Rozwijanie innowacyjnej firmy medialnej dla kobiet LGBTQ dzięki Ebone Bell

Opublikowany: 2019-12-14

Kilka tygodni temu miałam okazję przeprowadzić wywiad z Ebone Bell, założycielką i redaktorką naczelną magazynu Tagg, firmy medialnej zajmującej się obsługą społeczności LGBTQ kobiet, obejmującej kulturę, wiadomości i wydarzenia.
Zaczęli siedem lat temu, a dziś produkują magazyn drukowany i wersję online, podcasty i wydarzenia.
Rozmawialiśmy o służeniu ich społeczności, rozszerzeniu jej na publiczność w kraju, o znaczeniu posiadania odpowiedniego zestawu kanałów, aby rozwijać się i angażować swoich odbiorców. Omawiamy również ich doświadczenia z biuletynami, monetyzacją i nie tylko.
Możesz posłuchać wywiadu poniżej lub po prostu czytaj dalej!

Na początek, czy możesz opowiedzieć nam trochę o swojej pracy i jak zacząłeś?

Założyłem firmę o nazwie Tagg Communication we wrześniu 2012 roku i tak powstał magazyn Tagg. Jest to w szczególności publikacja drukowana i strona internetowa skierowana do kobiecej społeczności LGBTQ.
Gdy rozglądałem się dookoła i innych konkurentów oraz źródła wiadomości LGBTQ, widziałem tylko mężczyzn, gejów.
Chciałem więc zacząć coś, co podzieliłoby również nasze historie. Zacząłem lokalnie, w Waszyngtonie. W końcu w ciągu kilku lat byliśmy w stanie rozszerzyć nasze treści w Internecie, a także za pomocą dwóch podcastów. A to podcast Tagg nation i HOMOGROUND, który jest podcastem muzycznym LGBTQ.

Jakie treści tworzysz dla swoich odbiorców?

Zdecydowaliśmy, że kiedy zaczynaliśmy, chcieliśmy, żeby był trochę bardziej lifestylowy. Jednak wiesz, rzeczy zawsze się dzieją… oraz wiadomości i polityka.
Naszym głównym celem jest styl życia. I co przez to rozumiem, profilujemy ludzi. Na przykład kilka okładek temu przedstawialiśmy trzy czarnoskóre kobiety LGBTQ, które są politykami i są pierwszymi w swoim rodzaju w swoich Stanach.
Dlatego chcemy mieć pewność, że opowiadamy takie historie, aby ludzie mogli poczuć się naprawdę wzmocnieni. Zawsze powtarzam, że ważne jest, aby ludzie widzieli siebie reprezentowanych.
Tworzymy historie lokalnych ludzi. Na przykład ten ostatni numer. Często spotykamy kobiety, które są bardziej męskie, nie do końca kobiece, ale chcą nosić garnitury. Osobiście otrzymam e-maile, na przykład, gdzie mam się udać, aby kupić garnitur na mój ślub? Albo pełnię funkcję kościoła, czy cokolwiek by to nie było. Zrobiliśmy więc całą serię filmów o firmach i akcesoriach należących do LGBTQ, a także o ludziach przyjaznych LGBTQ.
Zajmujemy się sztuką i rozrywką. Podróże, seks i związki. A potem oczywiście zwracamy uwagę na członków społeczności.

Jak duży jest magazyn dzisiaj i do ilu osób docierasz?

Kiedy zaczynaliśmy, zawsze żartuję i mówię, że wyglądaliśmy jak mała broszura. I znowu, jak wspomniałem wcześniej, byliśmy lokalni, więc dystrybuowaliśmy nas tylko w DC, Maryland i Wirginii, co nazywamy obszarem DMV. Ale od tego czasu, wiesz, miałem niewielki zasięg, może kilka tysięcy, jeśli chodzi o czytelnictwo drukowane.
W ciągu siedmiu lat rozrosliśmy się do ponad 18 000 czytelników. Mimo że nasza publikacja jest bezpłatna w okolicy, ludzie subskrybują ją również w całym kraju, więc pomogło to również zwiększyć naszą liczbę. Nasze wyświetlenia na naszej stronie znacznie się zmieniły. Nasz program podcastowy rozpoczął się od kilkuset słuchaczy, a teraz średnio od 3500 do 8500 słuchaczy na odcinek.
Nasz pierwszy numer miał prawdopodobnie tylko kilka stron, tak jakbyśmy dosłownie zaczynali od znikąd. Po prostu zacząłem biegać bez pieniędzy i marzeń. I tak udało mi się zdobyć kilku reklamodawców i kiedy mówię kilku, mam na myśli kilku jak trzech lub czterech!
Gdy tylko ludzie zaczęli dostrzegać, że naprawdę mamy produkt, zaczęliśmy myśleć o druku i czytelnictwie. Mamy biuletyn, który rozrósł się z 6 000 do 15 000 plus subskrybentów. Jestem naprawdę wdzięczny, że ludzie widzą znaczenie treści, a my dodajemy wartość naszym czytelnikom i słuchaczom.

