Ben Johnson o SEO i content marketingu dla startupów (pytania i odpowiedzi)
Opublikowany: 2019-03-01Content Crafters to seria wywiadów, w której dekonstruujemy narzędzia, wskazówki i taktyki, których używają najlepsi blogerzy, aby wykonać tak wiele pracy. odejdziesz w ciągu zaledwie kilku minut z praktycznymi daniami na wynos, które możesz wypróbować od razu. Zanurzmy się!
Ben Johnson jest strategiem ds. treści w firmie Proof, wspieranej przez Y-Combinator w firmie SaaS z siedzibą w Austin w Teksasie. Firma produkuje oprogramowanie do weryfikacji społecznej, pomagając firmom zwiększyć ich współczynniki konwersji.
Wcześniej Ben pracował nad uruchomieniem UberEAT w Austin, a później nad zawartością w Fundera, nowojorskim rynku FinTech, oferującym pożyczki dla małych firm. Wcześniej założył własną, odnoszącą sukcesy firmę internetową, sprzedając tatuaże flash sororities. Jest doświadczonym marketerem start-upów i trzyma się mocno w Proof, tworząc wysokiej jakości treści w CRO, generowaniu leadów i ogólnie w marketingu.
Możesz go znaleźć na Twitterze pod adresem @BenFJohnson lub na LinkedIn tutaj.

Jak trafiłeś do content marketingu?
Więc w przeciwieństwie do wielu ludzi w branży, trafiłem do świata treści przez przypadek.
Kiedy byłem na studiach, pracowałem na różnych stażach — jeden w muzeum nauki, drugi w szpitalu i jeden w marketingu dla przemysłu muzycznego. Jeśli wydaje się to wszędzie, to dlatego, że tak naprawdę był to tylko losowy zbiór staży. Nie miałam pojęcia, co chcę robić, kiedy skończyłam studia, i testowałam, co potencjalnie mogłabym robić po studiach. Wszystko, co naprawdę wiedziałem, to to, że piszę lepiej niż większość ludzi i wiedziałem, że nie chcę nosić garnituru do pracy.
W szkole studiowałem ekonomię, biznes i program z wyróżnieniem dla sztuk wyzwolonych o nazwie Plan II na University of Texas w Austin. Niesamowitą rzeczą w Planie II jest to, że możesz uczyć się wszystkiego, co chcesz, oprócz normalnego programu nauczania – więc dla mnie studiowałem ekonomię, ale napisałem pracę magisterską o Hemingwayu i jego związku z Hiszpanią. Wziąłem całą masę lekcji angielskiego i historii, studiowałem za granicą w Hiszpanii i zacząłem intelektualnie odkrywać.
Ogólnie podobała mi się moja podróż edukacyjna, ale tak naprawdę nie miałam żadnego kierunku, dokąd chciałabym się udać. Potem, jako ostatnia klasa, zacząłem poważniej myśleć o tym, co chcę robić po ukończeniu studiów, a startupy i technologie wydawały się szczególnie interesujące. Miałem duże umiejętności w zakresie danych, ale chciałem też zrobić coś kreatywnego.
Technologia zaspokoiła oba te pragnienia.
Rozmawiałem o kilka stanowisk w większych firmach technologicznych — Facebooku, Google i Dropbox — i nie zostałem zatrudniony. I miałem dobre stopnie, więc myślałem, że chyba będę pracował w banku czy coś. Prawie skończyłem pracę w Goldman Sachs.
W tym czasie grono moich przyjaciół wkraczało na scenę startupową Austin i wydawało mi się to szalenie ekscytujące. Ale nie miałem pojęcia, jak się do tego dostać. Mój starszy znajomy, który pracował w startupach, zasugerował, żeby zaproponować pracę za darmo lub wymyślić własny projekt.
Tak więc w tym roku, częściowo za jego radą, założyłem własny biznes online, produkując i sprzedając hurtowo tatuaże flash dla spółdzielni w całym kraju. I wydarzyła się fajna rzecz — to trochę wystartowało. Najpierw robiliśmy kilka zamówień w UT, ale wkrótce zarobiłem 1000 dolarów, sprzedając online oraz sprzedając i marketingując klientom w całym kraju.
