Alex Fassam o kreatywności, treści B2B i dziennikarstwie modowym
Opublikowany: 2019-05-13Content Crafters to seria wywiadów, w której dekonstruujemy narzędzia, wskazówki i taktyki, których używają najlepsi blogerzy, aby wykonać tak wiele pracy. odejdziesz w ciągu zaledwie kilku minut z praktycznymi daniami na wynos, które możesz wypróbować od razu. Zanurzmy się!
Alex Fassam jest copywriterem w Infinity, platformie wywiadu połączeń z siedzibą w Wielkiej Brytanii.
W Infinity Alex odpowiada za szereg zadań związanych z copywritingiem, takich jak:
- Blogowanie i strategia blogowa, w tym ebooki i lead magnets.
- Tworzenie skryptów wideo dla sponsorowanych postów społecznościowych.
- Edytowanie prezentacji sprzedażowych i materiałów umożliwiających sprzedaż w celu dopasowania do głosu marki.
- Tworzenie studiów przypadku klientów, od wstępnych badań po produkcję.
- Pisanie kopii biuletynów i poczty bezpośredniej.
Mimo że pracuje teraz w B2B, ma wykształcenie związane z modą i dziennikarstwem modowym, co omówimy w tym wywiadzie.
Alexa można znaleźć na Twitterze pod adresem @AlexWritesCopy lub na LinkedIn tutaj.

Jak trafiłeś do content marketingu? Jaka jest twoja historia pochodzenia?
Niekoniecznie chciałem zająć się content marketingiem.
Wiedziałem, że mój naturalny talent polega na pisaniu, a po kilku badaniach odkryłem, że jako copywriter można pisać dla firm. Od razu zakochałam się w świecie copywritingu.
Dopiero po otrzymaniu pierwszej pracy jako copywriter zacząłem uczyć się o content marketingu i jego licznych zaletach.
Czy jest coś szczególnego w Twoim pochodzeniu, osobowości lub zestawie umiejętności, co czyni Cię świetnym content marketingowcem?
Jak powiedziałem, myślę, że zawsze miałem naturalny talent do pisania, ale wiedziałem, że muszę doskonalić swoje umiejętności, pracując jako pełnoetatowy copywriter.
Jeśli chodzi o content marketing, myślę, że wyobraźnia i podejście „myśl nieszablonowe” to prawdopodobnie najlepsza umiejętność, która czyni mnie świetnym content marketingowcem. Myślę, że brytyjskość we mnie waha się przed użyciem terminu „Wspaniały”, ale powiedziałeś to pierwszy, więc przyjmę to.
Czasami w content marketingu można ugrzęznąć w liczbach i statystykach.
Te rzeczy są świetne jako szczegółowy wgląd w Twój marketing, ale jeśli napiszesz trochę pomysłowych rzeczy, nie zadowalaj się mniejszą ilością i reklamuj to w sposób kreatywny, to jest to, co przemówi do ludzi. Nie Twoje imponujące CTR lub liczbę polubień na Twitterze.

Źródło obrazu
W jaki sposób uważasz, że twoje wykształcenie w dziedzinie mody i dziennikarstwa mody przygotowało cię do kariery w treści B2B?
Po pierwsze, myślę, że powstrzymuje ludzi przed poważnym traktowaniem mody i dziennikarstwa modowego, że często się go boją.
Tylko dlatego, że spędzasz całe dnie pisząc o pięknej sukience McQueena lub najnowszym serum do włosów kręconych, nie czyni cię to nudną ani powierzchowną osobą. Tak zdecydujesz się to zaprezentować. Moda jest szczytem kreatywności i konieczność ciągłego bycia kreatywnym wchodzi pod skórę i trudno się z niej otrząsnąć.

To właśnie przydarzyło mi się, gdy zacząłem pracować w treści B2B. Bez herbaty, bez cienia, ale niektóre tematy w pisaniu B2B są niesamowicie nudne i nudne. Jednak tak właśnie chcesz to zaprezentować. Nadal możesz napisać potrzebę poznania informacji, które ludzie będą wykorzystywać jako istotne wnioski z twoich utworów, ale obudź się, kochanie, nie musisz być nudny.
Niedawno napisałem artykuł o pytaniach, które należy zadać, zanim zainwestujesz w jakikolwiek Martech.