Jakie były kluczowe lekcje, których nauczyłeś się w ciągu ostatnich kilku lat, które umożliwiły ci tak szybki rozwój i osiągnięcie tych liczb?

Po pierwsze, nie możesz tego zrobić sam. Jeśli miałbym udzielić komuś rady w trakcie swojej podróży biznesowej lub rozpocząć cokolwiek, nie rób tego sam!
Bo wtedy właśnie wtedy sprawy stają się coraz trudniejsze, a ty zaczynasz powoli rosnąć. I mam tendencję do bycia trochę mikromenedżerem. Więc robiłem… wszystko! Wiesz, przez pierwszy rok, może nawet prawie dwa lata, sam rozprowadzałem czasopisma i jeździłem do trzech różnych stanów, DC, Maryland w Wirginii, aby podrzucić nasze czasopisma i miejsce odbioru, a to po prostu nie było możliwe !
Musiałem pracować w biznesie. Dziś mam niesamowity zespół, a delegacja to piękna sprawa.
Po prostu znajdujesz dobry talent. Znajdujesz ludzi, którzy są tak samo podekscytowani jak Ty. Aby ta firma odniosła sukces, a także dostrzega wartość tego, co robimy. To prawdopodobnie pozwoliło mi niesamowicie urosnąć!
Wszystko, od osobistego asystenta do dyrektora mediów społecznościowych, do dyrektora sprzedaży reklam, a następnie oczywiście naszych pisarzy, fotografów i grafików.
To prawdopodobnie największa rzecz, która pomogła nam się rozwijać. Stworzenie zespołu ludzi z pasją – to daje czas na budowanie biznesu.

Jakie są główne wyzwania, przed którymi stoisz dzisiaj, rozwijając dystrybucję swoich treści?

Oczywiście wszystko dzieje się w Internecie. Widzieliśmy wiele publikacji, ale zwłaszcza publikacje LGBTQ są ​​zamykane.
Myślę więc, że wyzwaniem jest po prostu upewnienie się, że idziemy z duchem czasu i za naszymi czytelnikami.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nasza publikacja drukowana rozwija się tak prężnie i rośnie. Jednak nie wszyscy odbiorą naszą publikację drukowaną. Wiele osób odwiedza naszą stronę internetową, słucha naszych podcastów.
Jak więc inaczej powinniśmy angażować naszych czytelników i słuchaczy?
Organizujemy również wydarzenia przez cały rok, aby zbliżyć naszych czytelników i słuchaczy.
Wyzwaniem jest zawsze upewnienie się, że nadążamy. Niezmienianie się z duchem czasu może być zabójcą dla biznesu. Jedną z następnych rzeczy, które robimy, jest seria wideo, która wyjdzie zatytułowana TERAZ z Fioną.
Więc myślę, że to było nie tylko wyzwanie, ale myślę, że zawsze było i myślę, że zawsze będzie. I to niekoniecznie jest zła rzecz, bo myślę, że trzyma nas w napięciu.

Co robisz, aby utrzymać zaangażowanie obecnych czytelników i częściej wracać do swoich treści?

