Czy popełniasz te 7 błędów, starając się dotrzymać noworocznego postanowienia?
Opublikowany: 2009-01-06„Wczoraj wszyscy wypalili jego ostatnie cygaro, wypili ostatniego drinka i złożyli ostatnią przysięgę. Dziś jesteśmy wspólnotą pobożną i przykładną. Za trzydzieści dni od teraz rzucimy naszą reformację na wiatr i przystąpimy do usuwania naszych starożytnych niedociągnięć znacznie krócej niż kiedykolwiek”.
Mark Twain
Mark Twain miał rację co do problemu z postanowieniami noworocznymi. Większość z nich jest zapomniana lub porzucona, a miesiąc później trafiamy na stare, wydeptane i znane ścieżki. Ale jak możemy tego uniknąć i faktycznie wprowadzić trwałe zmiany w 2009 roku?
Oto siedem typowych błędów przy dotrzymywaniu postanowień noworocznych. I kilka przemyśleń, jak rozwiązać każdy z tych problemów.
1. Tak naprawdę nie chcesz tego aż tak bardzo.
Łatwo podstępnie ogłosić noworoczne postanowienie na rok 2009, kiedy dostanie się do ręki kieliszek szampana. Ale czy naprawdę tego chcesz?
Może tak naprawdę nie chcesz tego aż tak bardzo. Ale wydaje się, że świat wokół tego chce. To nie znaczy, że nie możesz tego osiągnąć. Ale może lepiej skupić się na tym, czego naprawdę chcesz. Zarówno po to, aby pokierować swoim życiem w kierunku, w którym sam chcesz, jak i aby stworzyć pozytywną wewnętrzną motywację zamiast zewnętrznej presji, którą uważasz, że powinieneś sprostać.
Nie oznacza to, że nie możesz wykorzystać dobrego wyglądu na plaży jako motywacji do uzyskania formy. Ale rób to, bo chcesz dobrze wyglądać. Nie głównie dlatego, że chcesz, aby inni ludzie Cię potwierdzali.
Jak dowiadujesz się, co naprawdę chcesz robić? Myśląc, eksperymentując i po prostu wypróbowując różne rzeczy (wyobrażenie, które masz w głowie, może bardzo różnić się od rzeczywistego doświadczenia). Dowiedz się, czego naprawdę chcesz w swoim życiu.
Kiedy już zorientujesz się, czego naprawdę chcesz, wyjmij długopis i kartkę papieru. Zapisz wszystkie powody, dla których chcesz to osiągnąć.
Możesz użyć tego dokumentu później, aby rozwiązać niektóre inne problemy, które mogą się pojawić.
2. Mylisz homeostazę z „czasem na poddanie się”.
Jednym z problemów z trzymaniem się twojego postanowienia jest homeostaza. Oznacza to, że każdy system chce być stabilny. To dotyczy ciebie. I dla ludzi wokół ciebie.
Więc po opadnięciu początkowego entuzjazmu może nie być już tak zabawne. To rodzaj entuzjazmu. Jest to homeostaza w twoim umyśle (bez względu na to, czy cel/nawyk itp. są dla ciebie bardzo pozytywne). Jest to opór przed zmianami, aby system (ty) był stabilny. Jeśli jesteś po prostu świadomy tego, czym jest – a nie sygnałem do rezygnacji – możesz wytrwać, być cierpliwym i łatwiej iść dalej.
Powinieneś także mieć świadomość, że homeostaza może pojawić się również u osób wokół ciebie. Jasne, twoja forma może być świetna. Ale oznacza to również zmiany w życiu ludzi wokół ciebie (być może nowe jedzenie i noce spędzone na bieganiu zamiast oglądania telewizji z rodziną itp.). Tak więc ludzie wokół mogą w jakiś sposób zareagować negatywnie. Uświadom sobie, że to jest w nich homeostaza, a nie to, że są podłe. To ich mózgi robią to, co naturalne, aby utrzymać system (rodzina, krąg przyjaciół itp.) stabilny, gdy wkracza „straszna zmiana”.
3. Nie wiesz, jak radzić sobie ze swoimi złymi dniami.
Wszyscy mamy złe dni, dni, kiedy nie mamy ochoty robić nic z naszymi postanowieniami. To normalne.
