Molly St. Louis o prezentowaniu dziennikarzy i tworzeniu idealnej historii (pytania i odpowiedzi)
Opublikowany: 2019-09-03Content Crafters to seria wywiadów, w której dekonstruujemy narzędzia, wskazówki i taktyki, których używają najlepsi blogerzy, aby wykonać tak wiele pracy. odejdziesz w ciągu zaledwie kilku minut z praktycznymi daniami na wynos, które możesz wypróbować od razu. Zanurzmy się!
Molly St. Louis jest doświadczoną pisarką, redaktorką i dyrektorką ds. komunikacji z ponad piętnastoletnim doświadczeniem w mediach, które obejmuje telewizję, scenę, internet i radio, w tym magazyn Forbes, Inc., Yahoo!, National Geographic, The Today Show, Dr Oz, Good Morning America i Adweek.
Obecnie jest starszym dyrektorem ds. marketingu (media / komunikacja) w Yapstone i producentem Platform Players, podcastu, który gloryfikuje burzliwe i ekscytujące doświadczenia pionierów rynku, wykorzystując unikalne esencje ich osobistych historii i znajdując sedno ich strategie, taktyki i niezwykłe sposoby myślenia.
Molly jest również autorką w AdWeek, zajmującą się pojawiającymi się technologiami i trendami.
Jej kariera była imponująca, obejmująca public relations, treści i dziennikarstwo.
Tutaj porozmawiamy z nią o jej pochodzeniu, ale też podamy wskazówki dla marketerów, którzy polecają dziennikarzom i nie tylko.
Molly można znaleźć na Twitterze pod adresem @MollStLouis lub na jej stronie internetowej tutaj.

Jak trafiłeś do public relations/pisania/treści marketingu? Jaka jest twoja historia pochodzenia?
Moją pierwszą pracą jako scenarzysty było pisanie reportaży dla kilku producentów filmowych na początku 2000 roku. Moi szefowie myśleli, że mam talent i zachęcali mnie do pisania scenariuszy, ale w tamtym czasie potrzebowałem pracy, która pozwoliłaby szybciej opłacić rachunki. Więc ostatecznie opuściłem produkcję i zostałem dyrektorem marketingu (to niesamowite, jak bardzo podobna produkcja i marketing są do siebie nawzajem).
Przez lata pracowałem jako szef marketingu centrum chirurgii, a lekarze, których reprezentowałem, często widywali swoich kolegów w programach telewizyjnych, takich jak „Lekarze” czy „Dr. Oz. Zapytali mnie, jak ich koledzy z klasy byli „wybierani” do tych możliwości, a oni nie. Nie miałem dobrej odpowiedzi.
Biorąc pod uwagę moje doświadczenie produkcyjne, musiałem założyć, że ci lekarze w telewizji mieli agenta. Dowiedziałem się więc, kto w Hollywood może reprezentować znanych lekarzy i spotkałem się z nim. Cóż, odnieśliśmy sukces, a on uprzejmie zgodził się reprezentować niektórych moich lekarzy, ale poinformował mnie, że możliwości takie jak dr Oz zostały uzyskane przez publicystę, a nie agenta. Nie mam pojęcia!
Zacząłem więc dowiedzieć się, która firma PR reprezentuje lekarzy i ostatecznie ich zatrudniła. Dzięki temu zaprzyjaźniłem się z ludźmi w firmie i ostatecznie opuściłem moje centrum chirurgii i poszedłem do pracy w firmie PR. Pozyskiwanie lekarzy na Dr. Oz, The Doctors, The Today Show itp. było czymś, co robiliśmy każdego dnia i szybko straciło swoją tajemniczość. Moi przyjaciele, publicyści, pokazali mi, jak napisać pitch i zbudować listę mediów.
Moja pierwsza prezentacja zwróciła uwagę magazynu Glamour, Good Housekeeping i Good Morning America. Więc szedłem dalej.
Spędziłem niezliczone godziny czytając moje ulubione strony z wiadomościami i naśladując styl pisania. Potem wysłałem nowe propozycje – tylko tym razem kilku redaktorów skontaktowało się ze mną i zapytało, czy chciałbym zostać z nimi pisarzem. To wtedy zmieniłem kierunek i zacząłem pisać pełne artykuły i pisać dla siebie – głównie pisząc o sprawach, na których mi zależało. Jeden z moich pierwszych utworów został odebrany przez The Huffington Post i stał się popularny. Później zaoferowano mi kolumnę marketingową na temat Inc. i kilka innych publikacji z najwyższej półki.
W końcu poznałam i poślubiłam mojego męża, który jest aktorem. Na jego występy i kręcenie musimy dużo podróżować, więc założyłem własną firmę zajmującą się wirtualnym konsultantem ds. PR / content marketingu, którą zajmuję się z dowolnego miasta, w którym się znajdujemy.
Jak wygląda Twój typowy proces badawczy dotyczący artykułu? Jak poznajesz nowe tematy, zwłaszcza pojawiające się technologie, takie jak sztuczna inteligencja i kryptowaluty?
Dużo czytam i prawie codziennie rozmawiam z wieloma profesjonalistami z różnych branż.
Jeśli zaczynam widzieć / słyszeć wspólne tematy, badam je i często stawiam hipotezę, jaki wpływ będą miały wiadomości. Następnie przeprowadzam wywiady z ekspertami z kosmosu i staram się zadawać pytania, na które zazwyczaj nie ma odpowiedzi w Internecie. Jeśli jest tam coś nowego/ciekawego, piszę o tym.

