Dlaczego zarządzanie mediami społecznościowymi nie działa w Twojej firmie
Opublikowany: 2018-01-12Przewodnik po tym, jak zarządzamy mediami społecznościowymi w Griped HQ, w tym porady i wskazówki, których używamy, aby zaoszczędzić czas i sprawić, by nasze posty pracowały dla nas ciężej.
Obecność na wszystkich głównych platformach społecznościowych, takich jak Facebook, LinkedIn i Twitter, jest dobrze wydeptaną ścieżką przyciągania ruchu do Twojej witryny. Połączenie między Twoją witryną a obecnością w mediach społecznościowych na tych platformach oznacza, że Google uważa Cię za bardziej odpowiedniego niż te, które tego nie robią. Ale warto wziąć pod uwagę, że sama obecność społeczna nie wystarczy. Musisz być aktywny na tych platformach na co dzień, jeśli zamierzasz używać ich jako sposobu na kierowanie ludzi do Twojej witryny, ciągłe budowanie aktywnej grupy odbiorców i dostrzeganie dodatkowych korzyści, jakie mają one dla Twojej pozycji w wyszukiwarkach.
W Griipped mamy wypróbowane i przetestowane podejście do zarządzania mediami społecznościowymi, co pozwoliło nam przekształcić to, co było sporadyczną aktywnością typu „hit and hope” w skupioną, usprawnioną maszynę generującą popyt. Co więcej, proces jest całkowicie oparty na platformie o nazwie MeetEdgar, która jest prosta w obsłudze, a jednocześnie niezwykle wydajna. W tym artykule postaram się zademonstrować, jak używając go, jesteśmy:
- Przyciąganie 12 razy większego ruchu na naszej stronie
- Stale powiększająca się nasza baza obserwujących w mediach społecznościowych
- Konsekwentne udostępnianie naszych postów przez influencerów
- Upewniając się, że Google wie, że jesteśmy sprawni i zdrowi, publikując posty z dużą częstotliwością na głównych platformach społecznościowych
Nasze podejście koncentruje się na dobrze zaplanowanym, zautomatyzowanym harmonogramie postówCo robiliśmy źle, jeśli chodzi o media społecznościowe
Zanim pokażemy Ci, jak dzisiaj zarządzamy mediami społecznościowymi. Przyjrzyjmy się, jak robiliśmy różne rzeczy. Wiele z poniższych cech ma tendencję do rezonowania z naszymi klientami. Próbowali społeczności i to im nie działa. Często słyszymy, że „opublikowałem tweeta i nie otrzymałem żadnych potencjalnych klientów” lub „mierzę sukces moich aktualizacji LinkedIn liczbą polubień”.

Większość z nas ma własne osobiste konta społecznościowe na wszystkich popularnych platformach. Poza tym Griipped ma własne konta (wymienione w akapicie otwierającym), własność i dostęp do nich były stosunkowo chaotyczne w zależności od tego, kto je skonfigurował i kto zapisał dane uwierzytelniające na swoim telefonie. bądź spontaniczny i sporadyczny. Na przykład opublikujemy post wywołany przez:
- Zamieszczamy nowy artykuł na blogu i chcemy powiadomić o nim ludzi.
- Tworzenie oferty lub treści premium, które chcieliśmy promować.
- Wygrana nowego klienta lub studium przypadku, o którym chcieliśmy krzyczeć.
- Odkrywając fragment treści, uznaliśmy, że warto go ponownie udostępnić. Chociaż zwykle pochodziłoby to z jednego z naszych osobistych kont.
- Coś zabawnego, jak napoje towarzyskie, praca charytatywna itp.
Dlaczego sposób, w jaki zarządzaliśmy mediami społecznościowymi, nie działał dla nas
#1 Nasze posty nie docierały do naszych odbiorców
W przypadku promocji treści nasze posty były często jednorazowe w momencie opublikowania artykułu. To by było na tyle, jeśli chodzi o promocję. Problem polega na tym, że post odzwierciedla tylko punkt w czasie. Wszyscy wiemy, jak hałaśliwe stały się platformy społecznościowe. Każdego dnia publikuje się na nich znacznie więcej treści, niż jesteśmy w stanie skonsumować. Najnowsze badania pokazują, że wszystko, co zostanie opublikowane, zobaczy tylko około 10-12% Twoich obserwujących. Innymi słowy; będziesz musiał opublikować coś dziewięć razy, aby upewnić się, że wszyscy Twoi obserwatorzy to zobaczą.
#2 Nie zastanawialiśmy się wystarczająco dokładnie nad tym, co publikujemy
Powodem, dla którego nasze posty były tak sporadyczne, było to, że myśleliśmy o publikowaniu sporadycznie, ponieważ pozwalał na to czas w ciągu dnia. Rezultatem były nijakie, anodyczne posty, bez zwracania uwagi na to, do kogo mają się odwoływać, i działania, które chcieliśmy, aby ludzie podjęli w następnej kolejności.