Ale po prostu podążanie za tym, jak się czujesz i myślisz, może być niebezpieczne. Może to prowadzić do większej liczby dni, w których nic nie zostanie zrobione. Musisz więc pomagać sobie w poruszaniu się również w te dni, aby być konsekwentnym i trzymać się nowego nawyku. Możesz to zrobić na kilka sposobów.
- Podkręć swój entuzjazm/motywację. Istnieje wiele sposobów na chwilowe podbicie emocji na krótką chwilę. Dwa z moich ulubionych sposobów to wprawienie się w entuzjastyczny stan umysłu i uzyskanie entuzjastycznej atmosfery od innych ludzi (osobiście lub poprzez płyty CD/DVD). Świetnym sposobem na przypomnienie sobie, dlaczego wykonujesz całą tę ciężką pracę, jest wyciągnięcie kartki z końcówki nr 1 i przejrzenie jej. To może być to, czego potrzebujesz, aby poczuć się lepiej w tej chwili i móc ponownie podjąć działanie.
- Przyjęcie. W niektóre dni te rzeczy nie będą działać. Wtedy może lepiej po prostu zaakceptować to, jak się czujesz. Akceptując przestajesz opierać się na przykład chodzeniu na siłownię. Skupiasz się teraz na akceptacji i nie dostarczasz już więcej energii do oporu i nie wzmacniasz go. Przez większość czasu twoje negatywne uczucia stracą tak bardzo, gdy będziesz w akceptującym nastroju, że po pewnym czasie chodzenie na siłownię nie będzie już dla ciebie takim ciężarem.
- Po prostu to zrób. Więc ty też nie możesz dostać przyjęcia do pracy? Cóż, nadal masz kontrolę. Twoje emocje lub myśli nie są pod kontrolą. Więc po prostu wstań z kanapy i rób to, co wiesz, że jest właściwe, pomimo tego, jak się teraz czujesz. Po prostu idź i zrób to, a wkrótce – jak zaczniesz – znów poczujesz się lepiej.
4. Nie zmieniasz swojego otoczenia tak, aby Ci odpowiadało.
Myślę, że to ważny i czasami pomijany punkt. Aby móc się zmienić, być może będziesz musiał zmienić część swojego codziennego środowiska, aby lepiej wspierać cię podczas ustanawiania nowego nawyku.
- Ułatwiają. Pogoda może być bardzo zła o tej porze roku. Tak więc bardzo łatwo jest sobie wytłumaczyć, że nie musisz chodzić na siłownię z powodu śniegu lub deszczu. Więc ułatw to. Kup kilka wolnych ciężarów i/lub rower treningowy i ćwicz w domu. To naprawdę może pomóc w poprawie konsystencji.
- Niech to będzie zabawne. Nie musisz biegać, jeśli nigdy ci się to nie podobało. Możesz grać w piłkę nożną, jeśli uważasz, że jest to fajniejsze. Wypróbuj różne czynności, aby znaleźć to, co Ci odpowiada. I znajdź partnera do treningu, jeśli uważasz, że pomoże ci to załatwić sprawy (i mieć więcej zabawy).
- Przypomij sobie. Twoja pamięć często nie jest tak dobra, gdy robisz coś nowego, przynajmniej przez pierwszy miesiąc. Więc umieść przypomnienie na lodówce, aby ćwiczyć po kolacji. Rozłóż ubrania treningowe i buty do biegania, aby je zauważyć (zamiast chować je w szafie, gdzie o nich zapomnisz). Możesz nawet zamieścić notatkę ze wszystkimi powodami, dla których warto trzymać się swojego postanowienia przy lustrze w łazience, aby uzyskać motywacyjny zastrzyk na początku każdego dnia.
- Usuń łatwą dostępność. Jeśli zamierzasz jeść zdrowiej w tym roku, jedną prostą, ale skuteczną wskazówką jest po prostu usunięcie łatwej dostępności. Wyrzuć więc wszystkie ciasteczka, a następnie wypełnij próżnię w swoim życiu, wypełniając szafkę i lodówkę zdrowszymi przekąskami, takimi jak owoce i orzechy.
5. Nie masz realistycznego planu i oczekiwań.

Łatwo popaść w ten entuzjazm i pomyśleć, że Twoje rozwiązanie zostanie rozwiązane w ciągu kilku tygodni. W rzeczywistości jednak sprawy trwają dłużej, niż mogliśmy się spodziewać. Zwłaszcza jeśli wcześniej nie robiłeś czegoś podobnego i nie masz doświadczenia, z którego można by czerpać zrozumienie.
