Aylin Cook o budowaniu zespołów merytorycznych i nauce języka angielskiego Lit (pytania i odpowiedzi)
Opublikowany: 2019-03-19Content Crafters to seria wywiadów, w której dekonstruujemy narzędzia, wskazówki i taktyki, których używają najlepsi blogerzy, aby wykonać tak wiele pracy. odejdziesz w ciągu zaledwie kilku minut z praktycznymi daniami na wynos, które możesz wypróbować od razu. Zanurzmy się!
Aylin Cook jest obecnie szefem marketingu treści w Single Grain, agencji marketingu cyfrowego, która współpracowała z takimi klientami jak Uber, Airbnb i Amazon.
Dzięki ponad dziesięcioletniemu doświadczeniu w marketingu treści, Aylin zbudowała kilka udanych programów marketingu treści w start-upach technologicznych, firmach SaaS i agencjach marketingu cyfrowego.
Uzyskała tytuł MFA w Creative Nonfiction w St. Mary's College w Kalifornii oraz licencjat z literatury angielskiej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.
Kiedy nie pracuje, lubi biegać po plaży (przecznicę od domu i biura!) ze swoim chihuahua, żarłocznie czytając, słuchając podcastów i relaksując się przy dobrej brytyjskiej zagadce z epoki.
Możesz ją znaleźć online na jej osobistej stronie internetowej lub LinkedIn.

Dlaczego zajmujesz się content marketingiem? Jaka jest twoja historia pochodzenia?
Zawsze chciałem być dziennikarzem/pamiętnikiem gwiazd rocka, więc zdobyłem dyplom MSZ i zacząłem pisać — za darmo, jak to często robią młodzi pisarze, by budować swoje portfolio — o kilka fajnych publikacji. Zdałem sobie sprawę, że praca w pojedynkę, pogoń za darmową pracą i bycie w domu cały dzień, próbując się zainspirować i mieć blok pisarski, nie działają na moją osobowość. To było trochę wyczerpujące i przygnębiające (sama część).
Przez starego szefa w 2008 roku dostałem pracę w content marketingu dla startupu zajmującego się grami (Zynga rosła i wszyscy w SF próbowali stworzyć platformę do gier). Kocham to. Muszę wykonać pracę twórczą, kierować redakcją, pisać, edytować, ale w zespole.
Odkryłem, że burza mózgów z ludźmi była dla mnie o wiele bardziej satysfakcjonująca niż siedzenie w domu i zagłębianie się w tematach. Zdałem sobie również sprawę, że lubię pracować w marketingu i technologii. Marketing, branding i ciągłe zmiany trendów zainteresowały mnie tak, jak media. Firmy technologiczne były pełne innowacyjnych, fascynujących ludzi, którzy nieustannie się uczyli, rozwijali, u progu nowej, wspaniałej rzeczy.
Nigdy nie sądziłem, że skończę w tej karierze, a moi rodzice ostrzegali mnie, że mój dyplom z angielskiego i MSZ nigdy się nie opłaci, ale moja literacka przeszłość zaprowadziła mnie tutaj — do dziedziny, która jest wyzwaniem, zaspokaja moją potrzebę konsumpcji i tworzy treści i jest pełen ciekawych ludzi.
Masz imponujące doświadczenie w formalnej edukacji literackiej. W jaki sposób pomaga Ci to w content marketingu i jakie zaskakujące wyzwania musiałeś pokonać, przechodząc na content marketing?
Dziękuję za ten komplement dotyczący mojego wykształcenia! Moi rodzice, inżynierowie, myśleli, że dyplom z angielskiego nigdy nie doprowadzi do lukratywnej pracy, a z perspektywy czasu nie była to najbardziej praktyczna decyzja, ale jestem jedną z niewielu osób, które znam, używających mojego dyplomu.

