płaskowyż?
  • Co to oznacza dla Ciebie?

Oto, co zrobiłem przed przerwaniem plateau ruchu wyszukiwania

Proszę pamiętać, że nie sugeruję związku przyczynowego między wszystkim, co zrobiłem lub czego nie zrobiłem. W najlepszym razie jest to korelacja. Mówię tylko, co zrobiłem przed złamaniem płaskowyżu, ale nie mówię, że to dowód, że spowodowało złamanie płaskowyżu lub wzrost ruchu.

Kalendarium głównych wydarzeń

Zrzut ekranu Analytics przedstawiający oś czasu wydarzeń przed przełamaniem plateau SEO
Kliknij, aby powiększyć

1. Kontynuacja publikowania nowych treści

Nie przestałem publikować nowych treści, dopóki ogólny ruch nie rósł. Utrzymałem zwykłą objętość treści. Głowa w dół, nos do kamienia szlifierskiego.

Mam o wiele więcej słów kluczowych w niszy, więc nie było powodu, aby przestać.

2. Rozpoczął ulepszanie/aktualizowanie starszych treści

Wskoczyłem na ulepszanie i aktualizowanie starszego modu treści w 2018 roku. Przeczytałem zbyt wiele przekonujących studiów przypadków, a koledzy pokazali mi swoje wyniki, aby zignorować ten proces w przypadku uznanych witryn. Co więcej, to nic nie gra. Zdaje mój test wąchania. To dla mnie sensowne, że Google ceni aktualizacje treści.

Wciąż aktualizuję stare treści każdego dnia. Kiedyś nienawidziłem tego pomysłu, ale teraz cieszę się nim, biorąc pod uwagę pewne korzyści, które mi się podobały. Aktualizowanie i ulepszanie jest teraz podstawową częścią mojego cotygodniowego przepływu pracy.

3. Zaostrzona struktura witryny

Włożyłem dużo wysiłku w zaostrzenie struktury mojej strony. Stworzyłem (i nadal tworzę) strony kategorii niestandardowych. Te strony tworzą centra lub sekcje, w których wszystkie powiązane treści są ze sobą połączone. Ułatwiam odwiedzającym i crawlbotowi Google przeskakiwanie przez tysiące postów w mojej witrynie.

To była wielka praca i wymagała dużo planowania. Robię to teraz na dwóch innych dość dużych witrynach.

4. Zatrudnił nową agencję contentową

W grudniu 2018 roku zatrudniłem tę agencję contentową z dwóch powodów. Po pierwsze, wyniki z małego zamówienia były bardzo dobre. Po drugie, oprócz pisania treści, przesyłają ją do WordPressa, formatują i pobierają zdjęcia. Usługa backendu WordPress to ogromna korzyść, która pozwala mi zaoszczędzić wiele godzin pracy. Korzystam z tej usługi treści do dziś.

Wątpię, aby zatrudnienie tej nowej usługi spowodowało przełamanie plateau, ale muszę powiedzieć, że jakość jest bardzo dobra, co mam nadzieję pomoże w przyszłych rankingach.

5. Przeniesiono witrynę mobilną do Progressive Web App (PWA)

Właściwie przełączyłem się na PWA przed rozpoczęciem plateau. Kiedy przerzuciłem się na PWA, organiczny ruch w wyszukiwarkach skoczył w górę i ładnie rósł przez kilka miesięcy. Potem uderzył płaskowyż, co było dziwne. Niemniej jednak zwiększone metryki witryny, lepsze wrażenia użytkownika mobilnego i początkowy wzrost SEO były wystarczającym powodem, aby pozostać przy PWA.

6. Większe przychody z reklam

Podczas okresu plateau dodałem więcej miejsc docelowych premium do mojej sieci reklamowej nagłówka licytacji numer jeden. To ładnie zwiększyło łączne przychody z reklam. To nie był pierwszy raz, kiedy korzystaliśmy z sieci reklamowej. Używałem ich kilka lat wcześniej, ale przestałem z powodu ograniczeń technologicznych. Kiedy wznowiłem pracę podczas plateau ruchu 2018, sieć reklamowa znacznie ulepszyła technologię, która przyniosła doskonałe wyniki.

7. Porzuciłem trochę cienkiej zawartości

Miałem w witrynie trochę kiepskiej zawartości, która nie przyciągnęła ruchu i nic nie zarobiłam. Usunąłem go lub połączyłem z lepiej działającą zawartością. To nie było mnóstwo treści; prawdopodobnie około 50 postów. Wiele z nich było eksperymentalnych, które nie działały, więc albo je porzuciłem, albo połączyłem z treściami, które dobrze sobie radzą.

8. Odnowiłem moje wysiłki w mediach społecznościowych

Naprawdę nie sądzę, żeby miało to coś wspólnego z przełamaniem płaskowyżu, ale wznowiłem wysiłki w mediach społecznościowych. Zasubskrybowałem MeetEdgar i zacząłem codziennie publikować posty na FB i Twitterze. Załadowałem Tailwind na Pinterest i Instagram. Wyczyściłem moje konto Flipboard i również tam zacząłem publikować.

Ruch w mediach społecznościowych nie wzrósł (trochę na Pintereście) i naprawdę nie sądzę, żeby to miało wpływ na SEO… ale tak właśnie zrobiłem, więc Ci o tym opowiadam.