Aby stworzyć realistyczny plan, musisz się kształcić. Nie tylko narysuj jakiś losowy plan. Rzuć okiem na niektóre szanowane książki – na przykład sprawdzając ich oceny/recenzje Amazon – oraz strony internetowe na interesujący Cię temat. Rozmawiaj i słuchaj ludzi, którzy faktycznie zrobili to, co chcesz.
Polecam również skupienie się na tym, aby aktywność była celem, a nie rezultatem. Jeśli skupisz się na utracie 20 funtów i źle ocenisz czas i wysiłek, jakie będzie to wymagało, to bardzo łatwo zniechęcisz się i się poddasz.
Więc skup się na procesie, zamiast tego skup się na – na przykład – treningu 3 razy w tygodniu. Zrób z tego swój nawyk i po drodze dostosuj poziom trudności. Nadal powinieneś mieć swój cel, jakim jest zrzucenie tych kilogramów w swoim umyśle i od czasu do czasu mierzyć. Ale skup się na ciągłym chodzeniu na siłownię lub bieżnię, tydzień w tydzień. Funty znikną jako efekt uboczny tego nawyku.
Dzięki realistycznemu planowi, w którym skupiasz się na konsekwentnym działaniu, łatwiej jest być bardziej cierpliwym. A także nie poddawać się w obliczu homeostazy lub nieuniknionych błędów i chwilowych niepowodzeń po drodze.
6. Koncentrujesz się na zbyt wielu rozwiązaniach na raz.
Jeśli masz zbyt wiele celów, zbyt wiele nawyków do wdrożenia bezpośrednio na początku 2009 r., dwa miesiące później może się to skończyć w niewielkiej ilości, która stanie się naturalną częścią twojego życia.
Entuzjazm jest wielki. Ale może sprawić, że będziesz tak nieskoncentrowany, że po prostu podskakujesz jak Tygrys. Lub wyczerpuj się po pewnym czasie, gdy próbujesz stworzyć zbyt wiele nowych nawyków na raz. Zwłaszcza jeśli nie jesteś do tego przyzwyczajony. Lub w świetnej formie, jeśli chodzi o energię (kontroluj, co jesz, ile śpisz i jakie ćwiczenia wykonujesz).
Może lepiej skupić się na najważniejszym nawyku/postanowieniu na styczeń. Będzie to mniejsze zużycie energii i skupienia. Masz jeszcze 11 miesięcy na wyrobienie sobie innych nawyków, które chcesz wprowadzić do swojego życia.
Może to brzmieć jak powolny i nudny sposób załatwiania spraw. Ale to o wiele lepsze – i bardziej efektywne – niż zmęczenie, przygnębienie, że nie jesteś w stanie nadążyć za wszystkimi swoimi postanowieniami i w końcu całkowicie się poddajesz.
7. Pozwalasz, by chwilowa porażka lub błędy doprowadziły do całkowitego poddania się.
Zawiodłem i zrezygnowałem trzy lub cztery razy, zanim wyrobiłem sobie nawyk trenowania trzy razy w tygodniu. Myślę, że przeczytałem, że Steve Pavlina zawiódł cztery razy, zanim był w stanie przejść na surową dietę i ostatecznie się jej trzymać. A Edison zawiódł kilka tysięcy razy, zanim udało mu się uruchomić żarówkę tak, jak chciał.
Musisz więc zrozumieć, że porażka jest normalna. A najlepszą drogą jest pójście dalej i zdobycie zrozumienia swoich niepowodzeń lub błędów. Uwarunkowania społeczne i homeostaza często wydają się prowadzić nas do przekonania, że jeśli ci się nie uda, powinieneś wrócić do domu i nigdy więcej nie próbować.
Ale ludzie odnoszący największe sukcesy odnoszą takie sukcesy tylko dlatego, że zawiedli, nauczyli się i spróbowali ponownie. I znowu. Ponieważ postrzegali porażki i błędy jako coś wartościowego i całkiem pozytywnego, a nie coś strasznego i bolesnego.
Rok 2009 minie bez względu na to, co zrobisz. W tym roku również przyjedziesz na Sylwestra.
Więc jeśli zawiedziesz lub popełnisz jakieś błędy, co z tego? Ponieważ czas minie, bez względu na to, co zrobisz, równie dobrze możesz spróbować ponownie. W ten sposób możesz sprawić, że rok 2009 będzie najlepszym w historii.