Myślę, że robimy naprawdę dobrą robotę, patrząc na różne sposoby zaangażowania. Jakbyśmy nie mogli być tak skupieni na Facebooku, wiesz?
Myślę, że udało nam się upewnić, że na wszystkich naszych platformach patrzymy na to, co lubią nasi czytelnicy i słuchacze.
Niektóre artykuły trafiają lepiej niż inne. Niektóre odcinki uderzają lepiej niż inne. Więc bierzemy te informacje i, powiedzmy, nasi czytelnicy kochają, prezenty lub środki lub cokolwiek na Instagramie. Kochają to. Więc to jest sposób na ich zaangażowanie. Lub ludzie uwielbiają listy, takie jak 10 najlepszych firm produkujących zupy lub cokolwiek innego. Róbmy więcej tych treści i angażujmy ludzi na niecyfrowym poziomie twarzą w twarz.
Robimy eventy. Aby ludzie mogli przychodzić i spotykać ludzi o podobnych poglądach. Tworzymy bezpieczną przestrzeń i nadal mamy na tych imprezach markę naszej firmy.
Tak więc ludzie, którzy mogą nie wiedzieć o Taggu, teraz wiedzą. To tylko różne sposoby angażowania ludzi online i offline.


Dla wydawców i właścicieli witryn, którzy chcą czerpać korzyści z aplikacji mobilnych (większe zaangażowanie, lojalność, ruch i przychody), bez typowych inwestycji, zbudowaliśmy platformę do publikacji mobilnych z pełnym zakresem usług. Dzięki MobiLoud News możesz tworzyć natywne aplikacje na iOS i Androida ze swojego bloga WordPress lub witryny z wiadomościami w ciągu zaledwie kilku dni. Treść synchronizuje się automatycznie z Twojej witryny. Nasz zespół zajmuje się dostosowywaniem, budowaniem, publikowaniem i utrzymaniem aplikacji. Pobierz bezpłatną wersję demonstracyjną, aby rozpocząć.


Czy możesz nam powiedzieć trochę więcej o tym, jak zarabiacie pieniądze? Jak pracujesz nad budowaniem czegoś, co jest zrównoważone?

Wszystko, co mamy, powinno być spieniężone. Tak, jesteśmy magazynem, ale jesteśmy firmą medialną.
Więc drukujemy, robimy cyfrowe, robimy podcasty, robimy filmy. Mamy biuletyn.
Mamy reklamodawców na naszej stronie internetowej oraz w druku. Mamy sponsorów dla naszych podcastów, a także mamy ludzi, którzy reklamują się w naszym biuletynie.
Zawsze myślę, co dalej? Więc oczywiście do wideo szukamy również sponsorów. W przypadku wszystkiego, co robimy, pierwszą rzeczą jest wartość. Chcemy zawsze mieć wartość dla naszych czytelników. W ten sposób utrzymujemy zaręczyny.
Ale żeby utrzymać się w biznesie, oczywiście potrzebujemy dochodów. Więc każda decyzja, którą podejmujemy, wszystko, co robimy, musimy zadać sobie pytanie, jak zarabiamy na tym pieniądze?
Kolejne pytanie brzmi: w jaki sposób zarabiamy na tym i jak upewniamy się, że firmy są połączone ze społecznością LGBTQ? Bo taką wartość mamy dla naszych reklamodawców i naszych sponsorów.
Jak dodajemy wartość firmom i naszym czytelnikom i słuchaczom, a jednocześnie upewniamy się, że jesteśmy w stanie na tym zarabiać, abyśmy mogli nadal oferować nasze treści.

Jesteście głęboko zakorzenieni w swojej lokalnej społeczności, ale mówicie, że stajecie się coraz bardziej aktualni na poziomie krajowym. Czy możesz opowiedzieć nam nieco więcej o pracy, którą wykonujesz, aby stać się międzynarodowym źródłem informacji dla społeczności LGBTQ?

