Czy weryfikacja tożsamości poprawiłaby bezpieczeństwo w mediach społecznościowych i zmniejszyła przypadki trollowania i nadużyć?

Opublikowany: 2022-04-08

Ponieważ platformy społecznościowe i organy regulacyjne rozważały różne kwestie dotyczące sposobów zwalczania nadużyć w Internecie i skoordynowanych manipulacji, wielokrotnie podnoszono propozycję dotyczącą weryfikacji tożsamości osobistej i możliwości uczynienia tego obowiązkowym elementem tworzenia konta w mediach społecznościowych.

Pomysł ten ponownie zyskuje na popularności, a brytyjska celebrytka Katie Price wystosowała petycję, aby nakłonić brytyjski parlament do osadzenia tego w prawie, które szybko przekroczyło wymóg 100 tys. podpisów do rozpatrzenia przez parlament.

Petycja Katie Price

Jak zauważono w propozycji Price'a, naciśnięcie, jeśli zostanie wdrożone, „stworzyłoby wymóg prawny podczas otwierania nowego konta w mediach społecznościowych, aby zapewnić zweryfikowaną formę dowodu tożsamości”.

„Gdy konto należy do osoby poniżej 18 roku życia, zweryfikuj konto za pomocą identyfikatora rodzica/opiekuna, aby zapobiec zanonimizowanej szkodliwej działalności, zapewniając możliwość śledzenia w przypadku popełnienia przestępstwa”.

Motywacja Price opiera się zarówno na jej własnych, bezpośrednich doświadczeniach w stawianiu czoła nadużyciom i atakom ludzi w Internecie, jak i na tym samym skierowanym do jej nastoletniego syna Harveya, który cierpi na zespół Pradera-Williego , rzadkie zaburzenie genetyczne, które powoduje szereg zachowań behawioralnych. i skutki medyczne. Price korzysta z mediów społecznościowych, aby zwiększyć świadomość stanu Harvey, co regularnie prowadzi do potoków krytyki, nadużyć i nie tylko, skierowanych do niej i jej syna.

Na pierwszy rzut oka propozycja ma sens, a platformy faktycznie w ostatnich czasach zmierzają w kierunku tej formy dodatkowej weryfikacji, pod pewnymi względami.

Po kampanii wyborczej w USA w 2016 r., w której rosyjskie grupy atakowały amerykańskich wyborców za pomocą fałszywych i wprowadzających w błąd kont, Facebook wprowadził nowe przepisy, które wymagają, aby reklamodawcy wyświetlający reklamy polityczne mieli adres pocztowy w USA.

Facebook uruchomił również program „Page Publishing Authorization”, w ramach którego menedżerowie niektórych dużych stron na Facebooku przeszli wymagany proces identyfikacji w celu potwierdzenia swoich informacji, które Facebook rozszerzył na profile osobiste w maju zeszłego roku. Instagram również zaimplementował podobny, z systemem, który wymaga od właścicieli profili, w przypadku których stwierdzono podejrzane zachowanie, podania informacji identyfikacyjnych.

Środki te są podobne do propozycji Price'a, ale dotyczą tylko pojedynczych przypadków zidentyfikowanych przez zespoły Facebooka, a nie poszczególnych profili, które, opierając się na zarysie Price'a, są przyczyną największych szkód.

Rozszerzając to samo na wszystkie konta, na wszystkich platformach, łącząc w ten sposób tożsamość w świecie rzeczywistym z osobowością online każdej osoby, ludzie będą mniej ośmieleni do nadużywania i atakowania ludzi online, ponieważ równie dobrze może istnieć świat rzeczywisty, konsekwencje prawne dla takich. Uświadomienie sobie, że może to prowadzić do nałożenia kar i innych osobistych skutków, może rzeczywiście działać odstraszająco – ale kluczowym pytaniem jest, czy jest to w ogóle możliwe do wdrożenia, a następnie czy rzeczywiście przyniesie pożądany rezultat w wyniku znaczącego uaktualnienie w wysiłkach platformy.

