Optymalizacja treści: rzeczy, które nie są ciągami

Opublikowany: 2021-10-08

Rzeczy-Stringi - LinkedIn

Cztery filary SEO

Jeśli oglądałeś któryś z moich filmów lub seminariów internetowych, słyszałeś, jak mówię o czterech filarach SEO, które powinny być częścią strategii SEO każdej witryny: dostępność botów, trafność, autorytet i jakość. W tym artykule chciałbym pogłębić drugi filar – znaczenie. Czy treść Twojej strony jest uważana za trafną dla zapytania wyszukiwania zarówno dla wyszukiwarki, jak i osoby wyszukującej?

Wszystkie wyszukiwania wykonywane przez użytkowników zaczynają się od zapytania lub wyszukiwania „ciągu” – słów, które wpisujesz w pasku wyszukiwania. Gdy wpiszesz te słowa w pasku wyszukiwania, Google oceni wszystkie strony, które ma w swoim indeksie, aby określić, czy pasują one do zapytania wprowadzonego przez wyszukiwarkę. Google zaprezentuje Ci wynikowe strony w SERP (Strona wyników wyszukiwania).

Ale jak dokładnie Google i inne wyszukiwarki określają, co jest, a co nie jest istotne? Wszystko zaczyna się od treści – głównie kopii – na Twojej stronie internetowej.

Zrzut ekranu 14.12.2020 o godz. 2.46.23 Jeśli podejdziesz do tego procesu pod tym kątem, zaczniesz lepiej rozumieć wypowiedź Googlersów: „po prostu twórz świetne treści”. NIE chodzi o próby pisania dla wyszukiwarek. Chodzi o pisanie dla użytkowników, ale z myślą o wyszukiwarkach. Chodzi o to, aby Twoje treści miały większą głębię i szerokość tematyczną – bez względu na to, kto je czyta.

Trafność – co oznacza „roślina”?

Zilustruję to przykładem. Jeśli powiem słowo „roślina”, co mam na myśli? To słowo ma wiele różnych znaczeń. Czy mówię o ogrodnictwie? Roślina doniczkowa, drzewo, krzew lub chwast w moim ogrodzie – a może to czasownik i mam na myśli akt sadzenia jednej z tych rzeczy? Może mam na myśli fabrykę. Być może mówię o szpiegu w organizacji. Po prostu nie wiesz bez odpowiedniego kontekstu.

Teraz, biorąc ten sam przykład, wypowiadam słowo „zakład”, po którym następują słowa „Detroit Michigan” i „Ford Motor Company”. Od razu rozumiesz, że mam na myśli fabrykę. W szczególności wiesz, że mam na myśli fabrykę samochodów. Czemu? Prosty. Użyłem innych odpowiednich słów. Te słowa nadawały szerszy kontekst pierwszemu słowu lub w naszym przypadku wyszukiwanemu ciągowi.

W „starych czasach SEO” trzeba było po prostu umieszczać docelowe słowo kluczowe na stronie tyle razy, ile to było możliwe. Ktokolwiek zdoła najwięcej wepchnąć słowa kluczowego na stronę, bez wywoływania automatycznej lub ręcznej kary, wygrywa – tj. zajmuje pozycję na górze strony nr 1 w Google.

Przykład: adwokat, adwokat, adwokat, adwokat

Z biegiem lat sprawy stały się nieco bardziej wyrafinowane. Nie można po prostu wielokrotnie używać tego samego słowa kluczowego – Google mądrze podszedł do tej sztuczki. Trzeba było uwzględnić odmiany słowa kluczowego: liczbę pojedynczą, mnogą oraz frazy zawierające słowo kluczowe. Jeśli naprawdę chciałeś być sprytny, możesz podać synonim lub dwa.

Przykład: adwokat, adwokaci, adwokat w Nowym Jorku, prawnik

Zrzut ekranu 14.12.2020 o godz. 2.50.17

Więcej treści często oznacza lepsze rankingi organiczne

Wielu z nas widziało wykresy korelacji rankingowej. Badania te pokazują, jak mniej lub bardziej określony czynnik koreluje z wyższymi rankingami. SEMRush ma świetne badanie korelacji, które produkuje prawie każdego roku. Ponadto w corocznym badaniu zawsze pokazuje się, że więcej treści silnie koreluje z wyższymi rankingami.

Doprowadziło to do tego, że ludzie tworzą „mega-strony”. Myśląc, że jeśli po prostu umieszczą więcej treści na stronie, będzie to magicznie lepsze w rankingu. Firmy wydały niezliczone dolary, aby po prostu „umieścić więcej treści na stronie”. Sugeruję, że Google stało się znacznie bardziej wyrafinowane niż zwykłe liczenie słów na stronie. Jeśli zagłębimy się w te strony o dużej zawartości treści, podejrzewam, że powodem ich rankingu jest to, że zazwyczaj zawierają (świadomie lub nieświadomie) ważny kontekst na stronie – większą głębię i szerokość tematyczną.

