Nieopowiedziana historia miłosna między zaangażowaniem marki a marketingiem w mediach zarobkowych
Opublikowany: 2021-03-02Miłość to tworzenie więzi, które sięgają głębiej niż small talk, znajdowanie kogoś lub czegoś , co w ciebie wierzy iw co ty wierzysz.
To znalezienie masła orzechowego do twojej galaretki.

Źródło
Historia miłosna XXI wieku nie jest jednak przejmującą opowieścią w stylu Romea i Julii. To słodki, niezachwiany związek między czymś, z czym każdy człowiek styka się każdego dnia.
W erze cyfrowej, w której ludzie są stale przywiązani do swoich telefonów i urządzeń elektronicznych, największa historia miłosna leży u sedna tego, w punkcie, w którym konsument spotyka się i tworzy połączenie z marką swoich marzeń.
Zwolnijmy na chwilę…
W ankiecie przeprowadzonej przez Marketing Week 78% marketerów stwierdziło, że używa zaangażowania marki jako wskaźnika zwrotu z inwestycji.

Źródło
Ale co to właściwie jest zaangażowanie marki?
W przypadku większości dyrektorów marketingu zaangażowanie w markę określa emocjonalne przywiązanie konsumenta do marki. Zaczyna się od świadomości marki i idzie głębiej - trochę tak, jak etap randkowania zamienia się w pełnowartościowy związek, gdy poznajesz kogoś i zdajesz sobie sprawę, że masz mnóstwo wspólnego.
Odnosi się do lojalności i marketingu szeptanego, ale dziś jest też nierozerwalnie spleciony z mediami społecznościowymi.
Możliwość interakcji z markami i budowania relacji na nowe sposoby - za pośrednictwem 140-znakowego tweeta lub krzyku na Facebooku - nadała nowe znaczenie zaangażowaniu konsumentów w markę.
W przeszłości opinia publiczna rzadko wchodziła w interakcję z markami, od których kupowała, z wyjątkiem dziwnych reklam telewizyjnych lub billboardów. Dziś mogą nawiązywać z nimi rozmowy i budować relacje w sposób, który nigdy wcześniej nie był możliwy.

W badaniu Marketing Weekly 83,7% marketerów określiło „pozytywną wzmiankę w mediach społecznościowych” jako kluczowy wskaźnik zaangażowania marki, podczas gdy dalsze 81,9% uznało retweet lub udział w mediach społecznościowych od konsumenta za duży kciuk w górę w zaangażowaniu marki pula.
A dla większości marketerów media społecznościowe są najpopularniejszym miejscem, w którym rozwija się zaangażowanie marki, zapewniając markom i konsumentom idealne tło do poznania się w intymny sposób (z wyjątkiem blasku świec i przytulnego posiłku dla dwojga).

W raporcie Fjord Trends 2017 zespół uderzył w sedno w kwestii zaangażowania marki. W ciągu ostatnich kilku lat ogromny nacisk położono na współtworzenie przez klientów - lub, jak to ujęto w raporcie, „mniej opowiadania, a więcej opowiadania ” .
Marki nie są już głównymi właścicielami swoich historii, a zamiast tego pozwalają klientom mieć w nich udział. Współtworzenie ze swoimi społecznościami sprawiło, że marki popychały swoich konsumentów na centralne miejsce, zamiast po prostu pozwalać im być gośćmi na pokazie.
Dlaczego marketerzy zmagają się z zaangażowaniem marki
Chociaż wielu marketerów widzi wartość w zaangażowaniu marki, ostatecznie istnieje problem, jeśli chodzi o jego wdrażanie i mierzenie.
Nadal istnieje ogromna liczba marketerów korzystających z tradycyjnych form marketingu, mimo że taktyki takie jak reklamy, reklamy i billboardy nie pozwalają na dialog między marką a konsumentem.
Są to statyczne, jednostronne formy marketingu - i nikt nie chce mieć samolubnego partnera w związku.
Jeszcze więcej marketerów nie zdaje sobie sprawy, że emocje odgrywają znacznie większą rolę w zachowaniach zakupowych konsumentów niż cena i wygoda.
Zachęcanie i pozyskiwanie autentycznego zaangażowania marki wymaga pewnego poziomu emocjonalnego zaangażowania - tak jak w przypadku każdego kwitnącego związku.