Kiedy zaczynaliśmy, byliśmy zasadniczo skupieni na Waszyngtonie, a potem zaczęliśmy zdawać sobie sprawę, że odwiedzają nas ludzie z całego kraju. Skupiliśmy się na DC, ale mieliśmy artykuły, które są wiecznie zielone, które dotyczą każdego, na przykład jak zaoszczędzić pieniądze lub jak podróżować jako para LGBTQ.
Każdy może je przeczytać. Więc kiedy to zobaczyliśmy, wyraźnie wiedzieliśmy, że jest tam taka potrzeba.
Druk działa świetnie tutaj, gdzie jestem, więc nie zamierzam tego zmieniać, ponieważ działa i chcemy nadal rozwijać się lokalnie.
Ale zmienianie rzeczy online jest bardzo łatwe, ponieważ każdy może to zobaczyć. Więc wtedy zaczęliśmy burzę mózgów. Jak udostępniamy treści wszystkim?
Mamy teraz sekcję wydarzeń na stronie internetowej. To jedna z najpopularniejszych stron w naszym serwisie, ponieważ kobiety chcą wiedzieć, gdzie mogą się udać, aby poznać innych ludzi. Bo wiesz, nie ma zbyt wielu miejsc. Kiedyś mieliśmy DC, Maryland w Wirginii. Teraz zmieniliśmy, aby obejmować wydarzenia w całym kraju, więc każdy organizator lub promotor może wejść bezpośrednio na naszą stronę internetową.
Mamy teraz treści z całego kraju. Wydarzenia w Portland, Oregon, Nowy Jork, DC, Los Angeles. Są one wymienione w naszym kalendarzu wydarzeń, dzięki czemu ludzie są podekscytowani i odwiedzają witrynę.
Zawsze oferowaliśmy zasoby. A kiedy mówię o zasobach, o takich rzeczach jak grupy wsparcia lub kościoły afirmujące LGBTQ. Wypiszemy więc listę centrów LGBTQ, które znajdują się w Twojej okolicy, kiedy się spotykają. I postanowiliśmy to zrobić w całym kraju.
Tak naprawdę chodziło o dodanie wartości każdemu, bez względu na to, gdzie się znajduje. A potem oczywiście treść się zmieniła. Więc zamiast zwracać uwagę miejscowych kobiet, kazałem mojej drużynie wyjść. Mam pisarzy z całego kraju.
Myślę, że dobrą rzeczą w posiadaniu pisarzy w całym kraju jest to, że mają uszy na ziemi. Tutaj słyszymy o rzeczach, których możemy nie wiedzieć. Uważam, że kiedy tworzysz zespół lub sztab, powinno to bezwzględnie odzwierciedlać osoby, do których próbujesz dotrzeć.
Oto w skrócie, jak rozwijaliśmy się w kraju. Po prostu zwracał uwagę i upewniał się, że treść, wydarzenia i zasoby przemawiają do wszystkich.

Wspomniałeś, że ostatnio dodałeś biuletyny i wygląda na to, że biuletyny przeżywają pewnego rodzaju odrodzenie. Stają się niesamowitą platformą dla marek nowych mediów. Czy możesz nam opowiedzieć nieco więcej o swojej strategii w tym zakresie, o tym, jak zacząłeś i jak widzisz jej rozwój w przyszłości?

Trochę nam zajęło, zanim poszerzyliśmy naszą listę. Ale zawsze uważałem, że możliwość pokazania się w skrzynkach odbiorczych innych osób to świetny sposób na zaangażowanie się bez konieczności osobistego spotykania się z tą osobą.
Sprawy były podchwytliwe, ponieważ nie wiedzieliśmy, czego chcą ludzie. A więc prawdopodobnie zajęło nam rok lub dwa, aby zobaczyć, w porządku, co otwierają ludzie? Jakie chwytliwe tematy możemy wykorzystać? Co ludzie klikają w newsletterze?
Analityka jest tak ważna. Ponieważ są też sposoby na wykorzystanie swoich analiz do zarabiania. I tak właśnie teraz jesteśmy, widzimy, jak ludzie się angażują i coraz więcej się zapisuje. Ale teraz, jak wykorzystujemy dane?
Więc to, na co teraz patrzymy, to znaczenie segmentacji. Myślę, że personalizowanie biuletynów staje się coraz bardziej popularne.
Chcemy przyjrzeć się, kto jest naszymi lojalnymi otwieraczami i jak się z nimi kontaktować, ponieważ powinniśmy angażować się z nimi nieco inaczej.
Czuję, że ludzie mogą odnieść sukces dzięki biuletynom, jeśli zwrócą uwagę. Co ludzie klikają, co ludzie otwierają z tematami, musisz popracować, aby ludzie otworzyli.
Możesz odnieść wiele sukcesów dzięki biuletynom, ponieważ oczywiście możliwość poinformowania reklamodawcy, że mamy 50% otwarć, jest ogromna. To jest ogromne. A więc dla nas tak właśnie jest.
Jesteśmy w świetnym miejscu. Zawsze staram się wymyślić, jak możemy zrobić więcej. I właśnie tam jesteśmy z tym biuletynem.