Poza tym czasami dostaję zadanie od redaktora – w takim przypadku mówi mi, czego muszę się nauczyć / o czym pisać. Tak więc, w przypadku sztucznej inteligencji i kryptowaluty, początkowo postanowiłem się o nich dowiedzieć, ponieważ powiedzieli mi o tym moi redaktorzy – ale potem po prostu kontynuowałem śledzenie wiadomości.

Po zapoznaniu się z obiema stronami medalu (raportowanie i public relations), jaka jest twoja najlepsza rada dotycząca przedstawiania tematów dziennikarzom i blogerom?
Mam kilka:
Poświęć trochę czasu, aby zrozumieć ludzi, do których się proponujesz i o czym piszą.
Połowa głosów, które otrzymuję, nie dotyczy mojej kolumny. Aby było bardziej jasne, tak wielu pisarzy musi trzymać się bardzo konkretnego „pasa do pływania”.
Na przykład twoja baza danych PR może powiedzieć, że konkretny dziennikarz pisze o „marketingu” – ale jeśli spojrzysz na jego kolumnę, może się okazać, że faktycznie pisze o „marketingu dla sklepów stacjonarnych”.
Tak więc, gdybyś wysłał mu ofertę marketingową eCommerce, byłoby to całkowicie nieistotne – i może cię odstawić na wszystkie przyszłe oferty.
Nie bądź leniwy ze swoimi wątkami fabularnymi.

Jeśli możesz znaleźć prawie identyczną historię w Internecie, nie przedstawiaj jej. Znajdź interesujący punkt widzenia, który będzie odpowiedni zarówno dla Twojego klienta, jak i dziennikarza. nigdy nie przestawaj szturchać i szturchać historii, dopóki nie wyciśniesz każdego możliwego kąta. Może się okazać, że skupienie inspiruje większą kreatywność.
Używaj atrakcyjnych danych, gdy tylko jest to możliwe.
Bądź odważny i nie przepraszaj za kontakt.
Pisarze CHCĄ usłyszeć Twoje najlepsze historie, więc pomyśl o tym jako o procesie współpracy.
Jaki jest największy błąd, który nieustannie popełniają marketerzy podczas prezentowania artykułów?
Powiedziałbym, że największym błędem jest brak czasu na sformułowanie jasnego punktu widzenia lub opinii. Na przykład marketerzy często wysyłają mi e-maile z niejasnymi propozycjami, które mówią takie rzeczy jak: „Czy chcesz przeprowadzić wywiad z dyrektorem generalnym X o tym, jak jej firma się rozwija?”
Dość często nigdy nie słyszałem o firmie ani o prezesie, a liczby są bardzo nieuchwytne. Więc muszę założyć, że nie ma tam żadnej historii i przejdę do czegoś bardziej konkretnego.
Marketerzy mają mnóstwo konkurencji. Pisarze dostają dziesiątki, jeśli nie setki propozycji tygodniowo, więc historia musi być dobra i konkretna.
Jeśli chodzi o rozwój kariery, jakie błędy popełniają młodzi marketerzy (a także pisarze), próbując wytyczyć sobie ścieżkę?
Myślę, że największym błędem, jeśli chodzi o rozwój kariery, jest nie wykorzystywanie wszystkich dostępnych możliwości w celu znalezienia najlepszej ścieżki. Skąd wiesz, co naprawdę lubisz (lub czego nie lubisz), dopóki tego nie spróbujesz?
Ponadto młodzi pisarze i marketerzy, z którymi pracowałem, którzy odnoszą największe sukcesy, nieustannie starają się być lepsi. Uczą się z absolutnie każdego doświadczenia i budują trwałe relacje.