Źródło
Zdobywanie klientów również wymaga czasu.
Według badań, potrzeba od sześciu do ośmiu dotknięć marki, aby ktoś kliknął przycisk „kup”, co oznacza, że dla marek ważniejsze niż kiedykolwiek jest pielęgnowanie relacji w miejscach, w których przebywają ich konsumenci - głównie w mediach społecznościowych. .
Ale nawet wtedy, gdy dochodzi do zaręczyn, trudno jest to zmierzyć.
Jak polubienie przekłada się na sprzedaż? Co liczy się jako „przyzwoity” poziom zaangażowania?
To, z czym zmagają się marketerzy, to fakt, że zaangażowanie to ciągłe, płynne spotkanie, które wymaga pracy i wytrwałości.
„Lubię to” może nie oznaczać wymiernej sprzedaży, ale „polubienie” może prowadzić do ponownego tweeta lub polubienia, które powie znajomym o Twojej firmie.
A w czasach, w których marketing szeptany jest nadal jedną z najcenniejszych form marketingu (choć cyfrowego), relacje budowane przez marki z konsumentami są często bardziej wartościowe niż sama sprzedaż.
Ale powiedzmy przez chwilę, że marki mogą mierzyć zaangażowanie w namacalny sposób.
Powiedzmy, że mają dostęp do danych i analiz z ich kampanii zaangażowania.
Co wtedy?
Autentyczna miłość = autentyczna treść
Wyobraź sobie wczesne stadia miłości.

Pragniesz połączenia z obiektem pożądania i jesteś gotowy i chętny, by obnażyć im swoją duszę. Pragnienie tego połączenia jest czymś, przez co przechodzą wszyscy ludzie i przekłada się to również na świat marketingu.
Według raportu SAP, aż 90% ludzi ufa innym ludziom bardziej niż przekazom marki.
Żyjemy teraz w czasach, w których „prawda” jest łatwo dostępna poprzez szybkie wyszukiwanie w Google lub przewijanie przez media społecznościowe. Obecnie tylko 18% konsumentów ufa liderom biznesu, że są prawdomówni - ale bycie prawdomównym nie jest tym, co sprawia, że treści są autentyczne.
Jeśli przyjrzymy się temu, co odróżnia „autentyczną” zawartość od „nieautentycznej”, ma trzy kluczowe czynniki:
- Głębokość
- Kontekst
- Emocja
Marketerzy mają teraz dostęp do setek różnych platform i mogą łatwo tworzyć treści jednym kliknięciem.
Marki publikują blogi, filmy i e-booki, staramy się zaangażować naszych odbiorców w gryzienie fragmentów treści na Snapchacie i Instagramie, ale u podstaw tego wszystkiego ich celem jest tylko jedno: nawiązanie połączenia z ludzie, którzy od nich kupują.
Tworzenie treści w celu tworzenia treści po prostu nie działa - zamiast tego skuteczną strategią zaangażowania marki jest skupienie się na trzech powyższych czynnikach. Zagłębiając się, tworząc kontekstowe treści i wprowadzając do wydarzenia sporą dawkę emocji, dzielisz się historiami, które mają największe znaczenie dla fanów Twojej marki.

Pomyśl o tym w ten sposób - doświadczenie marki zaczyna się dla konsumentów w momencie, gdy wpisują w wyszukiwarkę Google, aby zaspokoić potrzebę lub rozwiązać problem.
Kiedy są gotowi do kliknięcia kup, przeszli już 80% lejka sprzedaży, a teraz szukają po prostu odpowiedniej marki do zakupu.
Zgadnij, które marki są nadal na tej liście? To te, których treść rezonuje z konsumentem; to te, które opowiadają historię, której konsument chce być częścią; to właśnie te powodują, że konsument odczuwa pewien rodzaj emocji.
To spory krok w stosunku do nachalnego marketingu z przeszłości.

Źródło
W rzeczywistości tylko 1% millenialsów twierdzi, że przekonująca reklama ma na nich wpływ.
Jaki rodzaj treści trafia we wszystkie trzy czynniki napędzające autentyczną zawartość?
Rozwój marketingu w mediach zarobkowych
Niedawny artykuł w Forbes stwierdza, że „62% millenialsów twierdzi, że jeśli marka nawiązuje z nimi kontakt w sieciach społecznościowych, jest bardziej prawdopodobne, że zostanie lojalnym klientem”. Tak więc konsumenci nie tylko oczekują, że marki pojawią się w sieciach społecznościowych, ale także oczekują od nich zaangażowania.
Media społecznościowe stworzyły tego rodzaju pętlę informacji zwrotnej, która doprowadziła do bardziej przejrzystego krajobrazu marketingowego.