Czytanie, pisanie i krytyczne myślenie są oczywiście kluczowe dla content marketingu, podobnie jak znalezienie narracji w dowolnym miejscu. Nawet jeśli piszesz o najsuchszym temacie, znajdujesz wątek narracyjny lub analogię. Pisanie w angażujący, przystępny sposób, rozwijanie marki redakcyjnej i umiejętność trzymania się głosu firmy.
W moich anglojęzycznych esejach literackich vs. praca dziennikarska vs. pamiętniki/blog, wypracowałem różne głosy — eseje były formalne, dziennikarstwo proste, dobrze zbadane, czytelne, a moje wspomnienia/blog mają ostrzejszy, zabawniejszy głos i nie naprawdę stosuj się do formalnych standardów pisania, których używałbym w esejach i artykułach.
To samo dotyczy firm. Pracowałem w firmie technologicznej B2B, która sprzedawała początkującym właścicielom firm i chciała, aby ich platforma była dostępna dla wszystkich, bez względu na to, jak bardzo są obeznani z technologią. Opracowałem zabawne, konwersacyjne „możesz to zrobić!” ton, który sprawiał, że ludzie czuli, że marka wspiera ich w ich staraniach.
Pracując w innej firmie, która sprzedawała usługi medyczne, mogę trzymać się z daleka od lekceważącego głosu i trzymać się profesjonalnego, a jednocześnie przystępnego tonu.
Od tego momentu opracowałem pisanie księgi znaku, w tym standardy stylistyczne (np. email vs. e-mail). Używanie różnych standardów gramatycznych i pisowni w treści nie wygląda profesjonalnie, więc udało mi się „wyegzekwować” te wytyczne dotyczące marki.
Wykorzystuję również swoje umiejętności edytorskie, doskonalone na wielu warsztatach pisarskich. Kiedy już mam głos mojej marki, mogę współpracować z innymi pisarzami, aby upewnić się, że są na marce, niezależnie od tego, czy są w firmie, czy jako freelancer.
Wyzwania obejmują odejście od tego, co podpowiadało mi moje przeczucie, i przejście w kierunku danych.
Czy piszę na konkretny temat lub kanał, który na pewno będzie hitem, ale dane nie odnoszą się do naszych odbiorców? Muszę odejść od tego, co mnie fascynuje i iść w kierunku tego, co działa, co zwykle nie wyklucza się wzajemnie.
Ponadto nauka SEO, badanie słów kluczowych, optymalizacja konwersji i wszystkie inne narzędzia, które pomagają w skutecznym marketingu treści. I zarządzanie zespołem; warsztaty z grupą rówieśników to coś innego niż bycie liderem i konieczność podjęcia ostatecznej decyzji.
Jaki jest twój ulubiony okres w języku angielskim lub przynajmniej kilku ulubionych autorów? Jakiś okres lub autorzy, których nie mogłeś znieść, a których pozornie wszyscy kochali?
Moim ulubionym okresem jest okres od 1920 do 1940 roku, albo z Lost Generation albo z Anglii (jestem OGROMNYM anglofilem).
Moja grzeszna przyjemność to tajemnice z tamtych czasów — mam bardziej „imponujące” odpowiedzi, ale moją ulubioną autorką jest Agatha Christie. W tym roku na nowo odkryłem moją miłość do W. Somerseta Maughama, Fitzgeralda, Hemingwaya, Grahama Greene'a. Jestem także wielkim fanem LA noir – Jamesa Ellroya, Chandlera, Rossa MacDonalda.
Jako specjalizacja z angielskiego mam sporo okresów/autorów, których nie znoszę, ale powiedziałbym, że Joyce jest moim najmniej ulubionym. Zrobiłem seminarium dla seniorów na temat Ulissesa i zdecydowanie nie było to moje ulubione. Jakikolwiek rodzaj filozofii. Chcę pokochać magiczny realizm, ale nigdy nie umieram z chęci przeczytania którejkolwiek z książek o magicznym realizmie.
Moja ostatnia lektura to „Educated” Tary Westover: fascynujące! Gorąco polecam.
Czy są jakieś aspekty Twojego doświadczenia, umiejętności lub osobowości, które Twoim zdaniem przyczyniają się do Twojego sukcesu jako content marketer?
