6 pytań, które pomogą Ci uczynić rok 2010 prostszym i lżejszym rokiem

Opublikowany: 2009-12-18


Zdjęcie: http://www.flickr.com/photos/notsogoodphotography/ / CC BY 2.0

„Pytania dotyczące jakości tworzą jakość życia. Ludzie sukcesu zadają lepsze pytania, dzięki czemu uzyskują lepsze odpowiedzi”.
Anthony Robbins

„Prostota to podróż tego życia z wystarczającym bagażem”.
Charles Dudley Warner

Czas jest ograniczony. Ilość czasu każdego dnia, kiedy jesteś w stanie się skoncentrować i załatwić sprawy, jest jeszcze mniejsza. Masz kilka cennych godzin.
Możesz szybciej załatwić sprawy, na przykład ustalając terminy i grupując podobne zadania (takie jak odpowiadanie na wszystkie e-maile z rzędu). To działa bardzo dobrze.

Ale nie musisz poprzestać na ulepszaniu swoich praktycznych metod. Możesz także poprawić sposób myślenia o tych rzeczach. Albo nawet to, o czym myślisz, ao czym nie myślisz.

Jedną z rzeczy, nad którymi pracowałem w tym roku, jest uproszczenie tego, jak robię różne rzeczy i wycięcie wielu nieistotnych – lub mniej istotnych – rzeczy. Bo jeśli nie wycinasz i nie upraszczasz, prawdopodobnie nigdy nie znajdziesz czasu, energii i niezbędnego skupienia na robieniu i cieszeniu się tym, co dla Ciebie najważniejsze.

Oto 6 pytań, których użyłem w tym roku i wykorzystam w przyszłym, aby moje życie było prostsze, lżejsze i bardziej pozytywne. Pomagają mi wyrzucić śmieci z mojego umysłu i rzeczy, których tak naprawdę nie muszę robić.

Mam nadzieję, że znajdziesz kilka faworytów – lub przypomnisz sobie o kilku – które pomogą ci zrobić to samo w 2010 roku.

1. Kogo to obchodzi?

Ten stał się w tym roku osobistym faworytem. Tak proste, trochę bezwzględne i zdecydowane w sposób, który wycina rzeczy, które tak naprawdę nie mają znaczenia. Ponieważ wiele rzeczy, które sobie wyobrażasz, naprawdę nie ma większego znaczenia.

Dlatego zawsze, gdy masz ochotę zagłębić się w drobiazgi lub małostkowość, zadaj sobie to pytanie. Lub gdy czujesz przytłaczającą potrzebę, by mieć rację w jakiejś dyskusji. Albo kiedy ktoś ci to robi.

Tak, szukanie dziury w całym lub konieczność posiadania racji może dać ci trochę haju. Czujesz się dobrze. Ale to brudny haj. To nigdy nie trwa długo. I na dłuższą metę po prostu tworzysz dużo negatywności w sobie i poza sobą.

Zadając sobie pytanie „kogo to obchodzi?” to sposób na rozluźnienie, nie branie wszystkiego tak poważnie. Jest to sposób na bycie bardziej otwartym i zrelaksowanym w stosunku do siebie i ludzi wokół ciebie. To po prostu sposób na bycie fajnym i bycie tym, który kontroluje swoje życie. Zamiast być wykolejonym przez każdy najmniejszy szczegół.

Odmiany tego pytania to:

Czy traktuję to zbyt poważnie?
Czy to będzie miało znaczenie za 5 lat?

Zapytaj ich też, znajdź ulubione lub wykorzystaj je wszystkie.

2. Jaka jest najważniejsza rzecz, jaką mogę teraz zrobić?

Jeśli zagubiłeś się w tym, co dalej robić w ciągu dnia, tygodnia lub życia, zadaj sobie to pytanie. Odpowiedzią może nie zawsze być to, co chcesz usłyszeć, ponieważ najważniejszą rzeczą jest często jedna z trudniejszych rzeczy, które chcesz zrobić.

Może jednak pomóc Ci sprawdzić swoje priorytety i powstrzymać Cię od zagubienia się w intensywnej pracy – lub Facebooku lub sprawdzaniu niektórych skrzynek odbiorczych/statystyk bloga itp. w kółko w ciągu dnia – i zamiast tego zacząć zajmować się wielkimi sprawami.

Jeśli nie masz ochoty na robienie czegoś, chociaż wiesz, że jest to ważne, sprawdź artykuł, który napisałem kilka dni temu zatytułowany Jak zrobić coś, nawet jeśli nie masz na to ochoty.

3. Wolałbym mieć rację, czy być szczęśliwy?

Poruszyłem to trochę w pierwszym pytaniu. Ale ta kwestia zasługuje na osobną przestrzeń, ponieważ uważam, że jest bardzo powszechna we wszystkich rodzajach relacji.

