Link Building: naturalny… czy nieetyczny?
Opublikowany: 2021-10-08Nawet wśród budowniczych linków wydaje się, że ostatnio przeważa nastawienie: jeśli musisz poprosić człowieka o to odsyłające hiperłącze, jakoś nie jest to uważane za „naturalne”. Nie „zasłużyłeś” na to. Jest tylko jedno słowo, aby opisać ten tok myślenia: nonsens.
Ta raczej odosobniona mentalność się nie żeluje. Jak ta zasada wypadłaby na tle „analogowych” porównań marketingowych? Załóżmy na przykład, że twój glam-rockowy zespół doo-wop będzie miał wielki koncert w przyszły weekend. Wydajecie nową płytę, macie trzy otwierające akty – nawet robicie darmowe uliczne taco dla swoich fanów. Będzie świetnie!

Czy możesz sobie wyobrazić, że gitarzysta po prostu założyłby: „Cóż, robimy to i to jest ważna rzecz, prawda? Chyba nie muszę nikomu mówić: żadnych ulotek, żadnych wpisów w gazecie, żadnych wiadomości w mediach społecznościowych. Ponieważ to wymaga kontaktu z innymi ludźmi. Nie mogę zapytać właściciela firmy, czy mogę powiesić plakat w jego oknie. Nie mogę prosić redaktora muzycznego alt-tygodnia o dodanie notki o serialu. To byłoby nienaturalne ”.
Ten biedny glam-rockowy zespół doo-wop jest najbardziej utalentowanym zespołem w mieście, ale niestety będą grać w pustym domu i sami jeść te wszystkie darmowe carnitas tacos, ponieważ NIKT NIE WIE o ich koncercie. Potrzebowali awansu. Nie dostali żadnego . Odwołam się do cytatu mojego szacownego kolegi, Cory'ego Collinsa, aby powiązać to z tym, co robimy:
„ Jeśli Twoja witryna wymaga ruchu w sieci wyszukiwania, linki są wymagane. Jeśli potrzebujesz linków, potrzebujesz ręcznej promocji. Ręczna promocja linków to tworzenie linków ”.
Całkiem proste, prawda? Tak, docieramy do ludzi, często zupełnie obcych, oferując zasoby lub treści. Robimy to tylko wtedy, gdy jest to rozważne dopasowanie do witryny, jej odbiorców i naszego klienta. Być może to niewielkie podobieństwo do „zimnych telefonów” z czasów rozkwitu telemarketingu w latach 90. powoduje marszczenie nosa przez inne frakcje w branży. Ale spójrzmy prawdzie w oczy, każda praca – w każdej branży, kiedykolwiek – ma elementy, które inni uważają za niesmaczne. Nie oznacza to, że te elementy są nieetyczne lub powinny być karane.
Do czego to się sprowadza: ta praktyka dobrze wpisuje się w wytyczne Google dotyczące tego, co jest uważane za „naturalny link”. A wszyscy wiemy, że linki są ważne . To dosłownie druga rzecz wymieniona w zasobach Google dotyczących „budowania witryny przyjaznej dla Google”. Spójrzmy…

Google to powiedział, nie ja. Ale tak, jeśli chcemy, aby ludzie cię znaleźć w wyszukiwarkach, ty na pewno chcesz „upewnić się, że inne strony odwołują się do Ciebie”. Jeśli Twoja firma nie jest jeszcze powszechnie znana, te łatwe w obsłudze linki zwrotne zazwyczaj nie rozlewają się same. Jeśli tak jest, ktoś musi „upewnić się”, że inne odpowiednie witryny wskazują Twoją stronę .
„Cb-ale… czy wielkie firmy nie zarabiają na swoich linkach?” Wracając do analogowych przykładów: powiedzmy, że w twoim bloku otwiera się nowa lokalna kawiarnia. Nawet domowe, hipsterskie hangouty potrzebują solidnych strategii marketingu cyfrowego, aby dotrzeć do wiadomości.
Powiedzenie, że początkujący mikrobiznes powinien być po prostu „świetny”, a potem odpoczywać i czekać, aż zabójcze linki wyłonią się ze stratosfery, to po prostu powiedzenie: „Wiesz, co powinieneś zrobić? Powinieneś po prostu lubić być Starbucksem . Ludzie cały czas o nich mówią. Mnóstwo linków. Więc… możesz to zrobić?
Czy to naprawdę rada, której byś komuś udzielił? Zdecydowanie nie. W każdym innym czynniku mającym zastosowanie w życiu „zarobienie” czegoś wymaga ciężkiej pracy i determinacji. Nawet jeśli Twoja firma lub usługa jest tak niewiarygodnie innowacyjna, że zasługuje na dobrowolną promocję i bezpłatną reklamę w sieci – niestety zazwyczaj tak nie jest. Chyba że Twoim biznesem jest… wysyłanie brokatowych bomb swoim wrogom. Wtedy może. Ale nie licz na to.

