Eric Goldschein o pisaniu finansów, grillowaniu i personach kupujących (pytania i odpowiedzi)

Opublikowany: 2019-08-28

Content Crafters to seria wywiadów, w której dekonstruujemy narzędzia, wskazówki i taktyki, których używają najlepsi blogerzy, aby wykonać tak wiele pracy. odejdziesz w ciągu zaledwie kilku minut z praktycznymi daniami na wynos, które możesz wypróbować od razu. Zanurzmy się!

Eric Goldschein jest redaktorem i pisarzem w Fundera, rynku rozwiązań finansowych dla małych firm, takich jak pożyczki dla małych firm. Zajmuje się przedsiębiorczością, trendami w małym biznesie, finansami i marketingiem.

Jest także niezależnym pisarzem i redaktorem, zwykle poruszającym tematy takie jak podróże i kultura w tej pracy.

W swojej codziennej pracy tworzy treści, które są przyjazne SEO i obejmują partnerstwa treści dla Fundera, a także pisze o przedsiębiorczości, trendach w małych firmach, marketingu cyfrowym i finansach.

Posiada tytuł licencjata z historii i pisania po angielsku (ze szczególnym uwzględnieniem kreatywnej literatury faktu) na Uniwersytecie w Pittsburghu.

Wcześniej pełnił funkcje redaktora zarządzającego w SportsGrid.com, pełnił funkcję głównego scenarzysty w Cutler Group PR oraz był redaktorem i reporterem w Brooklyn Daily Edge. Pisał także dla Business Insidera.

Erica można znaleźć na jego stronie internetowej lub na Twitterze pod adresem @ericgoldschein.

Eric Goldschein strzał w głowę 1 1

Jak trafiłeś do content marketingu? Jaka jest twoja historia pochodzenia?

Swoją karierę pisarską rozpocząłem od strony mediów cyfrowych, pisząc dla takich miejsc jak Business Insider.

Po kilku latach zacząłem od czasu do czasu brać udział w content marketingu – pisząc posty na blogu i kopie biuletynów e-mailowych dla małych firm. W tym czasie mieszkałem w Atlancie, gdzie koszty życia były tak niskie, że zdecydowałem, że mogę pracować jako freelancer na tych koncertach.

Na początku myślałem, że moje prace związane z content marketingiem będą moją pracą poboczną, podczas gdy czekałem, aż moja kariera pisania czasopism i pisania podróżniczego rozkwitnie. Okazuje się, że publikowanie w GQ jest o wiele trudniejsze niż publikowanie postów na blogach małych firm i pisanie studiów przypadku. Wkrótce content marketing zajął większość mojego czasu pracy.

Kiedy zdecydowałem się poszukać pracy na pełen etat, zostałem zatrudniony przez Funderę (gdzie wcześniej pracowałem jako freelancer przez ponad rok) jako piszący dla zespołu marketingowego. Wtedy zdałem sobie sprawę, że zdobyłem sporo doświadczenia w zakresie content marketingu i tak naprawdę jestem content marketingowcem. Stało się to organicznie i powoli, ale oto jestem.

Fundera
Źródło obrazu

Czy jest coś szczególnego w Twoim pochodzeniu, osobowości lub zestawie umiejętności, co czyni Cię świetnym content marketingowcem?

Całe życie byłem pisarzem. To moje jedyne stałe hobby od dzieciństwa aż do teraz. Studiowałem historię i pisanie po angielsku na studiach – które, choć żartobliwie nazywam je „bezużytecznymi stopniami naukowymi”, ilekroć ktoś pyta, na czym się skończyłem, nauczył mnie jasnego pisania, rzetelnego badania i krytycznego czytania.

Nie wiem, czy można to nazwać zestawem umiejętności, ale jedną z umiejętności, które rozwinąłem w ciągu ostatnich kilku lat, jest umiejętność tworzenia dużej ilości kopii, szybko, z niewielką liczbą błędów.

Brzmi to oczywiste, ale zdałem sobie sprawę, że jest to trudniejsze niż się wydaje.

Przez jakiś czas zajmowałem się cyfrowym nomadą i musiałem skończyć artykuł lub studium przypadku, czekając na autobus w Laosie lub Meksyku, zanim straciłem połączenie Wi-Fi. Musiałem być pewny tego, co miałem oddać — ponieważ mój redaktor/osoba kontaktowa może nie być w stanie się ze mną skontaktować przez kilka dni później. W zasadzie stałem się moim własnym redaktorem kopii.

element5 cyfrowy uE2T1tCFsn8 unsplash

Te posty na blogu dworca autobusowego nie wydawały mi się wtedy efektowne, ale patrząc wstecz widzę, że nauczyły mnie dobrze pisać pod przymusem.