Źródło obrazu
Czy masz jakieś silne przekonania dotyczące strategii treści, które są sprzeczne z typową narracją branżową? Innymi słowy, jaka jest twoja silna opinia na temat treści, którymi nie dzieli się wielu innych?
Nie sądzę, żeby to było zbyt sprzeczne, ale mam silne przekonanie, że każdy znajdzie publiczność.
Pisarze nigdy nie powinni rozwadniać tego, co naprawdę chcą powiedzieć, z obawy, że nie zadowolą wszystkich. Nie będziesz. Napisz, co naprawdę masz na myśli i nie bój się wchodzić głębiej.
W ten sposób znajdujesz swoją prawdziwą publiczność.
Jak myślisz, jakie umiejętności są najbardziej niedoceniane dla content marketerów i pisarzy? Czy znasz jakieś sposoby uczenia się lub doskonalenia tych umiejętności?
Często widzę młodych pisarzy lub nowych pisarzy, którzy piszą w sposób wzniosły, aby brzmieć bardziej wiarygodnie. Nie ma takiej potrzeby. Po prostu mów prawdę, podaj fakty i bądź przekonujący!
Jeśli piszesz dla określonej firmy lub publikacji z konkretnymi wytycznymi dotyczącymi tonu, tak, musisz ich przestrzegać – ale miejmy nadzieję, że firma lub publikacja wypracowały prawdziwy ton, który rezonuje.
Jeśli piszesz jako siebie, bądź bez skrupułów sobą i niczego nie rozwadniaj. Twoi widzowie mogą dostrzec bzdury z odległości mili i tak naprawdę nie będą się z Tobą kontaktować.
Jedna sztuczka, której używam, aby upewnić się, że trzymam to w rzeczywistości, czytając artykuł na głos. Jeśli potykam się o frazy lub czuję się dziwnie mówiąc coś – zmieniam to na coś, co faktycznie wyszłoby z moich ust.
Jaka część Twojego wykształcenia, osobowości, doświadczenia lub zestawu umiejętności sprawia, że jesteś szczególnie skutecznym specjalistą od marketingu treści?
Mam doświadczenie aktorskie, które ogromnie pomogło mi jako marketerowi, ponieważ nauczyło mnie głębokiego słuchania.
Kiedy grasz w sztuce, ważne jest, aby słuchać drugiej postaci tak, jakbyś po raz pierwszy słyszał, jak mówią to, co mówią – nawet jeśli ty (aktor) słyszałeś sto linijek czasy. Wydaje mi się, że to ćwiczenie naprawdę zapadło mi w pamięć, a mój wczesny sukces w marketingu przypisuję słuchaniu klienta.
Czasami, słuchając, uświadamiałem sobie, że nie sprzedajemy im niczego, czego chcą lub potrzebują. Tak więc naprawdę zrozumiałem, co mówili i odpowiednio dostosowałem produkt i przesłanie. To samo można powiedzieć o pisaniu. O czym Twoi odbiorcy chcą z Tobą porozmawiać?
Gdybyś nie pracował w marketingu cyfrowym, co byś robił?
Myślę, że prawdopodobnie zajmowałbym się produkcją telewizji „edutainment”. Uwielbiam programy typu Brain Games, które polegają na uczeniu się / doskonaleniu.
co Cię inspiruje? Kogo obserwujesz? Jak wpadasz na nowe pomysły na posty na blogu, kampanie, taktyki itp.?
Inspirują mnie historie o przedsiębiorczości. Uwielbiam innowacje i ludzi, którzy je popychają, dlatego często śledzę ludzi, którzy są w okopach i opisuję ich historie.
Daj mi trzy wskazówki, jak ulepszyć moje pisanie? A raczej trzy wskazówki, które każdy może wykorzystać, aby lepiej pisać.
1. Zakładając, że nie piszesz w dzienniku, który tylko ty zobaczysz, zrozumiesz, dla kogo piszesz i rozwiniesz miłość do tej publiczności.
Zrozum ich dziwactwa, pasje, lęki i inspiracje, tak jak przyjaciel. Relacja z odbiorcami sprawi, że Twoja praca będzie bardziej konkretna (i głębiej wybrzmiewa).
2. Nigdy nie oszczędzaj na konfiguracji.
Aby Twoje elementy działały, musisz je skonfigurować tak, aby odniosły sukces. Dlatego Twoje pierwsze dwa akapity są kluczowe. Poświęć trochę czasu na namalowanie obrazu, aby Twoje punkty miały największy wpływ.
3. Baw się rytmami.
Posiadanie wszystkich krótkich zdań lub długich akapitów może być nieco przewidywalne. Trzymaj czytelników w napięciu, traktując swoje słowa dynamiką muzyki.
Zaoszczędziłem 3 godziny, przesyłając ten post z Dokumentów Google do WordPress za pomocą Wordable. Spróbuj tutaj.
