Farma pomysłów: jak siać, uprawiać i zbierać świetne pomysły na blogi
Opublikowany: 2020-10-13Farma Pomysłów
Farma pomysłów — lub ogród pomysłów, plik pomysłów lub zbiór historii — to pojedynczy dokument, który służy jako punkt zbiorczy dla każdej myśli, opinii lub pomysłu, który pojawia się w ciągu dnia (lub, bądźmy szczerzy, noc).
Farma pomysłów zawiera dziesiątki pomysłów na artykuły. Większość z nich jest brzydka i źle ukształtowana, ale zbierając je w jednym miejscu, mogą wpływać na siebie nawzajem i generować nowe, lepsze pomysły.
Tu właśnie pojawia się koncepcja „farmy”: pomysły są traktowane jak nasiona. Sadzi się je, pielęgnuje i pozwala na zapylenie krzyżowe. Farma pomysłów bierze garść rozproszonych, niespójnych myśli, a z tych myśli wyrastają piękne, w pełni uformowane pomysły na posty na blogu.
Używam farmy pomysłów na bloga Animalz. W chwili pisania tego tekstu ma ponad sto pomysłów, z których większość trafi na śmietnik. Ale te pomysły na artykuły nie są marnowaną energią: ta sterta jest idealnym środowiskiem do rozwoju lepszych pomysłów.

Farmy pomysłów są potężne:
- Zbierają każdy rodzący się pomysł. Kiedy pojawia się pomysł, musisz go uchwycić obiema rękami. Zamiast przenosić cenne pomysły na to zakurzone konto Pocket (a może to Notion lub Evernote? Karta Chrome? Czy czytałem ją w Slacku?), farma pomysłów pozwala Ci je zapisać, bezpiecznie, w jednym scentralizowanym miejscu, w którym wszystkie Twoje pomysły relacja na żywo. To gwarancja: nic nie jest zapomniane.
- Rozwijają postawę „zawsze w gotowości”. Korzystanie z farmy pomysłów wzmacnia przekonanie, że każda interakcja, rozmowa, artykuł, punkt danych i pomysł są potencjalną pożywką do pisania. Nic nie jest dyskontowane i uświadamia to sobie, że jesteśmy bombardowani inspiracją setki razy dziennie — musimy tylko lepiej to rozpoznawać.
- Generują ciągły strumień pomysłów. Wiele osób traktuje ideację jako zadanie jednorazowe, coś, co zdarza się co miesiąc, a nawet co kwartał. Tworzą pojedynczą partię pomysłów, zużywając przy tym ogromną ilość energii mentalnej – i zamiast wykorzystać ten pęd, by stworzyć tuzin kolejnych, a potem jeszcze kilkanaście, wyłączają się i wracają do innych zadań. Farma pomysłów zmienia całe Twoje podejście do ideacji. Dzięki temu nigdy nie zabraknie Ci rzeczy do napisania.
- Umożliwiają zapylenie krzyżowe między ideami. Wydaje się, że łamiesz zasadę fizyki, ale jest to bezspornie prawda: trzy złe pomysły mogą stworzyć jeden świetny pomysł. Wrzucanie złych pomysłów do tygla pozwala na zidentyfikowanie tematów „dużego obrazu”, które łączą je ze sobą i wybieranie elementów — kątów, indywidualnych pomysłów, punktów danych — które można ponownie połączyć w nowy pomysł, coś większego niż suma jego Części.
Utworzenie Dokumentu Google o aspiracyjnym tytule „Farma Pomysłów” to dobry punkt wyjścia, ale istnieje kilka kluczowych procesów, które pomogą Ci w pełni wykorzystać go. Zgodnie z naszą metaforą farmy, 1) zbierają nasiona dobrych pomysłów, 2) pielęgnują pomysły, aby zaowocowały, i 3) zbierają je, gdy dojrzeją.
1) Zbieranie Ziarna Dobrych Pomysłów
Farma pomysłów polega na gromadzeniu jak największej ilości surowców — cytatów, danych, obserwacji, pytań, jak to tylko możliwe — i „sadzeniu” ich w scentralizowanym miejscu. Może to być wszystko: dokument Google, plik Quip, tablica Trello, baza danych Notion, karta arkusza kalkulacyjnego, notatka na telefonie...
Ten surowiec nie musi być dopracowany i perfekcyjny. W rzeczywistości należy zachęcać do brzydkich i na wpół uformowanych pomysłów, ponieważ mogą one zapewnić dokładnie to, co jest potrzebne — użyteczny haczyk lub uzupełniający kąt — do ulepszenia innego pomysłu w przyszłości. Zapisywanie czegoś na farmie pomysłów nie ma żadnych wad, więc bądź hojny w pomysłach. Niczego nie pomniejszaj, oszczędzaj wszystko i słuchaj swojego przeczucia — jeśli coś wzbudza Twoje zainteresowanie, zachowaj to.
Badania nad content marketingiem to zupełnie osobny temat (który omówimy w innym poście – wciąż rośnie w moim ogrodzie pomysłów), ale na razie oto moje ulubione źródła surowych pomysłów:
- Rozmowy sprzedażowe i opinie klientów
- Spotkania wewnętrzne, rozmowy i kanały na Slacku
- Badanie słów kluczowych
- Niedokończone fragmenty poprzednich artykułów
- Książki, blogi, biuletyny i artykuły naukowe
- Fora, media społecznościowe i społeczności
(Chociaż mniej przewidywalne, świetne pomysły mogą również pochodzić z nieoczekiwanych miejsc — jeden z naszych najpopularniejszych artykułów pochodzi z mojego doświadczenia z wyszukiwaniem aparatów cyfrowych na prezent urodzinowy).
Zapisując pomysły, unikaj wchodzenia w zbyt wiele szczegółów. Z doświadczenia wiemy, że od dwóch do czterech krótkich zdań jest zwykle najlepszą formą zrozumienia, przetworzenia i warsztatu nowego pomysłu. Szczegółowy zarys wypunktowania na tym wczesnym etapie może ograniczyć twoją kreatywność i utrudnić wyobrażenie sobie nowego kąta lub kadrowania.
Przykłady Farm Idea
Oto kilka przykładów z mojej własnej farmy pomysłów. To był „ziarno” artykułu, który stał się „Dlaczego Wirecutter wygrywa: Opinia o treści”:

Ten pomysł stał się sposobem na szybkie śledzenie zwrotu z inwestycji z pierwszego wpisu na blogu:

Oto fragment, który ostatecznie przekształcił się w Przewaga drugiego gracza w marketingu treści:

2) Pomysły pielęgnacyjne do realizacji
Na farmie pomysłów przyjmujemy, że nie każdy pomysł jest od razu świetny — tak jak wino czy whisky, proces dojrzewania może poprawić jego kaliber.
Czasami jest to proces pasywny: po prostu nie masz odpowiednich danych, aby pomysł zadziałał, lub po prostu potrzebujesz więcej czasu na rozwój. Wspaniałe pomysły ujawniają się, pozwalając im rosnąć dziko na twojej farmie pomysłów, rozważając je w podświadomości i dodając nowe dane, gdy tylko się pojawią.
Innym razem jest to aktywny proces. Szczególnie pomocne okazały się trzy strategie:

Zidentyfikuj cechy wspólne
Często to nie same pomysły dojrzewają do niesamowitych postów na blogu, ale wspólne wątki, które łączą te pomysły. Szukając podobieństw między swoimi pomysłami, często możesz znaleźć większy, lepszy wgląd czający się tuż za peryferiami twojej wizji.
Przewaga drugiego gracza w marketingu treści jest tego doskonałym przykładem. Zaczęło się od trzech odrębnych, ale powiązanych ze sobą pomysłów z mojej farmy pomysłów: jeden dotyczył koncepcji „pierwszego ruchu”, jeden analizował podejście HubSpot do treści, a drugi argumentował, że content marketing nie jest już w części „early adopter” cykl życia wdrażania technologii.