Źródło
Ludzie wiedzą więcej, ponieważ mają dostęp do większej liczby mediów, co sprawia, że mniej ufają wcześniej dopracowanym komunikatom marketingowym wysyłanym przez marki.
Nie dają się zwieść dopasowanej i butowanej zewnętrznej stronie marki, a zamiast tego chcą ich poznać - tak jakby, kiedy kogoś spotykamy, chcemy poznać go na wszelkie możliwe sposoby - pytamy ich znajomych i rodzinę w poszukiwaniu zabawnych historii na ich temat, a my przeszukujemy ich media społecznościowe, aby mieć wgląd w ich przeszłość.
Ale oznacza to również, że markom trudniej jest wpływać na konsumentów - nie dlatego, że nie można na nich wpływać, ale dlatego, że jest zbyt wiele różnych form mediów, które docierają do nich z różnych stron, co nieustannie wpływa na ich opinie.
Właśnie dlatego zarobione media stały się celem wielu marek, zwłaszcza jeśli chodzi o tworzenie i utrzymywanie zaangażowania w markę.
Co to jest zarobione media?
Zasadniczo zarobione media to wszelkie treści tworzone przez konsumentów na temat Twojej marki. Może obejmować takie rzeczy, jak:
- Opinie klientów
- Krzyki w mediach społecznościowych
- Obrazy i wpisy na blogu dotyczące Twojej marki
Dlatego te treści są tworzone przez innych konsumentów, potencjalni kupujący postrzegają je jako bardziej autentyczne, ale pomaga też stworzyć opowieść o marce, która nie została zapomniana przez dział marketingu. A ponieważ treść jest tworzona przez innych konsumentów, jest ona powiązana i otwiera przestrzeń do komunikacji i zaangażowania.
Sukces zdobytych treści medialnych na temat zaangażowania marki
Kampania #Fantographer firmy Applebee
Applebee wykorzystało coś, co uwielbia wielu użytkowników mediów społecznościowych - robić zdjęcia ich jedzenia. W ramach kampanii #Fantographer zaprosili konsumentów do dzielenia się zdjęciami z ich kolacji.

Jak możesz sobie wyobrazić, tysiące ludzi wskoczyło na pokład (779 000 zdjęć zostało oznaczonych na Instagramie), ale wiele z nich nie nadawało się do wykorzystania w przyszłych kampaniach. Albo jakość obrazów była niska, albo zawartość po prostu nie była tym, na co liczyły Applebees.
W odpowiedzi na to stworzyli poboczną kampanię, która nauczyła użytkowników, jak robić świetne zdjęcia jedzenia. Zagorzali fani Instagrama skorzystali z okazji, aby wyróżnić swoje zdjęcia i w ciągu zaledwie trzech miesięcy obrazy oznaczone hashtagiem #Fantographer pojawiły się w 78 milionach osi czasu na Twitterze. Na Instagramie zaangażowanie wzrosło o 25%, pokazując, że niewielka pomoc marki może sprawić, że zarobiona kampania medialna zmieni się z dobrej w niesamowitą.
Kampania #MyShinola Shinoli
Shinola, sprzedawca luksusowych zegarków, zobaczył otwarcie dla zarobionych mediów i wystartował z nim w swojej kampanii #MyShinola.

Gdy tylko ktoś kupił zegarek online lub w sklepie, marka zaprosiła go do natychmiastowego udostępnienia zdjęcia, oznaczając je tagiem #MyShinola.
Za każde udostępnione zdjęcie fotograf otrzymuje pełne uznanie, co pozwoliło Shinoli na otwarcie osobistego dialogu, a tym samym nawiązanie osobistych relacji z każdym klientem, który udostępnił jakąś treść.
Wdrażając kampanię, Shinola odnotowała wzrost częstotliwości wizualnych postów, a także wzrost zaangażowania na swojej stronie na Facebooku.
Kampania #GSUnited Uniwersytetu Stanowego Georgia
Przed wdrożeniem kampanii #GSUnited obecność w mediach społecznościowych Georgia State University była w najlepszym razie rozproszona. Różne wydziały nie współpracowały ze sobą, aby zapewnić studentom najlepsze doświadczenia, a cyfrowa obsługa klienta ucierpiała.
W ramach kampanii uniwersytet zorganizował ujednolicone kampanie i wydarzenia, takie jak „Homecoming”, które zgromadziły wszystkie uczelnie, kampusy, wydziały i studentów pod tym samym hashtagiem.
Uczniowie dzielą się teraz autoportretami i treściami pod hashtagiem, a zespół ds. Mediów społecznościowych gromadzi je, aby udostępniać to wszystko w jednym miejscu i podtrzymywać ducha szkoły.

W rezultacie kampania odnotowała wzrost zaangażowania o 216% w porównaniu z ubiegłorocznymi działaniami w mediach społecznościowych i trzykrotnie większe niż normalne tygodniowe zaangażowanie uniwersytetu.
Zarobione media i zaangażowanie marki to dopasowanie stworzone w niebie
Jak widać, zarobione media i zaangażowanie marki idą w parze jak masło orzechowe i galaretka. Historia miłosna stulecia nie jest błyskotliwą celebrytą i ich najnowszym miłośnikiem, ale raczej otwartym i szczerym dialogiem między markami a ich konsumentami.
Ludzie nieustannie szukają połączeń z innymi ludźmi - czy to w życiu, w miłości, czy w biznesie - i sięgając do tego podstawowego instynktu, marki tworzą coraz więcej lojalnych obserwujących.
Tworząc treści tworzone przez konsumentów, które są głębokie, znaczące i możliwe do odniesienia, marki są w stanie dotrzeć do potencjalnych kupujących tam, gdzie przebywają, i nawiązać z nimi ważne rozmowy .
Zamiast pogłębiać hałas, aktywnie pielęgnują relacje i dają konsumentom szansę na nawiązanie połączenia w sposób, który najbardziej im odpowiada. Ostatecznie prowadzi to do bardziej włączonej bazy klientów i zwiększenia zaangażowania marki.