#3 Nasze posty nie wychodziły poza naszych bezpośrednich obserwatorów
Nawet kiedy publikowaliśmy, tylko nasza ograniczona baza obserwujących je widziała. Używanie hashtagów do odzwierciedlenia głównego tematu posta pomogło nowym obserwatorom je znaleźć, ale znowu były to techniki bardzo punktowe, które przyniosły ograniczone wyniki. Ogólnie wzrost naszej bazy obserwujących był w najlepszym razie powolny.

Jak zmieniliśmy zarządzanie mediami społecznościowymi w napędzającą ruch maszynę do generowania leadów
Od początku wiedzieliśmy, że jeśli zamierzamy prawidłowo podejść do społeczności, będziemy musieli znaleźć platformę, która pomoże nam skoncentrować nasze wysiłki. Wielu z nas miało doświadczenie w korzystaniu z różnych narzędzi w poprzednich firmach, w tym zwykłych podejrzanych, takich jak Hootsuite, Hubspot i Buffer.
Wyzwanie związane z tymi platformami polega na tym, że zazwyczaj są one zbudowane wokół rozwiązania konkretnego problemu, z którego żadnego nie chcieliśmy rozwiązać. Na przykład Hootsuite łączy się z prawdopodobnie najszerszym zakresem sieci społecznościowych (z których prawdopodobnie nigdy nie korzystasz lub o których słyszałeś!) i ma zaawansowane funkcje, takie jak monitorowanie słów kluczowych. Z drugiej strony Hubspot jest mistrzem atrybucji społecznościowej i jest w stanie śledzić ROI na bardzo szczegółowym poziomie.
Ostatecznie zdecydowaliśmy się jednak na zbudowanie procesu wokół platformy o nazwie MeetEdgar. Jedna z świeższych, mniej zagraconych platform na rynku. Do tej pory MeetEdgar okazało się niezwykle przydatne w rozwiązywaniu głównych wyzwań, które podkreśliliśmy wcześniej w tym artykule. Umożliwiło nam to regularne publikowanie bardzo skutecznych tweetów z naszych kont osobistych i biznesowych na wybrane przez nas platformy. Robi to z łatwością. Krótko mówiąc, pozwala szybko zbudować i utrzymać bibliotekę treści, którą następnie automatycznie i regularnie publikuje, na podstawie harmonogramu i struktury biblioteki, którą ustawiłeś.
Zbuduj swoją bibliotekę postów w mediach społecznościowych, które możesz zmienić
W sześciu prostych krokach:
- Połączyliśmy nasze osobiste i firmowe konta społecznościowe.
- Utworzyliśmy bibliotekę, w której można umieszczać nasze treści, podzieloną na różne kategorie, na przykład „Blogi”, „Fakty i statystyki”, „Wskazówki” i „Pytania”
- Skonfiguruj prosty harmonogram, który decyduje, jak często publikować treści z różnych utworzonych przez nas kategorii, na naszych różnych platformach iz jakich kont.
- Odłóż czas, aby skupić się na niektórych wynikach, które staramy się stworzyć. tj. kierowanie ruchu w stronę posta na blogu, promowanie ofert treści premium lub poszerzanie naszego zasięgu.
- Dla każdego linku lub konta, które chcemy promować, tworzymy garść różnych odmian postów, które pasują do różnych platform i patrzymy na poprzednie wiecznie zielone artykuły, tworząc nowe posty, aby je promować, w których przekaz różni się nieco od poprzedniego. Mówiąc prościej, mówimy to samo w inny sposób, aby nasze posty były świeże i inne.
- Treści dodajemy do odpowiednich kategorii w MeetEdgar.
Otóż to. Powtarzając kroki 4–6 co tydzień, udało nam się zmienić garść postów w niezawodny, powtarzalny punkt sprzedaży, który nabrał własnego rozpędu. Ponadto nadal publikujemy niektóre spontaniczne posty, o których wspominaliśmy wcześniej w artykule, takie jak wygrane nowych klientów lub wydarzenia towarzyskie, jednak zamiast być jedynym głosem, teraz uzupełniają solidne, regularne bicie serca postów, o których wiemy, że są pracuje dla nas cały czas.

Jak sformułować idealny post w mediach społecznościowych
Nasza własna treść
Priorytety tego, co chcemy dodać do naszej biblioteki, są zwykle ustalane przez nowe artykuły na blogu lub treści premium, które napisaliśmy, więc zacznijmy od tego. Jeśli chcesz przyciągnąć ruch do swojej witryny, zawsze powinieneś zacząć od dziesięciu. Tworzymy kilka różnych postów, napisanych tak, aby pasowały do tego, jak będą publikowane, i dodajemy je do biblioteki. Na przykład, kiedy pisałem ten artykuł, dodałbym go do „blogów Bensa” w stylu „Przechodzę przez to, jak zarządzamy naszymi kanałami społecznościowymi w Griipped”. W kategorii „blog korporacyjny” umieściłbym coś w stylu „Ben mówi, jak zarządzamy naszymi kanałami społecznościowymi w Griipped”. Tylko niewielka zmiana tekstu sprawia, że post wydaje się być napisany w kontekście i jest bardziej osobisty.