Osobowość: ciągła chęć uczenia się, żarłoczna konsumpcja mediów, zainteresowanie popkulturą, sztuką, trendami, duchami czasu. Musisz być na bieżąco z tym, co dzieje się w kulturze i mediach, aby być skutecznym w nieustannie zmieniającym się świecie marketingu.
Również bycie demokratycznym i opartym na współpracy.
Nie sądzę, że wiem wszystko, albo mam monopol na wyznaczanie trendów. Pracuję z wieloma niedawnymi absolwentami college'u, a oni są znacznie bardziej na topie, jeśli chodzi o trendy w mediach społecznościowych oraz o to, co nowe i gorące. Lubią też media społecznościowe i zarządzanie społecznością, a to naprawdę nie jest moja osobowość. Więc pozwoliłem im to przejąć; Uwielbiam delegować.
W marketingu treści, podobnie jak w większości aspektów biznesu, ważne jest, aby zrobić krok w tył i pozwolić innym ludziom dzielić się swoimi pomysłami — metodologią „tak i”. Nie mogę pracować w próżni, niezależnie od tego, czy całkowicie przejmuję kalendarz treści, czy nie pracuję ze stroną firmy skierowaną do klienta.
Zestaw umiejętności i wykształcenie: nauka bycia dobrym pisarzem i redaktorem. Czytam i piszę na tyle, że jestem w stanie wypracować głos redakcyjny dla każdej firmy i niszy. Posiadanie sokolich oczu, aby upewnić się, że nic nie wyjdzie bez bycia marką, dobrze napisane i zredagowane.
Ponadto praca przez ten czas sprawia, że stajesz się lepszym menedżerem, wsparciem zespołu, aby zapewnić swoim bezpośrednim podwładnym kontekst i wiedzę o domenie.
Czy content marketing jest umiejętnością, która dobrze przekłada się na różne branże i rodzaje firm, czy może jest to coś, w czym należy budować głęboką i wąską wiedzę specjalistyczną? Innymi słowy, czy ważne jest, aby wąsko zdefiniować siebie jako „FinTech SaaS Content Marketer”, czy też zestaw umiejętności jest bardziej agnostyczny dla branży?
Absolutnie uważam, że content marketing jest niezależny od branży. Pracowałem w marketingu treści dla małych firm B2B SaaS platform marketingowych, chatbotów dla opieki zdrowotnej i oprogramowania marketingowego, oprogramowania dla prawników… naprawdę możesz iść wszędzie ze swoimi umiejętnościami w zakresie content marketingu.

W przypadku każdej nowej branży jest to kwestia budowania wiedzy o domenach i poznania docelowych odbiorców. Możesz to zrobić, rozmawiając z zespołami mającymi kontakt z klientami i poznając branżę. Możesz znaleźć ekspertów branżowych i liderów myśli, którzy napiszą dla Ciebie artykuły.
Biorąc to pod uwagę, moje doświadczenie w B2B SaaS doprowadziło do coraz większej liczby miejsc pracy w tej dziedzinie. Potrafię szybciej dostosować się do głosu marki, procesów, tego, o czym możesz, a czego nie możesz mówić itp.
Jaki trend w marketingu treści chciałbyś, aby zniknął (lub przynajmniej trochę zniknął)?
Influencerzy publikujący tylko super, oczywiście sponsorowane treści. Rozumiem potrzebę zarabiania na życie, ale kiedy każdy post zawiera linki do kupowania, czuję, że nawet nie znam osobistego gustu lub talentu, który skłonił mnie do śledzenia ich w pierwszej kolejności.

Źródło obrazu
Czego szukasz, zatrudniając lub współpracując z innymi autorami treści? Czym jest flaga ostrzegawcza, z którą ktoś może nie nadawać się do pracy?