Oto czego nie zrobiłem

1. Zbudowane linki

Nie będę kłamać. Tworzenie linków zawsze jest kuszące, ponieważ wzrost ruchu może być błyskawiczny. Jeśli zrobisz to bez łapania Google, działają. Jednak oparłem się pokusie i skupiłem się tylko na optymalizacji na miejscu.

Postanawiam nie budować linków, ponieważ jest to ryzykowna praktyka. Wiem, że wielu blogerów robi to od lat bez problemu. Może mam paranoję, ale jestem ofiarą pierwszej aktualizacji Google, która miała na celu budowanie linków (Penguin 1 w kwietniu 2012). Lepiej dmuchać na zimne.

2. Przestałem pracować na stronie

Nie myślałem o spowolnieniu lub zatrzymaniu mojej inwestycji czasu i pieniędzy w stronę podczas płaskowyżu. W rzeczywistości płaskowyż zmotywował mnie do ulepszenia strony poprzez aktualizację starszych treści i poprawę architektury/struktury strony.

3. Wdrożone aktualizacje automatyczne

Tylko SEO wymyśliłoby to. Gdy tylko rozejdzie się, że aktualizacja daty treści jest dobra dla SEO, programiści tworzą i wypuszczają wtyczki, które automatycznie aktualizują datę w postach. Nic z tego nie robię. Aktualizuję datę postu tylko wtedy, gdy treść została znacząco zaktualizowana. W rzeczywistości często robię drobne aktualizacje i nie zmieniam daty.

4. Zmieniony hosting (lub coś tak drastycznego)

Przez lata zmieniałem hosting kilka razy, zwykle ze względu na wydajność witryny. Migracja kilku witryn do nowego hostingu to ciężka praca. 1,5 roku temu przeniosłem się do Kinsta z WPEngine. To była dla mnie bardzo dobra decyzja. Wydajność moich witryn nigdy nie była lepsza. Nigdy nie rozważałem zmiany hostingu, ponieważ byłem na płaskowyżu.

5. Zatrudniłem drogiego SEO

Stagnacja ruchu lub utrata ruchu są frustrujące. W przeszłości zatrudniałem drogich SEO, ale to nigdy nie pomogło. Nie mówię, że SEO nie może być pomocny; mogą, ale jeśli nie byłam przygotowana na duże pieniądze, SEO nie mógł nic zrobić.

Myślę jednak, że jeśli masz ogromny budżet, taki jak 10 000 do 20 000 USD miesięcznie, wynajęcie najwyższej klasy narzędzia SEO może pomóc każdej stronie poprawić się w rankingu, zakładając, że agencja SEO naprawdę zna swoje SEO na stronie i poza nią.

6. Sprzedaj witrynę

Nie sądzę, żeby sprzedawanie strony na płaskowyżu to straszny pomysł, zwłaszcza jeśli temat jest wyczerpany. To lepsze niż sprzedaż zniszczonej strony (eufemizm oznaczający stronę płonącą). Miałem ludzi zainteresowanych kupnem. Nie byłem gotów go sprzedać. Nie skończyłem budować strony; jest o wiele więcej do dodania i ulepszenia. Jestem osobą optymistyczną i byłam przekonana, że ​​strona pewnego dnia znów się rozrośnie.

7. Drastycznie zmieniona strategia

Wprowadzając ulepszenia witryny, nie zmieniałem strategii. Byłem przekonany, że to, co robię, w pewnym momencie ponownie pobudzi wzrost. Trzymałem się planu.

Ten plan, który śledzę dzisiaj, polega na publikowaniu dużej ilości treści skierowanych do słów kluczowych o dłuższym ogonie i niskiej konkurencji. Jest to strategia, której uczę na moim kursie (z kilkoma sposobami badania i znajdowania tych słów kluczowych). To długoterminowa strategia, która dobrze mi służyła od kilku lat.

Nie oznacza to, że nigdy nie powinieneś zmieniać swojej strategii. Czasami płaskowyż lub utrata ruchu to znak, że coś trzeba zmienić. Zmieniłem strukturę niektórych treści, które nie radziły sobie tak dobrze, jak się spodziewałem, ale jest to poprawa treści, a nie strategiczna zmiana.

Co właściwie złamało płaskowyż?

To tylko zgadywanie.

Myślę, że było to połączenie ciągłego dodawania przyzwoitych treści, aktualizowania starych treści i ulepszania architektury witryny PLUS corocznego styczniowego wstrząsu.

Z biegiem lat zauważyłem, że witryny często cieszą się wzrostem ruchu i odnowieniem trajektorii wzrostu w styczniu. Nie mówię też o przywróceniu ruchu z grudniowego zastoju. Mówię o przywróceniu grudniowego zastoju i jeszcze trochę.

Co to oznacza dla Ciebie?

Wydaje mi się, że następujące są dobre dla dużych witryn niszowych:

  • Konfigurowanie ścisłej architektury witryny
  • Aktualizowanie i ulepszanie treści, aby była jak najlepsza
  • Kontynuuj dodawanie treści, jeśli masz trafniejsze słowa kluczowe do kierowania.

Jeśli chodzi o media społecznościowe, nie wiem, jak bardzo jest to pomocne dla SEO. Publikuję w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Pintereście, ponieważ generuje to ruch, ale czy publikowanie na FB dla małego strumienia ruchu pomaga? Kto wie?

Wierzę, że kupowanie przyzwoitej ilości ruchu na Facebooku do treści może pomóc SEO ze względu na ogromną ekspozycję, jaką uzyskuje. Ale zwykle nie jest to możliwe w przypadku witryn niszowych.