Niemarkowe wzmianki o budowaniu linków – samouczek wtorek
Opublikowany: 2021-10-08Witajcie z powrotem w kolejnej rundzie Tutorial Tuesday, ludzie! Przejdźmy od razu do sedna sprawy, dobrze?
Ludzie mówią o tobie za twoimi plecami. Czy w pełni to wykorzystujesz?
Szczerze mówiąc, twoja konkretna linia pracy nie ma znaczenia. Nawet gdybyśmy wzięli pod uwagę tylko ponad 2 000 000 postów na blogu, które każdego dnia trafiają do sieci – kilka z nich prawdopodobnie wspomina o Twojej marce, branży, usługach lub produktach. Nie zapominajmy, że każda oferta ma publiczność. Na przykład miliony ludzi kupiło „Pet Rock”. Kto może to wyjaśnić? Nie ma znaczenia, co robisz lub sprzedajesz: ktoś tego chce.
A ktoś w internecie o tym mówi. Sztuką jest znalezienie tych osób i stron internetowych i przekształcenie „wzmianek” w rzeczywiste linki.
Wzmianki markowe lub osoby odnoszące się do Twojej firmy po imieniu są ogólnie uważane za najmniej skomplikowaną metodę zabezpieczania legalnych linków zwrotnych. Jeśli ktoś dosłownie wymienia nazwę Twojej firmy, zwykle wystarczy wyśledzić te witryny i skontaktować się z nimi. W przeważającej większości autor lub właściciel witryny jest bardziej niż szczęśliwy, mogąc przekształcić je w aktywne linki.
Zespół Linkarati napisał kilka artykułów na temat wyszukiwania linków za pomocą narzędzi takich jak Fresh Web Explorer firmy Moz, funkcji cytowania w BuzzStream i Google Alerts. Skupiono się przede wszystkim na wychwyceniu wszelkich wzmianek o Twojej marce. Wspomniane artykuły zawierają również szczegółowe zrzuty ekranu krok po kroku dotyczące korzystania z tych narzędzi.
Dzisiaj zamierzamy nieco poszerzyć zakres. Przyjrzyjmy się, jak wykorzystać „wzmianki bez marki” w kampanii budowania linków…
Wzmianki o branży lub produkcie
To nie musisz być ty . Może dotyczyć tego, co robisz . Zwłaszcza jeśli prowadzisz start-up lub małą firmę.
Witryna lub strona omawiająca Twoją ogólną branżę lub niszę może być jeszcze bardziej dochodowa niż ta, w której po prostu podaje się nazwę Twojej marki w swojej kopii. Jeśli ktoś wspomina o Twojej marce, już Cię zna. Jeśli ktoś wspomni o Twojej konkretnej niszy, masz możliwość wprowadzenia go do swojej firmy. Chociaż strategią można łatwo manipulować – „Czy ktoś powiedział „najlepszy hydraulik w Bostonie”? To ja!" – ta metoda jest całkowicie naturalna, gdy jest wykonywana poprawnie.
Podobnie jak w przypadku całej branży, ten rodzaj wyszukiwania linków może również działać w przypadku towarów lub usług, które sprzedajesz. Nie ma znaczenia, czy Twój produkt można zdefiniować jako „podwodne wykrywacze metalu”, „stopnie pielęgniarskie” lub „haftowana przędza zwierzęca-sztuka”.
Krok pierwszy: Zidentyfikuj słowa kluczowe i ciągi wyszukiwania
Chodzi o to, aby być konkretnym. Chcesz efektywnie spędzać czas. Jeśli sprzedajesz buty, ciąg wyszukiwania nie powinien brzmieć „buty”. Będziesz przedzierać się przez strony i strony nieistotnego brudu. „Czerwone kowbojskie buty” lub „Buty na platformie Spice Girl” lub „to są tak naprawdę kapcie, głupie” mogą wskazać ci kilka wyjątkowych kierunków.
Załóżmy, że sprzedajesz stare plakaty filmowe. Wiesz już, że głównym odbiorcą Twojego produktu jest społeczność kinofilska. Istnieje jednak wiele miejsc, w których „plakaty retro” mogłyby zmieścić się w dyskusji, bez wciskania spamu reklamowego w prawdziwe rozmowy. Na przykład:
- Idź w zależności od gatunku. Filmy noir, westerny, filmy o potworach itp. (Uwaga: możesz to zrobić według kraju, wydanej epoki, aktora, reżysera…)
- Wszelkie miejsca z pamiątkami filmowymi.