Słuszność w tym pytaniu oznacza potrzebę osądzania, potrzebę posiadania racji w kontaktach z innymi ludźmi. Nie chodzi jednak tylko o faceta, który nie może się mylić w dyskusji.

Chodzi o myśl, że nie zawsze musisz być przeciwko ludziom lub rzeczom. Nie musisz istnieć w przestrzeni „ja przeciwko komuś innemu”. Nie musisz cały czas bronić pozycji ani budować murów. Możesz odpuścić mentalność, która mówi „kiedyś pokażę im wszystkie!” które mogą być oparte na smutnych historiach z twojej młodości.

Możesz po prostu odpocząć, być fajnym i być z ludźmi, zamiast być przeciwko nim w jakiś subtelny lub nie tak subtelny sposób.

Poczucie, że masz rację, może sprawić przyjemność. Ale jak wspomniałem w pierwszym pytaniu: jest to krótkowzroczny i brudny haj, który na dłuższą metę tworzy negatywność.

A poza tą mentalną pozycją można znaleźć o wiele więcej więzi i szczęścia.

4. Czy jestem teraz w chwili obecnej?

To jeden z moich osobistych faworytów.

Oba, ponieważ bardzo łatwo jest wymknąć się z chwili obecnej i wrócić do negatywnych i bezsensownych pętli myślowych na temat przeszłości/przyszłości. A ponieważ spędzanie jak największej ilości czasu w ciągu dnia w teraźniejszości jest bardzo korzystne. Czemu? Wymieniłem tutaj 7 powodów:

  • Ulepszone umiejętności społeczne.
  • Lepsza kreatywność.
  • Bardziej doceniasz swój świat.
  • Uwolnienie od stresu.
  • Mniej zmartwień i nadmiernego myślenia.
  • Otwartość.
  • Figlarność.

Jeśli stwierdzę, że nie jestem w chwili obecnej, łączę się z nią ponownie, na przykład:

  • Oddychanie brzuchem. Biorę oddechy z brzucha i przez minutę skupiam się na oddychaniu.
  • Skupienie się na bieżącym otoczeniu zewnętrznym przez minutę. Na przykład teraz mogę wyjrzeć przez okno i zobaczyć ozdoby świąteczne w sąsiednim domu. Widzę roślinę w moim oknie, która prawdopodobnie potrzebuje trochę wody. Słyszę tykanie zegara. Czuję, że podłoga jest trochę zimna. Używam swoich zmysłów, aby teraz ogarnąć otaczający mnie świat i ponownie połączyć się z chwilą obecną.
  • Podjąć działanie. Podejmowanie działań i robienie rzeczy często umieszcza cię w chwili obecnej. U mnie przynajmniej działa całkiem nieźle.

5. Czy jestem oderwany od wyników?

Jeśli coś robisz – piszesz, uprawiasz sport, wygłaszasz przemówienie itp. – możesz naprawdę stawiać przeszkody na swój sposób, przywiązując się do określonego wyniku.

Kiedy nadchodzi czas gry, kiedy jesteś na boisku, nie przywiązuj się do wyniku. Albo będziesz się denerwować i grzebać. To jest dla ciebie, gdy grasz. W międzyczasie możesz pomyśleć o swoich celach i możliwych wynikach.

Ale kiedy grasz / blogujesz / pracujesz / masz jakąś interakcję społeczną itp. Bądź obecny i nie przywiązuj się do wyniku. Po prostu skup się na tym, co jest przed tobą.

Sprawy staną się łatwiejsze. Poczujesz się lżejszy i bardziej skoncentrowany. Stworzysz dla siebie mniej wewnętrznego niepokoju i presji. I będziesz działać lepiej, ponieważ skupiasz się na tym, co jest tuż przed tobą i nie obciążasz się wieloma wyobrażonymi lub rzeczywistymi oczekiwaniami ze strony innych ludzi i stworzonym przez siebie negatywizmem.

6. Czy ktoś na planecie ma teraz gorzej ode mnie?

Kiedy utknąłem na skupianiu się na negatywach, kiedy czuję się ofiarą i że coś jest przeciwko mnie, zadaję sobie to pytanie.

Odpowiedź może nie skutkować pozytywnymi myślami, ale z pewnością może dość szybko wywołać nieco dziecinną postawę „biedny, biedny ja…”. Rozumiem, że mam w życiu wiele do wdzięczności.

To pytanie zmienia moją perspektywę z wąskiej, egocentrycznej na znacznie szerszą. Pomaga mi to rozjaśnić moją sytuację. Po zmianie perspektywy zazwyczaj zadaję inne pytanie, takie jak:

Jaka jest ukryta szansa w tej sytuacji?

Jest to bardzo pomocne w skupieniu się na rozwiązaniu problemu lub wydobyciu czegoś dobrego z obecnej sytuacji. Zamiast zadawać sobie pytanie „dlaczego?” w kółko, skupiając się w ten sposób na negatywach i sprawiając, że czujesz się coraz gorzej.