W ramach naszego cotygodniowego zestawu działań związanych z zarządzaniem mediami społecznościowymi po prostu poprawiłbym tekst w powyższym poście, aby wyglądał i czuł się inaczej dla każdego, kto zobaczy go ponownie, gdy zostanie automatycznie ponownie użyty w przyszłości. Na przykład „Ben mówi, jak zarządzamy naszymi kanałami społecznościowymi w Griipped” może przekształcić się w „The Griipped wypróbowane i przetestowane podejście do konsekwentnego wysyłania wysoce skutecznych postów społecznościowych przy minimalnym wysiłku”.
Treści innych narodów
Inną rzeczą, w którą będziemy poświęcać trochę czasu każdego tygodnia, jest uzupełnianie własnych treści linkami do innych artykułów, które naszym zdaniem są istotne dla naszych obserwujących. Robimy to z kilku powodów. Jednym z powodów jest to, że chcemy publikować posty codziennie, często kilka razy dziennie, jeśli weźmiesz pod uwagę korzystanie z różnych kont na różnych platformach. Gdybyśmy nie wypełniali naszej biblioteki treściami innych ludzi, zbyt często przetwarzalibyśmy własne treści. Innym, jeszcze ważniejszym powodem jest to, że kiedy publikujemy linki do artykułów innych osób, będziemy je dodawać i oznaczać w poście. Najczęściej otrzymamy polubienie, komentarz lub nawet ponowne udostępnienie. Pomaga to rozszerzyć nasz zasięg, jak opisano poniżej.
Tagowanie innych
Jeśli wiesz, że Twoje treści są istotne dla każdego w Twojej sieci, oznaczanie ich w sieci może naprawdę przynieść korzyści. Może to polegać na pytaniu ich o przemyślenia na temat tego, co publikujesz, proszeniu o przesłanie czegoś z powrotem w odpowiedzi lub po prostu odwoływanie się do czyjejś pracy, jak wspomniano powyżej. Tagowanie jest niezwykle skuteczne z wielu powodów. W zależności od platformy samo wspomnienie o kimś w poście oznacza, że ich obserwujący mogą być tego świadomi. Polubienie ich lub komentowanie na pewno się przyda. To na tej podstawie platformy społecznościowe decydują, jakie inne treści pokazać Ci oprócz osób, które obserwujesz bezpośrednio.

Oznaczanie innych zwiększa prawdopodobieństwo, że Twoi odbiorcy zaangażują się w Twój artykuł
Oprócz tagowania osób, które już są obserwującymi, powinieneś także poświęcić trochę czasu na zbadanie, kim są influencerzy, w odniesieniu do treści, które publikujesz. Proste wyszukiwanie w Google powinno dać kilka innych artykułów na wybrany temat. Uchwyć link społecznościowy autora, a otrzymasz influencera, którego warto oznaczyć w swoim poście. Jako przykład, w ramach badania tego artykułu, wyszukałem w Google „wskazówki dotyczące zarządzania kontami społecznościowymi”. Natknąłem się na ten artykuł, który całkiem dobrze uzupełnia mój artykuł. Artykuł został napisany przez @ashleymadhatter. Jest uznaną autorką treści i mediów społecznościowych, która ma ponad 1300 obserwujących na Twitterze. Na pewno skomponuję wariację naszego głównego posta do tego artykułu, w której będzie ona oznaczać ją tagiem i prosić o komentarz.
W podsumowaniu
Chociaż podzieliliśmy się tym, jak dzisiaj zarządzamy mediami społecznościowymi, nie ma wątpliwości, że nasz proces będzie ewoluował. Nieustannie obserwujemy nowe techniki i Ty też powinieneś. Jeśli chcesz uzyskać bardziej szczegółowe informacje na temat utworzonych przez nas bibliotek i sposobu ich wykorzystania w ramach naszego harmonogramu, nie wahaj się zadać poniższych pytań, a my dołożymy wszelkich starań, aby na nie odpowiedzieć.
Ostatnią rzeczą, o której nie wspomniałem powyżej, jest to, jak tworzymy obrazy towarzyszące naszym artykułom i postom. Uznanie w tym miejscu należy do serwisu Canva, którego używamy do tworzenia dopracowanych, przyciągających wzrok grafik. Kiedy tworzysz swój artykuł, najprawdopodobniej utworzysz obraz nagłówka i to właśnie wyświetli Twój post. Jeśli nie, możesz utworzyć je osobno. Możesz także nadpisać innym obrazem. Jest to przydatne, jeśli tworzysz różne posty z tą samą treścią i chcesz zachować świeżość, zmieniając również obraz (sztuczka, którą Netflix często robi ze swoją biblioteką treści, aby była świeża).
Jeśli uznałeś ten artykuł za przydatny, ale nadal chciałbyś uzyskać drugą opinię na temat tego, jak dobrze działa Twoja strategia w mediach społecznościowych, zgłoś się do naszej bezpłatnej oceny wzrostu już dziś!