- Wystrój domu lub (bądźmy szczerzy) w akademiku.
- Sztuka współczesna i popularna.
- Wizualne materiały marketingowe.
- Witryny aukcyjne, od Christie's po Ebay.
- Artykuły zawierające wskazówki dotyczące przechowywania lub spłaszczania plakatów.
- Strona internetowa poświęcona wyłącznie plakatowi Rity Hayworth z Shawshank Redemption . (Może się zdarzyć!)
Krok drugi: wyszukaj to
Co jeśli wyzerujemy jeden aspekt gry w plakat filmowy:
„Dylerzy klasycznych pamiątek filmowych?” Hej, to ja!Większość z nich to moja bezpośrednia konkurencja. Najwyraźniej przemysł starych plakatów filmowych kwitnie. Czy jest to jednak strona z zasobami dla sprzedawców klasycznych pamiątek filmowych, których widzę? Klasyka kołowrotków, co? Sprawdźmy to...
Krok trzeci: wyniki
Estetycznie jest trochę „z 1997 roku”, ale nie mogłoby być bardziej odpowiednie...Tak, więc ta strona zasobów Reel Classics stwierdza, że nie była aktualizowana od 2011 roku, ale jest to czwarta pozycja w SERP dla „pamiątek z filmu noir”. A ja jestem „głównym sprzedawcą” starych plakatów filmowych, więc i tak dałbym mu szansę.
Niezależnie od zasięgu Twojej firmy, gdzieś tam ludzie dyskutują o tym, co robisz. Jeśli masz pomocne, istotne treści na dany temat lub cokolwiek, co oferuje wartość prawdziwym ludziom (w tym opinię eksperta), weź udział w rozmowie. Znajdź organiczne miejsce, w którym możesz zaoferować link.
Całkiem podstawowe rzeczy, co? Przyjrzyjmy się jeszcze kilku przykładom „wzmianek niemarkowych”...
„Dojrzałe” wzmianki
Jasne, zestaw narzędzi „alertujących” będzie wysyłał sygnały, gdy ktoś wspomni o Twojej marce lub wybranych słowach kluczowych, na zawsze. Śledzenie ich pod kątem przyszłych możliwości będzie niezwykle pomocne… to znaczy, że idziemy naprzód. Ale co ze starymi wiadomościami?
Fresh Web Explorer pokazuje tylko aktywność z ostatnich czterech tygodni. Stąd określenie „świeży”. Dlatego nazywam ten rozdział „Wzmiankami dla dorosłych”. Idealnie oznacza to, że polujesz na starsze treści o ponadczasowych właściwościach. Niestety, bardzo niewielką część oferty cyfrowej można rozsądnie nazwać „zawartość wiecznie ekologiczną”. Niezależnie od tego, każda wzmianka – bez względu na wiek – jest warta poszukiwania.

Czy wydawca lub webmaster uzna twoją prośbę o aktualizację artykułu z 2006 roku za nieco dziwną? Być może. W okolicy to nie powstrzymałoby nas przed próbami, zakładając, że to rozsądne. Na przykład:

Właśnie odkryłem, że post Huffington ma całą skategoryzowaną sekcję dla „plakatów filmowych w stylu vintage”. Szczerze mówiąc, nie przewidziałem, że nadchodzi. Ale miło wiedzieć, że HuffPo dość regularnie pisze historie o moim hipotetycznym produkcie. Zanotowano.
Czy warto szukać czegoś stosunkowo ułomnego, jak informacja prasowa sprzed sześciu lat? Wszystko zależy od samej witryny odsyłającej. Czy mówimy o jakimś przypadkowym „blogu mamusi”, który nie był aktualizowany od 2011 roku? A może jest w… CNN?
Szczerze mówiąc, nawet jeśli artykuł nadal generuje ruch z bezpłatnych wyników wyszukiwania, tego typu linki mogą w nieco mniejszym stopniu kierować potencjalnych klientów do Twojej witryny (ponieważ zazwyczaj nie skupiamy się na postach na blogach napisanych dziesięć lat temu) i więcej o wartość SEO uzyskana z linku zwrotnego o wysokim autorytecie. Jednak ten rodzaj „wartości SEO” to po prostu długa, malownicza droga do kierowania potencjalnych klientów do Twojej witryny. Więc to wszystko jest ze sobą powiązane, ostatecznie na lepsze.