Te na wpół ukończone pomysły marniały obok siebie na mojej farmie pomysłów (nawet do trzech złych zarysów), dopóki nie zdałem sobie sprawy, że te pomysły były częścią jednego, większego pomysłu: że marketingowcy treści muszą dziś przyjąć rolę drugiego przeprowadzki. Elementy wszystkich trzech pojawiają się w gotowym szkicu, a końcowy artykuł stanowi w rezultacie bardziej przekonujący argument.
Przetestuj nowe kąty
Różnica między dobrym a świetnym postem na blogu może być tak prosta, jak znalezienie odpowiedniego kąta — nowatorski, interesujący sposób sformułowania argumentacji. Często stosunkowo przydatne pomysły trafiają na twoją farmę pomysłów. Od czasu do czasu mogą one zostać przekształcone w funkcjonalne posty na blogu, ale pozostawiając je do „dojrzałości”, często znajdziesz mocniejszy, ciekawszy sposób na przedstawienie tego punktu.
Autorska teoria content marketingu narodziła się jako pomysł oszałamiająco prosty: w marketingu ważne jest, aby się powtarzać. Znaleźliśmy lepszy punkt widzenia, czerpiąc inspirację z innego pomysłu z farmy — High-Concept Content: Hollywood Framework for Crafting Popular Content — i zapożyczając nasz haczyk ze świata kina.
W podobnym duchu „podsumuj swój pomysł na początku artykułu” zapożyczony z wojskowych ram komunikacyjnych, aby stać się BLUF: standardem wojskowym, który może zwiększyć siłę pisania. „Nie polegaj nadmiernie na narzędziach SEO” przeszło kilkadziesiąt odmian, aż stało się treścią naśladowczą: Narzędzia SEO nas tu przywiodły, ludzie nas stąd wyciągną.
Podziel się nimi z kimś innym
Prześlij swoje pomysły na „papier”, a połączenie w parę ze współpracownikiem stanie się znacznie łatwiejsze. Mogą pomóc Ci zidentyfikować najbardziej przekonujące pomysły, zadawać pytania, aby pogłębić myślenie i dodać do mieszanki własną markę nawozu wypełnionego doświadczeniem i perspektywą.
Ci współpracownicy mogą być kolegami (byłbym zagubiony bez udziału osób takich jak Andrew, Gail i Katie), rówieśnikami z Twojej sieci (grupa CMCG Slack ma dedykowany kanał #ask-feedback) lub jeśli naprawdę czujesz się odważni – klienci.
3) Zbieranie pomysłów, gdy są dojrzałe
Niektóre pomysły zostaną zasiane w Twoim ogrodzie prawie w pełni ukształtowane i można je od razu napisać i opublikować. Rozwój innych pomysłów będzie wymagał tygodni, miesięcy, a nawet lat . Niektórzy nigdy tego nie zrobią, ale mogą po prostu dostarczyć coś przydatnego dla innych pomysłów – na przykład rozkładające się rośliny dostarczające składników odżywczych do gleby dla tych, którzy odnoszą większe sukcesy wokół niej.
W przypadku pomysłów, które znajdują się gdzieś pomiędzy dwoma końcami tego spektrum, ważne jest, aby zidentyfikować cechy, które oznaczają, że pomysł na wpis na blogu jest gotowy do napisania. Podczas sprawdzania pomysłów biorę pod uwagę cztery czynniki:
- Wpływ: W jaki sposób ten wpis na blogu wpłynie na Twoją firmę i Twoje cele?
- Oryginalność: Czy dodajesz coś nowego do dyskursu?
- Wiarygodność: czy twój argument jest najmocniejszy, jak może być? Czy masz odpowiednie dowody, aby to potwierdzić?
- Terminowość: Czy teraz jest odpowiednia pora, aby podzielić się tą historią?
Artykuł o dużym wpływie może rozwiązać palący problem klienta, wskazać lukratywne słowo kluczowe lub wyrazić kluczową część filozofii firmy. Oryginalny artykuł oferuje świeże spojrzenie, wyróżniając Cię na tle innych firm. Wiarygodny artykuł ma wystarczające dowody, aby przekonywać. Aktualny artykuł jest publikowany, gdy dyskurs branżowy rozwija się w określony sposób lub w odpowiedzi na pewien problem pojawiający się raz po raz.
Jeśli Ci to odpowiada, możesz utworzyć bazę danych pomysłów i przypisać punktację w każdym z tych wymiarów: zostanie napisany artykuł o najwyższej punktacji. Osobiście używam ich jak mentalnego miksera, szukając odpowiedniej kombinacji czynników, aby wiedzieć, kiedy pomysł jest gotowy.

Podczas tego procesu oceny często trzeba dokonywać kompromisów. Jeśli duch czasu sprzyja Twojemu pomysłowi na post na blogu, warto zaakceptować niższą wiarygodność tylko po to, by wypuścić go w świat. Alternatywnie, Twój pomysł o największym wpływie może być wart odłożenia, aby zgromadzić wystarczającą ilość danych, aby zrobić to sprawiedliwie. Od lat chciałem napisać przewodnik po treściach dotyczących przywództwa myślowego, ale czekałem, aż ktoś z większym doświadczeniem merytorycznym – Katie – będzie gotowy, by się tym zająć.
Pomóż rozwijać się swoim pomysłom
Nie możesz zagwarantować, że każdy pomysł na post na blogu wygra, ale możesz zwiększyć szanse.
Farma pomysłów to sposób na usystematyzowanie kreatywności i zachęcanie do nieoczekiwanych interakcji między pomysłami. Faktyczna „farma pomysłów” — baza danych Google Doc lub Notion lub fizyczny notatnik — jest tak naprawdę efektem ubocznym większej zmiany sposobu myślenia. Uznajesz, że pomysły mogą – i będą – pochodzić z dowolnego miejsca, i dajesz sobie narzędzia do przechwytywania, pielęgnowania i rozwijania tych pomysłów.
Jak wygląda Twój proces tworzenia pomysłów? Korzystasz z farmy pomysłów, czy z czegoś radykalnie innego? Daj mi znać na Twitterze.