W naszych postach o pracę w marketingu treści mamy określony zestaw wskazówek — konkretny temat, którego należy użyć. Jeśli ktoś tego nie przestrzega, zwykle dyskwalifikujemy go, ponieważ potrzebujemy osób zorientowanych na szczegóły, które przeczytają całą ofertę pracy i mogą podążać za wskazówkami. Pokazuje, że ktoś chce z nami pracować, a nie tylko ślepo wysadza aplikacje.
W przypadku naszych autorów treści najpierw przyglądamy się ich próbkom pisania, aby upewnić się, że mają głos, wiedzę o domenie i rozumieją, czego szukamy. Kiedy przypisujemy im artykuł, dajemy im nasze Wytyczne dla autorów Single Grain, a ja szukam pierwszego szkicu, który wyraźnie pokazuje, że go przeczytali. Jeśli, powiedzmy, nie przeliterują e-maili w sposób, w jaki my to robimy, lub nie przytoczą odnośników, które są rzeczywiście aktualne, uzasadnione badania, o które prosimy, nie korzystają z Wytycznych i będę musiał wykonać więcej pracy, aby ponownie edytować ich sztuki.
Również komunikacja! Niektórzy niezależni pisarze przesuwają terminy, nie informując nas o tym… albo wybierają MIA i wyskakują z wersją roboczą tydzień później! Publikujemy sześć razy w tygodniu, więc musimy współpracować z rzetelnymi, komunikatywnymi pisarzami.
Jaka umiejętność Twoim zdaniem jest niedoceniana przez świetnych marketerów treści? W czym marketerzy treści powinni spędzać więcej czasu na nauce i doskonaleniu się?
Umiejętności pisania.
Pracuj nad swoim osobistym głosem. Bycie dobrym gawędziarzem i dobrym copywriterem. Postępowanie zgodnie z wytycznymi marki i zrozumienie głosu marki.
Możemy się tak pochłonąć umiejętnościami technicznymi, że zapominamy o podstawach pisania — dobrym tytule, wstępie, który zmusza pisarza do dalszego czytania.
Ponadto albo dogłębna znajomość domeny i poświęcenie czasu na znalezienie badań, które potwierdzają ich punkty.
Czy masz jakieś ważne wnioski, jeśli chodzi o zarządzanie procesem i zespołem content marketingowym? (W przeciwieństwie do taktycznych wskazówek dotyczących samego content marketingu, pomniejsz na poziomie programu treści)
Tak – znajdź procesy, które działają dla zespołu. Nie muszą być idealne — żaden proces nigdy nie będzie — ale cały zespół musi się zaangażować, abyśmy mogli dostarczyć zawartość na czas i w pełni poddani kontroli jakości.
Używałem narzędzi blogowych, takich jak arkusze Google, Trello, Asana… znowu wszystko może działać w kalendarzu redakcyjnym, ale niezależnie od narzędzia, zespół musi trzymać się tego procesu. I zawsze jest miejsce na iterację, ale musi to być celowa decyzja, którą wszyscy rozumieją. Nie będzie łobuzem.
Uwielbiam burze mózgów i spotkania redakcyjne (wiem, że nienawiść do spotkań jest w modzie, ale myślę, że kreatywność najlepiej przejawia się, gdy nie jesteś w silosie). Staram się podchodzić do spotkań z podejściem „Tak i…”. Jesteśmy kreatywnym zespołem, nikt się nie myli — powinniśmy budować na pomysłach, a nie je zamykać.
Porozmawiaj z resztą drużyn. Marketing treści nie może działać w silosie. Nie wiem, czego chcą nasi potencjalni potencjalni klienci, tak jak robi to nasz zespół ds. sprzedaży, sukcesu klienta lub płatnych mediów. Regularnie z nimi rozmawiam, aby znaleźć prawdziwe problemy i luki w sukcesie, które nasze treści powinny rozwiązać.
Poza tym wydaje się to banalne, ale odkryłem, że to prawda — chcę pracować z graczami zespołowymi, współpracownikami i ludźmi zorientowanymi na rozwiązania. Ciężko jest pracować z kimś, kto ma wyraźnie negatywne nastawienie, jeśli jest w złym humorze, kimś, kto próbuje przejąć całe spotkanie lub wziąć na siebie całą zasługę.