Po bliższym zbadaniu kroków Google w zakresie przyjazności dla witryny:

W porządku, to zdanie jest trochę niechlujne, ale przyjrzyjmy się doborowi czasowników Google: „Naturalne linki do Twojej witryny rozwijają się …”
Rzeczywiście, robią. Powinna iść oczywistą, że jeśli nie oferując niczego wartościowego, nie należy spodziewać się linki na swojej stronie, treści lub zasobów do „rozwijać”. Niezależnie od tego, czy w Twoim imieniu pracuje profesjonalista. Jak zwykle mówimy tutaj w Linkarati, linki, które otrzymuje strona internetowa, będą tylko tak dobre, jak sama strona internetowa.
Aby być uczciwym, wiele z najwcześniejszych taktyk SEO i budowania linków było zdecydowanie bardziej manipulacyjnych niż dzisiejsze standardowe praktyki. Za kilkaset dolców możesz rozpylić swój adres URL na tysiąc bezużytecznych stron, cały czas trzymając kciuki w nadziei, że Twoja inwestycja przeniesie Cię prosto na szczyt wyników wyszukiwania. Długoterminowa skuteczność tej praktyki już dawno minęła. Bardzo niewiele organizacji nadal działa w ten sposób.
To, do czego często powraca ten argument, brzmi mniej więcej tak : „Jeśli linki, które budujesz, są tak naturalne i jesteś z nich taki dumny – pokaż nam kilka przykładów, co?”
Chociaż widzę, skąd to się bierze, plan promocji i marketingu firmy generalnie nie jest czymś, co należy publicznie obnosić. Twórcy linków są za kulisami, a nie w kadrze. Twój klient jest ważką w centrum uwagi. Nie ty.

Pozostając przy tym teatralnym słownictwie, powiedzmy, że rusza wysokobudżetowa produkcja na Broadwayu. Każdy aspekt serialu, od opiekuna zamiatającego scenę po reżysera castingu, ma kluczowe znaczenie dla jego sukcesu. Jednak gromkie brawa nie trafiają do osoby obsługującej zasłonę lub ilustrującej okładkę Playbill. I to jest w porządku. Nadal zdobywają uznanie.
Oczywiście, jeśli jesteś w dziedzinie sztuki dramatycznej lub śledzić je dokładnie, wiesz jak istotne każdego z tych zawodów są do utrzymywania ogólnej urządzenie działa płynnie. To samo dotyczy marketingu cyfrowego. Wszyscy możemy rozpoznać dobrze wykonaną robotę, ale ostatecznie strona Twojego klienta jest gwiazdą pokazu, kłaniającą się w świetle reflektorów lub generującą atrament w prasie.
Link building jest jednym z tych zawodów: im lepiej wykonujesz swoją pracę, tym mniej prawdopodobne, że ktoś to zauważy. Są wyjątki: powiedz, że jesteś właścicielem firmy lub witryny i sprawdzasz zwiększony ruch w Google Analytics. Wtedy zauważysz. Lub gdy algorytm jest aktualizowany i gwałtownie rośnie liczba SERP, ponieważ przez cały czas robiłeś to „budowanie linków” we właściwy sposób. To też jest całkiem zauważalne.
Ludzie nie bez powodu łączą się z innymi witrynami. Jeśli sugestia innej osoby była częścią tego powodu, gdzie jest w tym szkoda? Webmasterzy i zwierzchnicy Google są zgodni: budowanie linków we właściwy sposób (lub zdobywanie linków, rozwijanie linków, pozyskiwanie linków, budowanie relacji lub jakiekolwiek popularne i polityczne określenie, które łaskocze Twoją wyobraźnię) jest naturalne. Nie ma tu nic mylącego ani pozbawionego skrupułów, ludzie. Żadnych słonych skandali. Po prostu dużo smaru, sprytu i kreatywności.
Aha, i zanim zapomnę: mój glam-rockowy zespół doo-wop gra darmowy koncert na otwarciu tej nowej kawiarni na twoim bloku. Wiesz… na Broadwayu. Do zobaczenia tam!