To było bardzo przypadkowe, ale to był najbardziej szalony pośpiech, jaki kiedykolwiek czułem. Potem uzależniłem się od przedsiębiorczości i startupów — wiedziałem, że to jest to, co chcę robić na życie.
Następnie pracowałem w Uber, pomagając im uruchomić UberEAT w Austin. W końcu zdecydowałem się przenieść do Nowego Jorku, gdzie znalazłem startup, który naprawdę wzbudził moje zainteresowanie: Fundera, rynek FinTech oferujący pożyczki dla małych firm.

Jeśli więc próbujesz uzyskać pożyczkę online, możesz przejść do Fundera i złożyć jedną prostą aplikację i porównać swoje stawki — podobnie jak Kayak zbiera informacje dla branży turystycznej.
Udało nam się pokryć finanse małych firm i czerpać korzyści z bycia szczerym i przejrzystym dla konsumentów. Poza tym rywalizowaliśmy z wieloma ludźmi (np. dużymi bankami), którzy nie byli dobrzy w Internecie.
Do zespołu Content dołączyłem jako trzeci pracownik. A my dorośliśmy dość szybko. Myślę, że wtedy, gdy tam byłem, przeszliśmy z około 30 pracowników do ponad 60. Tak więc naprawdę mogłem się wiele nauczyć od moich współpracowników — z których większość była weteranami nowojorskiej sceny startupowej. Wielu z nich było ekspertami w zakresie strategii treści i wzrostu, więc naprawdę zdobyłem ogromną wiedzę na temat tego, jak rozwijać startup z treścią, będąc gąbką.
W końcu, jak większość Teksańczyków, wróciłem do swojego rodzinnego stanu, gdzie spotkałem Dave'a i zespół Proof, startupu SaaS, który przeniósł się do Austin po ukończeniu YCombinator w Palo Alto.
Dowód tworzy oprogramowanie zabezpieczające przed zagrożeniami społecznymi — a więc w zasadzie powiadomienia, które widzisz na stronach, które mówią „34 osoby właśnie kupiły ten przedmiot” lub „12 osób patrzy na tę ofertę”. Od jakiegoś czasu jest to powszechna praktyka w witrynach turystycznych i działa całkiem dobrze. W rzeczywistości szef AirBNB ds. Wzrostu przypisuje wprowadzenie dowodu społecznego jako jeden z ich najlepszych eksperymentów w historii.

Teraz Proof wprowadza tę samą technologię do każdego typu witryny — i jest szczególnie wydajny dla firm SAAS. Nasze oprogramowanie do weryfikacji społecznej zwiększa konwersje średnio o 10-15% dla naszych klientów.

Dowód jest na wczesnym etapie, więc przyciągnęło mnie wyzwanie, jakim było stworzenie od podstaw programu treści. W tym samym czasie mieli naprawdę solidne oprogramowanie o świetnej początkowej przyczepności (jesteśmy na ponad 15 000 witryn i szybko się rozwijamy) i dobrze współpracowałem z zespołem. I tak właśnie teraz jestem — budujemy blog skupiający się na CRO, generowaniu leadów, ruchu i całej gamie innych tematów dla marketerów. Budujemy również samą witrynę, dodając bardziej rozbudowane studia przypadków, strony docelowe i przepływy e-maili.
Więc w zasadzie chodzi o to, żeby powiedzieć, że zająłem się content marketingiem, ponieważ jestem ciekawy, chciałem pracować w branży technologicznej i właśnie dlatego mój zestaw umiejętności okazał się przydatny.
Dlaczego lubisz pracować w contentu?
Lubię pracować w content marketingu w startupach, bo masz swobodę twórczą, ale ekspozycję na wiele innych zadań.
W Proof przez wiele dni zastanawiam się nad pozyskiwaniem klientów, pozycjonowaniem naszego produktu, tworzeniem partnerstw, budowaniem studiów przypadków, pisaniem e-maili, przeprowadzaniem wywiadów z klientami, gaszeniem pożarów, budowaniem biurek i innymi częściowo losowymi zadaniami, które są powszechne na początku -firmy sceniczne.