W pierwszym elemencie pojawia się pytanie, czy, powiedzmy, Facebook byłby w stanie teraz wymagać od wszystkich swoich prawie 3 miliardów użytkowników przedstawienia dokumentów identyfikacyjnych i zweryfikowania ich przez platformę. Gdyby było to wymagane od samego początku, byłoby to wykonalne, ale retrospektywna akceptacja tak wielu osób może być problematyczna i kosztowna, co spowoduje, że platformy będą opierać się takim wezwaniom.

Jest też kwestia wpływu na biznes. Facebook jest obecnie w stanie zgłosić, że ma 2,8 miliarda użytkowników, co jest kluczową atrakcją dla jego biznesu reklamowego. Ma niewielką motywację do aktywnego zmniejszania tej liczby, co nieuchronnie spowoduje weryfikacja tożsamości dla każdego konta - więc ma sens, aby same platformy starały się unikać tego środka, jako warunku działania, w każdy możliwy sposób.

Nie znaczy to, że nie powinno się to zdarzyć, ale możesz oczekiwać, że same platformy będą prowadzić silną kampanię przeciwko takim - a może nawet sugerować, że byłoby to całkowicie niemożliwe, niezależnie od tego, czy to prawda, czy nie.

To prowadzi do kolejnego rozważenia – czy taki wymóg rzeczywiście zadziała?

W październiku zeszłego roku australijska komisarz ds. bezpieczeństwa elektronicznego Julie Inman-Grant zauważyła, że ​​nawet gdybyś wymagał od każdej osoby przedstawienia swojego dokumentu tożsamości, w większości przypadków nie miałoby to większego wpływu.

„W wielu dorosłych trollingach, które widzimy… [cechy charakterystyczne trolla] to często wysoka samoocena, sadyzm i masochizm – jest wiele trolli, które w ogóle nie są zainteresowane ukrywaniem swojej tożsamości. zawsze będzie środkiem odstraszającym”.

Inman-Grant zauważył również, że nastąpi „ogromny obywatelski libertariański odwrót w Stanach Zjednoczonych”, gdzie dalsze implikacje łączenia tożsamości online i offline mogą prowadzić do poważnych obaw dotyczących wolności słowa i ochrony osobistej.

Czy takie przepisy ograniczą nadużycia w Internecie, ale zwiększą przemoc w świecie rzeczywistym? To w rzeczywistości bardzo realna kwestia, ponieważ ludzie mieliby możliwość potencjalnego dowiedzenia się, gdzie mieszka każdy użytkownik, a co za tym idzie, ich dalszych danych osobowych.

A co, jeśli te informacje dostaną się w ręce urzędników rządowych lub innych politycznie umotywowanych grup aktywistów? Istnieją rozszerzone implikacje dla ochrony tożsamości, powiedzmy, sygnalistów i innych osób, które mogą zdecydować się na zabranie głosu, i chociaż w niektórych przypadkach może to zapewnić poziom egzekwowania, może również prowadzić do dalszych, niezamierzonych skutków w wyniku takiego Zmiana.

Czy te potencjalne negatywy przeważą nad głównym bodźcem do takiej zmiany?

Nie można powiedzieć, ale prawdopodobnie istnieje wystarczająca potencjalna logika przeciwko takiemu posunięciu, aby nie wdrażać przepisów dotyczących tożsamości na całym świecie, co prawdopodobnie zakończy się tym nowym naciskiem.

Ale z drugiej strony coś należy zrobić – i tak naprawdę takie rozważania były częścią ostatnich dyskusji Twittera na temat zmian w procesie weryfikacji konta, zanim zdecydował się na nowe przepisy.

Jest to coś, co rozważają wszystkie platformy społecznościowe, ale czy jest to rzeczywiście rozwiązanie jako takie, pozostaje pytaniem.

Poczekamy i zobaczymy, co stanie się z tą najnowszą propozycją w Wielkiej Brytanii.

Dzięki dla Matta Navarry za informacje na temat tego nowego impulsu.