W następstwie ery Trumpa Facebook podejmuje kluczowe kroki w celu ewolucji swojego podejścia do treści

Opublikowany: 2021-03-02

Kilka tygodni temu, kiedy Facebook i Twitter wywołały nową rundę kontrowersji, zakazując ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa, zauważyłem, że ważną rzeczą, na której należy się skupić w tym procesie, nie jest zakaz samego Trumpa, ale lekcje wyciągnięte z Trumpa. era i jak wyglądają platformy, aby w rezultacie zmienić swoje podejście.

W zeszłym tygodniu na Facebooku widzieliśmy pierwsze kluczowe wskazówki dotyczące tego, jak platforma rzeczywiście chce się dostosować, z dwiema potencjalnie krytycznymi aktualizacjami związanymi z jej zmianą po przejściu Trumpa.

Po pierwsze, otrzymaliśmy wstępne orzeczenia nowej, niezależnej rady nadzorczej Facebooka, która orzekła w pięciu sprawach i położyła podwaliny pod to, jak będzie wyglądać wpływ na politykę Facebooka.

Zgodnie z radą nadzorczą:

Uważamy, że pierwsze decyzje Rady ds. Nadzoru świadczą o naszym zaangażowaniu w traktowanie Facebooka w interesie użytkowników i społeczności na całym świecie oraz rozpoczęcie zmiany podejścia Facebooka do moderowania treści. To jest początek proces, który zajmie trochę czasu, iz niecierpliwością czekamy na podzielenie się naszymi postępami w wielu kolejnych decyzjach Rady w tej sprawie ”.

Rzeczywiście, w czterech swoich początkowych orzeczeniach Rada Nadzorcza uchyliła pierwotne decyzje wykonawcze Facebooka, a także skrytykowała podejście Facebooka we wszystkich przypadkach. To samo w sobie może doprowadzić do usprawnienia procesu Facebooka - ale co ważniejsze, orzeczenia Rady Nadzorczej są również w dużej mierze zgodne z tym, o co organizacje praw człowieka domagały się od lat w odniesieniu do podejścia Facebooka.

To w istocie mogłoby spowodować, że Facebook byłby regulowany przez proxy. Chociaż nie jest to oficjalna regulacja, jako taka, za pośrednictwem organu wyznaczonego przez rząd, jeśli Rada Nadzorcza jest w stanie wpłynąć na podejście Facebooka, zgodnie z szerszymi oczekiwaniami społeczności, wynik może być taki sam, co oznaczałoby ogromną zmianę, i może pomóc Facebookowi uniknąć dalszej kontroli politycznej.

Jeśli Facebook zmieni swoje podejście. Serwis społecznościowy twierdzi, że będzie honorował decyzje Rady Nadzorczej w indywidualnych przypadkach, ale nie jest tak zaangażowany w sugerowane przez Radę zmiany polityki. Facebook twierdzi, że weźmie pod uwagę rady zarządu w tej sprawie, ale niekoniecznie będzie to traktowane jako aktualizacje.

Na tym etapie nie można wiedzieć, jak wpływowa będzie Rada, ale te pierwsze przypadki sugerują, że może to stać się głównym impulsem do zmian w sieci społecznościowej, a nawet może wskazać drogę do skuteczniejszej regulacji w całej sieci. cały sektor mediów społecznościowych.

Warto również zauważyć, że wiceprezes Facebooka ds. Globalnych Nick Clegg również powtórzył apel firmy o nowe podejście do niezależnych regulacji dotyczących platform społecznościowych. Może Rada Nadzorcza stanie się wzorem do zmian w tym zakresie.

Inną ważną aktualizacją w zeszłym tygodniu był Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Facebooka, który zauważył, że Facebook nie będzie już polecał swoim użytkownikom grup obywatelskich i politycznych w ramach szerszych wysiłków na rzecz ograniczenia debaty politycznej w aplikacji.

Jak powiedział Zuckerberg w rozmowie z Facebookiem o wynikach za czwarty kwartał:

„Jedną z najważniejszych opinii, które słyszymy teraz od naszej społeczności, jest to, że ludzie nie chcą polityki i walki o przejęcie ich doświadczenia w naszych usługach”.

Niezależnie od tego, czy Facebook podąży za tym - i jak bardzo stara się wycisnąć z politycznego powodu podziały treści - będziemy musieli poczekać i zobaczyć, ale jeśli Zuckerberg jest poważny, a Facebook chce się pozbyć takiej debaty, może to również być główna zmiana dla sieci społecznościowej.

Z biegiem czasu powszechny był pogląd, że Facebook tak naprawdę nie chce pozbyć się treści politycznych, które prowadzą do podziałów, bez względu na to, jak głośno może publicznie wyrażać takie intencje, ponieważ takie treści wywołują dyskusję, która następnie skłania do jeszcze większego zaangażowania i utrzymuje ludzi przy sobie. platforma na dłużej.

Wydaje się, że właśnie na to wskazuje codzienna lista najbardziej angażujących postów na platformie.

Ale może już tak nie jest.

Zgodnie z najnowszymi wynikami Facebooka, jego dzienna liczba aktywnych użytkowników faktycznie rośnie w USA, co może potwierdzać to, co mówi teraz Zuckerberg - że użytkownicy mają już dość debat politycznych na platformie, które mogą nawet odwracać ludzi.

Facebook chce aktywnego zaangażowania, ale nie kosztem wszystkich użytkowników. Jeśli równowaga się zmienia i coraz więcej osób korzysta z Facebooka mniej z powodu tych treści, być może nadszedł czas, aby Facebook zmniejszył znaczenie tych postów.

Co to może zrobić. W dniach po wyborach w USA w 2020 r., W obliczu rosnących napięć politycznych, Facebook celowo ograniczył zasięg bardziej stronniczych, podzielających na platformę serwisów informacyjnych, na rzecz bardziej renomowanych dostawców, aby zapewnić lepszą równowagę w relacjach z wiadomościami politycznymi. Doprowadziło to do tego, co pracownicy Facebooka wewnętrznie określali jako „ładniejszy” kanał informacyjny, co zmniejszyło intensywność debaty i podziałów w całej grupie, a jednocześnie odpowiednio informowało osoby, które polegają na platformie w zakresie wiadomości.

Kilku pracowników podobno zapytało, czy mogliby utrzymać lepszą żywność po okresie powyborczym. Być może właśnie teraz opiera się Zuckerberg.

Nie popełnij błędu, tę zmianę w podejściu przypisałbym temu, co najlepsze dla biznesu, a nie nagłemu atakowi sumienia. Ale jeśli rezultatem będzie mniej dzieląca, mniej wywołująca niepokój platforma - o której wiemy, że ma moc wywołania zamieszek na pełną skalę - to rzeczywiście jest to nadal pozytywny wynik.

Ponownie, przed nami długa droga, wiele trzeba zobaczyć, zanim będziemy mogli założyć, że Facebook naprawdę chce zmienić swoje sposoby. Są to jednak potencjalnie ważne wskaźniki zmiany wewnętrznej i nowa droga naprzód dla największej na świecie platformy mediów społecznościowych.