Nie sądzę, że mógłbym wykonać tę pracę, gdybym tylko pisał — naprawdę lubię przestawiać się z pisania na SEO na optymalizację. To sprawia, że mój mózg jest zajęty i motywuje mnie dzień po dniu.
Dowód jest dla mnie szczególnie zabawnym wyzwaniem, ponieważ nigdy nie pracowałem w SaaS. Dlatego interesujące było poznanie nowego modelu biznesowego, ustalenie, co nasi klienci chcą czytać i jakiego głosu oczekują od marki. Istnieją pewne podobieństwa między odbiorcami Fundery (SMB) a odbiorcami Proof (Marketerzy i Założyciele), ale jest też wiele różnic. Nauka adaptacji jest dla mnie częścią zabawy.
Jakość czy ilość treści? Wspólna debata. Wydaje się, że jesteś w stanie osiągnąć jedno i drugie. W jaki sposób?
Tak, to dość powszechna debata wśród marketerów treści.
Moim przeczuciem jest powiedzieć „zdrowa równowaga”, ale spodziewam się, że odepchniesz to i skłonisz mnie do wybrania jednej odpowiedzi.
Myślę, że gdybym miał wybrać jedną, powiedziałbym, że jakość jest naprawdę tym, na czym powinieneś skupić swoje wysiłki.
Aby być całkowicie przejrzystym, jestem bardziej nastawiony, że:
- Musisz często publikować
- W procesie trzeba zachować jakiś głos redakcyjny.
Tak więc, aby osiągnąć #1, dążę do 2 postów tygodniowo.
Prowadzę jednoosobową działalność i gdybym miał większy zespół, prawdopodobnie zwiększyłbym częstotliwość publikowania, gdybym mógł utrzymać tę jakość treści. Częste publikowanie oznacza różne rzeczy dla różnych marek — i warto o tym pamiętać. Nie ma ustalonej formuły, która sprawdzi się w Twojej firmie.
Musisz poeksperymentować i zobaczyć, co działa dla Twojej marki. Mogą to być posty na blogu na stronie, zewnętrzne posty gości, strony docelowe SEO, przewodniki, zasoby na stronie, posty społecznościowe – naprawdę wszystko, o ile to wszystko pomaga osiągnąć cel, jakim jest tworzenie świetnych punktów kontaktu dla klientów!
Myślę, że ważne jest, aby utrzymać regularną kadencję niezależnie od tego, co jeszcze robisz. Kiedy zaczynam zwalniać i nie trafiam do celu na dwa tygodnie, który sobie wyznaczyłem, zaczynam się martwić.
W przypadku punktu nr 2 polecam najpierw opracować procesy i przewodnik po stylu, kiedy dołączasz do firmy.
To znacznie ułatwia życie w nadchodzących miesiącach i latach, a także tworzy punkt odniesienia, na który zawsze możesz spojrzeć, gdy masz pytanie. Zawsze możesz go edytować później — ale ustalając go z góry, pomożesz zbudować silną spójność swojej pracy i pomyśleć o długoterminowej strategii dla programu treści Twojej marki.
Czy możesz wyjaśnić swój proces pracy z influencerami? Jak je znaleźć i jak sprawić, by stale dostarczały Ci świetne oferty dla Twoich treści?
W Proof naszym głównym procesem pracy z influencerami było partnerstwo treści. Wiele partnerstw jest przychodzących, ale większość wychodzi.
Zawsze szukam okazji do publikowania postów gościnnie, komentowania i poznawania innych marketerów. Szukam marek i osób w oprogramowaniu, które są większe niż Proof (a większe mogą być większe nazwisko, wyższy Domain Authority, większa liczba obserwatorów społecznościowych itp.).
Umieszczanie influencera w naszych postach to świetny sposób na zainicjowanie wstępnej rozmowy — za pośrednictwem poczty e-mail lub społeczności.

Poza tym często wspominam, że jesteśmy otwarci na posty gościnne albo w moim pierwszym e-mailu, albo w podpisie mojego e-maila. Jest to bardzo prosta technika, która tworzy całkiem świetny strumień cytatów i postów przechodzących przez nasze bramy.