Nie zainspiruje to nikogo do tworzenia wspaniałych dzieł sztuki lub filmów na ich podstawie, ale sposób, w jaki to napisałem, był taki, że Martech jest podobny do randek internetowych. Nie każda osoba (lub stos Martech), którą spotkasz, będzie dla Ciebie i to jest w porządku.
Tworzenie tego rodzaju paraleli daje ludziom pewność, że to, co zamierzają przeczytać, nie jest zbyt skomplikowane ani nudne, ale nadal będą się z tego uczyć.
Gdybyś musiał wyjaśnić komuś spoza przestrzeni treści, co byś powiedział, że jest bardziej satysfakcjonujący lub przyjemniejszy aspekt Twojej pracy w content marketingu/copywriting?
Najbardziej przyjemny aspekt? Powrót do domu na cały dzień. Nie, nie bardzo. Powiedziałbym, że wiedząc, że cała Twoja ciężka praca i Twoja kreatywność rzeczywiście wywarły prawdziwy wpływ na Twoją firmę.
Kiedy dowiaduję się, że moje teksty/treści marketingowe przekształciły odwiedzającego w potencjalnego leada, cieszy mnie to. Czuję, że przyczyniam się do szerszego aspektu biznesu, co może być dość trudne, gdy czasami jesteś znany jako „ten facet, który siedzi w kącie i pisze blogi”.
Jakie błędy, Twoim zdaniem, popełnia większość content marketerów, próbując współpracować z influencerami?
Na początek użyj słowa influencerzy.
Jestem tak zmęczony widokiem tych fałszywych i nieautentycznych treści, które codziennie wpychają nam się w twarz. Wiem, że w branży zaszła wielka zmiana dotycząca tego, kto faktycznie „wpływa”, a kto po prostu kupuje swoich obserwujących lub polubienia. Myślę, że największym błędem jest praca z influencerem TYLKO dlatego, że jest on influencerem. Nie, natychmiast przestań.
Jakie mają one znaczenie dla Twojej marki? Czy wspierają Twoje wartości? Czy rzeczywiście angażują się w publiczność, która jest 1) prawdziwa 2) odpowiednia dla Twojej grupy docelowej.

Źródło obrazu
Gdybyś nie zajmował się content marketingiem, co byś robił?
Najprawdopodobniej chciałabym pracować jako dekorator witryn dla luksusowej marki lub prawdopodobnie jako konsultant kreatywny. Wszystko, co jest kreatywne. Gdyby pieniądze nie były przedmiotem, byłbym trenerem delfinów.

Daj mi trzy wskazówki, jak ulepszyć moje pisanie? A raczej trzy wskazówki, które każdy może wykorzystać, aby lepiej pisać.
1) Nie patrz na ekran podczas pisania.
Spójrz na klawiaturę. Kiedy skupisz się na ekranie i słowach, możesz wpaść w pułapkę edytowania swojej pracy w trakcie pracy. Po prostu pozwól, aby słowa przepływały przez Ciebie podczas pisania, a następnie edytuj je później.
2) Nie bądź pierwszy, ale miej rację.
Myślę, że żyjemy w czasach, w których wszyscy śpieszą się, aby jak najszybciej wydobyć zawartość, a 90% z tego to totalna bzdura. Nikt nie chce czytać czegoś, co jest razem Frankensteinem, aby być pierwszym. Wolałbym poczekać trochę dłużej, aż mój ulubiony bloger/zespół treści stworzy dobrze napisany, dobrze poinformowany i dobrze zbadany artykuł, który faktycznie daje mi coś, z czego mogę skorzystać.
3) Nieustannie doceniaj czas swoich czytelników.
Mamy ograniczoną ilość czasu w ciągu dnia i zamierzasz marnować ich na pisanie/produkowanie treści, które tak naprawdę nie dają im niczego użytecznego? Nie! Nie bądź leniwy. Zrób swoje badania. Zapytaj innych o opinie na temat tego, co myślą, zanim to opublikujesz. Szanujesz czas swoich czytelników? Dzięki temu Twoje pisanie będzie ostre, rzeczowe i zwięzłe, ale także pozostawi miejsce na kreatywność.
Zaoszczędziłem 2 godziny, przesyłając ten post z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable. Wypróbuj to tutaj.