Wolałbym mieć mniej doświadczonych, ale proaktywnych, pozytywnych członków zespołu niż „eksperta”, wokół którego wszyscy chodzą na palcach.
Gdybyś nie pracował w marketingu cyfrowym, co byś robił? Czemu?
Jeśli mówimy o cieście na niebie, pracując jako redaktor naczelny własnego magazynu lub bloga, tworząc własne treści, rozpoczynając podcast. Oczywiście mógłbym teraz robić te wszystkie rzeczy, ale moje życie poza pracą jest tak pełne, że ciągle je odkładam.
Bardzo chciałabym też pracować dla organizacji skupiającej się na kobietach — bardzo satysfakcjonującą częścią mojej pracy jest mentoring dla młodych kobiet. (Oczywiście mężczyźni również na wcześniejszym etapie kariery.) Uważam jednak, że istnieją wyzwania zawodowe specyficzne dla kobiet i uwielbiam dzielić się moim doświadczeniem i radami. Uwielbiam być cheerleaderką.
I, gdybym był szalenie bogaty, podróżował, czytał wszystko i otwierał sanktuarium starszego pitbulla i chihuahua.

Jeśli chodzi o postawy, jakie cechy, Twoim zdaniem, decydują o różnicy między światowej klasy content marketerem a przeciętnym lub przeciętnym wykonawcą?
Bycie żarłocznym konsumentem wszystkich treści, rozumienie zmian w marketingu, uwalnianie się od ego i wykorzystywanie danych do decydowania, czy pomysł rzeczywiście działa, i naprawdę kochanie treści.
Ponadto, jak powiedziałem powyżej, po prostu pozytywne, próbujące wszystkiego, nastawienie na zespół.
Skąd czerpiesz inspirację? Skąd czerpiesz swoją kreatywność?
Tyle miejsc! Mam obsesję na punkcie treści, więc ciągle mnie inspiruje. Mam ogromną kolejkę podcastów, które mnie inspirują:
- Moje ulubione morderstwo jest najlepsze i jestem takim „mordercą”, jak sami siebie nazywamy. Są zabawni i zbudowali taką społeczność wokół swojego podcastu.
- Musisz o tym pamiętać, rzeczy, które przegapiłeś na lekcji historii, aby naprawić moje pragnienie historii,
- Więc pieniądze z Farnoosh Torabi i marketing online stały się łatwe z Amy Porterfield dla moich kobiet-przedsiębiorców / kobiet w inspiracji biznesowej.
- Marketing School (podcast Erica Sui) jest świetnym miejscem na szybkie marketingowe ciekawostki.
W tej chwili słucham Bad On Paper — dwóch trzydziestokilkuletnich influencerek z branży mody, urody i stylu życia dzielących się swoim życiem, obsesjami, książkami, które czytają, wspaniałymi gośćmi…
Poza tym czytanie – czy to książki, bloga czy czasopisma – czyni mnie lepszym pisarzem.
Moimi codziennymi celami są biuletyny The Hustle i The Daily Carnage, które dostarczają mi najbardziej wyselekcjonowanych historii technicznych i marketingowych.
Daj mi trzy wskazówki, jak ulepszyć moje pisanie (lub bardziej ogólnie, dla każdego, kto poprawi swoje pisanie).
- Przeczytaj tonę.
- Po prostu napisz swój pierwszy szkic, bez względu na to, jak pospiesznie, a następnie edytuj, aby uzyskać zwięzłość i czasowniki czynności.
- Zawsze zwracaj uwagę na swoją pracę i przyjmuj sugestie bez ego. Nigdy nie zobaczysz wszystkich zmian i literówek, bez względu na to, jak bardzo jesteś drobiazgowy.
Zaoszczędziłem 3 godziny, przesyłając ten artykuł z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable. Spróbuj sam tutaj.