Gdybym miał ogłupiać opis content marketera, powiedziałbym, że to trzy rzeczy:
- pisz naprawdę wysokiej jakości treści
- budować relacje
- buduj linki
Kiedy zdajesz sobie sprawę, że to jest twój cel, szybko zdajesz sobie również sprawę, że jest to cel innych osób zajmujących się treścią – nawet jeśli są „influencerami” lub „liderów myśli”.
W większości przypadków zauważyłem, że inni w tej dziedzinie są dość otwarci na współpracę i współtworzenie Twojego postu, nawet jeśli są więksi od Ciebie. Taka jest natura pracy i przyciągani do niej ludzie. A kiedy już zgodzili się na wycenę, dajesz im coś wartościowego.
Dlatego naturalne staje się poproszenie ich o udostępnienie tego — wtedy wzmacniają twoją pracę z dużą publicznością, a ty jesteś na dobrej drodze, aby stać się najważniejszym źródłem ich przyszłej pracy.
Z czego zbudowany jest dobry content marketer? Jak odróżnić dobrego content marketera od ogólniejszego pisarza lub dziennikarza, jeśli chodzi o umiejętności? Jaki jest sekretny sos?
Powiedziałbym, że najważniejszą rzeczą tutaj jest bycie niezwykle elastycznym.
W content marketingu Twoja rola będzie się zmieniać z miesiąca na miesiąc, a nawet z dnia na dzień. Cel Twojego programu zmienia się wraz z priorytetami biznesowymi, zmiennością algorytmów wyszukiwania i zasobami, którymi dysponujesz w danym miesiącu. Czasami trzeba być kiepskim, aby uzyskać większy zwrot z każdej zainwestowanej złotówki — ale to połowa zabawy.
Myślę też, że prawdziwą różnicą między świetnym content marketingowcem a ogólniejszym dziennikarzem lub pisarzem jest umiejętność myślenia o tym, jak dany kawałek jest używany. Kiedy patrzę na treść, szukam, jakie nagłówki będą generować najwięcej kliknięć, ale myślę też, co będzie generować najbardziej ukierunkowane kliknięcia dla naszej firmy.

Myślę o linkach, myślę o konwersji, myślę o optymalizacji. W tym sensie uważam, że świetny content marketer jest bardziej podobny do świetnego redaktora — zastanawia się, co napisać, jak wygląda ostateczna wersja i jak rozpowszechniać pracę we właściwych miejscach.
Podobnie, jaka jest najbardziej niedoceniana umiejętność, jaką powinien posiadać lub rozwijać content marketer?
Powiedziałbym, że poświęć czas na rozwijanie danych i umiejętności analitycznych. Myślę, że wiele osób to ignoruje, ale kiedy się nad tym zastanowić, to, co odróżnia świetnego content marketera od przeciętnego, to umiejętność znajdowania tematów, które ludzie chcą przeczytać – czy to w mediach społecznościowych, wyszukiwarkach, czy na innej platformie. A najlepszym sposobem na znalezienie pomysłów na te tematy są dane. Dane są zawsze dostępne — potrzebujesz tylko umiejętności, aby je znaleźć i przeanalizować.

Jako osoba zajmująca się marketingiem treści będziesz również mieć za zadanie dowiedzieć się, co prowadzi do konwersji potencjalnych klientów dla Twojej firmy. Potrzebujesz kotletów, aby móc wskoczyć do Google Analytics, Amplitude, Hubspot, Salesforce lub innych programów, z których korzysta Twoja firma.
Umiejętność rozpoznawania trendów, znajdowania okazji i analizowania wyników Twoich postów to coś, co jest niezbędne w rolce w 2018 roku.
Gdzie poświęcasz większość czasu w Proof? Jakie jest zaskakująco czasochłonne przedsięwzięcie, którego nie można zlecić na zewnątrz ani zautomatyzować? Czego chciałbyś, abyś mniej robił w pracy?
Powiedziałbym, że większość czasu poświęcam na badanie aktualnych trendów tematycznych, znajdowanie słów kluczowych i pisanie. Ogólnie większość czasu spędzam na naszej strategii redakcyjnej.