Wzmianki o ludziach
Jeśli blogerzy i inni twórcy treści nie rozmawiają aktywnie o Twojej marce, branży lub produktach, być może mówią o kimś z Twojej firmy. Prawdę mówiąc, ta metoda nie zadziała dla każdego klienta, ale jest to kolejna technika budowania linków, na którą warto zwrócić uwagę, jeśli masz „twarz firmy” lub jakąkolwiek autorytatywną osobę publiczną w Twojej organizacji. Kto to może być?
- Prezes Twojej firmy
- Popularny profesor
- Ceniony pisarz sztabowy
- Kontrowersyjny adwokat
- Szczerze mówiąc, każdy głośny pracownik, który ma szansę na sprawdzenie nazwiska lub pojawienie się w wiadomościach, powinien być odpowiednio monitorowany. Wszystko po prostu zależy.
Strategia „wspominanie o ludziach” działa bardzo dobrze. Chyba że szukasz Cat People.Wzmianka referencyjna, cytat, bycie oznaczonym na zdjęciu AP… jest wiele sposobów, na które można osobiście zacytować kogoś bez jego wiedzy. Z mojego doświadczenia wynika, że webmasterzy i blogerzy są ogólnie bardzo otwarci na prośby o osobiste linki atrybucyjne.
Negatywne wzmianki
To, że post nie mówi tego, czego chcesz , nie oznacza, że nie możesz go wykorzystać. Można to zrobić nawet celowo. Szukałem „najgorszych plakatów filmowych”. Jest prawie dziesięć milionów wyników, a większość z nich to super legalne witryny.
Najwyraźniej to popularny temat... Nie miałem pojęcia.Czego się nauczyłem? Cóż, negatywna treść jest popularna. Przyłączę się do tej imprezy „naysayer z plakatu”. Bo tam mieszka moja publiczność.
W zeszłym roku znalazłem się w rozterce zasad. Miałem klienta, który trafiał na nagłówki gazet, choć niekoniecznie w taki sposób, jak sobie życzyli. Ten klient brał udział w publicznym nieszczęściu, które było, całkiem dosłownie, wypadkiem. Taki, który nie był ich winą. Chociaż incydent nie był z pewnością niczym wstydliwym, nadal chcieli przejść obok niego tak szybko, jak to możliwe.
To zrozumiałe. Ale w międzyczasie nazwa ich firmy pojawiła się na każdym popularnym serwisie informacyjnym w kraju. Ich sytuacja była na tyle wyjątkowa, że przyciągnęła uwagę New York Times , Wall Street Journal i każdego bloga informacyjnego w sieci lub telewizji kablowej. Zabezpieczanie naturalnych, odpowiednich linków na tych platformach wydawniczych o wysokim autorytecie to nie bułka z masłem. Firmy dobrze za to płacą.
Kiedy los (lub cykl informacyjny) dostarcza „gorącego ziemniaka” na wyciągnięcie ręki, możesz zrobić jedną z dwóch rzeczy:
1.) Rzuć ten spud do najbliższej otwartej ręki i nigdy nie oglądaj się za siebie.
2.) Wyciągnij masło, szczypiorek, kawałki bekonu… i zrób sobie naładowanego pieczonego ziemniaka.
Naszą rekomendacją było, aby ta firma wykorzystała ich rzadką sytuację. Ta sugestia została odrzucona. Widzieli tylko negatywne aspekty bycia powiązanymi na różne sposoby z tą drobną katastrofą. Nie sugerowałem, żebyśmy „rozkręcili” historię na ich korzyść. To nie moja praca. Sugerowałem tylko, abyśmy wzięli free link equity tam, gdzie to możliwe.
Wniosek
W krajobrazie marketingu cyfrowego monitorowanie wzmianek to nie tylko sposób na śledzenie Twojej reputacji online, ale może również dostarczyć bufet potencjalnych możliwości linkowania. Znajdowanie wzmianek niemarkowych to proces twórczy, który wymaga zarówno zdrowego rozsądku, jak i abstrakcyjnego myślenia. Po sprawdzeniu uważam, że Ty, Twoja firma lub Twoje produkty mogą zmieścić się w wielu formach. Twoja firma to coś więcej niż jej najbardziej logiczna kategoria Dmoz.
Znalezienie odpowiednich dzielnic cyfrowych i dotarcie do odpowiednich osób to solidna strategia budowania odpowiedniego profilu linków zwrotnych. Co ważniejsze, nawet jeśli nie zabezpieczysz linku, który próbujesz uzyskać, masz możliwość budowania relacji z wpływowymi osobami w branży, potencjalnymi klientami lub po prostu wspaniałymi ludźmi w ogóle. Nazywam to „win-win-win”.