Czy jest coś, co robisz z mediami społecznościowymi, aby stworzyć jeszcze więcej więzi lub stworzyć ludziom możliwości interakcji z tobą, z twoim zespołem, z pisarzami, a także między sobą?

Staramy się być kreatywni, jeśli chodzi o media społecznościowe. To jest ogromne. Facebook jest ogromny.
Instagram jest ogromny.
Chcemy pokazać wspaniałe treści, które posiadamy, i chcemy, aby ludzie na nie klikali i czytali nasze artykuły na naszej stronie internetowej. To podstawa, ale widzieliśmy rzeczy, które naprawdę angażują ludzi. Staramy się zrobić więcej. Nie chcemy po prostu publikować artykułów.
Konkursy są ogromne. Jesteśmy bardzo zaangażowani, jeśli chodzi o osoby komentujące, a potem komentują to sobie nawzajem. Uwielbiam widzieć, jak nasi czytelnicy się ze sobą angażują.
Nawet jeśli to tylko zadawanie pytań lub przeprowadzanie ankiet na Facebooku, to niesamowite, jak duże zaangażowanie da ci ta rola.
Zrobiliśmy wszystko, zrobiliśmy inne konkursy, w których można wygrać koszulki. Będziemy prosić ludzi o zdjęcia lub nominować przedsiębiorcze kobiety. Naprawdę myślę, że chodzi o to, jak angażujesz ludzi w mediach społecznościowych.
Myślę, że wszyscy możemy docenić bezmyślne rzeczy, wiesz, które są po prostu zabawne. Chcesz się po prostu dobrze bawić, chcesz rozmawiać z innymi ludźmi i chcesz znaleźć zabawny podpis, aby wygrać bezpłatną subskrypcję Tagg.
Po prostu zawsze staramy się wyprzedzić podkręconą piłkę i staramy się dowiedzieć, do czego zmierzają ludzie.
Mamy fundusz stypendialny Tagg. Jeśli zrobimy coś w stylu „zdobądź sto więcej lajków, a ta organizacja będzie mogła przekazać 100 dolarów na nasze stypendium”. Ludzie chcą czuć się częścią czegoś.

Wspomniałeś o funduszu stypendialnym. Czy możesz nam powiedzieć więcej o tej inicjatywie?

Nasz fundusz stypendialny Tagg powstał dwa lata temu i jest szczególną szansą dla naszej społeczności.
Dać młodym, queerowym, kolorowym kobietom dostęp do edukacji w college'u. Głównie. Spojrzałem na liczby, jeśli chodzi o wskaźniki ukończenia studiów i kto uczęszcza do college'u, jeśli chodzi o naszą młodzież LGBTQ, i liczby są bardzo niskie, jeśli chodzi o czarnych i brązowych queerowych studentów. Zwłaszcza kobiety.
Dlatego jako magazyn dla kobiet LGBTQ chciałam mieć pewność, że odwdzięczamy się naszej społeczności.
W zależności od tego, ile jesteśmy w stanie zebrać, dajemy od jednego do dwóch stypendiów dla młodych, wzmacniających kobiet, o których wiemy, że mają potencjał, aby stać się przyszłymi liderami w swojej społeczności.
W zeszłym roku mieliśmy Ayanę Mercer. Jest młodą studentką. Jest bardzo namiętna w dziedzinie STEM, a dla tych, którzy mogą nie wiedzieć, prawie nie widuje się kolorowych kobiet w STEM. Dlatego tak ważne jest, aby wzmacniać pozycję młodych kobiet, które mają do tego pasję. Jest jedną z osób, które otrzymały nasze stypendia w tym roku, a teraz wyjechała na uniwersytet na Florydę.

Dziękujemy za podzielenie się z nami swoim doświadczeniem. Gdzie ludzie mogą dowiedzieć się więcej o Tobie i pracy, którą wykonujesz?

Mówiliśmy o magazynie Tagg. Jeśli jesteś tym zainteresowany, wejdź bezpośrednio na naszą stronę internetową lub wyszukaj Tagg na dowolnej platformie mediów społecznościowych.
Chcielibyśmy, żebyś śledził nas i mnie, Ebone Bell.
Chętnie porozmawiam z wami na Facebooku na Twitterze. Zawsze lubię słuchać i słuchać innych specjalistów biznesowych, więc zachęcam do kontaktu.