Edycja to zaskakująco czasochłonne przedsięwzięcie, które w tym momencie nie czuję się komfortowo zlecając na zewnątrz.
Freelancerzy są niesamowici, jeśli chodzi o tworzenie większej ilości treści, ale często trudno jest upewnić się, że dopasowują swoje pisarstwo do kąta, za którym podążamy. Trudno też utrzymywać, że przestrzegają najlepszych praktyk SEO.
Współpracuję z kilkoma freelancerami, którzy są niesamowitymi dziennikarzami, ale nie zawsze piszą z myślą o SEO. Oznacza to, że często muszę zagłębiać się w ich pracę, aby edytować ją w poszukiwaniu.
Jakieś dziwne wskazówki dotyczące produktywności dla Twojej osobistej produktywności? Jak zarządzasz własnym czasem i przepływem pracy?
Uwielbiam konfigurować Chrome, Inbox i Kalendarz Google z mnóstwem narzędzi, aby mieć pewność, że nigdy nie przegapię terminu i mieć wszystko do swojej dyspozycji, aby być maszyną do treści. Każdego dnia próbuję dostać się do skrzynki odbiorczej zero, a moja obsesja na punkcie tego zadania zdecydowanie sprawia, że jestem proaktywny.
Jakie narzędzia?
Boomerang : Używam tego programu do wysyłania e-maili z powrotem na górę mojej skrzynki odbiorczej w późniejszym terminie (jest to świetne, gdy redaktor na innym blogu mówi, że prosi nas o promocję za około miesiąc, gdy mają większą przepustowość).
Grammarly : Mimo że jestem pisarzem, popełniam wiele błędów ortograficznych i gramatycznych w locie. To naturalne, kiedy piszesz ponad 10 000 słów miesięcznie. Grammarly ratuje życie.
Filtry Gmaila : staram się pobrać tyle poczty, aby pominąć moją skrzynkę odbiorczą. Trzy filtry, których obecnie używam, to: Freelancerzy, Posty gości i Przykłady biuletynów.
Calendly : umożliwia klientom planowanie rozmów telefonicznych w moim kalendarzu — jest to szczególnie przydatne przy planowaniu rozmów kwalifikacyjnych dotyczących studium przypadku.
Toby : rozszerzenie do Chrome, które pozwala zarządzać wszystkimi otwartymi kartami. Jest to idealne rozwiązanie dla content marketerów, którzy zawsze mają otwartych zbyt wiele kart — mogę zapisywać otwarte karty w klastrach (do przeczytania, do edycji, potencjalne linki itp.).
Hunter : pomaga znaleźć adresy e-mail osób, do których wysyłasz e-maile. Świetne narzędzie do wyszukiwania informacji kontaktowych dla zimnych leadów.
GetProspect: To narzędzie pomaga również znaleźć adresy e-mail potencjalnych klientów za pośrednictwem LinkedIn, wydobywając informacje z ich bazy danych.
Linkedin Sales Navigator : pobiera profil Linkedin osoby, do której wysyłasz e-maile. Naprawdę pomocne w nawiązywaniu długotrwałych relacji z innymi marketerami.
Często też staram się odświeżyć swoją wiedzę na temat narzędzi zwiększających produktywność, czytając najnowsze książki marketingowe i słuchając podcastów marketingowych.
Opowiedz mi o swojej strategii redakcyjnej? Jak wymyślasz pomysły, organizujesz je (kalendarz redakcyjny?), przypisujesz je i doprowadzasz do publikacji?
Na początku miesiąca przedstawiam nadchodzący miesiąc ze słowami kluczowymi, na które chcę kierować reklamy. Na ogół są to słowa kluczowe związane z naszą marką, słowa kluczowe, dla których jesteśmy w stanie łatwo pozycjonować, oraz słowa kluczowe, które mają przyzwoitą liczbę. Używam danych Ahrefs i SEMRush, aby zweryfikować moje przeczucia. Mam bieżącą listę główną skonfigurowaną jako Arkusz Google — nazywam ją moim „Narzędziem do planowania słów kluczowych”. Zawiera dane konkurencji, najważniejsze słowa kluczowe i wszystkie słowa kluczowe, na które dotychczas kierowaliśmy.