Jakie jest wyjątkowe wyzwanie w pracy nad treścią w przestrzeni finansowej?

Dziedzina finansów jest bardzo obciążona liczbami, a liczby te cały czas się zmieniają. Stopy procentowe rosną i spadają lub kontrastują z RRSO lub stopą współczynnika itp. I nie możesz sobie pozwolić na zgubienie przecinka dziesiętnego lub użycie jednego terminu, gdy zamierzasz użyć innego.

Są to informacje, na których polegają właściciele firm, a ich pomyłka oznacza marnowanie czasu i być może kosztowanie ich pieniędzy. To duża odpowiedzialność, która wymaga staranności i cierpliwości podczas dwukrotnego sprawdzania swojej pracy.

m b m ZzOa5G8hSPI unsplash

Gdybyś musiał wyjaśnić komuś spoza przestrzeni treści, co byś powiedział, że jest bardziej satysfakcjonujący lub przyjemniejszy aspekt Twojej pracy w marketingu i edycji treści?

Powiedziałbym, że dwa aspekty mojej pracy są dla mnie bardzo satysfakcjonujące.

Po pierwsze, stale uczę się nowych dziedzin, narzędzi i trendów. Duża część mojej pracy to po prostu czytanie i wyszukiwanie, więc wiem o wiele więcej o takich rzeczach, jak finansowanie społecznościowe, zarządzanie łańcuchem dostaw i bramki płatnicze, niż kiedykolwiek myślałem.

Po drugie, zarabiam na życie pisaniem. Bardzo wierzę w ideę, że praktyka czyni mistrza, a moja codzienna rutyna polegająca na przyjmowaniu pojęć, takich jak, powiedzmy, zarządzanie łańcuchem dostaw, i sprawianie, by były czytelne i interesujące dla innych ludzi, jest częścią mojego długoterminowego celu, jakim jest stanie się lepszy pisarz.

Jak myślisz, jakie umiejętności są najbardziej niedoceniane przez content marketerów? Czy znasz jakieś sposoby uczenia się lub doskonalenia tych umiejętności?

Wywiad.

Dobra rozmowa kwalifikacyjna to niezwykle przydatna umiejętność dla każdego pisarza, a każdy, kto musi to robić często, może powiedzieć, że nie jest to tak łatwe, jak zadawanie pytań. Musisz wiedzieć, czego nie wiesz, a następnie musisz wymyślić, jak wyciągnąć te informacje ze źródła bez marnowania czasu i swojego.

Steve Halama NPKk 3ZK2DY unsplash

Za każdym razem, gdy przeprowadzam wywiad z dobrze poinformowanym źródłem artykułu, artykuł, który piszę, nabiera niuansów i głębi, których nie można uzyskać po prostu przepisywania prac innych osób na ten temat. Korzystanie z platform takich jak HARO (Help a Reporter Out) jest ogromne, a przeprowadzanie wywiadów z osobami, z którymi się łączysz, to świetny sposób na nawiązywanie kontaktów, a także dodawanie przydatnych treści do tego, co piszesz.

Sposobem na poprawę jest robienie tego dużo i studiowanie pracy świetnych ankieterów, takich jak Terry Gross i Nardwuar.

Jakość a ilość w content marketingu? Jakie jest twoje zdanie?

Myślę, że oczywistą odpowiedzią jest to, że potrzebujesz obu.

W idealnym świecie napisałbyś wiele naprawdę dobrych i naprawdę długich artykułów, które przemawiają do czytelników i do Google.

Jeśli wybierasz jedną, odpowiedzią jest jakość.

Podkreślam „treściową” część „marketingu treści” w mojej roli i myślę, że jeśli artykuł jest napędzany SEO, a nie redakcyjnym, czytelnicy mogą to powiedzieć i odejdą. Wolałbym być znany jako pisarz, który tworzy ciekawe artykuły, które prowadzą do świetnego czasu na stronie, niż pisarz, który masowo produkuje ryzy zoptymalizowanej kopii.

Myślę, że w końcu AI będzie w stanie zrobić to drugie. Ta pierwsza to bardzo ludzka umiejętność.

Czy są jakieś taktyki w marketingu treści, które Twoim zdaniem są przeceniane lub przestarzałe?

Myślę, że trochę słabnie blask influencer marketingu.

Marki i firmy zdają sobie sprawę, że nie można po prostu rzucić pieniędzy na „influencera” (termin, który z dnia na dzień staje się coraz bardziej niejasny, teraz, gdy każdy, kto ma więcej niż kilka tysięcy obserwujących, jest najwyraźniej influencerem) i uzyskać dostęp do i adoracja ich publiczności.