Dobrą wiadomością, którą chcę ci powiedzieć, jest to, że najczęściej NIE MUSISZ pisać stron zawierających ponad tysiąc słów. Większość istniejących stron mogłaby bardzo dobrze pozycjonować się, gdyby po prostu miała głębokość i szerokość, jakiej Google oczekuje dla danego tematu.

Zrzut ekranu 14.12.2020 r. o godz. 2.51.56

Pomagamy Google zrozumieć Twój kontekst

Optymalizując treść, grupuję słowa pomocnicze, których potrzebuję, w jeden z trzech segmentów:

  1. Dopasuj słowa – jak sugeruje nazwa grupy, wszystkie te słowa są synonimami lub skrótami słowa docelowego. Zasadniczo oznaczają to samo (tj. dopasowanie) co główne słowo kluczowe i mogą być używane zamiennie. Znalezienie tego, co Google uważa za dopasowanie, jest proste. Podczas wyszukiwania docelowego słowa kluczowego zobaczysz, że Google umieszcza te słowa pogrubioną czcionką na stronie wyników wyszukiwania (SERP). W naszym przykładzie zobaczymy, że Google wyróżnia „Fabryka samochodów”, „Produkcja samochodów” i „Fabryka samochodów”, a także inne.
  2. Powiązane słowa – podczas gdy pierwsze wiadro zawiera wymienne słowa, ta grupa zaczyna nadawać większe znaczenie intencji. Te frazy czasami zawierają synonimy, ale nie zawsze. Można je znaleźć w sekcjach Podobne wyszukiwania, Autouzupełnianie i Ludzie też pytają. Ta grupa powie Ci, co pisać. Czego poszukujący próbują się nauczyć lub odkryć. W naszym przykładzie znajdziesz „Linię montażową”, „Zakłady motoryzacyjne w pobliżu”, a nawet „Zamknięcia zakładów motoryzacyjnych”.
  3. Współwystępujące słowa – Wreszcie są to słowa, jeśli są używane samodzielnie, nie byłyby bardziej pomocne niż pojedyncze słowo kluczowe, ale te terminy są tym, co według Google powinno naturalnie pojawiać się w rozmowie na ten temat. Można je znaleźć za pomocą narzędzi takich jak kalkulatory LSI i osobiście lubię używać własnego narzędzia Google NLP (przetwarzanie języka naturalnego). W naszym przykładzie otrzymasz terminy takie jak „Ford Motor Company” i „Detroit, Michigan”. Tylko te dwa wyrażenia mówią dokładnie, do czego mam na myśli, i nie musiałem nawet używać żadnych synonimów ani pokrewnych terminów – tak potężne mogą być te słowa dla Google.

Odkryłem, że jest to klucz do tworzenia bardzo trafnych treści. To nie tylko upychanie słowa kluczowego na Twojej stronie. Musisz uwzględnić synonimy, powiązane frazy, a teraz także współwystępujące słowa. Jednak zawsze pamiętaj: NIE chodzi o pisanie dla wyszukiwarek. Chodzi o pisanie dla użytkowników, ale z myślą o wyszukiwarkach. Chodzi o to, aby Twoje treści miały większą głębię i szerokość tematyczną – bez względu na to, kto je czyta.

Podjąć działanie

Oto jesteśmy na końcu artykułu. Być może czegoś się nauczyłeś, ale co ważniejsze, czy wykorzystasz to, czego się nauczyłeś? Teraz rozumiesz, co Google prawdopodobnie ma na myśli, gdy mówi „Struny, a nie rzeczy” i „Napisz świetne treści”. Wykorzystaj tę wiedzę i zastosuj ją już dziś. Istnieje wiele miejsc, w których możesz skorzystać z tej nowej strategii optymalizacji treści: posty na blogu, strony produktów, strona docelowa usług, strony kategorii, a nawet informacje prasowe. Proponuję skorzystać z następującego schematu, aby zorganizować proces:

  1. Podziel swoje treści na grupy według priorytetu.
  2. Utwórz listę spisu stron dla każdej grupy.
  3. Określ docelowe słowa kluczowe dla każdej strony.
  4. Zbadaj „inne słowa” dla każdego, o czym mówiliśmy.
  5. Dostosuj kopię strony i zoptymalizuj zgodnie z potrzebami.
  6. Powtarzaj, aż będziesz kompletny.

Oczywiście nie jest to szybki i łatwy projekt, ale niewiele rzeczy, które warto zrobić, jest szybkich i łatwych. Celem nie jest posiadanie idealnie zoptymalizowanej witryny. Szczerze mówiąc, ponieważ algorytm Google zmienia się regularnie, nie jestem pewien, czy można mieć idealnie zoptymalizowaną stronę. Celem jest możliwość określenia ilościowego, jak „świetna treść” wygląda w wyszukiwarce. W ten sposób spełniasz filar „trafności” swojej strategii SEO.

Jak zawsze, jeśli potrzebujesz pomocy w konfiguracji lub wykonaniu tego procesu, skontaktuj się ze mną w celu uzyskania pomocy: [email protected]

COVER-social-CTA

Zapisz się do cyfrowego magazynu PAGES . Dostęp w locie. Bez odpadów, bez bałaganu!