Następnie ustawiłem miesiąc w innym arkuszu Google, naszym Kalendarzu Proof Content. Śledzi wszystkie treści w witrynie i poza nią w ciągu miesiąca. Wypełniam ~8 słów kluczowych (2 na tydzień), a następnie dodaję zawartość wypełniacza (posty poza witryną, posty gości itp.) pomiędzy.
Dla każdego artykułu ustawiłem w tym dokumencie następujące kategorie:
- Status
- Czekam na szkic
- Gotowy do edycji
- Gotowy do publikacji
- Opublikowany
- Data publikacji
- Termin płatności
- Autor
- Kategoria
- Artykuł (SEO)
- Ego-przynęta
- Stanowisko dla gości (poza obiektem)
- Stanowisko dla gości (na miejscu)
- Przewodnik / Ebook
- Infografika
- Interaktywne narzędzie
- Aktualizacja produktu
- Wideo
- Tytuł wątku
- Treść/Szczegóły
- Słowo kluczowe
Następnie piszę notatki dla każdego freelancera lub autora postów gościnnych. Moje zadania są wykonywane w oparciu o styl pisarza — staram się dopasować pisarzy do rodzaju treści, które lubią tworzyć. Ważne jest, aby znać style swoich pisarzy i przypisywać je na podstawie tego, co Twoim zdaniem zrobią najlepiej. Jest to umiejętność, której rozwinięcie zajmuje najwięcej czasu.
Kliknij tutaj, aby uzyskać dostęp do szablonu kalendarza redakcyjnego Arkuszy Google Bena
Upewniam się również, że mają jasne oczekiwania co do tego, czego oczekujemy, abyśmy mogli tworzyć wysokiej jakości treści i dokonywać jak najmniejszej liczby zmian.
Czy masz jakieś specjalne praktyki dotyczące promocji treści? Jak możesz zyskać nowe spojrzenie na treści poza obecnymi odbiorcami Proof?
Po opublikowaniu dowolnego posta udostępniam go na Facebooku, Linkedin, Twitterze, a niektóre posty udostępniam naszej grupie FB The Conversion Club.
Większość moich nowych oczu zdobywam, włączając nowych współpracowników na stronie i wykorzystując ich jako sposób na rozpowszechnianie utworu. Pisząc artykuł na ich stronie lub zachęcając ich do udziału w naszej witrynie, jesteśmy w stanie dotrzeć do ich odbiorców. Ułatwiam im to tak łatwo, jak to tylko możliwe, pisząc wiadomości społecznościowe lub cokolwiek, co pomaga im w ich roli.
W przypadku niektórych artykułów lubię też publikować je na forach lub społecznościach, takich jak GrowthHackers, Reddit itp. Trudno jest znaleźć witryny, w których możesz stale wnosić swój wkład, ale zawsze jest określone forum dla każdego tworzonego artykułu. Wystarczy poszukać, aby znaleźć miejsce.
Co cię denerwuje w marketingu treści jako dzisiejszej praktyce? Jakie zmiany lub trendy widzisz lub masz nadzieję, że pojawią się w najbliższej przyszłości?
Jednym z największych jest to, że nadal możesz oszukać wyszukiwarki źle napisaną treścią i ujść temu na sucho.
Google zawsze jest coraz lepszy w wykrywaniu ludzi, którzy praktykują czarne SEO i treści, ale nie mogę się doczekać dnia, w którym będę mógł skoncentrować się na pisaniu czegoś wspaniałego, nie martwiąc się tak bardzo o optymalizację tego pod kątem wyszukiwania.
Na przykład niedawno napisałem artykuł na temat kosztu przejęcia i byłem zadowolony ze swojej pracy. Ale potem prawdopodobnie musiałem spędzić kolejne kilka godzin na wrzucaniu słów kluczowych, zmienianiu nagłówków, ustawianiu tekstu alternatywnego na obrazach. Przydaje się dzisiaj, ale jestem podekscytowany tym, że kroki optymalizacji nie są już tak istotne.