Jedną rzeczą jest z kimś współpracować i stworzyć serię lub przemyślaną kolekcję treści, które przemawiają do czytelnictwa lub oglądalności tej osoby, ale zbyt często firmy traktują tych wpływowych osób jak tańsze, jednoosobowe firmy reklamowe.

Stracimy zaufanie ludzi, jeśli będziemy się do nich zwracać w ten sposób.

I odwrotnie, jakie nowe taktyki lub zagrania są niewykorzystane lub zaskakująco skuteczne?

Myślę, że poświęcenie czasu na stworzenie i wykorzystanie person kupujących jest mądre i chociaż widzę wiele treści na temat tego, jak to zrobić, rzadko widuję lub słyszę o firmach angażujących się w tę praktykę.

Dzięki temu możesz krytycznie zastanowić się, kim są Twoi odbiorcy i dlaczego mogą zwracać na Ciebie uwagę.

Te informacje są również czymś, co możesz udostępniać w całej firmie, w tym sprzedaży i operacjach.

Gdybyś nie zajmował się content marketingiem, co byś robił?

Realistycznie nadal byłbym po stronie mediów cyfrowych, próbując dowiedzieć się, czy dziennikarstwo jest nadal opłacalną ścieżką kariery.

Albo to, albo otworzyłbym kombinowany sklep rowerowy-kawiarnię-miejsce na grilla. Nowy Jork ma wiele pierwszych dwóch rzeczy, ale nasza scena BBQ jest okropna i może mogę to zmienić.

kamień jacob OGUAm5YUoyc unsplash

co Cię inspiruje? Kogo obserwujesz? Jak wpadasz na nowe pomysły na posty na blogu, kampanie, taktyki itp.?

Jest kilka biuletynów, które w sposób, który bardzo sobie cenię, stanowią syntezę nowości i trendów: Morning Brew jest świetny do czytania rynku; Next Draft to świetny, uniwersalny biuletyn.

Oba są doskonałymi przykładami pisania dobrych, angażujących biuletynów.

A codzienna aktualizacja Setha Godina to zabawna odrobina kreatywności, która pomaga mi myśleć inaczej o pisaniu, marketingu, biznesie, a czasem o życiu.

Chcę również pozdrowić Yuvala Rechtera i First Media na LinkedIn za ich filmy. Yuval to rozważny twórca treści i udostępniający treści na platformie, która odnotowuje gwałtowny wzrost marketingu treści i budowania marki. Oglądam filmy First Media z nabożeństwem i uważam, że robią świetną robotę.

Jeśli chodzi o nowe pomysły na posty i taktyki, mogę być stronniczy, ale zespół, z którym pracuję w Funderze, jest niezmiernie pomocny.

Nasz zespół SEO podpowiada mi, jakie terminy i tematy zyskałyby największą popularność w wyszukiwaniu, a nasz zespół ds. treści publikuje tak wiele treści na tak wiele tematów, że zawsze używam ich jako zasobu i inspiracji. Dowiedziałem się o finansach małych firm i prawie wszystkiego, o czym piszę, czytając Ledger.

Daj mi trzy wskazówki, jak ulepszyć moje pisanie? A raczej trzy wskazówki, które każdy może wykorzystać, aby lepiej pisać.

1. Pisz cały czas

Przepraszam za oczywistą wskazówkę, ale to prawda. Tak jak powiedziałem powyżej, myślę, że jestem „dobry” (na tyle dobry, że zostałem do tego zatrudniony, a Wordable przeprowadza ze mną wywiad) w tego rodzaju pisaniu, ponieważ napisałem setki postów na blogu i biuletyny e-mailowe oraz studia przypadków na lat. Pisząc, musisz iść schodami, a nie ruchomymi schodami.

2. Narzucaj sobie terminy

Narzucanie sobie ograniczeń — zwłaszcza czasowych — pomaga skupić się i być kreatywnym. Jeśli mam tylko kilka godzin na dokończenie czegoś, to pracuję nad tym dużo ciężej i pilniej niż gdybym miał tydzień. Daje mi to również dodatkowy czas na korektę, edycję i wprowadzenie zmian strukturalnych, jeśli zajdzie taka potrzeba, zanim praca będzie gotowa.

3. Korzystaj z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, takich jak Grammarly i Hemingway

Prawie każdy artykuł, który teraz piszę, wyświetlam w Grammarly i aplikacji Hemingway — pierwszy służy do poprawiania pisowni i gramatyki, a drugi do identyfikowania obcych przysłówków, niepotrzebnego języka i strony biernej. W końcu będziesz lepszy w łapaniu tych rzeczy sam, ale zawsze warto mieć dodatkową parę oczu na swoim piśmie, nawet jeśli tak naprawdę nie są to oczy.

Zaoszczędziłem 2 godziny, przesyłając ten post z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable. Spróbuj sam tutaj.

obsługiwane przez Typeform