Inną rzeczą, która mnie niepokoi, jest to, że wielu content marketerów ma mentalność „ty wykonujesz pracę”. Tak więc w zasadzie będziesz mieć rozmowę w obie strony z innym marketerem, w której obie strony próbują nakłonić drugą do wykonania większości pracy nad projektem. Przykład:
Ty: „Czy możesz przesłać mi kilka słów kluczowych, którymi chcesz się zająć na swoim blogu?”
Inny marketer: „Tak, prześlij nam swoje sugestie dotyczące słów kluczowych, którym powinniśmy się przyjrzeć! Nie mogę się doczekać twojej pracy tutaj.
Osobiście uważam, że witryna, która czerpie korzyści, powinna być jak najbardziej pomocna (nawet jeśli jest większa). Rozumiem, że nie chcę wykonywać niepotrzebnej pracy, ale czasami takie rozmowy są śmieszne.
—
Bezwstydna wtyczka, jeśli jesteś zainteresowany współpracą na blogu Proof, napisz do mnie wiadomość: [email protected] . Jeśli nie możesz powiedzieć po artykule, zawsze jestem otwarty na współpracę!
Dodatkowe uwagi i komentarze
Cześć! To znowu twój redaktor. Ta sekcja jest przeznaczona dla tych, którzy chcą głębiej zagłębić się w poszczególne punkty. Opowiem tutaj niektóre z powyższych odpowiedzi i podam więcej szczegółów na temat wszelkich narzędzi, procesów lub zasobów, o których wspomniano w rozmowie kwalifikacyjnej
O eksperymentach i kontekście…
Zapytany o jakość kontra ilość, Ben miał ciekawą uwagę. Jak to ujął: „Musisz poeksperymentować i zobaczyć, co działa dla Twojej marki. Mogą to być posty na blogu na stronie, zewnętrzne posty gości, strony docelowe SEO, przewodniki, zasoby na stronie, posty społecznościowe – naprawdę wszystko, o ile wszystko to pomaga osiągnąć cel, jakim jest tworzenie świetnych punktów kontaktu dla klientów!”
To jest naprawdę podstawowa postawa dobrego content marketera lub blogera. Empatia była wymieniana w wielu naszych wywiadach z twórcami treści jako kluczowy element treści – musisz być w stanie odpowiedzieć na pytania swoich klientów i czytelników. Czasami dotyczy to długiej formy, wysokiej jakości artykułu.
Czasami jest to zawartość w stylu często zadawanych pytań. Nie ma jednej odpowiedzi, która pasuje do każdej firmy. Naprawdę musisz sam przetestować różne rzeczy i poznać swoich własnych klientów.
W przewodnikach po stylach…
Jednym ze sposobów na uproszczenie wielu typowych błędów i nieporozumień, zwłaszcza podczas pracy z dużym wewnętrznym zespołem ds. treści lub, w przypadku Proof, z wieloma freelancerami i pisarzami gościnnymi, jest stworzenie przewodnika po stylu.
Jeden z najlepszych przykładów, jakie widziałem, pochodzi od Tommy'ego Walkera, obecnie globalnego redaktora naczelnego Quickbooks. Podczas pracy w Shopify stworzył The Code i jest to nieskazitelny dokument opisujący ich cele redakcyjne i styl.
Dane…
W kilku naszych wywiadach z ekspertami od content marketingu i blogerami poruszany był temat analizy danych (np. wywiad z Sophią Bernazzani). Wydaje się naprawdę supermocą dla blogerów.
Marketingowcy treści nieczęsto uczą się umiejętności funkcjonalnej analizy danych, więc jeśli to zrobisz, możesz się wyróżnić i osiągnąć mnóstwo rzeczy, których nie potrafią masy. Możesz zagłębić się w to, co działa, co wymaga naprawy, trendy ilościowe, wąskie gardła konwersji i nie tylko.
Możesz znaleźć dobre kursy dla początkujących z Google Analytics, a jeszcze bardziej podstawowe rzeczy na Coursera. Istnieje mnóstwo darmowych zasobów.
Zaoszczędziłem 4 godziny, przesyłając ten post z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable.
